wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam Was..

24.11.10, 20:05
... o coś spytaćsmile
mój syn jest w grupie 5-latków, panie dały nam dziś karty obserwacji do obejrzenia i podpisania z komentarzem, że mamy się nie przejmować czasem, jeśli nasze dzieci jeszcze czegoś nie potrafią, bo obserwacja była przeprowadzana na przełomie września i października i już jest na pewno lepiej a pod koniec roku to już na pewno wszystko nadrobią.
No to sobie tak czytam, co to moje dziecko umie, a czego jeszcze nie i czytam i oczom nie wierzę za bardzo, no ale może ja się nie znam.
Wprawdzie nauczycielką jestem, ale nie przedszkolną, ale zawsze myślałam, że przedszkolaki mają jeszcze czas na wiele rzeczy, a tu czytam: dziecko pisze krótkie zdania (!), dziecko czytak krótkie teksty - oczywiscie moje tego nie umie, bo nawet mi do głowy nie przyszło, że powinno. Ja jakiegoś parcia na edukowanie dziecka nie mam, on się interesuje średnio (literki zna wszystkie, ale go jakoś specjalnie nie ciągnie, więc nie naciskam).
Za to chętnie ogląda wiadomości, dopytuje się o wiele rzeczy typu "co to są wybory samorządowe", "a kto to jest burmistrz", a co to "Korea Północna" -ale żeby już pisać miał i czytać???

jak to jest w Waszych przedszkolach?

    • i_love_my_babies Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 20:12
      z zebrania w przedszkolu miało być...
    • lejdi111 Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 20:12
      ja też jestem mamą 5-latka. Nam na zebraniu nauczycielka mówiła, że w tym wieku dziecko nie musi umieć jeszcze pisać i czytać. Natomiast powinno wiedzieć np jakie miasto jest stolicą Polski albo jaka jest najdłuższa rzeka w Polsce itd.

      Miała być Irlandia
      a jest Wenecja
    • jot.em.ka Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 20:13
      A ta karta to nie jest przygotowana przypadkiem pod kątem wszystkich grup? ;|
      U nas nauczycielki nie pokazują nam kart obserwacji, tylko najpierw ogólnie podają informacje, co dziecko w danym wieku umieć powinno a potem z każdym indywidualnie rozmawia i jeśli są jakieś ewidentne odchyły od normy rozwojowej u danego dziecka (np 4-latek nie mówi, nie komunikuje potrzeb itd) - informuje rodziców co można z tym zrobić.

    • nutka07 Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 20:14
      A w przedszkolu uczyli alfabetu, pisania i czytania ze wymagaja?
      • i_love_my_babies Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 20:22
        no właśnie nie uczyli, ale panie twierdzą, że niektóre dzieci już takie mega-zdolne, że zamieściły to też w karcie obserwacji.
        myślę, ze to trochę krzywdzące dla innych (wykreślony był jedynie punkt dot. wiązania sznurówek), przecież są dzieci, które startują od zerówki dopiero, a właściwie od pierwszej klasy, gdzie uczą alfabetu, cyferek, itp.
        tyle zajęć już w przedszkolu (języki, tańce, gimnastyka, rytmika i chuk wie co jeszcze), praca z podręcznikami - lekka przesada moim zdaniem kurczęsmile
        • kawka74 Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 20:56
          > myślę, ze to trochę krzywdzące dla innych (wykreślony był jedynie punkt dot. wi
          > ązania sznurówek),

          Mam niejasne wrażenie, że tu jest sedno problemu, że inne dzieci to umieją, chociaż nie muszą, a inne, w tym i Twoje, nie umieją, a Tobie jest przykro.
          Pięciolatki nie mają obowiązku umieć czytać i pisać, także nie masz się czym przejmować.
          • nutka07 Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 21:31
            A ja nie rozumiem dlaczego wpisano cos takiego, skoro program dla 5latkow tego nie przeiwduje. Nie powinno byc to brane pod uwage i tyle. Mi by nie bylo przykro, bo niby dlaczego?
            Same sie dzieci nauczyly czytac i pisac? Chyba jest jasne, ze z kims to robily a skoro ani w przedszkolu ani poza nim, nikt innych dzieci nie uczyl to nad czym sie tu umartwiac?
            12latka mozna nauczyc trygonometrii ale czy jest sens zaznaczac u jego rowiesnikow, ze jej nie znaja?

            Ps. Moja corka ma buty i kapcie tylko z rzepami, trudno zeby umiala wiazac sznurowki wink
            • kawka74 Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 21:42
              > A ja nie rozumiem dlaczego wpisano cos takiego, skoro program dla 5latkow tego
              > nie przeiwduje.

              Była to informacja dodatkowa i tyle.

              Mi by nie bylo przyk
              > ro, bo niby dlaczego?

              Standard ;p Niewiele jest matek, które nie odczuwają dyskomfortu na myśl, że inne dzieci wyprzedzają je w zdobywaniu pewnych umiejętności, nawet jeśli te umiejętności nie są przypisane do wieku.

              > 12latka mozna nauczyc trygonometrii ale czy jest sens zaznaczac u jego rowiesni
              > kow, ze jej nie znaja?

              Pewnie nauczycielki zrobiły kartę-standard dla wszystkich dzieci w grupie, i tylko zaznaczały, co trzeba. Najwyraźniej piszących i czytających dzieci było na tyle dużo, że zmiana była uzasadniona. Nie przyszło im pewnie do głowy, że ktoś będzie się dziwił, zwłaszcza, że wyjaśniły, skąd pojawienie się takiego punktu w karcie.
              • nutka07 Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 22:34
                W podanym przykladzie dziecko nie jest w tyle tylko inne dzieci pognaly do przodu z 'programem', dlatego niezrozumiale jest dla mnie odczuwanie przykrosci.

                Moja corka jest do tylu z mowa z racji dwujezycznosci i nie jest mi przykro nawet jak widze dzieci mlodsze o rok umiejace lepiej od niej mowic. Jezeli zdarza mi sie potem nad tym myslec to w kierunku co moge wiecej zrobic.

                Mam dwoje dzieci i widze jak roznie sie rozwijaja juz od kolyski, wiec nie dziwia mnie 'opoznienia' czy 'przyspieszenia'.

                Zeby nie bylo, ze taka wyluzowana jestem wink to nieznosze jak starsze dzieci wykorzystuja swoja przewage i cos robia moim. Mniejsza z tym, ze sie nie daja ale wkurza mnie to. Zauwazylam, ze corka ma 'adoratora' w przedszkolu. Co go widze to lazi za nia, cos jej gada i denerwuje ja. Sasiadka chce sie z nia bawic a jak sie juz bawia to zawsze jej cos robi. Popycha, przewraca, nie wpuszcza na zjezdzalnie itd. Starsza jest o dwa lata. Takie 'niesprawiedliwosci' ruszaja me matczyne serce wink
            • mdro Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 25.11.10, 08:24
              "12latka mozna nauczyc trygonometrii" - no a co w tym takiego dziwnego? Ja trygonometrię miałam w 7 klasie, czyli byłam raptem rok starsza (a byli w klasie i tacy, co rok wcześniej do szkoły poszli). To, że w obecnym programie matematyki np. pojęcie funkcji jest wprowadzane (i niespecjalnie kontynuowane) w 2 klasie gimnazjum nie oznacza, że jest nie do pojęcia przez dzieci 2-3 lata młodsze, odpowiednio uczone i przygotowane.
              • nutka07 Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 25.11.10, 09:52
                A gdzie jest napisane, ze to dziwne?
              • nutka07 Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 25.11.10, 09:58
                Na marginesie, moglabys nie wyrwac z kontekstu tylko zacytowac cale zdanie, bo akurat jego druga czesc jest istotna.

                '12latka mozna nauczyc trygonometrii ale czy jest sens zaznaczac u jego rowiesnikow, ze jej nie znaja?'
                • mdro Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 25.11.10, 12:40
                  Podałaś to jako przykład nauki niedostosowanej do wieku, w założeniu mającego być zapewne wyolbrzymieniem. Skomentowałam więc, że to znowu nie takie dziwne. I przytoczenie całości cytatu nic by nie zmieniło - nie odnosiłam się do poruszanej w tym wątku kwestii, ale do Twojego przykładu.
                  • z_lasu Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 25.11.10, 13:07
                    > Podałaś to jako przykład nauki niedostosowanej do wieku,

                    Ja zrozumiałam, że to miał być przykład umiejętności nietypowej dla wieku, a nie niedostosowanej nauki. To istotna różnica. Jeśli kilkulatek umie czytać i pisać to nie dlatego, że go nadambitna matka zmuszała, choć on jeszcze do tego nie dorósł (nauka niedostosowana do wieku), tylko dlatego, że go to interesowało i był w stanie posiąść taką umiejętność.
        • sanna.i Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 21:13
          Moja latorośl czyta i pisze wyrazy i krótkie zdania, dodaje, odejmuje w zakresie 10. Ma 4 lata. Jest absolutną sensacją w przedszkolu, nie jest to normą. Nauczyłam go w domu - bo bardzo chciał. Ale panie zawsze podkreślają, że nie oznacza to żadnego "opóźnienia" innych dzieci. Zresztą, mój jest np. słabszy na gimnastyce, co mnie trochę martwi i w sumie wolałabym odwrotnie. Ale widać ten typ tak ma. Absolutnie się nie przejmuj!
    • el_jot Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 20:33
      Moja córka chodzi do zerówki, ma 5 lat. I jako jedyna w całej grupie 5-cio i 6- cio latków po wstępnej diagnozie szkolnej nadaje się do szkoły. I ani nie umie pisać ani czytać, potrafi się podpisać imieniem, ale na pewno nie była badana pod tym kątemsmile Musimy popracować nad koordynacją ruchową i wyrabiać rękę. I tyle. Reszta dzieci daleko w tyle, co wcale mnie nie cieszy.

      Coś mi się wydaje, że twoje dziecko było badane na podst. arkusza dziecka 6-cio letniego, o ile nie 7-mio letniego, bo absolutnie pięciolatek pisać nie musi umieć, a nawet tego nie uczą w przedszkolu a przecież przygotowanie do szkoł leży w gestii przedszkola właśnie. Acha, na zebraniu pani nie pokazywała żadnych arkuszy, tylko powiedziała ile punktów dane dziecko dostało, nad czym trzeba
      popracować. Chyba panie w twoim przedszkolu jakieś takie ambitne są.
    • jo-asiunka Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 20:36
      Tak tak, moja sąsiadka sięzałamała, bo jej trzylatek dostał kartkę, że wyjeżdża za linię przy kolorowaniu i inne tego typu bzdety. Porąbało ich chyba, bo nie potrafię tego inaczej wytłumaczyć.
      • el_jot Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 20:44
        Dlaczego porąbało? Dobrze wiedzieć wcześniej na co zwrócić uwagę i poćwiczyć, od tego pani w przedszkolu jest. Moja córka chodziła szczęśliwie do przedszkola, przez dwa lata nie dowiedziałam się co robi źle, co dobrze tylko słyszłam: nie ma z nią problemów, tyle pani potrafiła powiedzieć o dziecku. Jak poszła do zerówki zaraz po pierwszych zajęciach pani powiedziała na co zwracać uwagę.
        • nutka07 Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 21:33
          Moze dlatego, ze 3latek ma pelne prawo wyjezdzac za linie przy kolorowaniu? wink
      • franczii Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 25.11.10, 04:36
        Kurcze, to moj syn w wieku 3 lat nawet flamastra nie potrafil dobrze trzymac nie mowiac o kolorowaniu i do tego bez wychodzenia.
        A nawet teraz w wiku 4,5 lat nie potrafi dobrze kolorowac i nie dziwota bo w calym zyciu nie pokolorowal nawet jednego obrazka wiec jak ma cwiczyc. Tez mi mowili, ze moze miec problem z pisaniem w przyszlosci. Przycisnelam troche gada i robie z nim rozne prace w domu ale do kolorowania poza jakims malym elementem nie przekonam. Za to odkrylam, ze bardzo szybko sie uczy pisac.
    • anmoko Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 20:44
      A daj spokoj, czym sie przejmujesz? Ja z obserwacjami przedszkolanek sie nie zgadzam, nie mam pojecia jak one badaje te dzieci, bo jak czytalam arkusz osiagniec mojej corki to tak jakbym czytala o jakims obcym dziecku smile A te wszystkie slupki podsumowujace semestr po prostu bawia mnie do lez: "Do zdobycia bylo x punktow, grupa zdobywa y" - co to w ogole jest? Hodowla jakas? Im mlodsza stazem przedszkolanka, tym powazniej podchodni do tych dupereli.
    • z_lasu Ja nie w temacie, ale.... 24.11.10, 21:01
      Przedszkole dopiero przed nami, ale tak się zastanawiam czytając Wasze posty: czy ta karta faktycznie ma opisywać normę (minimum?) czyli to, co dziecko powinno umieć czy po prostu opisuje umiejętności dzieci? Przecież są 5-latki, które umieją pisać i czytać krótkie zdania. I ta karta ma opisać/wychwycić umiejętności dzieci, zarówno te odstające in minus jak i te wybijające się ponad przeciętną.
      • verdana Re: Ja nie w temacie, ale.... 24.11.10, 21:08
        To własnie spora róznica. Bo jesli opisuje norme - to jakaś bzdura. Jeśl zaś to, co po prsotu dziecko potrafi - może być nawet przydatne, chocby po to, żeby rodzic wiedzial, w czym dziecko jest dobre 9tez nie każdy to wie), a w czym nie.
        Ja na przyklad nie wiedziałam, ze moje dziecko umie pisać, dowiedzialam się o tym przypadkowo, gdy chciałam dziecko poslac wczesniej do szkoly. Tymczasem okazało się, ze w poradni dziecko okreslonao jako takie, które wymaga zajęć wyrównawczych - bo bez tego nigdy nie nauczy się pisać.
        Powiedziałam o tym w przedszkolu, na co nauczycielka otworzyla szeroko oczy i powiedziała "Ale on umie pisać". I umiał. Gdybym miała taka kartę, nie musialabym drugi raz latać do psychologa.
      • marminia Re: Ja nie w temacie, ale.... 24.11.10, 21:15
        Zgadzam się z z_lasu.Takie skale są tworzone by ująć umiejętności wszystkich dzieci. Oczywiście pięciolatki nie muszą czytać prostych zdań, tym niemniej jest trochę takich dzieci, które to potrafią i w tym zakresie wybijają się ponad przeciętność.
    • i_love_my_babies Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 21:48
      dzięki dziewczyny za odpowiedzismile

      ja nie przejmuję się, tylko zdziwiło mnie to trochę

      zazwyczaj wiele rzeczy i tak z taką kartą się nie zgadza - kiedyś wyczytałam, że moje dziecko nie zadaje wielu pytań, podczas gdy w domu nie nimi zasypuje! - a co to Korea Pólnocna, a co to wybory samorządowe? a kto to burmistrz? - to kilka ostatnich

      zdziwiło mnie również to, ze mają podręczniki, bo uważam, że na to również mają jeszcze czas, jak i na naukę dwóch języków np.
      • kawka74 Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 21:56
        kiedyś wyczytałam, ż
        > e moje dziecko nie zadaje wielu pytań, podczas gdy w domu nie nimi zasypuje! -

        Zwyczajna rzecz - różnice między zachowaniem dziecka w domu i zachowaniem w przedszkolu czy szkole czasem zadziwiają obie strony, i rodzica, i nauczyciela.

        > zdziwiło mnie również to, ze mają podręczniki,

        A co w nich jest?

        mają
        > jeszcze czas, jak i na naukę dwóch języków np.

        Nic chrobokom nie bendzie, przecież nie muszą się uczyć wszystkich angielskich i francuskich czasów. Jeśli tylko zajęcia są prowadzone w odpowiedni dla pięciolatków sposób, mózgi im się nie zlasują.
    • imasumak Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 22:13
      Twój pięciolatek jest wyedukowany ponad normę - według nowej podstawy programowej, dzieci uczą się literek dopiero w pierwszej klasie, a Twój syn zna je już teraz.
    • czar_bajry Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 24.11.10, 22:58
      dziecko pisze krótkie zdania (!), dziecko czytak krótkie teksty - oczywiscie moje tego nie umie, bo nawet mi do głowy nie przyszło, że powinno.

      Mój był w pięciolatkach w zeszłym roku ale takich punktów w kartach obserwacji nie byłosmile
      Czytać to się właśnie uczy teraz w 0smile
      • thegimel Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 25.11.10, 08:44
        Z mojego doświadczenia wynika, że wczesne czytanie czy pisanie bywa bronią obosieczną. Ja nauczyłam się bardzo wcześnie - rodzice i babcia czytali mi bardzo dużo i zaczęłam łapać jak miałam około 3 lat. W zerówce byłam jedynym dzieckiem, które płynnie czytało. Ale potem w pierwszej klasie większość dzieci dopiero uczyło się czytać, a te które już to umiały, nudziły się i dawały w kość. I tak ja i mój najlepszy kumpel zaczęliśmy pracować na opinię szkolnych łobuzów. Wysyłano mnie do neurologa, który nie stwierdził żadnych odchyleń od normy. Dziś na 200% byłabym diagnozowana w kierunku ADHD, którego nie miałam - nigdy nie było u mnie najmniejszych problemów ze skupieniem uwagi. Jeśli chciałam umiałam wysiedzieć spokojnie, w kość dawałam po prostu z nudów. Nauczyciele niestety nie mogli zrozumieć, że dziecko się nudzi.
      • azile.oli Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 25.11.10, 08:45
        Moim zdaniem takie karty dają sporo cennych informacji. Czasem dołuja mamę, ale taki już los rodzica. Wszak nauczycielka powiedziała, że nie muszą czytać, ale informacja, że sporo dzieci to robi, jest cenna - być może nasze dziecko trafi z nimi do szkoły i mama wyjdzie załamana z zebrania, że jej pociecha nie została pochwalona, nie jest w grupie najlepszych (wbrew pozorom nauczyciel nie zawsze wychwytuje, że dziecko umiało już czytać, tylko dzieli klasę na tych, którzy szybciej ''łapią'' (bo już umieli) i na tych, którym idzie to oporniej, bo się dopiero zaczynają uczyć.
        Jeśli chodzi o to, że dziecko jest mało aktywne w przedszkolu, a w domu wręcz przeciwnie - to też bardzo cenna informacja. Warto popracować nad pewna otwartością - to się przyda w szkole, dzieci aktywne są szybciej zapamiętywane i lepiej postrzegane.
        Taka wiedza , z którą się dziecko nie ujawnia procentuje w starszych klasach przy różnego rodzaju konkursach, ale w czasie edukacji wczesnoszkolnej może przykleić się do ucznia niepotrzebna 'łatka''. Oczywiście nie trzeba się tym przejmować, można przyjąć postawę ''ja wiem, co moje dziecko umie'', ale sam post matki przedszkolaka świadczy o tym, że odczuwa pewien dyskomfort, więc w szkole ten dyskomfort będzie o wiele większy.
    • gagunia Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 25.11.10, 09:04
      Karta to tylko druk- ankieta do uzupełnienia. Stopniowo do rozwoju dziecka pani uzupełnia wpisy i później widać jak dziecko się rozwija. Przynajmniej u mnie tak było. Na początku, że nie robi czegoś, a za pół roku, że już robi. Na podstawie tej karty widzisz postępy dziecka.


      • kagrami Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 25.11.10, 09:14
        oni muszą robić te karty - takie sa przepisy (unijne?)
        Nas w pracy tez oceniają uncertain Musi to być zrobione, niestety. Ja współczuję oceniającym - to strata czasu, produkowanie makulatury.
    • kagrami Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 25.11.10, 09:11
      nie traktuj tego poważnie smile ja się przejmowałam niepotrzebnie. Np było napisane że moej dziecko nie używa kolorów tylko pisze liczby (!) i równiania(!) i rzędy cyfr jednym kolorem. I że to niby problem (w domyśle) bo wg schematu dziecko 6-letnie ma kolorować a nie liczyć wink

      Dziś - 3 lata później: uczy się dobrze, ale bez przesady a przede wszystkim tworzy piękne KOLOROWE obrazy smile

      Pamiętam, jak się dziwiłam że po I klasie na świadectwie miał odfajkowane że liczy w granicach do 100. Znowu tzw. sztanca. Do 100 liczył jakiś 3 lata wcześniej, mnożył, odejmował i dzielił. Ale chodziło o to czy się mieści w normie..

      Te oceny traktuj z przymrużeniem oka, naprawdę..
    • mamakrzysia4 Re: wróciłam z zebrania z przedszkola i chciałam 25.11.10, 13:10
      oł matko boska oj mój to jakis tempy debil przy twoim
Inne wątki na temat:
Pełna wersja