kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosła?

05.11.10, 14:19
Dziewczyny!
Stoję przed raczej chyba koniecznością noszenia aparatu ortodontycznego. Jestem już (bardzo) dorosła. Która z Was nosiła w dorosłym zyciu aparat? podzielcie się swymi uwagami. Na co zwracac uwagę, czego nie wolno robić (jeść) itp jak się aparat ma?
Co sądzicie (a może któras miała?) aparat lingwalny (montowany od wewnątrz)...
    • klakierka Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 14:31
      ja nosze smile właściwie w styczniu będe ściągać a noszę od grudnia 2009, taki zwykły metalowy.
      Jestem na kierowniczym stanowisku, dużo mówie i był to dla mnie problem ale trzeba przeżyć.Acha i ja mam zarówno dół jak i góre. A lat własnie w listopadzie kończe 28.
      Zerkinij sobie na forum ortodoncja, ja się tam na początku strasznie piekliłam- ale przeszło smile
      • anusia29 Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 14:38
        No ja mam 36...
        • an_ni Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 14:46
          ee spoko po 40 tez nosza, zrob sobie taki porcelanowy nie metalowy
          lingwalne chyba sa bardzo drogie
        • kura17 Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 14:49
          ja zaczelam nosic swoj w "Twoim wieku" wink
          dla mnie, szczerze mowiac, sprawa "publiczna" byla na drugim miejscu. szybko przeszlo mi zazenowanie, ze mam zelazo w buzi i od dawna sie tym nie krepuje - w koncu to nic strasznego. i musze powiedziec, ze jakiegos wielkiego zainteresowania nie zuwazylam, ludzie olewaja, nie gapia sie, nie robia glupich uwag. na ogol zachowuja sie, jakby nigdy nic.

          natomiast poczatki byly dla mnie fizycznie dosc trudne. pomijam, ze zeby bola po kazdej wizycie (raz na miesiac), zeby "podkrecic druty"... ale ja mam wciaz klopoty wewnatrz jamy ustnej - otarcia, podraznienia, tym podobne. oczywiscie sa jakies sposoby zapobiegania temu, ale nie jest latwo, a pierwsze tygodnie byly dla mnie masakra - wciaz mnie bolalo, wciaz mialam krwawe obtarcia... dlugo nie moglam sie przyzwyczaic...

          a jedzenie? ech, to czyszczenie zebow po sad nic przyjemnego...
          lekarz Cie poinformuje, czego jesc nie wolno (orzechy, guma do zucia itp), ale jest duzo rzeczy, ktorych nie bedziesz chciala jesc po jakims czase wink wlasnie ze wzgledu na czyszczenie aparatu... wszystko, co jest wlokniste, ech...

          no nic, nie chce Cie straszyc! smile ja sie w koncu przyzwyczailam, nie jest tak zle.
          3maj sie i jak chcesz, to pytaj smile
          • anusia29 Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 14:52
            A jak przy aparacie czyści się przestrzenie między zębami? Normalnie to nitką a tu?
            • kura17 Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 15:19
              sa specjalne nitki. takie pociete na kawalki, jakies pol jest normalna nitka, a pol jest sztywniejsze - zeby mozna bylo wlozyc miedzy zeby przy dziasle. przeciag sie w ten sposob i juz normalnie czysci.

              mozna tez czyscic specjalnymi patyczkami lub szczoteczkami, jak sie ma odpowiednio szerokie odstepy miedzy zebami.
            • kamyk_81 Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 15:34
              Wtrącę się, chociaż sama nie noszę (jeszcze), ale mój Mąż (32l) wziął się za swój krzywy zgryz, bo nasza dentystka Go postraszyła, że do 40 nie będzie miał zębów tak sobie je ściera... Ale do rzeczy! On nie ma takiego tradycyjnego aparatu stałego tylko tzw nakładki prostujące. A to z racji jego trybu pracy, po prostu nie ma możliwości mycia i dokładnego czyszczenia kłów i aparatu po każdym jedzeniu. Nakładki do jedzenia i ciepłych napoi zdejmuje. To się nazywa Clear Aligner, jest też inna firma INVISALIGN. Aparat jest zupełnie niewidoczny a efekty podobno rewelacyjne. M nosi to dopiero od miesiąca więc o rezultatach jeszcze nic nie powiem, ale z samego funkcjonowania z tym ustrojstwem jest bardzo zadowolony. Ja wybieram się do tego ortodonty w styczniu jak już dojdę trochę do siebie po porodzie i też jestem zdecydowana na tą metodęsmile Aha, koszty.. Mniej więcej jak stałego aparatu (aparat + koszty wizyt przez okres leczenia) tylko tu wyliczają koszty na podstawie przewidywanego czasu leczenia i ilości użytych nakładek, wizyty są wliczone w cenę. Nie płaci się osobno za aparat a osobno za wizyty...
              Jest to doskonała alternatywa dla osób dorosłych, moim zdaniemsmile
              Pozdrawiamsmile
              Kama
    • mondovi Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 14:51
      nosiłam w wieku dorosłym. nie wolno jeść twardych rzeczy - wg moich osobistych doświadczeń jabłko i korniszony zrywają zamki wink miałam aparat zewnętrzny, ale w tym względzie chyba jest podobnie. no i boli na początku, zeby tkliwe są, ale poprawa widoczna bardzo szybko. A, no i zwracaj uwagę na surówki - kapusta lubi się zahaczyć i bezczelnie dyndać. Dobrze jest oprócz pasty używać płynu.
    • ewabaranek Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 15:34
      Ja założyłam aparat jak skończyłam studia i dostałam swoją pierwszą pracę, gdzie wygląd miał duże znaczenie... Dlatego, by zmniejszyć stres miałam zamki porcelanowe, niewidoczne. Mniej widać, ale jak zdjęłam dowiedziałam się, że mniej bym zniszczyła swoje szkliwo, gdybym założyła standardowy. Podejmując drugi raz decyzję:
      1. nie dałabym wyrwać sobie kilku zębów
      2. założyłabym standardowy aparat metalowy
      3. nie wahałabym się go założyć smile
    • sheer.chance Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 18:51
      Ja mam. Zalozylam w wieku 33 lat i cieszylam sie, ze jestem juz na tyle "stara", ze moge miec gdzies co sobie ludzie pomyslasmile
      Zreszta teraz coraz wiecej doroslych zeby prostuje
      • anusia29 Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 19:23
        Nie wiem, czy chcę, ale wolę chyba miec pokaleczony język niż policzki sad
    • magdakingaklara Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 19:28
      ja mialam zalozony aparat tydzien przed 18 urodzinami. Ja osobiscie przez aparat przesalam jesc jablek no i musisz odpuscic sobie jedzenie twardych rzeczy typu - cukerki landrynki itp.
    • olifra1 Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 19:31
      założyłam zaraz po studiach jak poszłam do pierwszej poważnej pracy wink zaszłam w ciążę, urodziłam dziecko, wzięłam ślub (na dzień ślubu moja ortodontka zdjęła mi z przednich zębów te metalowe cudeńka) i zdjęłam aparat smile dziś nawet o tym nie pamiętam. jak było? normalnie, tak bardzo chciałam uśmiechać się "pełną gębą", że nie zastanawiałam się nad tym jak to będzie smile i tak minęło już 8 lat odkąd uśmiecham się "pełną gębą" big_grin
    • ykke Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 19:31
      Lingwalny lepiej sobie darowac-dużo droższy, trudno dostepny do czyszczenia, no, a poza tym twój język bedzie pokaleczony tylko na początku i sie przyzwyczai, pomysl jednak o mężu smile)))
      • anusia29 Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 19:36
        no fakt, musze z nim przedyskutować wink
    • agata688 Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 05.11.10, 19:45
      mam 28 lat .w czerwcu zakladalam aparat na góre a we wrzesniu na dół.
      oba łuki mam kryształowe.efekty widoczne sa bardzo szybko.
      maz zakladal aparat w maju i juz ma idealne zabkismile
      jak dla mnie ból jest do zniesienia.obtarcia tylko przez 1,5 tyg.(do tego jest specjalny silikon,który bardzo pomaga).jakos specjalnie nie zwracamy z męzem uwagi na twardosc pokarmow,chociaz ja jak cos jest b.twarde wole sobie pokroic na kawalki,a maz nawet pistacje wcinawink
      jakos specjalnie nie zwracamy uwagi na te aparaty,i jakos nie zauwazylam zainteresowania osob obcych(a jezeli juz to raczej chcieli uzyskac info. co i jak,bo sami by chcięli).
      nie masz sie nad czym zastanawiac.czas tak szybko leci,ze zniedługo nam je posciagajasmile
      • anusia29 Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 07.11.10, 09:15
        a jaką masz wadę (np. zgryż krzyżowy?)
        • agata688 Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 08.11.10, 19:21
          oboje z mężem mamy taką własnie wade ale u mnie to bardziej skomplikowane(niestety).
          • pitahaya1 Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 09.11.10, 09:49
            Ja jestem po zgryzie krzyżowym, dość wrednym.
            Aparat założyłam ok. 30 r.ż. Nosiłam nieco ponad rok, potem ten od spodu (nazwy nie pamiętam, te druty nosiłam dość długo, około 3 lat).
            Z racji aparatu i wady musiałam usunąć dwa kluczowe i nieco widoczne zęby.

            Zakładając aparat w "tym" wieku nasłuchałam się jak diabli. No kto to widział, żeby w "tym" wieku takimi bzdurami się przejmować.
            Otóż mówię z racji doświadczenia, że oprócz zjedzonych zębów nabawiłam się bruksizmu (kto ma, ten wie jaki to ból o poranku) i teraz, poza założonymi kilka dni temu implantami, czeka mnie jeszcze całkowita odbudowa zgryzu. O kosztach nawet nie wspomnę.
            I znów zaczęło się "a po co w tym wieku...".

            A wystarczyło w nastoletnim wieku aparat założyć.
    • tuwenda Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 07.11.10, 15:56
      Noszę aparat porcelanowy od 1,5 miesiąca, mam 32 lata.
      Za 2 m-ce zakładam na dół, metalowy. Przez pierwsze 2 tyg miałam bardzo obtarte policzki wewnątrz. A teraz zupełnie go nie czuję. Jem wszystko, nawet orzeszki, ale staram się uważać.
      Czyszczę specjalnymi malutkimi szczoteczkami przestrzenie między zębami, których właśnie staram się pozbyć dzięki aparatowi. Aparat będę nosiła ok 1,5 roku.
    • pruszynkaaa Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 08.11.10, 20:45
      Nosiłam swój porcelanowy 1,5 roku. Zęby mam jak marzenie smile
      Na początku też chciałam ten lingwalny, ale ortodonta popukał się w czoło i stwierdził że to jest tylko by producent pieniądze zarobił - ponoć dość mocno się sepleni w tym aparacie no i czyszczenie z resztek jedzenia to masakra - a konsekwencja brudnego aparatu jest chyba do przewidzenia....
      Efekt prostowania zębów jest dość szybko widoczny - ok. 1 miesiąc przy małej wadzie.
      Przy wyborze ortodonty staraj się kierować tym, że będziesz musiała chodzić do niego aż do końca. Rzadko który ortodonta decyduje się na "przejęcie" pacjenta po kimś innym
      Co do praktycznych rzeczy, to cóż - znajdź w swojej torebce miejsce na szczoteczkę i pastę smile Ja również nie rozstawałam się z takim specjalnym woskiem, który nakłada się na przeszkadzające zamki by nie podrażniały śluzówki policzków - duuuża ulga. Wszystkie gadżety typu 2 różne szczoteczki, wosk, specjalne nici i pętelki do przewlekania powinnaś dostać od ortodonty w pakiecie z aparacikiem
      Odwagi! Do it!
    • alba27 Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 09.11.10, 08:41
      Dla mnie aparat na zębach to wynik dbania o siebie. Nie mogę patrzeć jak widzę wystrojone panienki, w firmowch ciuszkach za to z krzywymi zębami, ładne zęby w dzisiejszych czasach podstawa, zwłaszcza że są możliwości. Dla mnie aparat na zęby = dbam o siebie.
      Zdaję sobie sprawę że nie jest to tania rzecz, ale jeśli moje dzieci w przyszłości będą potrzebowały takiego aparatu to jestem w stanie nawet wziąć na niego kredyt.
      Osobiście mam zęby niczego sobie, aparat nosiłam jako nastolatka, taki ruchomy i powiem wam wszystkim dorosłym kobietom, które noszą aparat, jesteście mądre i fajne babki!
      • asiakop Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 09.11.10, 09:13
        Ja założyłam aparat w wieku 32 lat, nosiłam go 16 miesięcy. Teraz mam 35 lat i piekny uśmiech.
    • hellulah Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 09.11.10, 15:07
      Mam bardzo duże zaufanie do prowadzącej mnie ortodontki i faktycznie, słusznie smile - wszystkie prognozy i zalecenia się sprawdzały w 100% smile Mam zamki na ligaturki, 3M, jaki typu dokładnie, nie powiem. Zamki z tych mniejszych, ale metalowe, łuk biegnie od zewnątrz. Ortodontka poleciła mi mój model ze względu na jej zdaniem doskonały stosunek kosztów do efektów. Podoba mi się, niczego nie ukrywam za czadorem czy wachlarzem. Założyłam bo powinnam, bo chcę, bo wreszcie mogę sobie na to pozwolić, bo i tak uczęszczam do naszej pani doktor z moim zadrutowanym dzieckiem. Same plusy. Powiem tak:

      1. ważny wybór lekarza; czy komunikatywny, czy ma dobre referencje, czy dobry dojazd do gabinetu i możliwość umówienia się na godzinę (bez czekania) - to ważne, bo co najmniej raz na 6 tyg. wizyta

      2. na początku, przy nowych łukach (najpierw szedł górny, cztery miesiące później dolny) warto zaopatrzyć się w wosk albo lepiej silikon do zabezpieczania zamków - policzki, język i wargi nie są przyzwyczajone do tych drucików, zakończeń i wajch. Przez pierwsze kilka dni można mieć w pysku jesień średniowiecza. Warto obklejać wystające, ostre elementy specjalnym silikonem lub woskiem. Po kilku dniach pysk od środka robi się twardy jak podeszwa w miejscach strategicznych i niczego się nie czuje. Ale problemy ze śluzówką ust na początku były (chociaż wszyscy straszyli bólem zębów/szczęki, którego nie było i nie ma).

      3. na początku, oraz po każdej wymianie ligatur, warto nieco ostrożniej podejść do sprawy gryzienia i żucia. Po prostu nie szarżować. Posiłki krojone w drobną kostkę, raczej płynne potrawy. Absolutnie nie szarżować, najlepiej jeść papki po zakładaniu separacji (klinów przygotowujących zęby do założenia obręczy mocujących).

      Mnie nic nie boli, a efekty piorunujące, chociaż wszyscy straszyli taaaakim bólem. Pierwsze dni były dziwne, uczucie czegoś obcego w paszczy, takie nietypowe. Od czasu do czasu wyczuwam, że coś się tam przemieszcza albo stabilizuje, ale nie jest to ból. Po założeniu łuków przez cztery-pięć dni zapobiegawczo i na zapas jadłam głównie jogurty. Jem prawie wszystko. Nie ugryzę jabłka, ale jem jabłko krojone na plastry. Nie jem i nawet nie próbuję orzechów i tym podobnych. Źle mi idzie z chrupką skórką bułek smile Krojone nożem potrawy obiadowe wcinam bez wyjątków.

      4. nie ma bata, po każdym, jakimkolwiek posiłku, czy to obiad, czy herbatniczek do kawy, trzeba natychmiast galopem do łazienki i starannie umyć oraz wypłukać płynem zęby. To jest kłopotliwe w podróży, w pracy, ale do opanowania. O, w jakich jak już nietypowych miejscach odprawiałam ten rytuał...! No i trudno śmiać się podczas posiłków - nie zalecam smile

      • szeera Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 09.11.10, 22:28
        Ja nosiłam lingwalny jako osoba dorosła i uważam, że był to dobry wybór. Ciekawe skąd Panie w wątku wiedzą jak lingwalny jest niewygodny jeśli go nie miały?
        Ortodonci często odradzają lingwalne bo są one mniej wygodne w obsłudze dla lekarza. Wielu ortodontów też nie ma ich w ogóle w ofercie. Mój nie był dużo droższy niż tradycyjny. Mnie aparat podrażniał przez kilka dni, potem nie było problemu. Wydaje mi się też, że jest mniejszy nacisk na zęby niż w zwykłym, więc nigdy nie musiałam przerzucać się na pokarmy płynne. Jadłam wszystko: jabłka, orzechy, marchew. Zamki odklejały się na świeżym chlebie smile Dużą zaletą lingwalnego jest to, że nie trzeba myć zębów od razu po jedzeniu i nie ma ryzyka uszkodzenia szkliwa z przodu zębów.
        Ale teraz najnowszą technologią są chyba takie plastikowe przezroczyste nakładki, może to będzie najlepsze?
        • anusia29 Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 10.11.10, 09:38
          Jesteś może z Warszawy?
        • hellulah Re: kóra z was nosi(-ła) aparat jako osoba dorosł 10.11.10, 10:00
          szeera napisała:

          > Ja nosiłam lingwalny jako osoba dorosła i uważam, że był to dobry wybór. Ciekaw
          > e skąd Panie w wątku wiedzą jak lingwalny jest niewygodny jeśli go nie miały?

          To chyba nie do mnie, tylko tak sobie pod moim wpisem smile ?

          Ja nigdzie nie napisałam, że aparat zakładany na wewnętrzną stronę łuku jest zły czy gorszy smile

          Ale uzupełnię: wybrałam "tradycyjny" kierując się opinią ortodontki, która wiele lat prowadzi moje dziecko i do której mam zaufanie. Nie ma absolutnie żadnych oporów typu "ojej to wiiidaaaaać". Znam wiele "dziewczyny" przed czterdziechą, które noszą, znam trochę nastolatków, nikogo w moim środowisku zamki nie dziwią.

          Odpadające zamki? mam aparat ponad osiem miesięcy i nic nie odpadło, nic też nie boli. W moim przypadku miałam zalecone jedzenie delikatniejszych potraw niejako na wszelki wypadek. Tak jak pisałam, nic nie boli. A zęby po posiłkach powinno się myć tak czy inaczej. Teraz po prostu aparat wymusza dyscyplinę, i dobrze. Jeśli są lepsze opcje, ok, warto sprawdzić, ja ze swojej jestem zadowolona.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja