mama która odeszła z dwójką dzieciaczków?

07.04.04, 11:04
czy jest tu może na forum mama, ktora odeszła dobrowolnie od męża, chociaż ma
dwójkę dzieci? samotne mamy z dwójką dzieci? jak to jest? jak organizujecie
życie? jak zrobiłyście ten pierwszy krok?
ja już dłużej nie mogę, ciagle się kłócimy, tyle agresji i trochę się nawet
boję o dzieci i tylko na siebie jeszcze jestem zła - raz można popełnić błąd
i dziecko mieć z kimś, ale dwoje? że też wcześniej nie odeszłam
N
    • anek.anek Re: mama która odeszła z dwójką dzieciaczków? 07.04.04, 11:25
      apróbuj na "samodzielnych mamach"
      Powodzeniasmile))
    • mamaestery Re: mama która odeszła z dwójką dzieciaczków? 07.04.04, 11:27
      hej
      moja siostra odeszla a raczej zostala (bo on odszedl) z trojka dzieciaczkow i
      powiem tylko tyle ,ze jezeli nie masz wsparcia rodziny i to nie tylko
      psychicznego ale przede wszystkim takiego na co dzien,kiedy dzieci choruja a
      ty musisz isc po leki,na zakupy ,nie masz z kim je zostawic...to jest
      niesamowicie ,ogromnie,trudno!!
      dlatego zastanow sie dokladnie i dlugo czy naprawde jestes na tyle silna aby
      temu podolac czy juz nic nie da sie zrobic dla waszego malzenstwa aby je
      uratowac,czy juz nie znajdziecie dla siebie ciepla w serduchu,bo odejscie to
      juz decyzja pociagajaca za soba ogromne konsekwencje,nie tylko dla ciebie
      pozdrawiam
      • natatip Re: mama która odeszła z dwójką dzieciaczków? 07.04.04, 14:15
        wiem, że byłoby baaardzo trudno i cały czas myślę, ale jakoś ciągle jest
        gorzej. Było juz sporo solidnych kłótni i agresja coraz większa, poparta piwem
        na dobranoc. Boję się, że dzieciaczki ucierpią. Wygląda na to, że będę musiała
        znaleźć w sobie siły.
        A on nie pomaga i tak mam wrazenie przez większośc czasu jakbym była sama. A
        jak poproszę o pomoc w usypianiu małej, to się awantura szykuje. Wina jest
        oczywiście po obu stronach, ja już nie mam cierpliwości i odpyskowuję i ....
        • mamulka-kubulka Re: mama która odeszła z dwójką dzieciaczków? 07.04.04, 14:20
          mam bardzo podobna sytuacje i 1 dziecko -Kubus 1 rok napisz jaka podjelas
          decyzje
        • jogo2 Re: mama która odeszła z dwójką dzieciaczków? 08.04.04, 00:14
          Rzeczywiście tak się mówi, że wina zawsze leży po obu stronach, ale czy Ty
          rzeczywiście tak uważasz? Leży po obu stronach, bo odpyskowujesz? A co, masz
          być cicho, żeby się czuł jak niewiadomo kto? Czasem się zastanawiam, dlaczego
          dziewczyny, które się znalazły w gorszej sytuacji w związku niż ta druga
          połowa, doszukują się winy w sobie. Niedawno też czytałam post jakiejś
          dziewczyny, którą mąż zostawił. Ich córka była chora i ona była jakoś tak
          pochłonięta tym leczeniem, jeździła z nią po lekarzach, a on miał ciągle
          delegacje w ciekawych miejscach i imprezy integracyjne i wpadła mu taka jedna w
          oko. I pisze też ta dziewczyna, że oczywiście ten związek się rozpadł też
          częściowo z jej winy. Ludzie, po co ona (podobnie jak Ty) pisze to i chyba w to
          wierzy!!! Do czego jest to jej i Tobie potrzebne? Są tacy mężowie, którzy mają
          żony, które niczego nie potrafią zrobić, i nie dość że latają ci mężowie do
          pracy, to jeszcze pomagają przy dziecku, nie zdradzają, godzą się na stosowanie
          NPR-u i mają jeszcze tysiąc innych zalet, a ich żony potrafią jeszcze mieć
          humory. Może to trochę uproszczony obraz, ale chodzi mi o to, że nie ma
          podstaw, żeby tłumaczyć faceta, który sobie odszedł, bo jego żona się mało
          atrakcyjna zrobiła, bo po lekarzach z dzieckiem musiała latać, fryzura jej
          oklapła i nie wiedziała, jaka pogoda jest teraz w Egipcie. Albo Ty, wybacz,
          gościu się zachowuje jak skończony cham, widać kompletnie mu odbiło, a Ty
          piszesz, że też jest w tym Twoja wina, bo odpyskowujesz (no jasne, jakbyś
          potrafiła stanąć na uszach i zrobić podwójne salto, to by Ci pomógł i był
          grzeczny, akurat, nawet jakbyś wyglądała jak wcielenie jego marzeń to i tak by
          Cię tak traktował jak traktuje, bo tak został nauczony traktować swoją żonę, z
          domu swojego to wyniósł. Rzecz tylko w tym, żeby nie dać się tak traktować).
          Trzymam kciuki za odejście, a przede wszystkim za zmianę sposobu myślenia o
          sobie w obecnym związku czy też poza nim, bo to jest kluczem do wszystkiego.
          Żeby się tylko znalazł ktoś, kto Ci pomoże, bo inaczej ciężko Ci będzie mimo
          wszystko, jakkolwiek może nawet, z tego co piszesz, może być Ci nawet w sumie
          lżej niż w Twoim obecnym związku, oprócz przysłowiowego faceta do wbicia
          gwoździa w ścianę i paru takich sytuacji, w których facet jest niezbędny, no i
          oczywiście oprócz faktu, że wychowywać samej dwoje dzieci jest ciężko. Ale
          zdaje się, że i tak stan faktyczny jest właśnie taki.

          Serdecznie pozdrawiam,

          Joanna
    • carri Re: mama która odeszła z dwójką dzieciaczków? 07.04.04, 14:59
      Z tego co piszesz, to widze tylko korzysci zostawienia meza:
      1. twoj spokoj
      2. spokoj twoich dzieci
      3. nie pomaga Ci, a tak bedziesz miala mniej roboty
      4. twoje zycie stanie sie bardziej pogodne, przewidywalne i bedziesz mogla
      zaczac ukladac je sobie na nowo - mozesz jeszcze przeciez kogos spotkac.
      Moze byc ciezko, ale zawsze bedzie lepiej niz teraz. Powodzenia!
      • natatip Re: mama która odeszła z dwójką dzieciaczków? 11.04.04, 19:28
        no więc ciągle jeszcze daję szansę i się zastanawiam. Może nam się uda
        uratować? ale nie to że kładę uszy po sobie. Poczekamy zobaczymy. Pogadaliśmy
        sobie, bo wyszło że dzwoniłam do koleżanki bo chciałam odejsc. Jest jakby
        trochę lepiej, ale to wszystko kruche. Oboje się staramy.
        Wina jest zazwyczaj po obu stronach, są różne sposoby agresji - u mnie
        tłumiona, czasem nie wytrzymywałam
        cóż Świeta....
        Pozdr
        N
        • gusia29 Re: mama która odeszła z dwójką dzieciaczków? 11.04.04, 21:41
          Moja mama odeszla od ojca wlasnie z dwojka dzieci majac trzydziesci pare lat.
          Bylo jej bardzo ciezko, ojciec nie wysylal alimentow (coz dwadziescia pare
          ladnych lat temu bylo wiele gorzej niz teraz). Mama miala dwie prace i nigdy
          nie bylo jej w domu. Dodam, ze mama jest z domu dziecka wiec rodziny nie
          miala, zeby jej ktos mogl pomoc. Szczerze mowiac nie wiem jak Ona to zrobila.
          Ale przezylysmy. Jestesmy sobie bliskie, nie mam i nigdy nie mialam pretensji
          do Mamy, ze nie mialam "lepszego" zycia, bardzo Ja podziwiam.
          Jezeli myslisz, ze jest co ratowiac to sie staraj, ale nie rob tego tylko dla
          dzieci, bo jezeli sie klocicie to one tez to widza i przezywaja. Nie mowie, ze
          bedzie im latwo, zwlaszcza jezeli kochaja ojca, ale po co macie sie wszyscy
          meczyc.
          • natatip Re: mama która odeszła z dwójką dzieciaczków? 15.04.04, 12:10
            do mamulki kubulka i nie tylko
            no więc daję szansę, on się stara być miły, dalej nie bardzo pomaga, a mnie
            jest jakby wszystko jedno, się zaskorupiłam , pamiętam taki stan, jak miałam
            deprechę parę lat temu po rozstaniu, wtedy brałam antydepresyjne, teraz nie
            mogę bo karmię. a on mi w trakcie kłótni powiedział, że go denerwuje moja
            deprecha i na to żadne z nas nic nie może nic poradzić. Staram się usmiechać,
            buduję zewnętrzną fasadę. Może tak to jest z facetami. Trzynaj się maumlko
            kubulka i wszystkie niezadowolone mateczki i żony. Jakoś będzie.
            Cytując dawno zapomnianego Eddie Veddera (Pearl Jam) "How much difference does
            it make?".
            Jeśli masz ochotę, pisz na priva, mamulko kubulka.
            Natali
            • chalsia Re: mama która odeszła z dwójką dzieciaczków? 15.04.04, 19:05
              Niekoniecznie - to znaczy w uzasadnionych przypadkach MOŻNA podawać matce
              karmiącej pewne leki np. xanax i kilka innych (oczywiscie w bardzo niskich
              dawkach). Trzeba pójść do psychiatry, który się specjalizuje np. w depresji
              poporodowej.
              Ja od psychiatry przyjmującej w Fundacji Rodzić po Ludzku (w W-wie) dostałam ze
              3 leki. Niestety po 3 dniach musiałam je odstawić, bo moje bardzo alergiczne
              dziecko się na nie uczuliło.

              Pozdrawiam,
              Chalsia
              • paprykova Re: mama która odeszła z dwójką dzieciaczków? 16.04.04, 13:30
                Ja odeszłam
                30 kwietnia 2001 roku spakowałam go w worki smieciowe i wystawiłam za drzwi,
                mój brat zmienił mi zamki i przestałysmy bywac w domu. Mam dwie córki. Na
                poczatku było cieżko bo myslałam ze moze jednak źle zrobiłam ale wyszło nam na
                plus. Pomogła mi mama i kolezanki. Zawsze moglam sie wygadac. Poniewaz nagle
                mieszkanie okazało sie za duże w jednym pokoju zrobiłam sypialnie w drugim
                bywalnie a do reszty po prostu nie wchodziłam. Teraz zycie jest piekane
                wiosenne i słoneczne, nareszcie mam w domu kolorowe ściany i maciejke na
                balkoniesmile))
                pozdrawiaski
Inne wątki na temat:
Pełna wersja