Plotkara jestem

03.11.10, 22:19
Po wielu latach jawnego pogardzania plotkującymi ciotkami z przerażeniem stwierdziłam, że sama bardzo chętnie plotkuję.

I odkryłam kolejną oczywistą oczywistość.
Najlepiej obrabia się osoby trzymające swoje życie w sekrecie. Ci którzy sami się przyznali nie mają aż tak dorobionych d.up. W związku z tym bardziej oburza rodzinę kuzynka która raz czy drugi się upiła a informacja o tym do rodziny doszła bocznymi kanałami niż ta która zupełnie jawnie się przyznaje, że za kołnierz nie wylewa.

Poza tym rozmiar "winy" zależy od zapatrywań plotkującego: wg ostrej katoliczki dziewczyna która się związała z dzieciatym facetem odbiera dzieciom ojca, chociaż znając osobę obrabiającą podejrzewam, że facet może być już dawno rozwiedziony a jego dzieci są dorosłe/ są mu odebrane/ mają ustalony system opieki/ są pod jego opieką.
    • broceliande Re: Plotkara jestem 04.11.10, 09:03
      Ja lubię plotki.
      Na spotkaniu rodzinnym z okazji Święta Zmarłych okazało się, że kuzyn męża się ożenił. nikogo oprócz rodziców i rodzeństwa nie powiadomił. Rodzeństwo rodziców (jednocześnie chrzestni) nic nie wiedzieli.
      Ach te emocje, że niby miał prawo, ale przecież mógł powiadomić.
      A przed ślubem urodziło im sie dziecko.
      Mniam mniam.
      • atowlasnieja Re: Plotkara jestem 04.11.10, 09:16
        Cichy ślub?
        Hmmm...

        W mojej rodzinie by się cieszono (po latach się okazało, że starsze pokolenie tak "dobrze" nas wychowało w materii "nie uganiania się za spódniczkami/ spodniami", że połowa kuzynostwa jest mniej lub bardziej wolna a już dawno minęliśmy 18) za to w rodzinie mojego męża (zastaw się a postaw się, ślub poniżej 100 to przyjęcie urodzinowe) para byłaby uważana za jawnych cudzołożników, gorzej nawet niż gdyby mieszkali tylko na kocią łapę.
        • broceliande Re: Plotkara jestem 04.11.10, 09:38
          W rodzinie męża jest jeszcze taka niezaślubiona para, której na wesele, nawet małe, nie stać, ale chcą zrobić dla rodziny i chyba oszczędzają na przyjęcie.
          Wykazali niesłychany takt w sprawie tego kryptoślubu ( a to rodzeństwo cioteczne).
    • shellerka Re: Plotkara jestem 04.11.10, 09:13
      o to jest jakas szansa ze nie stalam sie mimo wszystko obiektem plotek, bo o wszystkim mówię otwarcie i szczerze, przyznając się do praktycznie wszystkich ciemnych zakamarków mojego życiabig_grin
      i nie ukrywam przed nikim mojej wrednoścismile

      lubię plotki, nie lubię tylko obłudy i sytuacji, kiedy obgadywaną osobą jest przyjaciel obgadywacza.
      • atowlasnieja Re: Plotkara jestem 04.11.10, 09:23
        shellerka napisała:

        > o to jest jakas szansa ze nie stalam sie mimo wszystko obiektem plotek, bo o ws
        > zystkim mówię otwarcie i szczerze

        dlatego zapraszając na ślub (ku zgorszeniu mojej mamy i siostry) mówiłam bez ogródek, że na parkiecie szaleć raczej nie będę bo w ciąży jestem.
    • kropkacom Re: Plotkara jestem 04.11.10, 09:22
      Nie lubię obrabiania dupy znajomym. Mierzi mnie też jak ktoś z trzech zdjęć i pięciominutowej rozmowy wyciąga jakieś wielkie wnioski. Gadanie o tym co u kogo słychać jako plotkowania i czegoś szkodliwego nie traktuje jednak.
    • wuika Re: Plotkara jestem 04.11.10, 09:59
      Coś w tym jest - że ci bardziej skryci mają 'większą' historię tworzoną przez innych. Zauważyłam coś takiego zupełnie niechcący - mam tendencję do opowiadania o sobie w dużych ilościach, ale dotyczy to tematów, ogólnie rzecz biorąc, mało ważnych. Skutkuje to tym, że poza wąskim gronem osób dopuszczonych do naprawdę prywatnych spraw, większość o tych bardzo poważnych nie ma pojęcia - bo po co plotkować i snuć dywagacje, wszak wszystko wiadomo smile Praktykowałam nieświadomie przez kilka lat, po czym zdałam sobie sprawę z takiej prawidłowości i zwyczaj ten kultywuję dalej. Gadam dużo, w temacie pierdół smile
      • martishia7 Re: Plotkara jestem 04.11.10, 11:51
        > Coś w tym jest - że ci bardziej skryci mają 'większą' historię tworzoną przez i
        > nnych. Zauważyłam coś takiego zupełnie niechcący - mam tendencję do opowiadania
        > o sobie w dużych ilościach, ale dotyczy to tematów, ogólnie rzecz biorąc, mało
        > ważnych.

        Podzielam, praktykuję, polecam smile
    • jowita771 Re: Plotkara jestem 04.11.10, 11:55
      Ja mam w rodzinie taką babę, którą zawsze obgadujemy z całą resztą. Dosłownie nikt baby nie lubi, a że ona ma różne dziwne zachowania i jest dość patologiczna, to jest świetnym obiektem plotek. Spotkanie towarzyskie nie może się odbyć bez obgadania baby i żartów z niej. Jak ja to lubię big_grin
    • hawela Re: Plotkara jestem 04.11.10, 12:00
      Nienawidzę plotkowania, można nieźle człowieka tym skrzywdzić
Pełna wersja