Każdy dzień taki sam...

29.11.10, 14:24
Już nie moge wytrzymać...codzień to samo....dzień za dniem to samo.Jak Wy wytrzymujecie taka moniotonie....???Siedze w domu z dwojka dzieci i łaże non stop jak jakis zamół....
dom...dom...dom....
    • sycylia_beauty Re: Każdy dzień taki sam... 29.11.10, 14:34
      urozmaicaj sobie smile
      Znajdź sobie swoje przyjemności i jeśli tylko dzieci nie płaczą to sobie poczytaj ksiązki parę stron, obejrzyj jakiś serial, zaproś kogoś smile
      Ja robię dzień czegoś tam, np dziś sprzątania pod szafkami w kuchni. A dzieć siedział taki zafascynowany że mama tyle zabawek znalazła smile
      Może być dzien wszystgkiego:
      -picia gorącej czekolady
      -pieczenia ciasta
      -prania pluszaków
      -ubierania się na jakiś kolor(i każde z Was ma mieć chociaż jedną częśc garderoby w danym kolorze)
      -robienia wystawnego obiadu z serwetkami i kieliszkami zamiast szklanek
      -mówienia rymem
      =D wtedy każdy dzień może i będzie wygladał podobnie ale się chcoiaż inaczej nazywa big_grin
      Wymyślaj fajne obiady (fajne ale łatwe), rób cos dla siebie (nie wiem czy to możliwe przy dwójce?) ja z jednym mogę, to robię ręcznie prezenty, zastanawiam się co w mieszkaniu ulepszyć, żeby się łatwiej, wygodniej.
      Wymyślaj fajne zabawy z dziećmi(w jakim są wieku?), idźcie na sanki smile
      Ja mojemu na spacerze co chwilę coś pokazuję przez co mi samej jest ciekawiej, a on ma zdziwioną minę że iglaki kłują, a z gałązki spada deszcz lub śnieg.
      • r-ybka Re: Każdy dzień taki sam... 29.11.10, 15:58
        Brzmi ciekawie...ale...wiesz...nie chce mi sie.
        Straciłam werwe.Wszystko mnie wkurza,nic mi sie nie chce,codziennie te same czynnosci...ścielanie łóżka,śniadanie,przebrać,ubrać....odkurzyc...
        na spacer mi sie nie chce wychodzic bo córka(10mies.)płacze w wózku a syn(4lata)biega wszedzie,boje sie bo nie widzi nic pod nogami,swedzi go wszystko(jak w rajtuzach jest)albo cos mu gdzies wejdzie.....ech....mam ochote iść sie "wychuśtać"(że sie tak wyraże)
        Zabawy sa nie fajne z nimi bo synowi trzeba na kazdym kroku tłumaczyc ze po równo np samolocika,a on sie obraza,miałczy,potem jego kolj,znowu miałczy...i...tak....budowac klockami nie mozna bo mała nam rozwała,syn sie denerwuje...nie mam siły przy każdej zabawie tłumaczyc tego samego w kółko....kolezanki wszystkie poszły do pracy,takze....nie mam za bardzo z kim sie spotkac....a rowiesniczek corki nie znam zadnych.
        sad(((((((
        • sycylia_beauty Re: Każdy dzień taki sam... 29.11.10, 16:22
          mój syn ma wlasnie 9,5 miesiaca. moge napisac maila do Ciebie? tylko moze jutro bo dzis zajeta bede.
          • r-ybka Re: Każdy dzień taki sam... 29.11.10, 16:46
            paula_oski0@amorki.pl to mój mail.
            Ksiązki uwielniam...lecz....w dzień nie moge pozwolic sobie na ich czytanie a nocy mi szkoda,wole spac,bo jak jestem nie wyspana to juz wogole....jestem tylko do"odstrzału"
            marzenia tak...tak...tak...jak najbardziej....,ale ja juz siedze w domu 4,5 roku z dzieckiem(dziećmi)przeszło(plus jeszcze ciąża)juz sie tyle namarzyłam że teraz to wkurzam sie jak o nich pomyśle bo i tak sie nigdy nie spęłnią....
            • lejla81 Re: Każdy dzień taki sam... 29.11.10, 16:50
              Nigdy nie mów nigdy wink
              Ja pracuję i uwierz mi, wcale nie jest mi lepiej.
            • czustka Re: Każdy dzień taki sam... 30.11.10, 14:22
              Sorry ale jeśli planowałaś dwójkę dzieci to trzeba to teraz wziąć na bary a nie jęczeć. "przytrafiła " ci się ciąża , tzn dwie ciąże ?
              Widzisz , ja sama wiem że gdybym ugrzęzła na kilka lat w domu z dwójką dzieci to bym wpadła w depresję więc się nie zdecydowałam na rodzinę 2 + 2
        • gwen_s Re: Każdy dzień taki sam... 29.11.10, 17:01
          starszego daj do przedszkola, młodsze do żłoba i znajdź sobie pracę....
          Moim zdaniem to będzie najlepsze rozwiązanie... wiem co czujesz, ja ze starszym wytrzymałam rok siedzenia i mnie dobijało... teraz niestety znowu siedzę w domu, ze względu na ciążę, ale młody chodzi do przedszkola, więc mam czas na swoje przyjemności prócz codziennej rutyny smile
          A jak małe się urodzi do pół roku i do żłoba smile
      • gramwzielone Re: Każdy dzień taki sam... 29.11.10, 16:51
        masz super podejście smile
    • lejla81 Re: Każdy dzień taki sam... 29.11.10, 16:17
      By urozmaicic sobie swój nędzny, nudny żywot
      a) czytam książki (w książkach zazwyczaj dzieje się coś ciekawego)
      b) śpię (w snach j.w.)
      c) snuję nierealne plany (w marzeniach j.w.)
      Nie pomogę Ci chyba. Sama mam permamentnego doła i borykam się z poczuciem życiowej klęski.
    • karro80 Re: Każdy dzień taki sam... 29.11.10, 17:13
      "siedzę" już w sumie podnad dwa lata - jest fajniesmile
      W te 2 lata napatoczyło się nowe hobby, które przynosi parę groszy, dużo czytam, ogladam nowości kinowe w necie, ale ogladamwink- w nocy, ale moja córa od początku daje odespać w dzieńwink - dwa razy w tyg łazimy na zajęcia dla dzieciaków co zmusza mnie to wstania wcześniejwink, wyszlifował mi się angielski, bo coś tam przetłumaczę, poczytam czy obejrzę w orginale i widzę, że coraz mniej kłoptu mi sprawia w jakim języku jest film(a jak już są angileskie napisy to w ogóle fajosko)
      Są szkolenia e-lerningowe w necie, albo darmowe w Twoim mieście - dowiedz się - na części jest orgazniwoana opieka nad dzieciamy, więc spoks.
      Do tego spotykam się z ludźmi, do nas często ktoś przychodzi - mała nauczona "bywać" i "przyjmować gości" od niemowlaka.

      Dla mnie monotonia było łazenie do pracy - tutaj ja decyduję co będzie - jak mam lenia to leżę, jak wenę to mogę robić co chce -no do kina z młodą nie pójdę, bo za mała, wszelkie kafki z koleżankami(choć młoda ze swej strony ceni posiadówki w Wedluwink), zakupy.
      W lato i jesień w ogóle fajnie było bo i zoo i botanik.
      No ale teraz można się np na basen kryty zapisać- dzieciory się wymęczą - choć tu najlepiej isc z kimś żeby samemu też popływać,a nie pilnować przychowku non stop.
    • echtom Re: Każdy dzień taki sam... 29.11.10, 17:37
      Na linii praca-dom dużo więcej się nie dzieje smile
      • marzeka1 Re: Każdy dzień taki sam... 29.11.10, 17:48
        Jak tak bardzo ci to przeszkadza, to zmień coś: starsze dziecko do przedszkola chociażby, albo także młodsze do żłobka lub opiekunka, a ty szukaj pracy. Będzie na pewno inaczej, jeśli dobija cię monotonia.
    • joanna35 Re: Każdy dzień taki sam... 29.11.10, 17:46
      Żeby nam się chciało chcieć to by nam się mogło mócwink
    • anorektycznazdzira Re: Każdy dzień taki sam... 29.11.10, 17:51
      nie wytrzymuję, bo nie muszę, bo jej nie mam...
      wink
      • mamakasienki1 Re: Każdy dzień taki sam... 29.11.10, 21:23
        To jak mi, nic mi się nie chce, ciągle mi niedobrze. Dobrze, że chociaż młode w przedszkolu, bo świra bym dostała. Ale wybrać się z nimi rano to masakra do kwadratu, albo rajstopy niedobrze, albo skarpetka krzywo, albo kurtka nie ra, albo sukienka niedobra, albo akurat spodnie nie te, bluzka brzydka, nie różowa i tak bez końca. A jak się wytoczymy z mieszkania to później w przedszkolu szybko rozbieranie. Jak ja niecierpię zimy, tzn. lubię jak jest biało a ja w domu z gorącym cappuccino wyglądam sobie przez okno.
        Ale ogólnie sprzątać mi się nie chce, gotować nie lubię okropnie.
        Mózg mi gdzieś wyparował, no ale trudno za 3 tygodnie mam termin porodu i może wtedy będzie lepiej.
        • r-ybka To widze że nie jestem sama. 30.11.10, 14:01
          Dzisiaj lepszy dla mnie dzień,ale jak długo to potrwa....
          Byliśmy na spacerku i było fajnie,oczywiście nie obyło sie bez płaczu,ale mała szybko zasnęła i powściekałam sie troche po śniegu ze starszymsmile(nie ważne mokre jeansysmile )

          mamakasienki1 napisała
          albo rajstopy niedobrze, albo skarpetka krzywo, albo kurtka nie ra, alb
          > o sukienka niedobra, albo akurat spodnie nie te, bluzka brzydka, nie różowa i t
          > ak bez końca.
          DOKŁADNIE!!! Aaaaach te rajtuzy....Ale tak swoją droga to ja nie wiem żeby tak za każdym razem dziecka cos swędziało....
          Szczęśliwego rozwiązaniasmile
    • jmama Re: Każdy dzień taki sam... 30.11.10, 14:06
      ja nie wytrzymałam i poszłam do pracy.
    • jmama Re: Każdy dzień taki sam... 30.11.10, 14:13
      ups - przepraszam za sygaturkę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja