Mój mąż – mój ojciec

20.11.10, 20:31
Czy znajdujecie wspólne cechy?
Te wszystkie teorie o wpływie osoby ojca na późniejszy wybór męża/partnera. U mnie się chyba nie sprawdziły. Są różni a jedyne co ich łączy to moja miłość do jednego i drugiego. Są wspaniali wink ale zdecydowanie inni ...
    • purpurowa_komnata Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 20:36
      Niestety tak.
      • mamomi Całkowicie różni. 20.11.10, 20:39

    • przeciwcialo Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 20:40
      Totalne przeciwieństwa zarówno fizyczne jak i charakterologiczne.
    • pani_kasia Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 20:44
      Poza tym że obaj uwielbiają przesiadywać w garażu to cech wspólnych brak wink
    • magdakingaklara Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 20:44
      U mnie tez.
      Chociaz tak na goraca po namysle to ani moj ojecie mojej matce ani moj konkubent mi sie nie miesza w remont, dekoracje itd czyli w sprawy mieszkania wink
    • niezwykladziewczyna Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 20:49
      Cech wspólnych brak: ojciec zimny jak głaz bez poczucia humoru, mąż zupełne przeciwieństwo.
      Wpływ ojca taki żeby nie szukać takich jak on.wink
      • lykaena Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 20:55
        A u mnie na odwyrtkę smile
    • wespuczi Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 20:50
      totalne przeciwienstwo - na szczescie - totalnie mnie odrzucalo od facetow ktorzy w jakiklwiek sposob przypominali mojego ojca.
    • kosher_ninja Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 21:18
      Z ojcem mąż pokrywa się może w 25%.
      Za to z dziadkiem... Ostatnio zdałam sobie sprawę z tego, że gdybym zrobiła tabelkę - z jednej strony dziadek, z drugiej mąż, to w obu kolumnach wpisałabym prawie dokładnie to samo.
    • guderianka Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 21:22
      tak, sa podobni a cechy pewne zaczęły wyłazic w miarę coraz lepszego poznawania. Wśród tych cech są ; logiczne podejsciem, analityczny umysl, mocny kręgoslup moralny i przestrzeganie zasad, planowanie, priorytetowe traktowanie rodziny,
    • deodyma Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 21:49
      ja w takie rzeczy nie wierze...
    • vivibon Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 22:09
      Absolutne przeciwieństwa. I nawet się nie znają indifferent
    • lolinka2 Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 22:16
      ma same plusy - w połowie skopiowane po moim biologicznym i w połowie po moim ojczymie smile
      minusy ma za to po swojej mamusi tongue_out tongue_out tongue_out
    • changeone Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 22:54
      Chyba nie znajdę ani jednej cechy wspólnej wink
      • bsl Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 23:05
        żadnej wspólnejsmile
    • szyszunia11 Re: Mój mąż – mój ojciec 20.11.10, 23:44
      zupełnie inni. Na szczęście, choć nie powiem - ojciec ma różne dobre cechy, ale w rodzinie się nie sprawdził. ktoś tu pisał o dziadku - ja tez widzę sporo podobieństw między mężem a ś.p. dziadkiem od strony mamy. Takie poukładanie, czasem sposób bycia, nawet studia prawie takie same kończyli. I takie bycie ostoją. Bardzo żałuję, że dziadek nie zdążył poznać mojego męża przed śmiercią, na pewno by się polubili i wierzę, że już na tamtym świecie będą mieli szansęsmile
    • anmoko Mój mąż = mój ojciec 21.11.10, 19:51
      Kiedy poznawalam meza, urzeklo mnie w nim m.in. to, ze byl zupelnie rozny od mojego ojca: elegancki, pachnacy, wygadany, dowcipny, delikatny. I co? Minelo 5 lat, a maz coraz bardziej przypomina mi ojca! Nawet w gestach, sposobie chodzenia, mowienia! A co ciekawe, nie mogli sie poznac, bo ojciec od 6 lat nie zyje big_grin
      p.s. co nie znaczy, ze maz juz zupelnie do niczego sie nie nadaje, ani ze ojciec byl taki calkiem do banismile
    • lila1974 Re: Mój mąż – mój ojciec 22.11.10, 08:39
      Ja z rozmysłem szukałam podobnego mężczyzny, z którym mogłabym stworzyć związek podobny do związku moich rodziców ... minęło 10 lat naszego małżeństwa - bez wahania podjęłabym tę samą decyzję.
      • matsuda z kazirodztwem skojarzyło mi się, n/t 22.11.10, 08:43
        • lila1974 za zakamarki 22.11.10, 20:04
          twego umysłu odpowiadać nie mogę smile
    • default Re: Mój mąż – mój ojciec 22.11.10, 08:47
      Nie, nie znajduję. W ogóle nie przypuszczam, że takich facetów jak mój Ojciec to "już nie robią" smile Wszystkich moich facetów do niego porównywałam i żaden nie dorastał mu do pięt.

      Za to zauważyłam, że ja w moim małżeństwie zachowuję się tak jak Ojciec w małżeństwie z Mamą. A mój mąż upodabnia się do mojej histerycznej, wymagającej obsługi Mamy....
    • truscaveczka Re: Mój mąż – mój ojciec 22.11.10, 10:56
      Mój ojciec zmarł kilka lat temu i jego karma w niektórych kwestiach przeszła na mojego chłopa wink Pewne zainteresowania im się zgadzają - plus cyniczno-ironiczne poczucie humoru. Poza tym są kompletnie niepodobni.
      PS Pisanie w czasie teraźniejszym mi tu nie pasuje, ale i w przeszłym też nie uncertain
    • judytak Re: Mój mąż – mój ojciec 22.11.10, 11:15
      znajduje duzo wspólnych cech miedzy moim meżem a moją matką
      (za to ja podobna do ojca jestem...)
      pozdrawiam
      Judyta
    • peggy_su Re: Mój mąż – mój ojciec 22.11.10, 11:24
      Raczej nie widze współnch cech. A przynajmniej nie są to jakieś znaczące podobieństwa. Aczkolwiek dostrzegam ostatnio, że ja zachowuję się jak moja matka. Generalnie podziwiam moją mamę za wiele rzeczy, ale widze ze powielam jej lęki, reakcje obronne, jej schizy, których wcześniej nie byłam świadoma. A to wpływa na mojego męża i on coraz częściej zachowuje się tak, jak mój ojciec kiedys wobec mamy.
    • lejla81 Re: Mój mąż – mój ojciec 22.11.10, 12:07
      Wpływ mojego ojca na mnie był taki, że często wiązałam się ze starszymi mężczyznami, bo ojca w moim życiu po prostu nie było. Albo ze złymi mężczyznami, bo nie umiałam odróżnic osoby cennej od barachła. Nie wytrzymałabym nawet tygodnia z osobą podobną do mojego ojca, czasem do mnie przyjeżdża i zostaje ze dwa dni, pod koniec drugiego dnia mam go już dośc.
    • sadosia75 Re: Mój mąż – mój ojciec 22.11.10, 12:11
      Znajduje te dobre jak i te irytujace smile
      ale tych dobrych jest znacznie wiecej. choc te irytujace bardziej irytuja u meza niz u taty smile
    • alba27 Re: Mój mąż – mój ojciec 22.11.10, 12:24
      U mnie trochę się sprawdziło.
      Mój tata miał ciężkie dzieciństwo, które w dużej mierze rzutowało na jego dalsze życie, jest mądrym, dobrym człowiekiem, mój mąz podobnie, obaj są pracowici, zaczeli się utrzymywać jeszcze w szkole sredniej i tata pracował bez przerwy aż do emerytury, nigdy nawet nie brał l4, utrzymanie rodziny to podstawa, podobnie myśli mój mąż, ja też pracuję, bo wiadomo że nie będę "darmozjadem" skoro mam dzieci w wieku nie wymagającym ciągłej mojej obecności, ale jak nie pracowałam , nawet jak bywało nam ciężko to wg mojego męża to mężczyzna utrzymuje dom, mój tata myśli podobnie. Ja akurat mam trochę odmienne zdanie, ale nie o mnie tutajwink
      To czym się różnią to motoryzacja, mój tata nie jest najlepszym kierowcą i w ogóle się na tym nie zna, jak skończy mu się woda w chłodnicy to nie wpadnie na to żeby ją uzupełnić, mój mąz na autach zna się świetnie .
    • wiotka_trzpiotka Re: Mój mąż – mój ojciec 22.11.10, 12:49
      niestety tak
    • croyance Re: Mój mąż – mój ojciec 22.11.10, 20:13
      Moj maz jest bardzo podobny do mojego ojca. Oboje sa bardzo troskliwi - moj ojciec, jako dziecko, mial ukochana lalke, ktora sie opiekowal, moj maz matkowal za to misiom - oboje swietnie nadaja sie do wychowywania dzieci, gotowania, rozmow o emocjach, i wielu innych stereotypowo 'kobiecych' rol. Oboje maja tez ciemnobrazowe oczy i ciemna karnacje.
      • mukazy1988 Re: Mój mąż – mój ojciec 28.11.10, 11:42
        nie oboje tylko obaj jesli juz
        • croyance Re: Mój mąż – mój ojciec 28.11.10, 14:29
          Masz racje, obaj smile

          A swoja droga, pozornie sa zupelnie inni: inna narodowosc, inne wyznanie, a jak poskrobac, to esencja jest taka sama.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja