Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o

11.11.10, 21:11
rodzicow chrzestnych. Wyobrazcie sobie, ze chcialabym ochrzcic synka. Tymczasem nie mam kandydatow na rodzicow chrzestnych, prawo kanoniczne zabrania wystepowac w tej roli osobom zyjacym w konkubinacie - a za taki zwiazek kosciol uwaza rowniez malzenstwo zawarte bez slubu koscielnego, rozwodnikom - i w ten sposob duze grono potencjalnych kandydatow automatycznie odpada. No i co Wy na to? Przeciez to idiotyczne! Wyglada na to, ze rodzicem chrzestnym moze byc ktos zupelnie przypadkowy, nie istotna jest kwestia zaufania do tej osoby - wazne, aby spelnial wymagania kosciola, ktore w dobie, kiedy sluby cywilne sa popularne i zwyczajnie tansze od koscielnych wydaja sie nieco skostniale. Taka refleksja mnie naszla niewesola. Pozdrawiam
    • ola_mi Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 11.11.10, 21:16

      idea Chrztu i Chrzestnym polega na wychowywaniu w wierze i takie tam...
      skoro ktoś zyje w konkubinacie to łamie podstawowe zasady Kościoła....
      skoro Chrzest ma byc tylko dlatego że chcesz...to lepiej zrezygnować z tego i nie denerwować się zasadami, które Ci nie odpowiadają

      ot taka refleksja mnie naszła niewesoła smile
      • deela Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 11.11.10, 21:55
        polać ci bo dobrze prawisz
    • magata.d Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 11.11.10, 22:36
      Mam tylko ślub cywilny i jestem chrzestną. Nikt mnie nie pytał, czy mam ślub kościelny. Pani w kancelarii kościelnej, przy załatwianiu formalności zapytała czy nie żyję w grzechu, odpowiedziałam (zgodnie z prawdą i własnym sumieniem), że nie. Tyle.
      • sylwia_nikola Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 11.11.10, 23:29
        "Pani w kancelarii kościelnej, przy załatwianiu formalności zapytała czy nie żyję w grzechu, odpowiedziałam (zgodnie z prawdą i własnym sumieniem), że nie. Tyle."
        Ten cytat dobry, ale chyba tak samo bym postąpiła ale według zasad kościoła żyjesz w grzechu!
        • deela Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 13.11.10, 03:02
          znaczy wg Kościoła zełgała, znaczy nagrzeszyła dodatkowo
          ja was nie kumam ludzie, jak wam nie odpowiadają zasady waszego kościoła to czemu tak się upieracie przy jego sakramentach?
          sakramenty gut wymagania to potworna zbrodnia na waszej ludzkości, każdy chciałby z keksa tylko rodzynki wygrzebać a resztę ciasta wywalić,
          hipokryci z was jak diabli ( ]big_grin )
          • deela Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 13.11.10, 03:03
            > sakramenty gut wymagania to potworna zbrodnia na waszej wolności,
            • magata.d Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 13.11.10, 17:55
              A czy Ty na prawdę trzymasz sie ściśle zasad Kościoła? Ciekawa jestem.
    • zonajana Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 11.11.10, 23:29
      W takim przypadku (kiedy za chrzestnych bierze sie konkubinat itd) jedno jest chrzestnym, drugie, swiadkiem chrztu. Wg prawa kanonicznego jest ok, wg zycia, zadnej roznicy nie ma wink
    • katriel Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 11.11.10, 23:30
      bajkolubka napisała:
      > Wyobrazcie sobie, ze chcialabym ochrzcic synka
      Po co?
      > w dobie, kiedy sluby cywilne sa popularne i zwyc
      > zajnie tansze od koscielnych
      Urządź sobie chrzest cywilny. Będzie tańszy i w ogóle.
      > Wyglada na to, ze rodzicem chrzestnym moze byc ktos zupelni
      > e przypadkowy,
      No właśnie nieprzypadkowy. Jakby mógł być przypadkowy, to byś nie miała problemu
      z doborem. Ma być świadek wiary. Ktoś, kto wesprze Twoje dziecko w życiu zgodnym
      z Ewangelią - również wtedy, gdy będzie to wymagało pójścia wbrew własnej wygodzie
      i obowiązującym trendom, a nawet heroizmu.
    • zuza-nka88 Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 11.11.10, 23:41
      moja kuz miala spory problem bo na chrzestna wybrala osobe ktora mieszklala z chlopakiem bez slubu, chrzestnym mial byc chlopak majacy nieslubne dziecko i ksiadz powiedzial ze nie ochrzci jesli nie zmieni chrzestnych, wiec chciala zmienic ksiedza, i byloby ok gdyby tamten nie nasmarowal do kurii ze on nie pozwala na chrzestnych a ten drugi chce ochrzcic... skonczylo sie na tym ze wziela chrzestnych ktorych nie chciala i z chrzcin nie miala zadnej radosci tylko stres....a nooo i ksiadz jeszcze na kazaniu wypominal ze nie kazdy moze byc chrzestnym patrzac prosto na nia...moim zdaniem wszystko zalezy od ksiedza u mnie nie bylo problemu tz z chrzestnymi wszystko ok ale ks nie chial nawet zadnych zaswiadczen bo nie bawi sie w papierki...no i my tez jestesmy tylko po cywilnym...i tez nie byl to dla niego problem
    • mama_amelii Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 08:39
      Wiele zależy od księdza w danej parafii,ale też żeby zostać chrzestnym trzeba spełnić pewne warunki.
      "Chrzestny musi być ochrzczonym i bierzmowanym katolikiem w wieku powyżej 16 lat. Nie może być ojcem ani matką kandydata. Poza dawaniem dobrego przykładu i zachęcaniem do prowadzenia życia chrześcijańskiego rodzice chrzestni biorą odpowiedzialność za chrześcijańskie wychowanie swoich chrześniaków, jeżeli ich rodzice lub opiekunowie zaniedbują swoje obowiązki."
      Żyjąc bez ślubu,będąc rozwodnikiem nie dajesz dobrego przykładu w sensie prawa kanonicznegosmileMyślę,że za kilka lat to prawo sie zmieni.W tej chwili możesz wziąć takie osoby(rozwodnika,czy innej wiary),ale w papierach będzie występował jako świadek,a nie chrzestny).
      My niedługo będziemy chrzcili córkę i wymagane jest zaświadczenie od chrzestnych o tym,że są katolikami i mają przyjęte sakramenty(chrzest,bierzmowanie).W niektórych Kościołach dostaje się karteczki do spowiedzi(zarówno rodzice,jak i chrzestni)co mnie irytuje,bo to juz kwestia sumienia,a nie podpisu księdza po spowiedzi.
    • berta88 Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 08:53
      No ja to też mam problem bo jestem po cywilnym i nie wiem czy ksiądz ochrzci mi dziecko i też nie mam kandydata na chrzesnegosmile
    • princessa.of.persia Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 09:14
      Moze byc po rozwodzie ale jesli nie zyje w zadnym innym zwiazku. Na stronie mojego kosciola jest takie info.
      • joanna1984k Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 10:48
        My bedziemy chrzcić córcie 27 listop. i ksiadz wymaga tylko zaswiadczenia od chrzestnych, ze bylu komunii i bierzmowania i sa wierzacymi. Kartek do spowiedzi nie dał bo to juz chyba czyjes sumienie, a dodam ze chrzestny nie ma ślubu,i ma dzieckoi zyja sobie razem z laska a niby w przyszłym roku maja wziasć ślub. W tamtym roku oni własnie chrzcili dziecko, i obyło sie bez problemów tylko tyle ze oboje nie moga przyjąć komuni św. Ksiadz nic nie pytał jak bylismy u niego czy rodzice chrzestni sa po slubie czy takie tam.
      • magata.d Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 11:32
        "Moze byc po rozwodzie ale jesli nie zyje w zadnym innym zwiazku. Na stronie mojego kosciola jest takie info. "

        To jest dopiero paranoja. Właściwie to widać,że każdy z księży może sobie wymyślac swoje zasady. Jak łatwo mozna ludzi ogłupić.
        • czarnywrobel Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 12:14
          No to właśnie paranoja nie jest, tylko Twoje niezrozumienie.
          Rozwód jest zupełnie przecież nieważny dla kościoła, bo od ślubu kościelnego nie można go dostać (pomijam unieważnienie małżeństwa, bo to co innego). Czyli, jeśli się ktoś nawet rozwiódł, a nie żyje w innym związku, to i nie żyje "w grzechu".
          • kaisa81 Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 13:53
            U mojej pierwszej córy - 3 lata temu chrzestna była osoba niewierząca i nie było z tym problemu, teraz chrzestnym był mój brat który jeszcze nie był bierzmowany. Ksiądz powiedział że ważne aby jeden z odziców chrzestnych był praktykujący a inny może być nawet innej wiary.
          • dagmara-k Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 18:21
            jak to nie zyje w grzechu jak przysiegal, ze nie opusci az do smeirci a opuscil. no chyba, ze kosciol inaczej rozumie slowo "opuscil", ale to juz wiem, ze ja i kosciol inaczej mowimy po polskuwink
            • czarnywrobel Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 21:49
              Aj, tu można iść i dalej, bo przysięga się nie tylko nieopuszczenie, ale i miłość, i uczciwość big_grin
              A tak btw, uważasz, że rozwodnicy, to tylko osoby, które opuściły męża/żonę?
          • magata.d Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 22:02
            "Czyli, jeśli się ktoś nawet rozwiódł, a nie żyje w innym związku, to i nie żyje "w grzechu". "
            He, he, ale mnie rozśmieszyłaś wink
    • jana111 Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 14:21
      Dziecko NIE MUSI miec chrzestnych.
      Może miec 1 chrzestnego.
      Świadkiem chrztu może byc osoba ochrzczona nie będąca katolikiem. Nie osba żyjąca w konkubinacie ani niewierząca. Wg kodeksu, bo akrat w tym względzie co parafia to obyczaj.

      Źródło: kodeks prawa kanonicznego
      Kan. 872 - Przyjmujący chrzest powinien mieć, jeśli to możliwe, chrzestnego. Ma on dorosłemu towarzyszyć w chrześcijańskim wtajemniczeniu, a dziecko wraz z rodzicami przedstawiać do chrztu oraz pomagać, żeby ochrzczony prowadził życie chrześcijańskie odpowiadające przyjętemu sakramentowi i wypełniał wiernie złączone z nim obowiązki.
      Kan. 873 - Należy wybrać jednego tylko chrzestnego lub chrzestną, albo dwoje chrzestnych.
      Kan. 874 -
      § 1. Do przyjęcia zadania chrzestnego może być dopuszczony ten, kto:
      1° jest wyznaczony przez przyjmującego chrzest albo przez jego rodziców, albo przez tego, kto ich zastępuje, a gdy tych nie ma, przez proboszcza lub szafarza chrztu, i posiada wymagane do tego kwalifikacje oraz intencję pełnienia tego zadania;
      2° ukończył szesnaście lat, chyba że biskup diecezjalny określił inny wiek albo proboszcz lub szafarz jest zdania, że słuszna przyczyna zaleca dopuszczenie wyjątku;
      3° jest katolikiem, bierzmowanym i przyjął już sakrament Najświętszej Eucharystii oraz prowadzi życie zgodne z wiarą i odpowiadające funkcji, jaką ma pełnić;
      4° jest wolny od jakiejkolwiek kary kanonicznej, zgodnie z prawem wymierzonej lub deklarowanej;
      5° nie jest ojcem lub matką przyjmującego chrzest.
      § 2. Ochrzczony, należący do niekatolickiej wspólnoty kościelnej, może być dopuszczony tylko razem z chrzestnym katolikiem i to jedynie jako świadek chrztu.

    • boo-boo To zależy........ 12.11.10, 14:23
      Od kościoła i księdza.
      Mój szwagier bez ślubu kościelnego i chrzestnym jest.
      Prawo kanoniczne dopuszcza takie odstępstwa jeśli zapewnione będzie wychowanie dziecka w wierze- ksiądz o tym decyduje na podstawie informacji jakie ma o np. danej rodzinie.
    • mamati3 Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 14:27
      to po co chcesz aby Twoje dziecko należało do tego kościoła w którym zasady wydają Ci się, jak to wyraziłaś, skostniałe? A dlaczego ślub kościelny jest droższy od cywilnego? Bo co, wielką imprezę trzeba zrobić? Albo ksiądz za dużo bierze? Twoja refleksja jest rzeczywiście niewesoła i ja na Twoim miejscu zastanowiłabym się nad stanem swojej wiary bo to Ty przede wszystkim będziesz odpowiedzialna za wychowanie dziecka w wierze. Pozdrawiam.
      • syswia Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 17:10
        Zeby prawdziwie wierzyc, to trzeba od czasu do czasu miec jakies (czasem niewesole) refleksje. Inaczej, to sie jest niestety li i jedynie czescia bezmyslnego, pograzonego w inercji tlumu.
    • zabulin Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 16:53
      Jeżeli ktoś chrzcić chce dziecię swe, to ja przez to rozumiem, ze chce aby dziecię owe w wierzez Kościoła katolickiegow wychowywane było.

      A wiara Kościoła katolickiego, jak byc może wiesz, nie akceptuje związków bez ślubu kościelnego (konkubinatu, czy ślubów cywilnych). Osoby zyjące w takowych=żyją w grzechu.

      Czy zatem Kościół katolicki miałby z radoscia widzieć jako chrzestneych osoby w grzechu zyjące???

      Nie, stad te wymagania.

      Tak, wiem w zyciu bywa różnie. Sa osoby bardziej porzadne z rozowdem na koncie niż niejedno uświęcone małżeństwom, ale jakies kryteria kościół musi mieć. Nie bedzie pzeprowadzał śledztwa nt kazdej osoby.
      • syswia Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 17:21

        Nie
        > bedzie pzeprowadzał śledztwa nt kazdej osoby.

        A dlaczego nie? KK daaaleko odbiegl w wielu sprawach od pierwotnego kosciola jezusowego zakladanego te 2 tysiace lat temu. Podstawa tamtego kosciola bylo zycie we wspolnocie oraz tolerancja i podejscie z miloscia do kazdego, nawet nie-chrzescijanina. Dzis nazwalibysmy to pozbyciem sie myslenia stereotypami (patrz np przypowiesc o dobrym Samarytaninie albo o ukamieniowaniu nierzadnicy). Dziesiejszy kosciol jest skostnialy i rzadzi sie przepisami, regulami i papierkami, a nie sercem. A coz szkodzi, zeby ksiadz po prostu porozmiawial zarowno z rodzicami jak i z proponowanymi chrzestnymi z otwartym sercem i poznal ich lepiej, zeby moc w dobrej wierze ocenic, jak sie sprawdza jako opiekunowie dziecka???
        • bajkolubka Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 21:14
          Dziekuje, Syswia, wlasnie o to mi chodzilo. Ludzie, ktorzy "zyja w grzechu" moga - wbrew pozorom - znakomicie sprawdzic sie jako opiekunowie i wychowac malca na dobrego czlowieka a przy okazji wytlumaczyc mu chociazby na czym polega magia swiat Bozego Narodzenia- ze to nie tylko sterta prezentow pod choinka i wielkie zarcie przy suto zastawionym stole. Jednak na chrzestnych poprosze tych, co do ktorych takiej pewnosci nie mam.
      • babka71 Re: Podpisuje się pod zabulin wszystkimi 12.11.10, 17:23
        nogami, rekoma plus moje dzieci i kot i pajaczki....(A mam ich kilka w domu)
        Jesli się panstwu Rodzicom pseudo chrzescijanom nie podoba wiara katolicka, a co za tym idzie Katechizm Koscioła katolickiego to wolna droga, sa Koscioły protestanckie tam napewno nie beda robic problemu z konkubinatem, slubem cywilnym itp..
        To tez są kościoły chrzescijńskie i tez udzielaja chrztu !! Polecam
    • gemmi18 Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 17:29
      Nie chrzcij, bo jaki ma to sens, skoro nie zgadzasz się z prawem panującym w kościele?
    • babka71 Re: To jaka z ciebie katoliczka jesli masz 12.11.10, 17:47
      zaufanie do tylko tych , którzy zyja w konkubinacie , do rozwodników..
      to nie masz zadnych znajomyck zyjacych w/g zasad koscioła katolickiego??
      • syswia Re: To jaka z ciebie katoliczka jesli masz 12.11.10, 18:21
        no nie moge - a co ma jedno do drugiego???

        zyje na emigracji, w kraju, w ktorym katolicyzm nie jest przewazajaca religia
        moj maz jest innowierca, cala jego rodzina tez
        jedyna chrzescijanka w rodzinie meza jest anglikanka
        moja cala katolicka rodzina jest daleko
        utrzymuje przyjacielski kontakt tylko z 2 polskimi rodzinami - jedna do niedawna miala tylko slub cywilny, druga para jest mieszana - nie wiem czy brali slub katolicki i nie interesuj mnie to

        jestem zla katoliczka, bo nie powinnam byla otaczac sie niekatolikami i wyjezdzac z katolickiej Polski? litosci!
        • boo-boo Dokładnie 12.11.10, 19:24
          Ja też nie mam ślubu kościelnego, a chrzestną jestem.
          Zresztą kościelnego by mi nie udzielili- mąż nie jest katolikiem.

          A teraz pytanie hipotetyczne o chrzestnych żyjących w grzechu bez ślubu.
          Co z chrzestnymi co nimi zostali za panieństwa/kawalerstwa powiedzmy w wieku 17-tu lat, a potem tylko ślub cywilny zawarli. Powinni im pewnie odbierać "rolę/stanowisko" chrzestnego bo nie kumam...............
          • czarnywrobel Re: Dokładnie 12.11.10, 21:53
            Udzieliliby smile
          • syswia Re: Dokładnie 13.11.10, 02:55
            ja mam slub koscielny z moim innowierca wink co nie przeczy Twemu rozumowaniu w drugim paragrafie
    • dagmara-k Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 18:17
      jezeli szukalabym rodzica chrzestnego, to takiego, ktory przekaze mojemu dziecku zasady i wiare danego kosciola, a w razie mojej smierci wychowa dziecko w wierze, wiec na pewno nie takiego, ktory zyje niezgodnie z nakazami tego kosciola. jak ci te zasady nie pasuja to dlaczego chcesz ochrzcic dziecko?
      slub cywilny jest tanszy od koscielnego o pareset zlotych, myslisz ze dlatego ludzie nie biora koscielnego? z powodu 5 stowek?
      • himmma [...] 12.11.10, 18:34
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • zona_mi himmma 12.11.10, 18:50
          Proszę usunąć komercję z sygnaturki.
    • ulab35 Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 19:46
      Kilka lat temu chrzciłam swoją pierwszą córkę. Na matkę chrzestną wybrałam osobę z rodziny, ślub kościelny miała z mężem. Córka ani razu jej nie widziała bowiem osoba ta poszła w świat z innym mając w du... ślub kościelny i męża. W niedzielę chrzciłam swoją drugą córkę i matką chrzestną jest osoba, która nie ma ślubu kościelnego, ponieważ jej mąż jest rozwodnikiem. Na początku mój ksiądz kręcił nosem, że może wybrałabym inną osobę, że chrzestni powinni dawać dobry przykład dziecku a nie żyć w grzechu. Odpowiedziałam, że ta osoba jest osobą wierzącą, praktykującą i to nie jej wina, że zakochała się w mężczyźnie po przejściach. Ksiądz wyraził zgodę pod warunkiem dostarczenia opinii o matce chrzestnej z jej parafii, że jej ksiądz wyraża zgodę by była matką chrzestną.Ksiądz taką opinię wystawił i chrzest się odbył.
      Wszystko zależy od dobrej woli księdza.
    • anettchen2306 Re: A po co ci chrzestni? 12.11.10, 20:02
      Chrzestni to tradycja przy chrzcie, nie bezwzgledny nakaz. Mozna miec jednego chrzestnego, mozna dwoch, mozna nie miec zadnego. Mozna miec swiadkow chrztu, chrzestni moga byc tej samej plci ...
      Jak nie ma "godnych" wg ksiedza (tak, wg widzimisie ksiedza, bo wystarczy pojsc do innej, bardziej ludzkiej i nieskostnialej parafii a problem znika ...) to moze rozwazyc chrzest bez chrzestnych a wszystkich obecnych przy ceremonii gosci poprosic na swiadkow chrztu.
      Gdy chrzcilam corke (w niemieckim kosciele rzymsko-katolickim) jedynym wymogiem bylo, ze chrzestny/chrzestna musi byc wyznania rzymsko-katolickiego, miec sakrament chrztu i bierzmowania. Nie bylo zadnych "kartek do spowiedzi" bo chrzest nawet na mszy nie byl tylko skromnym rodzinnym popoludniowym nabozenstwem smile Mala ma jedna chrzestna i jedna "swiadkowa" chrztu smile Ojcow chrzestnych nie ma zadnych.
      Jestesmy z mezem po rozwodach, po slubie cywilnym, nie bylo zadnego "ale" przy chrzecie. Na pozegnanie po ceremonii proboszcz usmiechnal sie i dodal: "No to co? No to widzimy sie na nastepnym chrzcie Waszego dziecka?"
      • dagmara-k Re: A po co ci chrzestni? 12.11.10, 20:09
        albo zapytac ksiedza czy moglby zostac chrzestnym, o ile nie zyje w grzechuwink
        • magata.d Re: A po co ci chrzestni? 12.11.10, 22:18
          O własnie, dlaczego księdza nikt nie pyta czy nie zyje w grzechu wink
          Już na prawdę lekka przesada z tym zyciem w grzechu. Nie zawsze można wziąć ślub kościelny, np. w sytuacji kiedy partner jest rozwodnikiem. I co i w takiej sytuacji, gdy mój maż jest rozwodnikiem ja nie mogę być chrzestną, bo popełniam wielki grzech, no przesada. Jakoś na inne grzechy ksiądz nie zwraca uwagi. Niby kościół zabrania współzycia przed slubem, ale jakoś ciężarnym biorącym slub problemów nie robi.
    • magdakingaklara Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 22:01
      Moja corka jest z zwiazku nieformalnego i nie bylo problemu z chrzcinami.
      Chrzestna (siostra mego faceta) zyje rowniez w konkubinacie co sie ksiedzu przyznala i rownieznie bylo zadnego ale ani problemu.
      Po mszy przy robieniu zdjeci probosz sie smial i spytal sie kiedy ma dac na zapowiedzi naszego slubuwink
      • magdakingaklara Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 22:07
        A jeszcze jedno 2 lata temu zostalam chrzesna (bylam w ciazy) i okazalo sie ze ja jak i chesny obydwoje zylismy w konkubinatach a ja bylam w ciazy a on mial juz 2 dzieci i nie bylo problemu smile
    • lucyna_83 Re: Chrzest raz jeszcze, ale tym razem chodzi o 12.11.10, 22:15
      Ja miałam więcej szczęścia tongue_out Mój brat po rozwodzie uzyskał od swojego księdza zaświadczenie o tym że jest katolikiem, ksiądz ten wiedział że on ma rozwód, wiedział też że ma być chrzestnym i dał! Bo wie że on jest nadal wierzącym, widzi go w kościele i przy spowiedzi daje mu rozgrzeszenie. Wie, że go zostawiła żona, która wcześniej rozkładała nogi dla każdego uncertain
      U mnie dobrze było też z tego względu że chrzciliśmy w innej parafii, mój ksiądz nie znał sytuacji chrzestnego, przecież wystarczy ten "świstek", chrzestną była też osoba spoza parafii, konkubina mojego brata.
      A prawda jest taka że mój brat jest bardziej wierzącym i praktykującym katolikiem niż ja, a nade mną nikt się nie zastanawiał czy mi ochrzcić dziecko czy nie....

      Może poszukaj innej parafii do chrztu, może znajdziesz bardziej tolerancyjnego księdza??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja