Czy tak już będzie zawsze? Codzienne nerwy...

    • asocial Re: Czy tak już będzie zawsze? Codzienne nerwy... 08.11.10, 23:13
      Maz sprytny.

      katarzynkowo83 napisała:

      Na codzień wszyscy pracują, więc nie mogą mi pomóc. W weekendy męża nie ma
      > bo studiuje.
    • aga_i_oli Re: Czy tak już będzie zawsze? Codzienne nerwy... 08.11.10, 23:59
      Ja również polecam nianię/żłobek. Nie rozkręcisz interesu bez dodatkowej opieki, nie i już. I nie oszukuj się, już teraz jesteś sfrustrowana, zdenerwowana i już teraz Twoje dziecko na tym cierpi....a to dopiero początek, z każdym tygodniem będziesz potrzebowała bardziej angażować się w firmę i nie będziesz mogła - dziecko ogranicza,niestety. Wiem co piszę, od 2 lat pracuję z domu, gdy mały był mały było ok, teraz nie ma takiej możliwości.
      Wiem co piszę, mój dzisiaj zjadł cień do powiek, w momencie gdy siedzieliśmy na łóżku a ja obcinałam paznokcie starszemu, skopał panią pielęgniarkę w przychodni, kilka miesięcy temu podczas prezentacji sprzedaży mieszkania, wyjął z szuflady krem Durex i zaczął nim machać we wszystkie strony smile . W kuchni interesuje go najbardziej zmywarka, zabawki prawdziwe kuchenne plastikowe odpadają. Mogę długo wymieniać, mikrofalę też potrafi włączyć.
      Zainwestuj w waszą przyszłość, wlicz opiekunkę w koszty firmy, szybciej dojdziesz do celu smile
      • sonniva Jak ja się cieszę, ze mam to już za sobą!!! 09.11.10, 13:59
        Będzie lepiej, musisz zaczekać jeszcze ok 1,5-2 lat.
        Uszy do góry, my to przesłyśmy lub przechodzimy i ty dasz radę.
    • morekac Re: Czy tak już będzie zawsze? Codzienne nerwy... 09.11.10, 11:18
      Chyna musisz przemysleć system zabezpieczeń w domu... Pielucha z kupą pod łóżkiem czy roznoszenie brudów po mieszkaniu jest w sumie niebezpieczna tylko dla twoich nerwów, ale już dostęp do smarów może być groźny, tak samo jak spadanie stamtąd i owąd.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja