carmelax
29.10.10, 10:47
Z moich ostatnich doświadczeń jak i z relacji matek , również na forach stwierdzam że jest jakaś plaga leniwych i wygodnickich nauczycieli. Mam dziecko w I klasie szkoły podstawowej i na świetlicy usłyszałam ostatnio od kobiety kiedy moge na swietlice dziecko przyprowadzac , kiedy jej byłoby wygodniej.Myslalam ze z siebie wyjdę i stanę obok , to jest jakas kpina???
Nauczycielki 13 pazdziernika skróciły lekcje , 14 nie było lekcji , 15 do kina kto chce. 3 dni laby bo dzien nauczyciela. Matki mające dzieci z orzeczeniem ( klasa integracyjna ) twierdzą ze panie nakazały przyprowadzac dzieci jedynie na 2 lub 3 godziny lekcyjne ( klasa liczy 16 dzieci i są tam dwie nauczycielki ) Zrozumiałe ze kazdy chce sobie zrobić dobrze ale sorry jak słysze teksty jaka ta grupa zawodowa wyjątkowa i jak ją trzeba wspierać , gdy słysze jak Tusk grzmi że podwyzki dla nauczycieli są priorytetem , słysze jęki jacy to oni biedni jednoczesnie widząc ten ogrom lenistwa to mam ochotę się puścić pawia.