do mam nauczycielek i nie tylko

17.11.10, 14:19
Czy robicie zbiórki żywności w swoich szkołach dla biednych? Parę dni temu dzwoniłam w miejsce gdzie co roku przywożę żywność a oni na to, że mają jej dużo. Pomyślałam aby dotrzeć z żywnością do samego źródła, do potrzebujących, czyli szukałam biednych rodzin z mojej okolicy w necie. Wczoraj na forum POMOCNE EMAMY niestety nie znalazlamsad
Na marginesie jak przeczytałam jak kobiety mają żle serce mi się ścisło. Coż rodziny już znalezione, pomoc będzie.
Jeśli nie macie takich akcji w szkole to pomyślcie, każdy uczeń przynosi np kg ryżu, albo opakowanie makaronu czy cukierki i nazbiera się całe dostawcze auto.
A papier z odziękowaniami wam sie przyda to do awansu zawodowego.
Dziewczyny są z Bydgoszczy,Chełma, Augustów, Łobz,(zachodniopomorskie) i więcej
    • madeleine.b Re: do mam nauczycielek i nie tylko 17.11.10, 16:20
      W mojej szkole co roku przed świętami BN jest taka właśnie akcja.
      Dużo rodzin korzysta, podobnie jak z dożywiania. Choć akurat tu sprawa wygląda różnie, bo często widuję te bułki z dożywiania walające się po kątach. Widać nie wszystkie dzieci są aż tak głodne. Ale zbiórki żywności to dobry pomysł.
      • sharpless6 Re: do mam nauczycielek i nie tylko 17.11.10, 17:21
        Bułek nie zbieramy i nie dajemy, tylko żywnośc z odległą datą ważności-kasze itp. U nas dzieci marnują mleko darmowe w kartonikach, dają kotom, ale to nie są dzieci z biednych rodzin.
        • madeleine.b Re: do mam nauczycielek i nie tylko 17.11.10, 17:28
          Przy zbiórkach żywności też nie dajemy bułek. Bułki dostają dzieci z potrzebujących rodzin codziennie w ramach dożywiania i te właśnie bułki walają się potem po kątach, mleko też.
          • estelka1 Re: do mam nauczycielek i nie tylko 17.11.10, 18:00
            Dziewczyny, jeśli mogę coś podpowiedzieć z mojego doświadczenia zawodowego... Przy zbiórkach żywności nie możecie kierować się wyłącznie trwałością czyli datą ważności produktów. To oczywiście musicie brać pod uwagę z wiadomych przyczyn smile Ale weźcie pod uwagę też taką rzecz, że kasze, makarony, ryż są produktami tanimi i sycącymi, a przez to najczęściej kupowanymi i spożywanymi przez najuboższych. Ubogie osoby jeśli próbują na czymś oszczędzać, to właśnie na jedzeniu. Dlatego, jeśli organizujecie zbiórkę żywności, postarajcie się, żeby w paczkach było mleko, sery, jakaś konserwa. Są one mniej trwałe, ale też nie psują się z dnia na dzień. Niech te paczki będą mniej obfite, ale niech znajdzie się w nich, to czego faktycznie brakuje biednym ludziom. Może i to dziwnie brzmi, bo zasadniczo "darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda", ale pomoc musi być przemyślana, bo inaczej wasza ciężka praca wyląduje (dosłownie) na śmietniku.
Pełna wersja