Facet z rurą i nagie plecy mojego męża..

20.11.10, 22:21
Facet z rurą zapukał wczoraj po południu. Przedstawił się jako reprezentant firmy, która w ramach promocji wyczyści nam za darmo (!) kanapy i dywany. Chciałam kulturalnie pogonić, bo we wszystkich takich widzę węszących złodziei i seryjnych morderców, ale mój mąż entuzjastycznie zaprosił faceta do środka. Aha! Miał wyprać jutro dywan w pokoju malucha (mąż), przypomniało mi się.
A jakże, okazało się, że to darmowe pranie to owszem, ale po prezentacji – superhiperodkurzacza.
Facet z rurą dołował mnie, bo co chwilę , prezentował mi nową , coraz większą kupę kurzu, którą ściągał z firanek, ścian, materacy. W dodatku zadawał trudne pytania: „Pani Mikas, dlaczego tu jest tyle kurzu?”. Na moje bąknięcia typu: „bo…. sprzątamy w sobotę?”, odpowiadał z dziką satysfakcją: „Ponieważ nie ma Pani superhiperodkurzacza!!!”.
Wszystko razem zaczęło mnie lekko denerwować, ale rozładował mnie mój mąż:
Facet założył do rury od hiperodkurzacza nową superkońcówkę: „A ta do czego proszę państwa?...do masażu!!!” i zaczął niebezpiecznie zbliżać się do mnie a więc powiedziałam, żeby pomasował sobie mojego męża i wtedy…… mój mąż – podbiegł do faceta z rurą, ściągnął sweter i koszulę (?!?!), odwrócił, pochylił się i czekał na miłe drapanko. Facet z rurą zbaraniał, ale szybko się opanował i gmerał mojego ukochanego po pleckach. Widok godny zapamiętania big_grin. Mąż pojął po chwili, że był trochę nadgorliwy w swej goliźnie i nici z prezentacji; nasze głupkowate chichranie co chwilę skróciło ją znacznie i bardzo szybko doszliśmy do wniosku, że nie stać nas na odkurzacz za 12 tys. zł.!!!

Nie bijcie za długi opis ale musiałam sobie udokumentować…
    • changeone Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 20.11.10, 22:44
      big_grinbig_grinbig_grin
      Tylko 12 tysi?
      • mikas73 Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 20.11.10, 22:53
        Cóż to za cena za taki sprzęt wink... w tajemnicy dowiedzieliśmy się, że kupują go też bardzo ubodzy, którzy cenią wartość zdrowia i czystości...
        • changeone Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 20.11.10, 22:57
          No i tym ubogim się nie dziwię wink
          Kiedyś remontujac zakupione miszkanie usłyszeliśmy z mężem od pana, który je remontował: bo tak to już jest, że im wyższe wykształcenie to większy syf big_grin
          Widocznie z posiadaniem pieniędzy jest tak samo i stąd pan w tajemnicy Wam powiedział, że biedni ten odkurzacz kupują big_grin U bogatych pewnie jest syf wink
          • mikas73 Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 20.11.10, 22:59
            >że im wyższe wykształcenie to większy syf big_grin
            big_grin
          • jowita771 Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 21.11.10, 20:23
            > im wyższe wykształcenie to większy syf big_grin

            Podoba mi się ta teoria. Muszę mieć gdzieś w domu jakieś zapomniane dyplomy sądząc po bałaganie.
            • croyance Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 21.11.10, 21:16
              Ta teoria jest potwierdzona przez antropologow (przynajmniej w Anglii sie sprawdza - ponoc najwiekszy bajzel maja ci na samym dole spolecznej hierarchii klasowej, oraz ci na samej gorze).
              • katia.seitz Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 22.11.10, 01:19
                To zupełnie jak z przeklinaniem smile
    • niezwykladziewczyna Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 20.11.10, 23:11
      W pobliżu mojego miejsca zamieszkania jest taka firma sprzedająca cudodkurzacz. Pan w ramach promocji miał cudodkurzaczem wyprać dywan a że w salonie mam dwa dywany dałam panu do wyboru jeden z nich. Po skończonej robocie przychodzi jego szef i pyta: To który dywan wyczyszczony? Aaaaaa! Cudodkurzacz kosztował jedynie 9900zł w cudownej promocji tylko dla mnie.big_grin
      • mamakasienki1 Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 21.11.10, 19:57
        Prawie umarłam ze śmiechu jak wyobaziłam sobie minę pana od prezentacji big_grin na widok gołych pleców męża.
        I tylko jedyne 12 tyś, no normalnie okazja.
    • thegimel Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 21.11.10, 21:30
      Hehe, świetna metoda na domokrążców.
    • imasumak Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 21.11.10, 22:29
      big_grin big_grin
      A do mnie też kiedyś przyszedł taki pan z superhiperodkurzaczem i robił prezentacje smile
      Było to bardzo dawno temu, ale pamiętam, że wpadliśmy w ogromne zdumienie z moim mężem, kiedy pokazał nam jak czarna woda jest we filtrze po odkurzeniu naszego łoża małżeńskiego, które przecież było regularnie czyszczone.
      Natomiast pan aż zapiał z satysfakcji, że oto trafił na tak fantastycznie brudne łóżko i zaczął wołać do mego eksa; "I co? Czy może pan pozwolić, żeby żona spała w takim kurzu, w takim siedlisku roztoczy? Pana obowiązkiem jest zadbanie o zdrowie żony i kupienie jej superhiperodkurzacza w okazyjnej, teraz tylko możliwej cenie 8900 zł! Taka okazja już się nie powtórzy!
      Myślicie, że mi kupił? Nie! Dlatego się musiałam rozwieść wink
      • ga-ti Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 22.11.10, 00:42
        big_grin

        O, a ja chciałam takiego pana teraz, prze świętami, ale po Twojej opowieści to już dziękuje bardzo! U mnie nie tylko łoże małżeńskie w stanie nieidealnym, inne meble i akcesoria także uncertain
    • mallard W kwestii formalnej 22.11.10, 00:33
      To byl Filterkłin, czu Rejnboł?
      • mikas73 Re: W kwestii formalnej 22.11.10, 18:19
        > To byl Filterkłin, czu Rejnboł?

        Ani to, ani to.
        Jakaś hamerykańska firma na "k"...
        Podobno Rejnboł to przy superhiperodkurzaczu , tylko zakurzacz... wg pana z rurą wink
    • mrs.solis Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 22.11.10, 00:50
      No i ciesz sie,ze facet nie wzial sie za pranie tego dywanu. Dawno temu zostalam podstepem zwabiona na taki pokaz. Przyjechalam z tym facetem od odkurzacza do jakichs ludzi i oczywiscie wiekszosc prezentacji wygladala tak jak u was,po czym jako "nagrode" facet wypral tym ludziom tylko kawalek dywanu. Ja mialam ochote zapasc sie pod ziemie,ludzie patrzac na wyczyszczony kawalek dywanu odcinajacy sie czystoscia od reszty zapomnieli chyba jezyka w gebie,a prezenter jak gdyby nigdy nic spokojnie pakowal ten odkurzacz. Ja na miejscu tych ludzi nie wypuscilabym goscia dopoki nie doprowadzilby dywanu do porzadku czyli albo zeby byl caly brudny jak byl,albo caly czysty.
    • kosher_ninja Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 22.11.10, 08:39
      Mnie zawsze zastanawia przy takich prezentacjach co innego.
      Sprzęt za 12 tysięcy jest fajny, ale tak naprawdę wystarczy go użyć raz na rok, raz na pół roku i tez będzie fajnie. Wszystkie wyczyszczone, wyprane i to bez udziału naszych rąk, bez składowania tego cholerstwa w domu.
      A takie czyszczenie kosztuje np. tyle: www.dywan.waw.pl/oferta.html
      Jak się zliczy, to nie wychodzi wcale tak tragicznie. A czasem to i taka prezentacja załatwi sprawę dobrze na jakiś czas...
    • echtom Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 22.11.10, 10:39
      Mikas, Ty masz talent do tytułowania wątków smile
      • mikas73 Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 22.11.10, 18:20
        > Mikas, Ty masz talent do tytułowania wątków smile

        Dobrze jakiś talent mieć, chętnie bym popracowała w ten sposób wink
    • zonka77 Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 22.11.10, 19:26
      Odjechałam heheheheeeeee - super big_grinDD
      • marcysia51 Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 22.11.10, 21:00
        Ja mam ten odkurzacz od 2 lat,nazywa sie KIRBY.No cóż właśnie dowiedziałam się,że należę do klasy ubogich,trudno.
        Co do odkurzacza to przy dwójce moich dzieci,kocie,dużym psie i innych zwerzakach jest nieoceniony.
        Wcześniej odkurzanie zwykłym odkurzaniem jednego dywanu trwało pół godziny i dodatkowo zbieraliśmy włosy zwierząt z dywanów rękami.Teraz odkurzenie na błysk całego mieszkania zajmuje mi tyle co do tej pory jednego dywanu.
        Ja zapłaciłam dużo mniej niż 12 tyś,ale nie oddała bym mojego odkurzacza nikomu smile
        • mikas73 Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 23.11.10, 06:58

          Bo sprzęt jest naprawdę dobry – tytanowe rury, mnogość końcówek i funkcji a ilość kurzu i „sierści” wyciągniętych z czyszczonych wcześniej kanap, robi wrażenie wink ale niestety nie stać mnie nawet na połowę proponowanej ceny a facet z rurą (przyjemny młody człowiek) miał kłopoty z przyjęciem słowa :”Nie” ,ale to chyba stały element prezentacji – efekt szkoleń siły perswazji sprzedających.
    • ihanelma Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 22.11.10, 21:11
      Gdyby nie było męża, pan zaprezentowałby pewnie hiperkońcówkę wibracyjną do użytku wewnętrznego tongue_out

      Dużo już widziałam, ale odkurzacz masujący przekroczył granice mojej wyobraźni wink
    • klubgogo Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 22.11.10, 21:35
      Dobre, a nawet bardzo dobre big_grin big_grin tongue_out
    • attiya Re: Facet z rurą i nagie plecy mojego męża.. 23.11.10, 07:31
      uśmiałam się
      no i dlaczego nie kupiłaś tego odkurzacza big_grin
      nie ważne, że kasy niet czy inne tam drobiazgi, ale ta końcówka do masażu....big_grin
      Popełniłaś błąd, chyba, że masz wizytówkę i pana złapiesz big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja