trudno, najwyżej się skompromituję...

22.11.10, 12:40
... niewiedzą, ale zapytam:

o co chodzi z Twitterem? coraz częściej ostatnio o nim słyszę, ale jakoś nie mogę zrozumieć, dlaczego ludziom się chce opisywać, co w danej chwili robią (chyba na tym Twitter polega, no nie? pewna nie jestem bo nie korzystam).

z facebooka korzystam, ale też w bardzo ograniczonym zakresie.

no jakaś nienowoczesna jestemwink
    • changeone Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 12:45
      Ja też wink

      Nie, ja gorzej, ja na facebooka nie daję się zaciągnąć. Nie potrzebuje tego. Moje maksimum wyzewnętrzniania się to forum big_grin
      • croyance Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 12:54
        Twitter to cos jak statusy na FB, ciagle uaktualniane, wysylasz jakby smsy z uaktualnieniem swojego statusu, a ci ktorzy Cie sledza (followers) wiedza na biezaco, gdzie jestes i co robisz.
        • czar_bajry Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 16:41
          Twitter to cos jak statusy na FB, ciagle uaktualniane, wysylasz jakby smsy z ua
          > ktualnieniem swojego statusu, a ci ktorzy Cie sledza (followers) wiedza na biez
          > aco, gdzie jestes i co robisz.

          o matko to okropnesmile
          Ja nie dałam się wciągnąć w FB i dobrze mi z tymsmile
    • eilian Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 12:59
      Też się nad tym zastanawiam. Twittera w ogóle nie znam, na Facebooku byłam, nawet się zarejestrowałam, ale według mnie jest do d... Zdjęcia są bardzo małe, tak że nie widać, czy to ta osoba, której szukam, czy nie. I w ogóle o co tam chodzi?! Bardzo mało przejrzyste, mam wrażenie, że to taki słowotok, bezsensowna paplanina. Mój mąż z racji zawodowych też próbował (bo to niby jak Cię nie ma na facebooku, to nie istniejesz) i ma podobne odczucia.
    • e.mama.s Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 13:01
      ja niedawno nie wiedziałam co to jest facebook smile nigdy tam nie bylam do przedwczoraj.
    • panna.w.paski Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 13:06
      Są ludzie, którzy czują po prostu potrzebę dzielenia się z innymi co jedli na śniadanie i że właśnie stoja w korku ;] Przyznaję, że nigdy tam nie byłam, natomiast fb lubię - mam grono znajomych, wymieniamy się zdjęciami, nową muzyką czy linkami do ciekawych stron, na które sama bym nie trafiła. Z Twitterem (jak i ze statusami na fb) należy jednak uważać. W Polsce może nie jest to jeszcze spotykane, ale w innych krajach wielu złodziei śledzi statusy ludzi i puszczona w sieć informacja "wreszcie! dwutygodniowe wakacje z całą rodziną na plaży!" może skończyć się włamaniem.
      • nihiru Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 13:36
        > linkami do ciekawych stron, na które sama bym nie trafiła. Z Twitterem (jak i z
        > e statusami na fb) należy jednak uważać. W Polsce może nie jest to jeszcze spot
        > ykane, ale w innych krajach wielu złodziei śledzi statusy ludzi i puszczona w s
        > ieć informacja "wreszcie! dwutygodniowe wakacje z całą rodziną na plaży!" może
        > skończyć się włamaniem.

        Otóż to! Akurat dzisiaj w trójce w "za a nawet przeciw" była audycja o zagrożeniach w korzystaniu z facebooka.

        A niezależnie od bezpieczeństwa, to naprawdę nie jestem tak zarozumiała, żeby uważać swoje życie za tak fascynujące, że warte nieustannego relacjonowania.

        A jednak Twitter jest bardzo popularny, dlatego jeśli któraś z Was korzysta, to proszę - napiszcie co tam znajdujecie ciekawego, czego nie ma np: na facebooku
    • menodo Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 13:12
      W sumie chodzi o to, ze dla niektorych ludzi e-zycie jest znacznie bardziej ekscytujace niz to zwykle off-linowe smile
      • ma_niusia Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 13:36
        Ja nie wiem co to jest Twitter, na FB zarejestrowałam się w zeszłym tygodniu, ale dla mnie jest jakiś głupawy... Mi wystarczą moje blogi smile
        • asiaiwona_1 Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 13:40
          na fb zarejestrowałam się jakiś czas temu. I właściwie używam go tylko do gry w słowa i w odgadywanie po zdjęciach miejsc W-wy big_grinbig_grinbig_grin

          I nie wiem co ma na celu na FB klikanie, że coś tam lubię big_grin Ostatnio nawet w Szkle kontaktowym się z tego nabijali, że to jest "lajkowanie" big_grinbig_grinbig_grin
    • gagunia Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 13:47
      Nigdy z twiterra nie korzystałam. Jest to dla mnie tak samo nieczytelny dziwoląg jak facebook/. Niedawno zarejestrowałam się na facebooku, bo chciałam obejrzeć zdjęcia synka kuzynki mieszkającej zagranicą. Zdjęcia udało mi się zobaczyć, ale po wielkich trudach. W ogóle nie kumam o co w tym chodzi - jest to dla mnie tak nieczytelny portal, że nie będę z niego korzystała. Nie mam pojęcia gdzie ludzie zamieszczają jakieś wpisy, informacje- ja tego nie widzę.
    • kobieta_z_polnocy Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 13:55
      Z twittera też nie korzystam, bo mnie mało ta forma komunikacji (?) interesuje. Natomiast nie rozumiem dąsów na nieprzejrzystość Facebooka. Jasne, opcji i aplikacji jest mnóstwo, i być może rzeczywiście można się w tym pogubić, ale mimo to nie jest aż tak nieczytelnie...

      Ja akurat Fb lubię, bo sprawdza się znakomicie jako platforma kontaktu z ludźmi rozsianymi po całym świecie oraz z moimi uczelnianymi znajomymi. Doszło do tego, że o odwołanych zajęciach i innych tego typu palących sprawach informujemy się właśnie przez Fb. Okazało się, że jest to znacznie bardziej skuteczna metoda niż smsowanie do trzydziestu osób bądź zabawa w maile.

      Zdjęć znajomych oglądać nie trzeba, klikać na <lubię to> również nie, o grach i durnych psychotestach nie wspominając. Każdy korzysta z tego, co mu najbardziej odpowiada.
    • marianna1970 Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 14:31
      To tak samo jak i z facebookiem po co to komu założyłam na nim konto o wiele bardziej funkcjonalna jest nasza klasa
      • hayet Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 16:54
        ja wole fb bo jest znany na calym swiecie a mam znajomych w roznych miejscach na ziemii plus rodzine. jednak tez nei wiem po co co chwile zmieniac opis na akutalny..mam takie dwie znajome na fb wlasnie, ktore maja iphona i co 15 min czasem zmieniaja swoj status z-wlasnie wstala na wlasnei je snaidanie, sprzata po obiedzie itd.
      • kkokos Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 17:59
        marianna1970 napisała:

        > To tak samo jak i z facebookiem po co to komu założyłam na nim konto o wiele ba
        > rdziej funkcjonalna jest nasza klasa

        no proszę, jak to jednak ludzie mają różne potrzeby i upodobania! smile smile

        nk funkcjonalna??? od kiedy??? i z której strony???
      • ylunia78 Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 18:02
        marianna1970 napisała:

        > To tak samo jak i z facebookiem po co to komu założyłam na nim konto o wiele ba
        > rdziej funkcjonalna jest nasza klasa



        własnie chciałam zapytac czy juz zadna z was nie "uzywa" NK?Bo kiedys takie ochy i achy a dzisiaj to chyba foux-paux?smile
    • turzyca Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 17:52
      Mysle, ze jak z kazdym narzedziem mozna twittera wykorzystywac fajnie lub kiepsko. Nie interesuje mnie, co moj sasiad je na kolacje, ale jak dwa krakowskie schroniskowe kundle radza sobie w Berlinie to owszem, chetnie zobacze: twitter.com/berlinerclones
      Albo doczytam na polskim twitterze czyli blipie co nowego slychac w stanikowym swiecie: stanikomania.blip.pl/ W koncu kazdy moze decydowac nie tylko, co na twitterze/blipie umiesci, ale tez co bedzie czytal. smile
    • malamadre Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 17:59
      Facebook jest portalem społecznościowym jakich wiele, tyle osób tutaj korzysta z NK, dlaczego FB miałby być dziwniejszy? Moim zdaniem jest bardziej funkcjonalny.
      Twitter jest mikroblogiem i od portalu społecznościowego różni się zasadniczo. Polską wersją jest m.in. Blip, nikt go nie zna oprócz mnie? wink
      Uwaga, uwaga: funkcję mikroblogu ma również NK! - Śledzik, czy jak to się nazywa (nie mam konta na NK, nie wiem). Wszyscy używają, a nikt nie wie co to smile.
      • claudel6 Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 18:28
        > Polską wersją jest m.in. Blip, nikt go nie zna oprócz mnie? wink

        ja znam, założył go mój znajomy wink
    • thorgalla Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 18:28
      Wszystko jest dla ludzi ale trzeba korzystać z głową (jak z piciem alkoholu wink )
      Ja FB lubię.
      Np.mam w ulubionych kilka blogów i portali i jak tylko pojawia się wpis na którymś z nich,pojawia się też na mojej tablicy,nie muszę wchodzić na każdy z nich z osobna i sprawdzać czy coś nowego doszło.Umieszczam zdjęcia rodzinne czy remontu domu ale tu ustawiam ich dostępność tylko dla wąskiego grona znajomych i rodziny.
      NK jest tylko dla Polaków a dzięki FB wśród znajomych mam ludzi z całego świata,nawet jeżeli razem wyłącznie siejemy marchewkę wink

      Twittera nie używam i zapewne nigdy nie będę.
    • beataj1 Re: trudno, najwyżej się skompromituję... 22.11.10, 18:37
      Nasza klasa pomogła mi ponownie nawiązac kontakt z kilkoma "wyjechanymi" osobami. I na tym zakończyłam swoją działalność tam. Na FB mam konto pod pseudonimem i służy ono mi do gry w Farmville w która wsiąkłam i do kontaktów z klikoma (5-7 osób) osobami których sama zaprosiłam. Podoba mi się że mam tam ustawienia prywatności i jak wrzucę jakieś zdjęcie to mogą je obejrzeć np 2-3 osoby. Co nie zmienia również faktu ze nauczyłam się z czasem porządnej autocenzury umieszczanych rzeczy bo poco mi potem kłopoty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja