anmoko
12.11.10, 08:53
Ale sie wkurzylam! Corka od niemowlaka chodzi na basen, za ktory placimy grube pieniadze (dziecko lubi i widac efekty).Wczoraj przypadkowo wieczorem na spotkaniu ze znajomymi dowiedzialam sie, ze WCZORAJ - w swieto narodowe! - odbywaly sie normalnie zajecia! Znajoma ze swoim dzieckim byla, bo ich instruktorka tydzien t informowala, ze normalnie pracuja. Nam nikt nic nie powiedzial. Dzwonilam, ze chcemy odrobic te zajecia, ale nie chca sie zgodzic. Argumentuja tak: byli gotowi i czekali na nas, kiedy basen ma byc zamkniety wieszaja informacje w szatni, kiedy nie - nic nie pisza. NIe przyszlismy, wiec stracilismy zajecia. Do glowy mi nie przyszlo, ze w ustawowe swieto, kiedy WSZYSTKO w Polsce jest zamkniete jakiekolwiek zajecia moga sie odbywac! Czuje sie oszukana i wsciekla jak cholera. Macie pomysl co zrobic?