małżeństwo

13.11.10, 08:12
jak wyglada Wasze małżeństwo?
czy mąż robi coś poza pracą, jeśłi tak to co
ile razy mówi komplementy, czy jest czuły?
a ile razy seks na miesiąc?
    • zebra12 Re: małżeństwo 13.11.10, 08:53
      Mój mąż (teraz eks) chętnie gotował. Gorzej było ze sprzątaniem kucni po tym gotowaniu smile Mył też naczynie, posprzątał jak już naprawdę się wszystko waliło. Dziećmi się nie zajmował, bo jakoś się w tym nie czuł mocny. Gdy były starsze i jechalismy do jego rodziców na wieś, to lubił iść z nimi na spacer.
      Ale często po pracy spał, leżał, czytał, oglądał tv i ciężko było z nim nawet pogadać.
    • kub-ma Re: małżeństwo 13.11.10, 09:22
      A w jakim celu mam się tak wyspowiadać?
      • kocianna Re: małżeństwo 13.11.10, 09:57
        Hmm, ale dla każdego może być istotne coś innego...
        Jeśli ta sonda ma na celu stworzenie sobie obrazu e-męża idealnego (bo innych tu nie ma big_grin), to warto zadać inne pytania.
        np. jak często ze sobą rozmawiacie, czy tematy rozmów wykraczają poza "kran cieknie, Zuzia ma gila do pasa i nie pójdzie do przedszkola, trzeba zadzwonić do opiekunki i zawieźć Michałka do ortodonty", ile razy w miesiącu wychodzicie we dwoje albo całą rodziną, czy śmiejecie się razem...
        • ga-ti Re: małżeństwo 13.11.10, 12:25
          O to, to! Te nieszczęsne rozmowy nie o niczym...
          Wychodzimy zwłaszcza rodzinką całą, bo mi żal dzieci, że i tak rzadko tatę widzą. Śmiejemy się, śmiejemy smile
          Mądre kryterium.
      • thegimel Re: małżeństwo 13.11.10, 13:05
        Może następna prace pisze, już mamy jedną, która regularnie przeprowadza ankiety n/t antykoncepcji, drugiej ciąży, etc.
    • boo-boo Re: małżeństwo 13.11.10, 10:52
      No mój np. zajmie się dzieckiem tzn. nakarmi go, wykapie, pobawi się z nim, weźmie go ze sobą jak gdzieś musi wyskoczyć do sklepu czy banku, uśpi go, przewinie, nawet w nocy do niego wstanie jak ja nie jestem szybsza. Oprócz tego od czasu do czasu coś ugotuje, pozmywa czasami zdarzy mu się posprzątać jak ja nie zdążę- sensie poodkurza, wannę umyje. Zawiezie mnie wszędzie gdzie sobie zażyczę-bo jak na razie jeszcze nie mam odwagi wsiąść za kierownicę tego jego-naszego- nowiutkiego ukochanego autka wink Oprócz tego tv, komputer i tyle ma zajęć.
      No ale mój to duuuużo pracuje- 18 godzin dziennie tak,że chyba nie mam się co skarżyć.
      • ga-ti Re: małżeństwo 13.11.10, 12:23
        Ty masz raj na ziemi smile
    • dziub_dziubasek Re: małżeństwo 13.11.10, 15:46
      Po letnim trzęsieniu ziemi, jakie w naszym małżeństwie nastąpiło i po poprzedzającym je wielomiesięcznym kryzysie teraz jest moim zdaniem dobrze (chociaż mogłoby być lepiej).
      Poza pracą mąż zajmuje się dzieciakami, zmywa naczynia, myje podłogi, czasem robi zakupy.
      Komplementy są dość rzadko, ale często się przytula, całuje mnie i mi to wystarcza. Co do seksu- powiedzmy, że co 2 dni smile
    • karro80 Re: małżeństwo 13.11.10, 16:44
      ale to absolutnie nie odzwierciedla niczegowink
      bo ja np sama wszystko w chałupie robię - bo mąz dużo pracuje - w sensie, że nie ma go 24 czy 48 godzin cięgiem, a w miesiącu w ogole godzinowo to wypada mu tak około 2 etatów z nieżlym hakiem - no i jakoś krwiopijstwem i chamstwem stopnia najwyższego byłoby danie chłopu w dzien wolny odkurzacza, garów do mycia(dziecka nie wpsomnę, bo ona jest mało kłoptliwa akurat) czy czegoś tam.
      Tyle, że ja wiem, że w sytuacji odwrotnej (kiedyś to ja bardzo dłogo w ciągu dnia pracowałam, a mąż w miał więcej czasu wolnego) czy w tzw potrzebie- on przejmnie całośc tak jak ja.
      Może mój chłop gotowac nie umie - tj ma kilka zapisanych przepisów w razie co i od biedy zrobiwink, ale sprząta genialnie, dziecia karmić umie, pranie wstawi, wywiesi - staranniej niż ja. No i jak pracowałam to mi obiad do roboty przywoził - no chińczyka, pizze, czy innego fasta, ale żebym miała ciepłe.

      Komplementy - a mówi, ale to tyż nie o to idzie - największy komplement to to że czujesz między słowami, że cię szanuje, lubi, poważa, ciekawi go co ty robisz jak go nie ma - w sensie, ze nie z zazdrości, tylko tak normalnie.

      Seks, łooo matko zależy od chcenia naszego - może być rzadko, a może być w kazdym dostępnym terminiewink - to nie tak, że coś jest ustalone.

      to co dzieczyny pisały -o czym gadacie, co robicie razem - jak mąż ma wolne a nie chce nam się gdzieś wyjść to gadamy, gramy w skrabble, oglądamy "moje" seriale (nie, nie jest to M jak miłośćwink).
      Do kina wychodzimy osobno, bo nie mamy z kim młodej zostawić - i też fajnie, bo zwykle chcemy te same filmy oglądnać.

      Mimo tego, ze ktoś by se mógł wysnuwać dziwne wnioski z suchych faktów ja nie mam niedosytu, albo poczucia, że cos mnie omija.
Pełna wersja