Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choroba...

26.11.10, 08:51
W życiu nie słyszałam większej bzdury. Jako dziecko byłam niejadkiem, jadłam wyłącznie kilka potraw, które lubiłam, nie chciałam próbować nowych smaków. Rodzice zmuszali mnie i przeżyłam, potem zmuszałam do jedzenia również mojego syna. Teraz ma 10 lat i je wszystko, tak samo zresztą jak ja.
    • 7szczesliwa Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 26.11.10, 11:40
      Tylko, że tu jest wzmianka o przyszłych problemach - w okresie dojrzewania.
    • gabrielle Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 26.11.10, 11:41
      "Poproszono dzieci o wypełnienie testu określającego poziom neurofobii"

      Bardzo, ale to bardzo jestem ciekawa, jak wyglądał sam test i jego przeprowadzenie. Pokazano dzieciom obrazki, czy dano wielką płachtę papieru z pytaniami typu CZY JESZ BURACZKI?
      • triss_merigold6 ROTFL. n/t 26.11.10, 11:46
    • adomas Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 26.11.10, 13:41
      To może Cię nakarmię z pistoletu jak gęś na fois grais?
    • estragonka Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 26.11.10, 13:56
      heh, to mnie by chyba w zakldzie zamkneli. do 12 rz jadlam glownie chleb z maslem i sola, kiszona kapuste i slodycze. absolutnie nie jadalam nowosci (przy czym nowoscia bylo praktycznie wszystko co jedza normlani ludzie big_grin ), a moja mama do tej pory mowi ze peirwszy raz ode mnie 'jestem glodna' uslyszala jak bylam w liceum.

      teraz jestem worek bez dna, prawie caly czas jem wink wazac przy tym ok 55 kg niezmiennie od LO
    • najma78 Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 26.11.10, 13:57
      Sporo prawdy, porownujac tylko w Pl az tak duzo dzieci w opinii mamtek jest niejadkami. Wokol jedzenia robi sie wiele halasu i szumu, jest to priorytet aby zjadlo jak najwiecej a juz na pewno tyle ile w schematach, do datkowo conajmniej dziwne podejscie do diety dzieci czyli zbyt ostrozne i zbyt powolne jej rozszerzanie i jak na zlosc i tak co drugi to ''alergik''. Mi wmuszano jedzenie w dziecinstwie, nienawidzilam tego i ja ze swoimi dziecmi tak nie robie, to koszmar. Mam pewnego rodzaju zal, bo dzis wielu rzeczy nie lubie choc staram sie to zmienic.
      • mamade Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 26.11.10, 15:28
        przestraszył mnie ten tekst, ponieważ moja 6 letnia corka jes niejadkiem- je tylko 2 zupy ( na okrąglo je gotuję- pomidorowa i rosól), suche bułki, makaron , banany, kotlety z piersi kurczaka i ziemniaki. I to koniec jej repertuaru kulinarnego. Dostaję już depresji, że nie je warzyw , owoców, że nic jej nie smakuje. Ma niedowagę, na wszystko mówi ble, ma odruchy wymiotne na same zapachy. Zbadałam ją juz na pasożyty, nic nie wyszło, z krwi - anemia- dostaje żelazo, tran , witaminy. Bardzo mnie to wszystko stresuje, ponieważ córka pasuje mi do opisu tej neurozy związanej z jedzeniem i boję się ,że w przyszłosci bedzie borykac się z chorobami tego typu jak bulimia czy anorekja. Nadmienię , że w domu gotuję bardzo urozmaicone potrawy, lubimy wszyscy rozmaitą kuchnię- polską, wloską, wschodnią, a córka nic nie chce spróbować. Co z nią robić, jak pomóc. Nie zmuszam jej do jedzenia, nie stosuję kar czy nagród w postaci jedzenia.
        • pamelia Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 26.11.10, 16:42
          dodam do tego jeszcze ryż i będzie dokładnie jak u mojego 5-letniego syna smile Staram się tym za bardzo nie przejmować ale czasami... no tracę cierpliwośc. Zwłaszcza jak się napracuję i nawymyślam atrakcyjnych posiłków a on po raz kolejny, nie tknąwszy nawet, mówi "błe", "nie lubię tego". Na szczęście jest okazem zdrowia i energii. Pediatra po obejrzeniu jego wyników badań kazał dać dziecku spokój i tylko ograniczyć słodycze do 1 dnia w tygodniu (a młody jest miłośnikiem słodyczy niestety). Ale nie widzę jakiejś zmiany po tym... no cóż, pocieszam się tym, że za kilka lat, jak to chłopcy, pochłaniać będzie wszystko smile
          • daga_j Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 07.04.14, 16:17
            Ja też mam "niejadka" (dla mnie niejadek to nie tylko dziecko, które wybrzydza ale dziecko, które z związku z tym jest za chude i wtedy jest problem, to jest o czym mówić), ponad 6 letniego. W pewnym momencie zaczęłam go trochę zmuszać do jedzenia i może to nie jest oficjalnie dobra metoda, ale jednak działa. Nie każę mu zjadać całych porcji czegoś co wykrzywia mu buzię, ale małe kęski by spróbował, to musi. Przede wszystkim warzywo do obiadu, coś musi spróbować. Gdy kończy i zostawia trochę ziemniaków to proszę go o jeszcze dwa-trzy kęsy, bo jak mówię jest za chudy, więc nie zaszkodzą mu te kęsy, tylko mogą pomóc. Dzięki konsekwencji synek już nie protestuje, wie, że raczej coś mu każę spróbować z warzyw, więc jakoś wzdycha i bierze to na klatę wink Tu jeden groszek, dwie kostki marchewki, to tamto i będzie łyżka warzyw, zawsze to coś. Doszło do tego, że marchewkę chyba polubił np. tartą z jabłkiem to faktycznie je ze smakiem, a gotowaną ze zwyczajnym westchnieniem ale nie krzywi się, nie popija czymś od razu czyli nie ma nieprzyjemnych wrażeń smakowych.
            I to dowodzi, że dziecko było przyzwyczajone, że "nie musi", że je tylko to co już lubi, a jak jednak zmusić do malutkich ilości nowości to się da.
    • klarak Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choroba... 26.11.10, 15:10
      jaka neurofobia! jakie schorzenie!
      to się nazywa NEO-FOBIA i polega na tym, ze dzieci się boją jeść nowe rzeczy. Bardzo prawidłowy odruch samoobronny. wyrasta się z tego do 10 roku życia przeciętnie...
      • sharpless6 Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 26.11.10, 15:34
        a czemu prawidlowy? Moj syn chyba to ma. Kiedyś jako niemowlę jadl wszystko nawet szpinak. Teraz ma 3 lata i nie je tego co przedtem, nawet znane smaki ,wszystko wypluwa.
        Pediatra nie widzi problemu i w sumie nie wiem co robić dalej. Właściwie je tylko : mleko serki, jabłko, soki owocowe, i zupę jarzynową z mięsem. Muszę się nakombinować żeby przemycić mu żóltko. Bywa tak ,że przez cały tydzień nie chce zupy. Przestalam go namawiac.
        • judytak Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 26.01.11, 13:49
          > a czemu prawidlowy?

          większość dzieci póki są bardzo małe, chętnie próbują wszystko, co da się zjeść (i czego się nie da), i najczęściej zmienia się to diametralnie około 3-go rż., kiedy to dzieci zaczynają lubić tylko to, co poznały wcześniej

          wiąże się to tym, że młodsze dzieci są, i zawsze były pod stałą opieką dorosłych, więc jakby chciały zjeść coś niewłaściwego, zawsze była duża szansa na to, ze ktoś to zauważy i dziecku z buzi paskudztwo wyciągnie ;o)

          natomiast w wieku ok. 3 lat dzieci staja się bardziej ruchliwe i bardziej samodzielne, co się w tradycyjnych społecznościach wiązało się tym, że takie dziecko chodzi sobie po wsi, po łące, po lesie samo lub w towarzystwie innych dzieci, więc jest bardzo niepożądane, żeby zechciało spróbować nieznane mu grzyby, jagody czy cokolwiek innego

          pozdrawiam
          Judyta

          (P.S. prośba o niepytanie o źródła - to forum, swobodna rozmowa, a nie sesja naukowa czy obrona pracy. Czytałam w kilku artykułach w różnych miejscach, kogo będzie ciekawiło, poszuka sobie)
    • ayvonka Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choroba... 27.11.10, 00:20
      Sądzę, że jest to wynikiem schematu żywienia niemowląt o którym wszędzie głośno, bo dzięki temu firmy produkujące żywność dla niemowląt zbijają fortunę... Przez cały pierwszy rok życia dziecko dostaje papki. Czy ma 5 miesięcy czy 10 to tylko papki. Jak dziecko ma polubić owoce czy warzywa, kiedy w okresie, w którym powinno poznać najwięcej smaków dostaje tylko przetworzone papki. Nikt mi nie powie, że w ten sposób pozna smak jabłka czy brokuła. Matki mają zrobione takie pranie mózgu, że boją się dać 10 miesięcznemu dziecku ugotowanego na miękko brokuła, chociaż zmielonego w zupie dziecku podają. Nie mam nic do słoiczkowych obiadków, ale nie mogą one stanowić podstawy rozszerzania diety. Bo dziecko nie pozna smaku banana czy jabłka jedząc mus bananowo-jabłkowy. A kiedy dziecko kończy rok zazwyczaj dostaje do podgryzania ciasteczka, czekoladę, bo w końcu to nie są już zakazane produkty. I tak rodzą się niejadki... Swojej córce dawałam do podgryzania ugotowane na miękko warzywa jak tylko nauczyła się gryźć, dawałam do pogryzienia ugotowane żółtko ( a nie mieliłam w zupie na papkę), przecierałam owoce łącznie z winogronami (oczywiście trzymając się schematu wprowadzania produktów żywieniowych niemowlętom). Dziś ma 1,5 roku i uwielbia warzywa i owoce, mięsko, jajka... Oczywiście znajdą się potrawy za którymi nie przepada, ale to chyba naturalne. Najważniejsze, że nie przepada za słodyczami. I oczywiście jest szczuplutkim dzieckiem, a nie jakąś kluseczką smile
      Pozdrawiam
      • tullinka Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 27.11.10, 15:30
        Moja córka niewiele zjadła dań w słoiczkach, sam zapach mnie odrzucał i nie umiałam tym karmić. Poświęcałam trochę czasu i gotowałam sama. Teraz ma prawie 4 lata, za czekoladą nie przepada ale inne słodycze owszem lubi, czasem grymasi, na żółtko i sałatę z dodatkami. Ogólnie lubi jeść wszystko osobno, najpierw całe ziemniaki, później mięso a następnie warzywa/owoce. Sałatki i inne pomieszańce ciężko wchodzą. Nie narzekam, jest zdrowa i energiczna, kluską nie jest.
      • ichi51e Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 07.04.14, 13:20
        Moje w zyciu sloja nie jadlo i zre tylko to co zna lubi i go nie uczula - zawsze jak cos wypluje to w 3 minuty po max puchnie jak balon uncertain
      • maslova Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 07.04.14, 13:20
        ayvonka napisała:

        ziś ma 1,5 roku i uwielbia warzywa i ow
        > oce, mięsko, jajka...


        No i życzę ci, żeby tak zostało. Moje dzieci jako maluszki jadły prawie wszystko: mięso, owoce, warzywa w różnych postaciach. Między 2 a 3 r.ż. zaczęły grymasić, eliminować wiele potraw, które kiedyś lubiły i obecnie są bardzo monotematyczne w jedzeniu, a o spróbowaniu czegoś nowego w ogóle nie ma mowy. Mają 7 i 9 lat.
      • truscaveczka Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 07.04.14, 14:14
        ayvonka napisała:
        Dziś ma 1,5 roku i uwielbia warzywa i ow
        > oce, mięsko, jajka... Oczywiście znajdą się potrawy za którymi nie przepada, al
        > e to chyba naturalne. Najważniejsze, że nie przepada za słodyczami. I oczywiści
        > e jest szczuplutkim dzieckiem, a nie jakąś kluseczką smile

        Hihihihi big_grin Pogadamy za 3-10 lat wink Moja Duża mając półtora roku jadła _wszystko_, Młody jadł moje mleko. I oboje mają teraz skrajnie odmienne gusta wink
    • agape-mama Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choroba... 02.12.10, 14:34
      Dzieci jedzą zazwyczaj to co rodzice. Jak rodzice jedzą chipsy, to czemu maluch ma jeść marchewkę.
      Moja mała czasem czegoś nie chce jeść sama, ale w towarzystwie wciąga z apetytem.
      Teraz to na wszystko znajdą chorobę.
    • sueellen Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choroba... 03.12.10, 22:20
      Bzduranad bzdurami.
      Zgodzę sie tylko z jednym - dziecka nie wolno zmuszać.
      Mam w domu co prawda niemowlaka ale juz teraz widze, ze zmuszanie nie przynosi skutkow a wyluzowanie jak najbardziej. Jesli mala czegoś nie chce, odstawiam i probuje ponownie za jakis czas. Dziecku smaki się zmieniają, Jeśli moja cały dzien ma ochote wyłącznie na kalafiora to dostaje kalafiora i już (oczywiscie próbuje tez czegos innego)
    • nangaparbat3 Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 03.12.10, 22:38
      Ja się zgadzam, że bez sensu jest karmienie dzieci papkami.
      Ulubionym daniem mojej corki kiedy miała rok były małosolne - na widok słoja na straganie darła się jak opętana. I własciwie mając rok jadła wszystko - mieso drobniutko kroiłam, resztę jadła rączkami, jak umiała, szprotki wedzone też lubiła, w kuchni było klepisko, ale nauczyła sie jeść absolutnie wszystko, bez najmniejszego problemu, akurat to nam wyszło.
      Na prośbę babci, pediatry, nie dostawała orzeszków (babcia: nie wiem, dlaczego tak jest, ale 70% ciał obcych wyjetych z oskrzeli małych dzieci to orzeszki - przekonała mnie tym "nie wiem, dlaczego tak jest")
    • krzesia najlepsza metoda na niejadki:) 09.12.10, 22:38
      Najlepszą metodą na niejadki jest po prostu dobry przykład.

      Dziecko powinno jeść posiłki razem z rodzicami, np. z takich samych talerzy / chyba że samo sobie upatrzy zastawę w misie smile /, tak samo wyglądające potrawy / bo wiadomo że alergika nie będziemy katować specjalnie alergenami dla idei/ i przede wszystkim tak samo zdrowe....

      przyznajcie się .......kto z was jada podczas obiadu 2-3 surówki / wtedy dziecko ma wartościowy posiłek i jednocześnie wybór w tym co lubi , a wybiera spośród zdrowego/ + jeden ziemniak i jeden kawałek chudego mięska nie utopionego w zawiesistym sosie?


      faszerujecie swoje dzieci słoiczkowymi daniami sami zajadając schaboszczaka i oczekujecie, że dziecko samo zechce coś zdrowego zjeść bo mu przecież tłumaczycie. a ono nie jest głupie i widzi tate popijającego piwko, zagryzając chipsami cz orzeszkami.moi drodzy -praca u podstaw się kłania.


      moje dziecko nie je wszystkiego ......i dobrze bo nie ma ideałówsmile , ale nie siądzie do obiadu jak nie ma na talerzu 2-3 surówek / warzyw .........natomiast po wizycie u babciu / stara polska kuchnia/ zawsze słyszę że taki chudy ,niejadek itp. bo babcia tylko rosołek , wszystko utopione w sosie lub w śmietanie i strasznie doprawione wszystkimi vegetami, kucharkami itp. / ogólnie glutaminian sodu króluje/ .

      a gdzie gotowanie na parze ? zdrowsze i smaczniejsze/ trzeba uruchomić kubki smakowe po latach używania np. maggi/ .........przynajmniej dla mojej rodziny smile .......nawet mój mąż po 2 dniowej wizycie u swojej mamusi ma rozstrój żołądka - oj ciężka ta stara polska kuchnia.

      a no i fakt, że moje dzieci wstając od stołu pytają czy mogą jabłko, banana czy inny owoc lub warzywo zwykle surowesmile / np. marchewkę pokrojoną w słupki, kalarepkę, a nawet kalafior.......muszę uważać tylko na córkę która dobiera mi się do surowych ziemniakówsmile/ też jest dla mojej teściowej argumentem że dzieci niedojedzone smile ......... a one to mają po mamusi tongue_out ........i picie wody też / tylko mój mąż pije coca-colę .......jak się chce truć raz na jakiś czas to wolny kraj .......byle nie przy dzieciach i problem z głowy/

      PRZYKŁAD PRZYKŁAD PRZYKŁAD .......i żadnych słodyczy, soczków przecierowych , słodkich napoi przed obiadem smile

      to działa smile, tyle że ma jeden minus / no może 2/ :
      1. trzeba się wysilić - warzywa i owoce są drogie poza sezonem
      2. jest problem z takim jedzeniem poza swoim domem bo ogólnie mało kto się zdrowo odżywia " na mieście"
      • wzosia Re: najlepsza metoda na niejadki:) 10.12.10, 11:46
        przyznajcie się .......kto z was jada podczas obiadu 2-3 surówki / wtedy
        > dziecko ma wartościowy posiłek i jednocześnie wybór w tym co lubi , a wybiera
        > spośród zdrowego/ + jeden ziemniak i jeden kawałek chudego mięska nie utopion
        > ego w zawiesistym sosie?
        Ja. Obiad jest przygotowany w miskach/pólmiskach i każdy weźmie co chce. Ziemniaki, makaron, sałatka, warzywa na parze, ogóreczki itp. nawet kilka rodzajów mięs lub ryba na kilka sposobów. Sosy jak ktoś chce są osobno
        I co?
        Córa nakłada sobie różne rzeczy. Uwielbia warzywa. Mięsa negocjuje ale zawsze coś wybierze.
        Syn - weźmie tylko makaron i rybę a mięso pod warunkiem że jest pieczone i obrane z przypraw (jak drób to bez skórki). Jeśli mięso nieodpowiednio wygląda (według jego opinii)to nie ruszy. I nie je nic więcej. Z warzyw zjada marchewkę w zupie pomidorowej ( w rosole już nie) i czasami ogórka gruntowego. Z owoców -jabłko.
        Przykład z góry idzie. Wszyscy lubimy warzywa i owoce. On ich nie ruszy.
      • truscaveczka Re: najlepsza metoda na niejadki:) 07.04.14, 14:17
        krzesia napisała:
        > przyznajcie się .......kto z was jada podczas obiadu 2-3 surówki / wtedy
        > dziecko ma wartościowy posiłek i jednocześnie wybór w tym co lubi , a wybiera
        > spośród zdrowego/ + jeden ziemniak i jeden kawałek chudego mięska nie utopion
        > ego w zawiesistym sosie?

        Ja. Na obiady jeśli już sos, to z pomidorów i oliwy, żaden inny, surówek masa, plus luzem pomidory, roszponka i tak dalej, dużo fajnych zup.
        I wiesz, gdzie mój młodszy ma ten dobry przykład? No, właśnie tam.

        > moje dziecko nie je wszystkiego ......i dobrze bo nie ma ideałówsmile , ale nie si
        > ądzie do obiadu jak nie ma na talerzu 2-3 surówek / warzyw .........natomiast
        > po wizycie u babciu / stara polska kuchnia/ zawsze słyszę że taki chudy ,niejad
        > ek itp. bo babcia tylko rosołek , wszystko utopione w sosie lub w śmietanie i
        > strasznie doprawione wszystkimi vegetami, kucharkami itp. / ogólnie glutamini
        > an sodu króluje/ .

        Tak to gotują w przedszkolu moja Duża się strasznie z żarciem popsuła w zbiorowym żywieniu uncertain
    • berenic Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa chorow 21.12.10, 22:56
      witam
      mam problem z moim synkiem jeśli chodzi o jedzenie
      zaczne od tego ze do 14miesiąca życia synek wymiotował-czasem raz dziennie czasem trzy razy
      Po posiłku,tak poprostu zjadł i pod koniec nagle wymioty(nie był przekarmiany bo nie jadł duzo)
      czasem o godz 8 zjadł kaszke a o 10 dałam mu od siebie łyzeczke jogurtu to wymiotował cała ta kasze,która zjadł dwie godziny wczesniej
      nie podjadał wiec,sam sie tez do tego nie rwał
      jadł posiłki o określonych porach
      nigdy nie był zainteresowany naszym jedzeniem,nie podjadał nic od nas.Jak mu dałam kawałek banana,jablka,biszkopta do reki to od razu wyrzucał-nie sprobował nawet
      i tak jest do dzis
      nie weźmie nic nowego do reki,nie sprobuje obiadu czy innego posiłku od nas
      nigdy nie zjadł jeszcze chleba,bułki,szynki,sera itd
      je kaszki,serki a obiad musi byc rozdrobniony widelcem i gotowany pod niego(najcześciej pulpet,ryz/ziemniak/makaron/kasza i sos)

      nie mam pomysłu jak go przekonac
      probowałam na siłe-to był płacz lub wymioty
      prosiłam-nic nie pomaga a nawet przegłodzenie
      kilka razy dałam mu sniadanie o godz 8 i cały dzien nie jadł nic poniewaz podawałam mu to co ja chcialam zeby zjad a nie to co lubi
      czyli np bułke z serkiem danio,nutella,dzemem,nasz obiad-ziemniak w całosci,pulpet i sos itd
      nawet tego nie chciał,przez dzien wypił niecałe 150ml herbatki
      specjalnie nie dawałam mu duzo zeby zjadl ale nie
      nie jadl 12godz-mogłby isc sie kąpac i spac ale mi zrobiło sie go zal i dałam mu o 20posiłek

      prosze o rady,moze sa mamy które maja takie dziecko jak moj synek
      a moze znacie sposob na niego!
      a moze to neurofobia!!

      juz sama nie wiem co o nim mysleć!
    • sandrokson Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 26.01.11, 13:24
      W wiekszosci piszecie nie zmuszac, bo to wywoluje odwrotny efekt.

      To w takim razie co zrobic, jak w ciagu 3 miesiecy dziecko zamias przybrac na wadze schudlo prawie 2 kg... Ma 6 lat i wazy nie cale 17 kg, a wszystko przez obiady w szkole. Poszla do szkoly, nie moge przypilnowac ile zjada, a z tego co mowi, to nawet i zupy nie zjada. Panie nie beda zmuszac - nie wolno. To nie je. W domu moge jej dac posilek dopiero ok 18 - o 20 juz spi.

      Poczatkowo probowalismy nagradzac za zjedzony obiad - ani razu nie dostala nagrody, karac - ciagle byly kary.
      Gdy w listopadzie ja zwazylam przerazilam sie, po wakacjach wazyla prawie 19kg, pod koniec listopada nie cale 17kg.
      Robimy wiec obiady w domu, moze niezdrowo, ale napycha sie przed spaniem - zmuszam do zjedzenia obiadu, bo inaczej skonczyloby sie to szpitalem.
      Po dwoch miesiacach zmuszania wieczorem chetnie zasiada i zjada ladnie obiad w domu i ladnie zupe w szkole. Nawet przybrala 1 kg.
      Od zawsze woli pic wode, nie lubi pizzy, hamburgerow, zajada sie co prawda frytkami i nalesnikami, ale woli chrupki kukurydziane niz chipsy.
      Bardzo lubi warzywa i owoce, tylko nie lubi jesc obiadu w porze obiadowej.
      Chyba poprosu ma przestawiony rytm jedzenia, woli jesc wieczorem - razem z nami.

      Trzeba bylo zmuszac i przynioslo efekty - wiec uwazam, ze gdy trzeba, to trzeba i juz, a nie glaskac i mowic, nie jedz, jak nie chcesz...

      • abdullah_abdullah Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 26.01.11, 14:34
        sandrokson napisała:


        > Od zawsze woli pic wode, nie lubi pizzy, hamburgerow, zajada sie co prawda fryt
        > kami i nalesnikami, ale woli chrupki kukurydziane niz chipsy.
        > Bardzo lubi warzywa i owoce,

        czyli je zdrowo
      • majenkir Re: 26.01.11, 14:57
        sandrokson napisała:
        > w ciagu 3 miesiecy dziecko zamias przybrac na w
        > adze schudlo prawie 2 kg... Ma 6 lat i wazy nie cale 17 kg,


        Moja Ola jako 6-latka tez schudla. Nie dosyc, ze spadla na wadze, to jeszcze dosc mocno urosla w gore! Lekarka mnie straszyl, chciala jej dac "na apetyt" tongue_out.
        Ja mysle, ze to taki etap po prostu. Poki dziecko zdrowe i silne, to sie nie przejmowac smile.
        • jematkajakichmalo Re: 07.04.14, 13:42
          Moja tez ma 6 lat i wazy 17 i raczej tragedii z tego nie robie.
          Je w sumie co chce i kiedy chce (jak jest glodna, a nie jak jest akurat teraz i tutaj godzina posilku). W przedszkolu wciaga wszystko (oprocz miesa), w domu praktycznie tez. Uwielbia owoce i warzywa, chrupie je czesto, ale jak chce akurat loda czy kanapke z nutella w miejsce jablka to nie robie problemu.

          Zgodnie z zaleceniami lekarza roczne dziecko powinno jesc wszystko co sie na stole znajduje (oczywiscie oprocz ostrych rzeczy). Zjadala co jej w rece wpadlo, rzadko kiedy cos wyplula smile

          Nie wyobrazam sobie, zeby zmuszac dziecko do jedzenia. Moja matka tak robila i ja przysieglam sobie, ze nigdy nie zrobie tego mojemu dziecku, bo wiem jaki to koszmar. Napewno rowniez z tego powodu mam dzis ogromne problemy z waga.

          Jak wszyscy jemy posilek to ona przychodzi i popatrzy, jak akurat ma ochote to siada z nami i je a jak nie to idzie i juz. U nas w domu jest kompletny luz pod tym wzgledem.

          I tak z ciekawosci spytam: co Wy wszystkie z tym zoltkiem??
          Jak siegam pamiecia nigdy zoltka dziecku nie podawalam, lekarz tez nigdy nic o tym nie wpominal jak pytalam o diete...
    • mamma3 Nietolerancjapokarm-dzieci unikaja tegoco im szkod 18.03.11, 18:12
      Dzieci unikaja tego co im szkodzi. A szkodzic moze im cokolwiek. Nie starczyloby wam testow(alergicznych oraz innych badan) by znalezc winnowajce. Tu czytaj jedzenia.
      Nauka w Polsce sie zatrzymala na poziomie lat 50-tych. To jest typowa nietolerancja pokarmowa, juz dawno poznana w krajach zachodnich. W Polsce dla wszystkich "wspanialych" lekarzy pewno ogranicza sie do nietolerancji laktozy i celiakli. "Nieslawni" lekarze w UK jednak potrafia na podstawie wywiadu juz postawic diagnoze (nie chodzi o nietolerancje laktozy czy celiaklie)Nietolerancje oraz alergie pokarmowe sa bardziej zlozone. Niepotrzebnie tylko straszycie tym artykulem rodzicow. Informacje, badania nalezaloby najpierw sprawdzic przed ich publicznym przedstawieniem. To sie nazywa brak profesjonalizmu.
      • truscaveczka Re: Nietolerancjapokarm-dzieci unikaja tegoco im 07.04.14, 14:19
        mamma3 napisała:

        > Dzieci unikaja tego co im szkodzi.
        Niestety nie unikają. Mam ekstremalnego alergika i aż go niesie do najgorszych alergenów, zawsze go ciągnęło.

        > Niepotrzebnie tylko straszycie tym artykulem
        > rodzicow. Informacje, badania nalezaloby najpierw sprawdzic przed ich publiczn
        > ym przedstawieniem. To sie nazywa brak profesjonalizmu.
        Ano, ale to nic nowego na takich portalach.
    • doradwan00 Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choroba... 07.04.14, 12:40
      Neurofobia, serio? Lęk przed neuronami? smile
      W tekście pojawia się też neofobia - to jest lęk przed nowymi rodzajami pożywienia.
      Zdecydujcie się!
    • landora Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 07.04.14, 13:09
      Moi rodzice na szczęście są normalni i do jedzenia mnie nie zmuszali. Moim zdaniem to jest wyrafinowane okrucieństwo - po dziś dzień pamiętam ten koszmar w przedszkolu. Nie wierzę tylko, że to jakaś polska specyfika.
      • guderianka Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 07.04.14, 14:31
        Najmłodszy zrobił się niejadek
        Je w zasadzie tylko nabiał, czasem kaszę fasolkę i buraczki
        nie je pieczywa, mięsa, ryb, przestal jesc owoce
    • sueellen Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choroba... 07.04.14, 15:13
      moja 4latka jada:
      - rosół z makaronem
      - pizze margeritę z mozarellą (prawdziwą włoską nie jakieś amerykanskie ociekające tłuszczem buły)
      grillowanego kurczaka ale tylko prosto z patelni (nadziewam widelcem i bierze kawłki do buzi - taki z talerza jest beeee)
      ryż z oliwą
      makaron z oliwą
      ziemniaki prawie w każdej postaci (gotowane, frytki, puree a najchętniej chipsy)
      kolby kukurydzy
      jajko sadzone
      owsianka
      mleko
      banany
      pomarańcze (tylko sok)
      jabłka
      czasami chleb (tylko czasami)


      KONIEC
    • karola1008 Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 07.04.14, 15:21
      Eeeeeee...a czy to nie jest neofobia, jeśli już?? Tzn. lęk przed próbowaniem nowych pokarmów? Neurofobia to chyba ew. strach przed...no nie wiem...neurologiem???? big_grin
      A tak serio, to coś w tym rodzaju jest często spotykane u skrajnych alergików, słyszałam o tym na oddziale alergologii jednego z warszawskich szpitali. Brało się to z tego, że dzieci np. do piątego roku życia jadły np. tylko królika i ryż, albo perliczkę i ziemniaki, bo wszystko inne uczulało. Moja córka miała podobnie i teraz do jedzerów nie należy. Je coraz więcej, coraz bardziej urozmaicone ma posiłki, ale generalnie jedzenie to nie jej bajka smile. No i wszystko je oddzielnie, tzn. najpierw pieczywo, potem wędlina, najpierw ziemniaki, potem kotlet, potem buraczki albo marchewka smile. Zupy tylko krem, albo rosół, o ile się wyłowi wszystko, co w nim pływa. Potem to co pływało zjada osobno big_grin. Cyrk normalnie big_grin.
      • karola1008 Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 07.04.14, 16:08
        Aaaaaaaa, po cholerę wyciągacie wątki sprzed czterech lat????!!! A ja się podniecam, odpisuję i jeszcze na dowcip silę! big_grin
        • antyideal Re: Polskie dzieci boją się jedzenia - nowa choro 07.04.14, 16:46
          Eee, nie szkodzi, to ciekawe bylo wink
          Moje dziecko jest wlasnie takim alergikiem i byc moze to jest przyczyną tych cyrków
          z jedzeniem, mimo 10 lat na karku.
          JUz nie chodzi o niejedzenie warzyw i owoców, ale np.jedzenie w kolko tylko znanych rzeczy
          i odstawianie, gdy nie daj boze jest jakas zmiana np. kukurydza z puszki nagle ma
          twardszą skórkę niz poprzednio jadana, mimo ze to ten sam producent - idzie w odstawkę i wszystkie potrawy do ktorych byla dodawana tez - a jest niewiele takich ktore jada, wiec to duza strata. Albo ulubiony dżemik znika z pólek i niczym nie mozna go zastapic. Itd.w tym stylu uncertain
Pełna wersja