Nie lubię psów i psiarzy

04.11.10, 21:35
Jestem jakimś wyjątkiem, że nie lubię psów? Nie lubię też nawiedzonych psiarzy.
Domy, w których są psy zwyczajnie mi śmierdzą, w domu w którym jest pies nie zjem nic. Uważam, że jest specjalna kategoria ludzi, którzy nazywają się "właściciele psów", z którymi nie można dyskutować, bo ich brak wyobraźni ściga się z oślim uporem. Nie odczuwam lęku przed psami, gdyż wiem, że chętniej atakują przestraszonych, nigdy mnie pies nie ugryzł, ani nie pogonił przez płot. Ale widziałam dziecko oskalpowane przez domowego, rasowego psa, który "nigdy nikogo nie ugryzł" i chował się z dzieckiem wiele lat.
Uważam że trzymanie 40 kilogramowego byka w 40 metrowym mieszkaniu i znoszenie jego zapachów, kłaków i innych jest aberracją współczesnego świata, w którym jest więcej psów niż dzieci, ale te buldożery w przestrzeni miejskiej to prawdziwy horror.
Zauważam też pewną właściwość: mianowicie osoby, które nadmiernie hołubią zwierzęta, najczęściej nie lubią ludzi, nie chcą mieć dzieci, a jeśli je mają to poświęcają im mniej czasu i serca niż swoim psom! - ze znanych wszystkim Violetta Villas i Brigitte Bardot, obie miały dzieci których się wyrzekły, mimo że mogły dzieciom zapewnić wszystko co najlepsze. Z kręgu moich znajomych przykład nawiedzonego właściciela labradora (mieszkanie 40 m) który ma więcej zdjęć ze swoim psem niż z dzieckiem, niekończące się opowieści o wspaniałości psa, natomiast o dorastającym dziecku słyszę rzadko i tylko same negatywy! Z psem owy koleżka dogaduje się świetnie (śpią w jednym łóżku!), z dzieckiem prawie nie ma kontaktu, bo nie ma dla niego czasu.
Wiele razy na forum widziałam odpowiedzi "psiarzy" na ataki, że ich psy obsrywają trawniki - odpowiedzią było, że ich pupilki wcale nie są gorsze niż wrzeszczące B A C H O R Y !
To obraźliwe słowo "bachory" widziałam wiele razy, między innymi dlatego moja odraza do psów i ich wielbicieli rośnie.
Bardzo to smutne.......
    • marzeka1 Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 21:40
      Cóż, dzieci mam dwoje, w mieszkaniu wcale nie 40m, biega sobie pinczer miniatura o wadze 2 kg. Kontakt z dziećmi mam, psa kocham, sprzątam po nim, ale w życiu na postawie obserwacji tylko kilku znajomych nie wypowiadałabym się na jakikolwiek temat tak pełnym pretensji tonem.
    • bezia_80 Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 21:40
      a ja nie lubię jajecznicy, a wy czego nie lubicie?smile
      • aniani7 Re: Nie lubię psów i psiarzy 06.12.18, 16:14
        Mnie obrzydza omlet, można? można!
    • kepucha Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 21:43
      No, ja Miss Świata nie zostanę, bo za zwierzętami raczej nie przepadam. Te psy, koty, papugi, chomiki... Niby spoko spoko, ale na ch.. trzymać to w domu wink.
      • bywalec.hoteli Re: Nie lubię psów i psiarzy 18.01.18, 23:22
        To tak jak ja smile niewyobrażalne jest dla mnie wpuścić brudnego psa czy kota do czystej pościeli tak jak zakładać mu jakies ubranka. O niesprzątaniu psich kup nie wspomnę.
    • kaka-llina Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 21:47
      Jezu ale bzdury!!!! Miałam 53kg bydle i dziecko w tym samym czasie... I co? Psy uwielbiam wszelakie, dzieci również!!! Swoje dziecko wolę od swojego psa, u wielu innych ludzi (nie wszystkich) wolę psy (chyba, że ludzie mają i psa i dziecko) Ludzi nie lubiących psów nie lubię.Nie lubię tego trzęsienia się nad dzieciakiem i tak "bachorów" tez nie lubię (właściciele psów rzadko mają "bachory")
      • potworia116 Re: Nie lubię psów i psiarzy 06.06.19, 21:41
        Bzdury, jak bzdury, ale stereotyp nie jest zupełnie wyssany z palca i nie raz w różnych kontekstach widziałam/słyszałam elaboraty „dlaczego mój zwierzak jest lepszy od twojego bachora”.
        Kiedyś miałam koty, kochałam je bardzo, oba nie żyją, a ja nie chcę mieć już żadnego czworonoga. Mam natomiast córeczkę, która w miłosnym uniesieniu wita się z każdym przechodzącym psiakiem. Ma dwa lata dopiero, a nawet 21 miesięcy i już teraz przygotowuję się na przyszłą batalię „o pieska”. Bo mimo sympatii dla zwierząt musiałabym upaść na głowę, żeby jakieś sobie na nią wrzucić.
        • potworia116 Re: Nie lubię psów i psiarzy 06.06.19, 21:46
          Ups, wątas z 2010🤦🏻‍♀️
    • imasumak Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 21:47
      Po przeczytaniu tego postu, zastanawiam się, czy Ty w ogóle kogokolwiek lubisz.
      • marzeka1 Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 21:50
        Niech zgadnę: panna lub i pewnie tylko siebie. Tylko ona jest doskonała i cudna.
    • czekolada_orzechowa Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 21:54
      Nie podniecaj się tak, bo Ci jakaś żyłka pęknie.
      Nikt Ci nie każe obcować blisko ze zwierzakami, zresztą podejrzewam, że same Cię unikają, hehe.
      Podejrzewam też, ze właściciele psów nie narzucają Ci się z towarzystwem swoim i pupili, boś miła jak przyjaźń polsko-radziecka.
      A normalni ludzie sprzątają kupy po swoich psach, więc nie ma strachu, że bachor wdepnie.
      A spanie z psem jest cudowne, jest wielki, ciepły i cicho pochrapuje w duecie z moim chłopemsmile
      • burza4 Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:11
        czekolada_orzechowa napisała:

        > A normalni ludzie sprzątają kupy po swoich psach, więc nie ma strachu, że bacho
        > r wdepnie.

        Jak żyję na tym świecie długo, tak nie widziałam jeszcze kogokolwiek kto sprzątałby po psie.
        O takich przypadkach czyta się na forum głównie, urban legend, wszyscy o tym mówią, nikt nie widział - cos jak czarna wołga.
        • georgyporgy Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:26
          Zapraszam pod mój blok. I do parku na Szaserów w Warszawie też tongue_out
        • anorektycznazdzira Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 23:04
          Ja! Ja, ja widziałam: 2 (słownie: DWA) razy w życiu... tongue_out
        • miriam_73 Re: Nie lubię psów i psiarzy 19.02.18, 10:40
          Zapraszam do moich rodziców na Ursynów Płn. Nie dość że się sprząta, to jeszcze są specjalne kosze. Jak mieszkałam na Stokłosach, to u nas w budynku administracja dodatkowo dostarczała tez torebki na odchody. Sprząta się.

          burza4 napisała:

          > czekolada_orzechowa napisała:
          >
          > > A normalni ludzie sprzątają kupy po swoich psach, więc nie ma strachu, że
          > bacho
          > > r wdepnie.
          >
          > Jak żyję na tym świecie długo, tak nie widziałam jeszcze kogokolwiek kto sprząt
          > ałby po psie.
          > O takich przypadkach czyta się na forum głównie, urban legend, wszyscy o tym mó
          > wią, nikt nie widział - cos jak czarna wołga.
          • heca7 Re: Nie lubię psów i psiarzy 19.02.18, 19:53
            Wczoraj pani w Wawrze ( Warszawa) szła z psem chow chowem i woreczkiem. Przepuscilam ja na pasach a ona zanim przeszła majtnela ten woreczek z kupą do śmietnika.
      • best-bubu Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 23:43
        czekolada_orzechowa napisała:

        > Nikt Ci nie każe obcować blisko ze zwierzakami, zresztą podejrzewam, że same Ci
        > ę unikają, hehe.
        > Podejrzewam też, ze właściciele psów nie narzucają Ci się z towarzystwem swoim
        > i pupili, boś miła jak przyjaźń polsko-radziecka.
        Och żeby to było takie proste, oczywiście że duża cześć właścicieli każe obcować blisko ze swoimi zwierzakami, nie zakładają smyczy (kaganiec to luksus), pies chce się przywitać, powąchać, "porozmawiać" czyli obszczekać a może po prostu, tak najzwyczajniej na świecie ktoś sobie tego nie życzy? Jakby czyjeś dziecko no powiedzmy dwulatek macał obcą osobę, dotykał, zagradzał drogę czy wrzeszczał na nią to werdykt stanowiłby: "niewychowany bachor" a skoro pies tak robi tzn że chce porozmawiać i że tak okazuje sympatię. Z premedytacją za przykład wzięłam dwulatka bo dorosły pies intelektualnie i emocjonalnie jest na poziomie dwulatka.

        > A normalni ludzie sprzątają kupy po swoich psach, więc nie ma strachu, że bacho
        > r wdepnie.
        Szkoda tylko że tych normalnych ludzi ciężko spotkać w realu, tylko po necie grasują? smile W moim mieście mam większe szanse na spotkanie Yeti niż kogoś kto sprząta po psie.... nie nie z trawnika, z skądkolwiek! Ludzie przywiązują psy pod sklepem osiedlowym na wąskim chodniku, wychodzą i widzą że kupsko ale no nic idą do domu, jutro znowu przyjdą i znowu nie sprzątną że im nie wstyd przed paniami pracującymi w sklepie?
        Chodnik pod blokiem i codziennie CODZIENNIE nowe kupsko albo i kilka!!! Prawdopodobnie nie jeden ale kilku właścicieli psów upatrzyło sobie ten bardzo często uczęszczany chodnik jako wychodek dla psów!!! Jak dorwę brudasa to takiego mu wstydu narobię że nie będzie wiedział którędy do domu!

        > A spanie z psem jest cudowne, jest wielki, ciepły i cicho pochrapuje w duecie z
        > moim chłopemsmile
        pies w łóżku... hm co kto lubi... Spacer po błocie, wytarzanie w liściach i chop do łóżka smile
        • daliakonwalia Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 10:59
          Cieszę się, że są jednak osoby, które się ze mną zgadzają.
          Do wszystkich, którzy nie potrafią napisać nic poza obelgami i epitetami - sami sobie wystawiacie laurkę braku poziomu.
          - nie jestem panienką - tylko dorosłą osobą.
          - mam rodzinę i dziecko, które kocham nad życie.
          - mam prawo wypowiedzieć się na forum, nie używam obraźliwych epitetów, mogę mieć własne zdanie i o tym pisać. Jeżeli cię to nie interesuje to nie czytaj.
          - lubię zwierzęta, nawet niektóre psy.
          - nie rozumiem mody na posiadanie psa i uważam, że jest to szkodliwa moda i częściowo wykreowana przez tych którzy mają z tego kasę - hodowców, firmy które produkują wszelakie dobra dla psów (karmy, kojce, gryzaki, zabawki, odżywki itd.)
          - może dzięki temu postowi któraś z mam zastanowi się zanim kupi psa dla swojego dziecka - bo sąsiad ma i go stać, to ja też chcę. Jak się ma psa to z automatu staje się dobrym człowiekiem! To wszystko są stereotypy, powielane w egzaltowanych wypowiedziach "psiarzy".
          - i największe zaskoczenie - mam psa w domu! więc wiem o czym mówię. Nie wiem czy w moim domu śmierdzi, bo nie wyczuwam już zapachu, ale 80% domów gdzie są psy śmierdzi i tam wolę nic nie jeść, bo nie raz znajdowałam psie kłaki w jedzeniu.
          - mój pies został przemycony do domu bez mojej zgody, mieszkanie na szczęście ma prawie 100 m, a pies nie jest wielki. Co przeżyłam na początku, gdy suka była szczeniakiem wiem tylko ja. I zgadnijcie kto jest odpowiedzialny i dba o psa - ja. Kto pamięta o szczepieniach - ja. Kto wyciąga kleszcze i zakrapla psa - ja. Kto sprząta gówienka z trawników - ja. Kto kupuje wygodne legowiska i gryzaki - ja. A mój beztroski kochający psy mąż, w życiu się nie schylił aby zabrać kupę po psie. Ale to ja jestem wariatka, a on ma dobre serce, bo on tak kocha a ja nie.
          - nie ma szans na miłość między mną a moją suką, ale dbam o nią. Nie stosujemy przemocy wobec psa. Pies ma swoje miejsce w domu, są miejsca gdzie ma zakaz wstępu, suka nigdy nie przekroczyła progu naszych sypialni, nie mówiąc już o wylegiwaniu się w łóżku czy na kanapie.
          - mój pies ugryzł w nos moje dziecko gdy miało 4 lata. Do krwi, na szczęście obyło się bez szycia. To nie jest prawda, że pies nie zaatakuje jeżeli nie jest sprowokowany! Byłam przy tym, to była sekunda, dziecko nie ciągnęło psa za uszy ani nic z tych rzeczy. To była demonstracja dominacji, pies uznał że małe dziecko jest istotą podrzędną i może sobie na to pozwolić. Wcześniej zdarzało warczenie na córkę, gdy była blisko legowiska, suka warczała tylko na małe dziecko, na mnie nigdy. I to nie jest rasa agresywna.
          - drogie mamy zastanówcie się nad psem w domu, a ci którzy psa mają niech oszczędzą sobie taniej propagandy, bo jeszcze ktoś uwierzy. Więcej rozsądku a mniej cukrowania. Ja jestem realistką, pies to nie człowiek, nikt nie staje się z automatu dobrym człowiekiem tylko dlatego że ma psa. Pies nie jest szczęśliwy z człowiekiem w jednym łóżku, powinien mieć miejsce tylko dla siebie, własne legowisko.
          - często czyszczę legowisko, ostatnio wytrzepałam zawartość na białe kafelki balkonowe, po jakimś tygodniu używania. Oto co zamiotłam z balkonu: uschnięte kleszcze, jakieś małe robaczki, piasek, kawałki liści, rozkładające się okruchy jedzenia, resztki odchodów. Poza tym pies obślinia materiał legowiska, i wyciera w niego zaropiałe oczy i tyłek po spacerze. Miłego snu życzę wszystkim którzy śpią razem z psami.

          • labellaluna Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 12:00
            mój pies ugryzł w nos moje dziecko gdy miało 4 lata. Do krwi, na szczęście ob
            > yło się bez szycia. To nie jest prawda, że pies nie zaatakuje jeżeli nie jest s
            > prowokowany! Byłam przy tym, to była sekunda, dziecko nie ciągnęło psa z
            > a uszy ani nic z tych rzeczy. To była demonstracja dominacji, pies uznał że mał
            > e dziecko jest istotą podrzędną i może sobie na to pozwolić.

            A nie słyszałaś nigdy wcześniej o tresurze? Każdy, ale to KAŻDY pies powinien być tresowany, nawet yorki - uznawane przez niektórych za słodkie maskotki. Nie mam tu na myśli specjalistycznego szkolenia, ale choćby podstaw. Pies od małego musi wiedzieć kto jest przywódca stada, a z Twoich wypowiedzi nie wynika, abyście to praktykowali. Oczywiście oprócz szkolenia pies musi czuć, że jest kochany, a nie że jest niczym zbędny mebel.
            • daliakonwalia Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 12:19
              Oczywiście oprócz szkolenia pies musi czuć, że jest kochan
              > y, a nie że jest niczym zbędny mebel.

              nie wprowadzaj ludzi w błąd, pies to nie człowiek, okazywanie miłości tutaj nic nie załatwi. Przy tresurze zaleca się aby pies nie otrzymywał zbyt dużo czułości, bo błędnie to interpretuje i myśli wtedy, że to on jest przewodnikiem stada.
              • bsl Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 13:25
                bzdury piszesz ,to tak ogólnie bo nie chce mi sie w dyskusje wdawac
              • kunegunda32 Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 21:25
                Dalia dam ci dwie rady, po 1. przestań być zazdrosna o męża i jego miłość do psa, po 2. nie zajmuj się psem jeśli nie masz do tego serca, niech zajmuje się mąż. Proste. I nie dorabiaj za przeproszeniem pi...ie uszu i bzdurnych ideologi. Bo to aż żal czytać takie bzdury.
          • gulweig31 Re: Nie lubię psów i psiarzy 19.02.18, 09:57
            Czujesz żal i złość na męża, ze nie liczy się z Twoim zdaniem i Twoimi potrzebami, ale łatwiej przelać te uczucia na obcych ludzi i ich psy. Dlaczego, bez zgody męża, nie oddałaś psa do schroniska (o poszukaniu mu nowego domu nie wspominając)?
      • ledzeppelin3 Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 11:53
        Jak na przyjazne światu i zwierzakom, zyczliwe emamy jesteście trochę zbyt agresywnetongue_out
      • przeciwcialo Re: Nie lubię psów i psiarzy 06.11.10, 17:06

        > A spanie z psem jest cudowne, jest wielki, ciepły i cicho pochrapuje w duecie z
        > moim chłopemsmile
        Ty poważnie spisz z psem? Kocham zwierzęta ale ani kot ani pies nie mają wstępu do łozek.
    • titta Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 21:58
      Gdzies juz ten post widzialam...Przeklejasz, zeby pobudzic dyskusje?
    • estelka1 Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 21:59
      Ja też nie znoszę psiego zapachu, więc po prostu nie sprawiłam sobie psa. Same psy jednak lubię i każdego "kundla", który jest zainteresowany moim towarzystwem wygłaszczę, ile tylko on sobie tylko zażyczy. Potem dokładnie myję łapska, żeby pozbyć się smrodku i jakoś dotąd nie umarłam smile
      Za to jestem zdeklarowaną kociarą, wielbiącą sierściuchy ponad wszystkie inne zwierzęta. Ale i one nie ogłupiają mnie do opisanych przez Ciebie rozmiarów.
      • ewelsia Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:04
        Żyjemy w wolnym kraju i każdy może mieszkać w takim smrodzie, w jakim chce.
        Mam dwie kotki i owszem, jak się zesrają to śmierdzi na cały przedpokój, ale nie robię z tego jakiegoś halo na całe forum.
        • estelka1 Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:11
          znam to aż za dobrze big_grin i tylko w tym jednym momencie moje kocianki mnie lekko zniechęcają
    • gemmavera Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:07
      daliakonwalia napisała:

      > jest aberracją współczesnego świata, w którym je
      > st więcej psów niż dzieci, ale te buldożery w przestrzeni miejskiej to prawdziw
      > y horror.

      Przepraszam, ale o co chodzi z buldożerami, bo się pogubiłam?
      • georgyporgy Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:11
        no właśnie też czytam i myślałam, że może coś o betonowej pustyni dalej będzie i wycinaniu zieleni a tu o psach nadal... hmmmm... big_grin
        • gemmavera Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:13
          Może chodziło o buldogi?
          Mały buldog - buldożer ;D
          • gemmavera Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:14
            Po namyśle stwierdzam, że określenie buldożer pasowałoby raczej do pożeracza buldogów.
          • georgyporgy Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:16
            A może buldożer to wieeeelki buldog? Taki obśliniony i przeokropny, i pewnie coś zżera skoro "żer". Skoro nie chodzi o ten od zieleni to pewnie chodzi o psa pożeracza dzieci! big_grin
      • vivibon Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:18
        No pewnie o to, że ludzie kupują buldożery jak są małe i słodkie, a potem wywalają je z samochodu w drodze na wakacje. Porzucone buldożery pałętają się w przestrzeni miejskiej, przebiegają znienacka przed samochodem - nie dostrzegasz tu problemu?
        • gemmavera Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:25
          vivibon napisała:

          > Porzucone buldożery pałętają się w prze
          > strzeni miejskiej, przebiegają znienacka przed samochodem - nie dostrzegasz tu
          > problemu?

          Nie no fakt, krótkowzroczna byłam, przepraszam.
          Taki buldożer jak lemieszem machnie, to i zderzak w samochodzie potrafi urwać.
          O pozostawionym urobku nawet nie wspominam - w wikipedii wyczytałam, że buldożery potrafią przesuwać urobek na nieduże odległości.
          Toż to faktycznie horror jakiś...
    • aga90210 Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:29
      Tez nie lubię psów, psiego smrodku, psich zabaw i lizania, ble. Jestem z tobą smile
    • mala-wiedzma Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:36
      jak nie lubisz psów to kup sobie żmiję. jadowitą. poziom jadu podobny wink

      a, i raczej nie śmierdzi. tylko trzeba czyścić terrarium.
    • xxx-25 Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:40
      Phi mam synka, 3 psy i 3 koty, kocham moje zwierzaki, a za Młodego bym życie oddała. Kupska sprzątam, bo wstyd zostawić na trawniku, codziennie odkurzam mieszkanie, Młody ma możliwość życia ze zwierzakami, na razie odpukać alergii nie posiada, a psy i koty nie budzą w nim pożądania, jest to dla niego coś zupełnie normalnego. Dobrze mi z tym wszystkim i nie zamieniłabym tego na nic innego, często prostszego.
      Wiem, jestem nienormalna tongue_out I nie założyłam o tym osobnego wątku big_grin
      • gemmavera Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:46
        xxx-25 napisała:

        > Wiem, jestem nienormalna tongue_out I nie założyłam o tym osobnego wątku big_grin

        No i to jest Twój błąd.
        Jeśli chcesz zaistnieć, musisz założyć osobny wątek opisujący, jak jesteś oryginalna, awangardowa i kĄtrowersyjna.
        wink
    • dzekikon Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 22:59
      Powiem tak, bez obrazy ale według mnie jesteście jacyś ograniczeni. Po pierwsze psy nie śmierdzą jeśli się je regularnie myję, czeszę, zakłada specjalne obroże.. W do mach śmierdzi bo lenią nie chcę się sprzątać, lub gotują jakieś kapuściane gó..., lub nie dbają o psy. Po drugie psy to najwspanialsze zwierzęta. Autorka tematu jest osobą bez serca....
      • moofka Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 08:43
        W do mach śmierdzi bo lenią nie chcę się sprzątać, lub gotują jakieś kapuś
        > ciane gó..., lub nie dbają o psy. Po drugie psy to najwspanialsze zwierzęta. Au
        > torka tematu jest osobą bez serca....

        taak
        tez ostatni argument uwielbiam
        MUSISZ kochac zwierzaczki
        bo jak nie to jestes osoba bez serca i zlym czlowiekiem
        otoz ja nie kocham
        jak nie musze to nie dotykam
        brzydze sie obcych zwierzat
        za calkiem niewymyslone uwazam odzwierzęce choroby i pasozyty
        oraz pogryzienia ktore zostawiaja slad na cale zycie w postaci uszkodzen ciala
        trzymanie siersciucha w blokowym mieszkaniu to znecanie sie zarowno nad nim jak i nad sasiadami
        odkad przeczytalam ze w reykjaviku sie sierciuchow nie trzyma bo przepisy zabraniają nie opuszcza mnie mysl o emigracji (nęca mnie po rowno łososie jak i wolne od gowien ulice)

        i niestety - same wlochate stworzenia boze nic nie winne mojej niecheci
        zdaje sobie sprawe ze to po prostu skretyniali wlasciciele sie do tego przyczyniaja
        i mam bardzo podobne odczucia jak autorka watku

        -
        Martwienie się jest jak krzesło na biegunach – co prawda masz zajęcie, ale nic z niego nie wynika
        • nanuk24 Re: Nie lubię psów i psiarzy 06.11.10, 19:41
          Przyjedz do mnie Moofsmile Tutaj tez nie wolno psow trzymac w blokachsmile
      • anulkau Re: Nie lubię psów i psiarzy 06.11.10, 17:38
        Buhahaha, taaaak, nasłać na nią policję! big_grin
    • oneway9 Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 23:01
      niestety nie jestes wyjatkiem! ale je tez mam radykalne poglady bo wg mnie ktos kto nie lubi zwierzat po prostu nie jest dobrym czlowiekiem! i nie wierze, ze naprawde lubi dzieci bo te tez balagania, robia kupy i czesto swietnie sie czuja nie myte; oczywiscie supermamy szybko je ucza jak sterylnie zyc i jakosc tego zycia sprowadzac do sprzatania..; nic nie zastapi w wychowaniu dziecka zywego przyjaciela, o ktorego trzeba dbac nie tylko wtedy kiedy ma sie na to ochote co jest najlepsza lekcja empatii, ale jak widac ciebie tego pozbawiono;
      sprzatanie po psach w miescie jest odrebnym problemem - powinno sie to robic na pewno!
    • anorektycznazdzira Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 23:02
      Ja też nie lubię psów, ale nie mam nic do psiarzy, o ile mi nie sraja psami po trawnikach. Niech sobie kochają swoje psy, niech będą z nimi szczęśliwi, wrazliwość dla zwierząt dobrze świadczy o człowieku. Ja psów lubić nie muszę, nie odpowiada mi ten typ psychiki i zachowania, lubię inne zwierzęta. No, sa niektóre psie rasy, które w sumie odbieram pozytywnie. I tyle.
    • kota_marcowa Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 23:21
      daliakonwalia weź leki bo ci żyłka pęknie.
      Sama psa nie mam ale to co prezentujesz to conajmniej fobia, większośc posiadaczy psów to normalni ludzie, a oszołomy trafiają się wszędzie. Zrób coś z tym, bo niedługo klamki, czy uchwyty w autobusach zaczniesz spirytusem przecierać ( to odnosnie niejedzenia w domu, gdzie jest pies, tym bardziej, że widziałam fleje, które wogóle zwierząt nie mają).
    • gazeta_mi_placi Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 23:37
      A ja nie lubię matek i rzeczonych bachorów, choć z bachorów przynajmniej taki pożytek, że będą robiły na moją emeryturkę big_grin
    • czar_bajry Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 23:46
      nie ma obowiązku wszystkich i wszystko lubić.
      Jak rozumiem poczułaś się lepiej po tym jak podzieliłaś się z nami swoimi odczuciamitongue_out
      • gazeta_mi_placi Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 23:52
        Sądząc po wyszukiwarce forumowej to troll big_grin
        • gemmavera Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 23:56
          Gazeta, odbierz pocztę, a potem zmniejsz sygnaturkę, proszę.
          • gazeta_mi_placi Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 19:33
            Wiem, czekam aż kumpel zmniejszy mi suwaczek sad
        • morgen_stern Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 09:44
          CytatSądząc po wyszukiwarce forumowej to troll big_grin

          co ty nie powiesz?
    • mathiola Re: Nie lubię psów i psiarzy 04.11.10, 23:59
      To ja powiem tak:
      Mam psa w domu bo dzieci o nim marzyły.
      Ja też lubię zwierzęta, więc czemu nie.
      Kupiliśmy.... co się przy nim narobiłam, zanim wyrósł, to moje......
      Przywiązałam się do bydlęcia, chociaż mnie wkurza. Muszę 3 razy dziennie odkurzać bo wszędzie pełno sierści. Dbam o to, żeby ta sierść nie wpadała do garów.
      Nie jestem ortodoksem psim wink
      Kocham psa swego ale nie jak siebie samego.
      Pies nie ma wstępu na łóżka, ma swoje legowisko. W związku ztym to dzieci śpią na legowisku psa.
      Dzieci go kochają i nie mogę im tego odmówić, nawet kanapkę potrafią na spółkę zjeść...... Trudno wink
      Twój post jest generalizujący. Ale w sumie to wiem, co chciałaś powiedzieć, bo zauważyłam takową tendencję kilkukrotnie.
      Tak czy inaczej chciałam powiedzieć, od właścicieli psów się odstosunkuj, bo są różne modele, nie wszystkie wyglądają tak samo.
    • mallina Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 00:17
      no wiesz, maja tylko 40m2 wiec wlasciciel oszczedza na miejscu, dlatego spi z psem aby legowisko nie zajmowalo przestrzeniwink

      a co z wlascicielami psow ktorzy maja wieksze mieszkania?
    • nanuk24 Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 02:12
      Ja tez! Ja tez nie lubie psow, dlatego obsikuje kazdego napotkanego czworonoga, a co!tongue_out
    • majenkir Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 02:16
      forum.gazeta.pl/forum/w,128,118323887,118323887,Czy_jestem_jedyna_.html
      Po ilu jeszcze forach spamujesz tym swoim durnym watkiem wariatko???
      • ledzeppelin3 Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 17:26
        > Po ilu jeszcze forach spamujesz tym swoim durnym watkiem wariatko???

        To, że kochasz pieski, nie upoważnia cię do bycia chamką.
    • wieczna-gosia Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 07:34
      a ktos majacy psa to cie w ogole jeszcze zaprasza? to twardziele jacys smile

      po dzisiajszej pobudce gdy to znalazlam polowe szafy wywleczona na podloge i obsikana oraz baaaardzo zadowolonego z siebie kotka palam nieco mniejsza miloscia do zwierzat......
    • marianna1970 Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 08:03
      Podpisuję się pod tym, trzymanie psa to meczenie zwierzaka sąsiadów i właścieli,
      • best-bubu Re: Nie lubię psów i psiarzy 05.11.10, 10:11
        marianna1970 napisała:

        > Podpisuję się pod tym, trzymanie psa to meczenie zwierzaka sąsiadów i właścieli

        Popieram chociaż tych ostatnich to mi nie żal :0
        Swoją drogą ciekawe dlaczego ten kto bierze psa (często dużego) do małego mieszkania w bloku i zostawia go na wiele godzin samego (bo np idzie do pracy) śmie uważać się za miłośnika zwierząt?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja