Zasłyszane z sąsiedztwa:

16.11.10, 11:47
koleżanka dzwoni do do chrzestnego swojego synka: " wiesz, że niedługo Mikołaj- Julek chce koparkę , taką z czarnymi kołami -zaraz wyślę ci linka. No chyba żartujesz...!!!"
A teraz do mnie: "ale on mnie wnerwia, nie dość, że MUSZĘ mu przypominać o świętach to jeszcze mam mu kasę na prezenty pożyczyć, bo on teraz nie ma! "
Boskie i ta pretensja w głosie...Zaczyna się!
    • pan_na_forum obgaduje 16.11.10, 11:49
      Obgaduje gościa, ale wódą i szynką (przepraszam za wyrażenie), to go zechce uraczyć, byle tylko kasiorę przytargał...
      Obrzydliwe sad
    • marzeka1 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 11:49
      A CO zaczyna się? Jeśli ktoś jest taki, jak twoja koleżanka, to takie zachowanie prostackie to przecież norma dla niej.
      • ylunia78 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 11:51
        beznadiejnie
    • mondovi Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 11:50
      laaisa, ależ z Ciebie plotkara.
    • iwoniaw A konkretnie o co chodzi? 16.11.10, 11:50
      O święta, chrzestnego czy koparkę, bo się gubię?
    • sadosia75 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 11:52
      U nas juz dawno sie zaczelo. tesciowa wyslala nam juz liste prezentow ale znam zycie i tesciowa i wiem, ze nasze dzieci nie dostana nic ew. stare zabawki po dziecku szwagierki smile
      a najciekawsze jest to, ze prezenty ktore mamy ( oczywiscie, ze mamy, musimy innej opcji tesciowa nie bierze pod uwage ) kupic to wydatek rzedu 200zl na osobe. a takich osob do obdarowania jest 12 smile
      • ewma sadosia75 16.11.10, 12:51
        Co to znaczy ,że teściowa wysłała liste prezentów?
        I dlaczego aż dla 12 osób?
        • sadosia75 Re: sadosia75 16.11.10, 13:21
          Tzn, ze wyslala nam e-mail z lista co dla kogo plus linki do stron sklepow internetowych. 12 osob bo tyle wynosi liczba osob, ktore wymienila moja tesciowa. a dlaczego to Bog jedyny raczy wiedziec. w koncu to moja tesciowa smile
          • pierwsze-wolne Re: sadosia75 16.11.10, 14:14
            Sadosia, jak czytam o Twojej teściowej, to mi na świętą wyrastasz wink nie masz jakiegoś fan-klubu? Bo zapisałabym się wink
            • sadosia75 Re: sadosia75 16.11.10, 14:18
              Upatrz sobie inna swieta bo ja Cie tylko na zla droge sprowadze wink Powaznie i z pelna odpowiedzialnoscia to pisze
      • dziub_dziubasek Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 13:30
        a może Ty weźmiesz inną opcję pod uwage i nie kupisz tych prezentów? Co to znaczy, ze musisz kupić, bo teściowa tak chce? Ile Ty masz lat kobieto?
        A jak nie kupicie to co się stanie? Obrazi się teściowa? Wyklnie Was? Wydziedziczy? Grom z jasnego nieba w was uderzy?
        • sadosia75 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 13:34
          A gdzie ja napisalam, ze ja te prezenty kupie? I rilakssssss bo nerwy zupelnie nie potrzebne smile
          Lat mam 35, jak nie kupimy to tesciowa zapluje sie wlasnym jadem, pewnie tez sie obrazi, mnie wyklela juz dawno temu, wydziedziczac nie ma z czego, tesciowa liczy na ten grom ale jakos jeszcze nie doliczyla smile
          • dziub_dziubasek Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 14:01
            Jak dla wydźwięk Twojego posta byl jednoznaczny- Musimy kupić, teściowa innej opcji nie widzi.
            po prostu już zbyt wiele dorosłych kobiet uzależnionych chorobliwie od matej i teściowych widziałam. Ale skoro zamierzasz olać tściową to ok.
            • sadosia75 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 14:05
              Mial byc raczej ironicznysmile to co tesciowa chce, zada, wymaga to mnie gila szczerze mowiac smile
              • chloe30 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 14:06
                sadosia75 napisała:

                > Mial byc raczej ironicznysmile to co tesciowa chce, zada, wymaga to mnie gila szcz
                > erze mowiac smile

                Sadosia, tez zrozumiałam, że kupisz i juz miałam ci grozic daniem w łeb smile
                • sadosia75 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 14:08
                  Cos ze mna nie tak sad Serio sad
                  ostatnio nie potrafie sie wyrazic jakos tak konkretnie, ironia mi nie wychodzi, a dawanie potajemnych sygnalow to lezy i kwiczy. Chloe w Tobie nadzieja, Ty mnie rozumiesz zrob cos ratuj mnie!!
                  • chloe30 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 14:26
                    sadosia75 napisała:

                    > Cos ze mna nie tak sad Serio sad
                    > ostatnio nie potrafie sie wyrazic jakos tak konkretnie, ironia mi nie wychodzi,
                    > a dawanie potajemnych sygnalow to lezy i kwiczy. Chloe w Tobie nadzieja, Ty mn
                    > ie rozumiesz zrob cos ratuj mnie!!

                    Własnym cyckiem zasłonie jak ci która znowu zarzuci możliwośc współpracy z teściową i jej chorymi pomysłami big_grinbig_grinbig_grin
                    • sadosia75 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 14:45
                      Przy kazdym poscie o tesciowej powinnam dodawac

                      Ja Sadosia75 nie wspolpracuje z tesciowa, jej pomyslami, jej kolezankami. wszelkie proby udowodnienia, ze jest inaczej beda surowo karane wizyta mojej tesciowej u osoby,ktora do tegoz czynu sie posunie.

                      A tak w ogole to jak moglas we mnie watpic?sad
                      • chloe30 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 14:59
                        sadosia75 napisała:

                        > Przy kazdym poscie o tesciowej powinnam dodawac
                        >
                        > > A tak w ogole to jak moglas we mnie watpic?sad

                        moja wina, moja wina, moja bardzo wielka dupa w która sie za to kopne big_grin
                        • sadosia75 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 15:01
                          Chloe! czyscisz mi laptopa!! i robisz nowa herbate!!
                      • thegimel Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 17:30
                        adosia75 napisała:

                        > Przy kazdym poscie o tesciowej powinnam dodawac
                        >
                        > Ja Sadosia75 nie wspolpracuje z tesciowa, jej pomyslami, jej kolezankami. wszel
                        > kie proby udowodnienia, ze jest inaczej beda surowo karane wizyta mojej tesciow
                        > ej u osoby,ktora do tegoz czynu sie posunie.

                        Pomysł na sygnaturkę?
                        big_grin
                  • ciociacesia spoko ja zrozumialam 16.11.10, 14:50
                    ale opewnie dlatego ze ze mna cos nie tak
                    • sadosia75 Re: spoko ja zrozumialam 16.11.10, 14:53
                      Jak z Toba cos nie tak to ja sie ciesze, ze nie jestem sama w tym czyms nie tak smile
                      wiadomo w grupie razniej smile
              • ewma Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 14:08
                Dobra ta twoja teściowasmile A ona zrobiła wywiad wśród tej 12 i każdy jej gadał co od was chce czy sama wymyśliła dla każdego prezent???smile
                • sadosia75 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 14:11
                  Podejrzewam, ze wywiad byl. tesciowa uwaza, ze nas stac a jak stac tzn, ze trzeba dac smile
                  jej corke tez stac ale mimo wszystko jej corka nie daje zadnych prezentow ( nowych kupionych z mysla o dziewczynach ) swoim bratanicom a moim corkom, bo uwaza, ze skorojej dziecko juz nie bawi sie swoimi zabawkami to mozna je oddac naszym dzieciom smile
                  • ewma Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 14:18
                    Ja pierdziele ,czyli twoim dzieciom daje stare zabawki po swoich, a od ciebie oczekuje nowych?smile
                    Zrób im to samo,daj im w tym roku stare zabawki po twoich córkach,ciekawe jaka będzie reakcja????
                    • sadosia75 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 14:47
                      Rodzina mojego meza jest specyficzna smile
    • laaisa odwieczne pytanie-kwintesencja bycia chrzestnym 16.11.10, 11:55
      biedaczysko pewnie myślał, że się upiecze,a tu nici-sama się przypomina. widziałam to cudeńko- w sieci 350 zł i to tylko na 6 grudnia. Plotkara- jestem- jak większośc z Was, a co ...
      • heca7 Re: odwieczne pytanie-kwintesencja bycia chrzestn 16.11.10, 12:22
        U nas jest tak, że mam trójkę dzieci i każde ma inny komplet chrzestnych. Jeden co roku przed świętami przynosi prezenty dla wszystkich dzieci( nie spędzamy z nim świąt), pozostali (5) nie przynoszą wogóle ale dzwonią z życzeniami albo tez jak brat z żoną i szwagierka są na Wigilii i prezenty od nich leżą pod choinką. Nigdy do nikogo nie dzwoniłam z propozycją prezentów. Tylko szwagierka dzwoni w sprawie rozmiaru i co kupić z zabawek. Nigdy jednak nie sugerowałam jej zabawki droższej niż 70-80 zł. Na Mikołajki ja daję drobiazgi dzieciom brata i na odwrót.Ale są to naprawdę drobne rzeczy.
    • broceliande Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 12:28
      Mój syn, ani ja, nie mamy chrzestnych i nie lubię komentować, skoro nas nie dotyczy.
      Ale, kurczę, to jak Wy wybieracie tych chrzestnych, pod jakim kątem to ma być?
      Ma pamiętać, ma mieć kasę, nie można tego jakoś przewidzieć?
      • iwoniaw Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 12:35
        No nie wiem, pod jakim kątem inni, ale u mnie sprawni umysłowo wszyscy, wiedzą, kiedy Święta i Mikołaj wypadają. Jeśli ktoś się pyta, co by dziecko chciało, to uzyskuje odpowiedź, że jest faza na lepienie z ciastoliny/autka/kucyki/bakugany/zygzaka mc quinna/Pana Kuleczkę/dinozaury/co tam jeszcze, ew. że lego zawsze mile widziane, a rozmiar ubranek taki-a-taki. Jeśli nie pyta, to nie "przypominam" oczywiście, natomiast sugestię, iż ktoś chce ode mnie pożyczyć kasę, żeby mojemu dziecku prezent kupić, uznałabym za kuriozalną.
        • broceliande Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 12:38
          No nie wiem, różnie bywa. Moja znajoma ma troje chcrześniaków ("Dziecku się nie odmawia") albo chrzestny to brat student i taki prezent dla chrześniaka to jednak może być wydatek.
          Znaczy ma pożyczyć od kogoś innego?
          • ewma Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 12:50
            Dla mnie nie do pomyślenia jest aby dzwonić do chrzestnych mego dziecka i upominać się o prezenty.Szok!
            • ylunia78 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 12:57
              dziwne i kuriozalne zarazem jest to,że przypominasz o tym,że chrzestny ma kupić prezent,a on,że chce na ten prezent pozyczyć kasę....
              Coś tu chyba jest nie teges....
              • laaisa i jeszcze to oburzenie 16.11.10, 13:04
                wiem, że chrzestny jest samotnym panem i "nie ma większych zobowiązań fonansowych" - to chyba tłumaczy wszystko, poza tym oburzona była, że musi przpominać i pożyczyć kasę.
          • iwoniaw Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 13:03
            Nie czekam na prezenty od chrzestnych ani od nikogo innego. Niemniej sama mając chrześniaków (czy po prostu dzieci w rodzinie) CHCĘ im coś "z okazji" dać i oczywistym dla mnie jest, że robię to za swoje pieniądze. W zależności od bliskości i zasobności portfela mogę kupić po czekoladzie/drobiazgu albo droższe prezenty; zawsze staram się przy tym utrafić w gust obdarowanego.
            No a jeśli ktoś już sam pyta o to, co ewentualnie chciałyby moje dzieci, to mówię (oczywiście dając jakieś podpowiedzi raczej niż link do konkretnej rzeczy, jak pisałam wyżej). Stosowniej byłoby zapewniać, że na pewno niczego nie chcą, nie potrzebują i nie marzą o niczym, no może po cukierku mogłaby ciocia im kupić, ale lepiej z tych tańszych?
    • lili-2008 Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 13:35
      Ponad rok temu brat mojego męża poprosił nas o zostanie rodzicami chrzestnymi jednego z synów (pomijam fakt, że nie mamy ślubu kościelnego i nie jesteśmy wierzący). Gdy zapytałam się go, jakie ma wobec nas oczekiwania związane z byciem rodzicami chrzestnymi odparł: kupowanie prezentówbig_grin

      Nie ma to jak materialne podejście do takich sprawsmile To tak też a propos obchodzenia świąt BN przez ateistówwink
      • matsuda a czego innego miał oczekiwać o ateistów?, n/t 16.11.10, 13:58
        • lili-2008 Re: a czego innego miał oczekiwać o ateistów?, n/ 16.11.10, 14:05
          Pomijając fakt, że w ogóle nie powinien był nas - niewierzących w Boga - prosić na chrzestnych mógł oczekiwać tak, jak od katolików - porady duchowej (chyba, że wg Ciebie ktoś, kto nie wierzy w Boga nie ma żadnego świata duchowegobig_grin), czy opieki nad dzieckiem w razie jakiegoś wypadku.
          Proste chyba. Przynajmniej dla mnie proste o_O
          • matsuda ateiści wierzą w byty duchowe? 16.11.10, 14:08
            tudzież takowe światy? Już nic nie rozumiem...
            • lili-2008 Re: ateiści wierzą w byty duchowe? 16.11.10, 14:21
              a czy ja napisałam, że jestem ateistką? napisałam, że nie wierzę w Boga, ale mogę przecież wierzyć nawet w krasnoludkiwink
              nie tylko wierzący w Boga mają duchowość, nie wiem skąd Ci się jakieś byty duchowe wzięływink
          • lili-2008 Re: a czego innego miał oczekiwać o ateistów?, n/ 16.11.10, 14:08
            Z tego co słyszałam - oficjalnie rodzice chrzestni to nie są "dawcy prezentów"wink
            Najwidoczniej obecnie to już jednak tylko mittongue_out
            • matsuda na czele ze posągiem świebodzińskim , n/t 16.11.10, 14:17
    • klubgogo Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 17:40
      I potwierdza się tylko ta cała hipokryzja związana z chrzcinami, komunią, wybieranych bogatych crzestnych, by mieli co dac dziecku na różne okazje. Typowo polskie wychowanie w wierze... w wierze, że chrzestny da... smutne.
    • anorektycznazdzira Re: Zasłyszane z sąsiedztwa: 16.11.10, 17:55
      Boskie, zgadzam się big_grin big_grin big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja