nie wiem jak....

02.11.10, 12:42
...powiedzcie mi jak bo ja nie wiem!!!!!!!!!!!
szukalam odpowiedzi na dreczace mnie pytanie dotyczace mojego dziecka znalazlam tutaj, wasze wypowiedzi sa bardzo pomocne - dziekismileALE tak sie zastanawiam...
jest tu kilka mam ktore radza, oceniaja, podpowiadaja itp.... kiedy wy macie czas wychowywac swoje dzieci?
sa tu mamy ktorych pierwszy wpis ok 8 rano ostatni ok 23(kilkanascie w ciagu dnia).
tak sie zastanawiam... kiedy i jak wychowujecie swoje pociechy?
moze to ze mna jest cos nie tak? ja nie mam czasu siedziec przed komputerem, karmie, zabawiam, sprzatam, gotuje, piore, wychodze na spacery, zakupy... nie mam czasu!
powiedzcie jak to mozliwe?

    • ma_niusia Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 12:47
      Ja mogę za siebie odpowiedzieć tylko.
      Od rana nudzę się w pracy, a swoje muszę odsiedzieć więc do 16 piszę z pracy smile
      Wieczorem po położeniu Synka spać nastawiam obiad na następny dzień, nastawiam pranie, a w międzyczasie czasami jeszcze zerkam na forum.

      Wcześniej, zanim wróciłam do pracy, miałam odpalony na stałe komp z internetem i jak Synek przysypiał czy grzecznie się sam bawił (przez 5 minut) mogłam coś przeczytać napisać.

      Jestem samotną matką, uważam, że dobrze zorganizowaną, poza pracą mam czas na sprzątanie, pranie, gotowanie (dla alergika na specjalnych dietach), zakupy, spotkania ze znajomymi (mamuśkami - w parku, z dziećmi, a więc jest to czas spędzony z dzieckiem, ale na przykład szalejącym na placu zabaw) i różne inne rzeczy. Forum traktuje jako trochę rozrywkę, trochę poradnik, trochę tez miło mi kiedy mogę komuś pomóc, pocieszyć, mając już pewne doświadczenia za sobą.

      Da radę, naprawdę smile
      • jaktorobisz Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 12:51
        supermamuskasmile
        dobrze jest miec taka prace gdzie nie trzeba pracowac;p nie kazdy ma takie szczescie
        • mapsik Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 13:01
          w moim przypadku dużo daje praca na zmiany i dodatkowo teraz dzieci w przedszkolu... smile
        • dziub_dziubasek Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 13:02
          Zwykle w pracy nie ma tak, że masz zapierdziel od 8 do 16. Są chwile oddechu i wtedy piszemy z pracy. W domu zwykle komp jest włączony (bajki dla dzieciaków, praca męża, TV nie mamy) i po prostu piszę "z doskoku" jak mam chwilkę, ze moje dzieciaki bawią się same.
          A dzisiaj piszę ile wlezie, bo na zwolnieniu jestem, a dzieci wyslalam do przedszkola i żłobka smile
        • mumi7 Re: nie wiem jak.... 04.11.10, 07:48
          Widac po Twojej wypowiedzi, jak różnie ludzie podchodza do pracy. Ja, nudząc sie w pracy dłużej niż jeden dzień, szybko poszukałabym innej - wyzwania i własny rozwój to dla mnie podstawa. No, chhba że dziecko nie śpi wcale w nocy - wtedy mam ochotę iśc spacwink Ale to nie zdarza sie często. Wychodze z założenia, że skoro przychodze do pracy, to powinnam się czegoś dobrze anuczyc i dobrze to opanować, a przy tym sama sie rozwijać.
          PS. Pisze to z pracy przy kawiewink, która zresztą zaraz odkładam na bok i zagłębiam się w meandry prawawink
    • kasiulka_26 Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 13:02
      ja też z pracy piszę, ale ciiii wink
      • ciociacesia cii :) 02.11.10, 15:43
        ja tez. i z domu gdzie komputer jest na stale właczony w razie gdyby z pracy dzwonili zeby od razu dzialac a nie czekac az sie bestia uruchomi
    • semi-dolce Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 13:07
      Widzisz, ja robię wszystko co i ty, a dodatkowo pracuję - w domu przy kompie (piszę) i zawsze mam chwilę na rozrywkę - czyli przejrzenie kilku stron, w tym forum. Na 6 godzin dziennie młody idzie do żłoba - nie codziennie jednak, bo sa dni, kiedy zostawiam go w domu, bo taka mam ochotę. Nie mam problemu by usiąść przy kompie, kiedy dziecko jest obok. I spędzam sporo czasu z synem i duzo rzeczy razem robimy. Pierze u mnie pralka, zmywa zmywarka, gotuje sie samo po włożeniu do garnka a młody je samodzielnie, więc karmic nie trzeba. Dodatkowo w sprzataniu, rozwieszaniu prania, odkurzaniu itd towarzyszy mi syn i robimy to razem. Czasu mi na nic nie brakuje smile
    • erin7 Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 13:08
      Jak sie dobrze zorganizujesz to na wszystko masz czas.
    • zazou1980 Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 13:12
      dla mojej córki mam czas po pracy, czyli tak od 17 do 21 i w weekendy. dużo pomaga mi żłobek i bardzo zaangażowany tatuś.
      określamy granice, pozwalamy dziecku uczestniczyć w domowych obowiązkach, robić z nami zakupy (wkładanie rzeczy do koszyka w markecie, wybieranie warzyw/owoców do kupienia, itp.), przygotowywać posiłki, decydować o niektórych rzeczach, bawimy się z nią oglądamy bajki/książeczki/gazety i tłumaczymy co tam widać, chodzimy na spacery, uczymy zachowań społecznych, okazujemy miłość jej i sobie na wzajem - to wszystko jest wychowywanie...
    • moni_ka30 Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 14:08
      Wg mnie to zalezy od wieku dziecka. Kiedys tez z ledwoscia mialam czas cos tutaj przeczytac. Teraz gdy mlody ma 2l 7mcy moge cos napisac, bo on jest juz bardziej samodzielny.
    • anettchen2306 Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 14:21
      ... hobby niektorych mam? Inne mamy gdy maja wolna chwile to czytaja ksiazke, ogladaja film, maluja, szyja i bozia wie, co tam jeszcze robia ... inne zagladaja tutaj smile
      Sama mam dwojke dzieci (12 lat i 3 lata), dom, prace (3 razy w tygodniu), rodzine. Dom na mojej glowie, sprzatanie i zakupy tez. Starszy w szkole, mlodsza do poludnia w przedszkolu. Babc w poblizu nie mamy. Moje dzieci sa z tych, co potrafia sie zajac same soba, nie potrzebuja notorycznej uwagi. Moja mala wlasnie w tej chwili rysuje, starszy odrabia lekcje. za godzinke idziemy wraz z kilkoma znajomymi mamami i ich pociechami na nasze wspolne cotygodniowe spotkanie. Obiad juz ugotowalam, posprzatalam, przygotowalam papiery na jutro do pracy. Na zakupach tez juz bylam smile Maz w domu bywa ostatnio gosciem: wyjechal przedwczoraj i wroci za 2 tygodnie smile Nie wiem, jak to mozliwe ale czas dla siebie i na prawie-wszystko-inne mialam zawsze. No moze nie przy pierwszym dziecku, bo wtedy czlowiek za duzo przewrazliwiony i zidealizowany byl ... Ale mi przeszlo i chwala za to!
      A jutro popoludniu, w ramach "WYCHOWYWANIA" zabiore dzieci na basen ...
    • latosie Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 14:26
      no najwidoczniej masz czas skoro miałaś kiedy napisać tego posta ... twoje dziecko nigdy samo się nie bawi ?? i czy nie lepiej zająć się na 20-30 minut swoimi sprawami odpuszczając sobie raz sprzątanie ?? myślę,że nikt nie siedzi przed kompem 12 godzin w ciągu dnia ale np ja mam włączony jak jestem w domku i czasem dolatuję do kompa jak dziecko śpi, bawi się samo czy np akurat je obiadek ...
    • lilka69 nie sciemniaj panienko 02.11.10, 14:54
      skoro poczynilas prace detektywa i zauwazylas, ze pierwszy wpis jest o 8 a ostatni o 23 danych nickow to znaczy, ze SAMA musialas poswiecic czas na sledzenie. i ten czas MASZ>
      • mikams75 Re: nie sciemniaj panienko 02.11.10, 16:11
        dokladnie.
        wole napisac posta niz sie bawic w sledczego.
    • monikaa13 Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 16:23
      Wstaję o 6-7, zawoże dziecko do przedszkola na 8, potem nie raz wracam do domu na dwie godzinki (na kompa), nie raz jadę od razu do pracy. Po pracy jadę po dziecko o 16. Dziecko ma chwile wolną, ja siadam na kompa. Potem jakiś obiad i wieczorem trochę na necie.

      Jestem cały dzień na forum ale z przerwami. Mam na to czas i robię to, bo to lubię.
      • szajma Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 18:50
        ostatnio jestem na l4, mały chory, więc mam i po południu czas. zwykle kompa odpalam dopiero wieczorem, jak mały już śpi. na co dzień dużo pracuję (w pracy piszę na forum), mały jest w przedszkolu. jak mam wolne to obowiązkowo wychodzę na kawę do znajomych, zawsze sprzątam całe mieszkanie, puszczam szczurka po domu, żeby się wybiegał. piszę opowiadania fantastyczne, gram na bębnach, czytam książki, studiuję sobie jeszcze... mój syn siedzi mi na kolanach jak siadam do kompa, więc piszę i zaraz odchodzę. a potem znowu zaglądam... to jest fajne. ja lubię tu pisać, to czytać. ale to nie znaczy, że poza netem i forum nie ma mnie wcale. wręcz przeciwnie.
    • joshima Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 21:57
      jaktorobisz napisała:

      > tak sie zastanawiam... kiedy i jak wychowujecie swoje pociechy?
      A czy ty uważasz, że mama to musi nad dzieckiem kokać 24 godziny na dobę? Ja mam czas zajrzeć na forum nawet kilka razy dziennie, ogarnąć dom, ugotować, uprać, poczytać, obejrzeć fajny program albo film i zrealizować szybkie zlecenia jeśli akurat mam klienta.

      Mam też czas pobawić się z dzieckiem jeśli tego potrzebuje, poczytać mu, ubrać, przebrać umyć, pocieszyć, dać jeść i wszystko czego moje dziecko potrzebuje.

      Może mi się trafił taki egzemplarz ale moja półtoraroczna córka umie się bawić samodzielnie a ja nie widzę powodów, żeby jej w takiej zabawie przeszkadzać, więc mam czas na różne rzeczy.
    • my_valenciana Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 23:24
      Odnoszę wrażenie, że trzeba mieć pecha i trafić na wyjątkowo absorbujące dziecko, zeby nie mieć czasu dla siebie. I niestety mnie coś takiego spotkało. Do kompa siadam dopiero kiedy mały śpi. Początek był straszny bo do ok roku nie dawał mi wyjść samej do kuchni czy do łazienki bo wył. Teraz nie ryczy ale jest ciągle przy mnie. Jak idę do kuchni czy do łazienki to on zaraz się zjawia i siada na podłodze, w miejscu gdzie jestem i się tam bawi chwilę - potem na mnie włazi. Włazi na mnie praktycznie od urodzenia, gdyby można było to on nie chodziłby normalnie tylko był noszony. Potem ma mnie tak dosyc, że jak przyjdzie ojciec lub babcia to nie mogę go nawet dotknąć.
      Był czas, kiedy dłużej zajmował się sobą ale to na tyle, zebym mogła zrobic mu posiłek, umyć włosy czy spakować jedzenie na wyjście. Jak tylko zobaczy że nic nie robię, natychmiast jojczy i na mnie włazi. Bawię się z nim, zeby nie było. Mąż bawi się z nim cały czas, jak tylko wróci z pracy aż do wieczora - moje dziecko nie lubi bawić się samo i musiałam nauczyć się z tym żyć - choć czasem dostaję piany na ustach i mam wrażenie, ze sie zaraz uduszę - bo ja z kolei z samotników jestem.
      • szajma Re: nie wiem jak.... 03.11.10, 11:12
        mój też tak miał, że nie odstępował mnie na krok. przez pierwszy rok nie mogłam go zostawić z nikim prócz taty, bo była awantura nie do opisania. teraz ma 3 lata, uwielbia przedszkole, zostaje z każdym kogo zna (z wujkiem, którego widzi raz na dwa tygodnie też zostanie). codzień pyta się czy może iść do przedszkola bo chory akurat jest, jak mówię, że zostaje ze mną, to nie jest uszczęśliwiony wink a zapowiadał się na niezłego mamisynka. wszystko z czasem przychodzi. teraz mam czas i dla niego, i dla siebie, męża, przyjaciół, na pracę studia i jeszcze na hobby. i na forum też.
    • ga-ti Re: nie wiem jak.... 02.11.10, 23:31
      Ja w pracy nie piszę.
      Teraz dzieci już od dawna śpią, męża nie ma, więc ja przed komputerek smile
      Czasem po południu, gdy miśki sie zabawią lub dobranockę oglądają. Czasem przed południem przed pracą, gdy już sprzątnę i obiadek wstawię.
      Takie małe hobby, a na hobby trzeba znaleźć czas wink
    • ciocia_ala Re: nie wiem jak.... 03.11.10, 12:46
      O Boze, a u mnie gary w zlewie!! Jeszcze musze przejechac chalupe odkurzaczem i zlozyc pranie. Schaboszczaki wczorajsze w lodowce. Dziecko w przedszkolu. Ja siedze na forum, ogladam TV i jeszcze czytam w przerwie na reklame ksiazke...

      Aaaa i jeszcze musze przemalowac dwie sciany, ale farba w mezowym aucie wiec zrobie to wieczoram w przerwie na apprentice smile

    • aniasa1 Re: nie wiem jak.... 04.11.10, 00:01
      Bo to super mamuski sa! Zorganizowane, poukladane, przemądrzałe i zazwyczaj wszystko wiedza najlepiej. Tez zauwazylam ze sa mamy baaardzo aktywne w necie juz od forum ciążowego..... Niestety z tymi nickami zazwyczaj kojarzy mi sie tez jad, frustracja, wymądrzanie, wiedza tylko internetowa i zarozumialstwo.

      Ja nie poswiecam nawet 5 minut na kompa jak maluch jest ze mna. Szkoda czasu. Jest tyle fajnych rzeczy do zrobienia rezem ze nawet do glowy mi nie przyjdzie. Wieczorem kiedy On spi, ja przygotowuje sie na nastepny dzien, sprzatam (po kazdym dniu jest bajzel, a przy nim nie mozna posprzatac), gotuje (czuje sie bezpieczniej jak wiem ze nie siegnie do rozgrzanej kuchenki, garnka) prasuje, planuje, rozmawiam z męzem, leze w wannie itp... bo poprostu szkoda mi czasu na szczurzenie w necie. Tutaj zaglądam sporadycznie, bo od dawna nic mądrego tu nie wyczytałam. W kazdym poscie zamiast rad jest jad. I wciaz te same loginy.....
      • agni71 Re: nie wiem jak.... 04.11.10, 08:20
        Tutaj zaglądam sporadycznie, bo od dawna nic mądrego tu nie wyc
        > zytałam. W kazdym poscie zamiast rad jest jad. I wciaz te same loginy.....

        porad życiowych to ja w internecie nie szukam, jesli juz to konkretnych i praktycznych: gdzie promocje,co kupić na prezent itp. Natomiast fora sa dla mnie rozrywką. A czas na nie mam, bo:
        1. nie pracuje zawodowo, więc moje sniadanie może sie przedłuzyć do 10.00
        2. komputer mam włączony cały dzień i przechodząc z kuchni do łazienki mogę sobie podejśc, cos przeczytać, coś dopisać
        3. dziecko najmłodsze ma 4 lata i, o ile nie jest w przedszkolu, to i tak uwielbia sie bawić samo, serio smile
        4. Przy tym wszystkim zdązam: dzieciom rano śniadania uszykować do szkoły, pomóc sie ubrac najmłodszej i dac jej śniadanie, pobawić się z nią, jeśli chce; zrobić obiad, zakupy, odebrac starsze dzieci ze szkoły, dać obiad, wstawić do zmywarki/wyjąc ze zmywarki, zrobic pranie, prasowanie, poogladac TV, pomóc dzieciom przy lekcjach, zrobić kolację, pomóc dzieciom w kapieli, poczytac na dobranoc. I pewnie jeszcze zrobić wiele innych rzeczy, o których zapomniałam wink
        • aniasa1 Re: nie wiem jak.... 05.11.10, 00:21
          Agni to oczywiscie nie moja sprawa ale moim zdaniem jestes uzalezniona od netu - jak piszesz jestes podpieta caly czas. Nie wciskaj mi ze Twoje dziecko uwielbia bawic sie samo i robi tak bo tak chce a nie, ze wie ze i tak mama sie z nim/nią nie pobawi i jest zdane na siebie.... Dzieci ktore ja zanam uwielbiają bawic sie z rodzicami.... A swoja droga to chodzilo raczej o mamy z mlodszymi dziecmi. To zadna sztuka wisiec na kablu jak sie dzieci odprawi do szkoly, przedszkola.. a samemu sie nie pracuje. Ja pewnie wolałabym nie posylac malucha do przedszkola dgybym nie pracowala, zostawic to miejsce mamom naprawde potrezbujacym, coz mialabym stracic? Tylko szczurzenie......
          • agni71 Re: nie wiem jak.... 05.11.10, 11:21
            aniasa1 napisała:

            > Agni to oczywiscie nie moja sprawa ale moim zdaniem jestes uzalezniona od netu
            > - jak piszesz jestes podpieta caly czas.

            Mam właczony komputer cały czas, podobno to niedobrze dla kompa kilka razy w ciągu dnia włączać i wyłączać, ale pewnie ty sie znasz lepiej.

            >Nie wciskaj mi ze Twoje dziecko uwielb
            > ia bawic sie samo i robi tak bo tak chce a nie, ze wie ze i tak mama sie z nim/
            > nią nie pobawi i jest zdane na siebie....

            Fajnie, że ty lepiej znasz moje dziecko niz ja.

            Dzieci ktore ja zanam uwielbiają bawi
            > c sie z rodzicami....

            A ja mam trojke dzieci i każde jest inne, i lubi co innego. A najmlodsza córcia jak nie ma starszych sióstr i nie jest w przedszkolu - bardzo lubi bawic sie sama, po prostu ma taką potrzebę. szkoda, że dla ciebie wszystkie dzieci sa takie same i mają takie same potrzeby....

            > mi. To zadna sztuka wisiec na kablu jak sie dzieci odprawi do szkoly, przedszko
            > la.. a samemu sie nie pracuje.

            A czy ja pisałam gdzies, że to sztuka?

            > Ja pewnie wolałabym nie posylac malucha do przed
            > szkola dgybym nie pracowala, zostawic to miejsce mamom naprawde potrezbujacym,
            > coz mialabym stracic?

            No, jesli ty nie widzisz w przedszkolu nic poza przechowalnią dzieci rodziców, którzy nie maja z nimi co innego zrobić,to nie mamy o czym dyskutować.

            >Tylko szczurzenie......

            Nie rozumiem.
      • jerzozwierza Re: nie wiem jak.... 04.11.10, 08:30
        A ludzie to wilcy... Współczuję widzenia świata. Mnie forum wiele razy pomogło i wciąż pomaga. Jedni widzą wymądrzanie i wiedzę tylko internetową a inni dowiadują się np., jak przy pomocy kawałków chusteczki higienicznej nauczyć dziecko wydmuchiwać nos... i takie tam... Dla Ciebie może nieciekawe i niezbyt mądre- no bo w końcu dmuchanie nosa... mało fascynujące...wink- może masz wiedzę "prawdziwą', nie internetową... Ciekawe, że widzisz u innych jad, a pisanie na forum nazywasz "szczurzeniem'... Przykre i niesmaczne to było.
        • aniasa1 Re: nie wiem jak.... 05.11.10, 00:30
          Alez skądże! Dmuchanie nosa jak najbardziej jest dla mnie na czasie. Tylko ze gdybym zalozyla tutaj taki watek to najpierw opluto by mnie tysiac razy, potem przeanalizowano moja osobowosc, podwazono czy jestem dobra matka i w najlepszym razie przy 30 wpisie doczytalabym ze jest fajny sposob..... Dlatego wole zapytac znajomych a nie trzaskac w klawisze...
          Ja nie mam problemu relacjami, nie o tym pisalam. Stwierdzilam tylko ze te mamy ktore sa tu od dawna i sa aktywne 24 /dobe zazwyczaj sa zlosliwe i chca wszystkich wychowywac. Ot, tyle. Ale oczywiscie uderz w stol.......... Juz byl atak. A jakze!
      • szajma Re: nie wiem jak.... 04.11.10, 15:12
        przeszkadza ci jad lejący się z postów, a w całym tym wątku ty najbardziej jadem ociekasz. to jest dopiero zabawne.
        jestem uzależniona od netu, moje dziecko całymi dniami siedzi samo, głodne i pozbawione uwagi a ja nie mogę oderwać oczu od kompa. !!!???
        tak nas widzisz???
        • latosie Re: nie wiem jak.... 04.11.10, 18:29
          hehe ... no a jak .... nasze dzieci siedzą brudne, głodne , zaniedbane ... drą się w niebogłosy a My .. wyrodne matki .... nic ... TYLKO forum internetowe smile
        • aniasa1 Re: nie wiem jak.... 05.11.10, 00:36
          NIe pisalam nic o o glodzie, brudzie...... Poluzuj szelki. Wasze dzieci Wasz problem. Pisalam raczej o tym ze stale bywalczynie opanowaly sztukę pouczania i wymądrzania do perfekcji. Ze malo kiedy mozna przeczytac porade. Ze to forum nie powino byc workiem treningowym dla wielu, a wymianą wiedzy. Ale mialam na mysli wlasnie takie osoby jak Ty. Atak! Zabic! Wyrwac chwasta! buuuu
          Dlatego dlugo tu znowu nie zajrze. Pozdrawiam
          • jerzozwierza Re: nie wiem jak.... 05.11.10, 08:09
            "Alez skądże! Dmuchanie nosa jak najbardziej jest dla mnie na czasie. Tylko ze gdybym zalozyla tutaj taki watek to najpierw opluto by mnie tysiac razy, potem przeanalizowano moja osobowosc, podwazono czy jestem dobra matka i w najlepszym razie przy 30 wpisie doczytalabym ze jest fajny sposob....."- Nie wiem, dlaczego tak uważasz. Niedawno był taki wątek i nikogo nie analizowano ani nie opluwano. Może po prostu masz taką wizję świata, że Ci się wydaje, że cokolwiek napiszesz, zostaniesz zaatakowana. Nie zdajesz sobie sprawy z tego, że piszesz agresywnie i z jadem. Mamy takiego pana w naszym życiu politycznym, który atakuje wszystkich dookoła z nienawiścią, po czym krzyczy, że jest wobec niego prowadzona kampania nienawiści- rozumiesz? Agresja, jaka Cię w życiu spotyka jest tylko reakcją na Twoją agresję.
          • szajma Re: nie wiem jak.... 05.11.10, 10:03
            napisałabym, że całe szczęście, ale zaraz nazwiesz mnie szczuremwink a te bardzo lubię, mamy nawet w klatce jednego. ma na imię śmieszna i jest urocza.
            widać nie dokładnie czytasz moje posty, bo ja nikogo poza tobą jeszcze tu nie zaatakowałam, może raz leneczkaz właśnie za to, że nie była miła. ale nie będę przez nią się obrażać i nie zaglądać na forum, tym bardziej, że przekaz niech każdy ma jaki ma. każdy daje tu coś od siebie, i ja i leneczkaz (jej osobiście zawdzięczam wiele sensownych porad) i inne mamy. a jak tego nie widzisz, to twój problem.
    • pagaa Re: nie wiem jak.... 04.11.10, 06:53
      tongue_out ja też z pracywink
      • katrina73 Re: nie wiem jak.... 04.11.10, 18:11
        ja też najczęściej z pracy jak jest chwila oddechu wink
        https://www.suwaczki.com/tickers/zem3j44jc9z019o2.png
    • czaarodziejka Re: nie wiem jak.... 04.11.10, 19:04
      Ja "karmię, zabawiam, sprzatąm, gotuje, piorę, wychodzę na spacery, zakupy..." Jestem też w 5 miesiącu ciąży i trochę mnie bawi to pytaniebig_grin Właśnie robiłam przelew za zakupy na allegro (ubranka dla dziecka,15 miesięcy). Skąd ten czas? No teraz tata daje małej kolacje. O 20 mała będzie spać.Wtedy poprasuję.Potem (jak dotrwam) obejrzę dr Housa w tvsmile Jak nie to sobie nagrywam.Wstaję po 5,bo do pracy idę.Zakupy robię szybko po pracy.Nawet makijaż czasem zdążę w pracy zrobić. Naprawdę,jest dużo sposobów.I do tego jestem ciągle zmęczona,ale to normalne w tym stanie.I szczęśliwa rodzinnym życiem.
    • zebra12 Re: nie wiem jak.... 04.11.10, 19:28
      A ja mam dzieci w szkole i przedszkolu. Czasem piszę coś z pracy, jak mam czas. W domu cos się skrobnie z doskoku i oto wychodzi wpis co 3 godzinki smile
    • karro80 Re: nie wiem jak.... 04.11.10, 20:01
      hehe akurat na tym forum to jestem rzadko, na innych bywam(i nie tylko)jednak dość dużo, ale kurka albo mam dobrą organizację albo co bo od początku czas na kompa był, mimo dziecięcia wymagającego rehabilitacji i dosć duzo uwagi w róznorakim sensie... nawet hobby znalazłam po urodzeniu dziecia - a w zasadzie do pomocy to nikogo nie mam, mąż baardzo duzo pracuje, ja leń jestem-żadna super -hiper matka polka, co to o 6 rano wstaje i poparuje z błogim uśmiechem na twarzy aż jej pociecha oczęta otowrzywink(sorry wnerwiają mnie reklamy bobowitywink), pospać lubię...nie wiem chyba doba czasem jest gumowa.

      Nie pracuję zawodowo w sensie pozadomowym.
    • ola_mi Re: nie wiem jak.... 05.11.10, 12:24
      karmię jak dziecko jest głodne, sprzątam zawsze z rana, obiad gotuje wieczorem dnia poprzedniego, jak mąz z pracy wróci, bawie się z dzieckiem jak tylko ma na to ochote
      pisze na forum jak starszak sam chce sie bawić, a młode spi, zabawiam młode jak marudzi, jak spokojie zajmuje sie sobą to mu nie przeszkadzam

      mam dwójke dzieci: 8 tygodni i prawie 4 latka


Pełna wersja