Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka

01.12.10, 14:04
Tak sobie czytam wątek o tej nieszczęsnej nutelli i się zastanawiam - kiedy jest tak naprawdę czas na słodycze? Tzn. dlaczego one według wielu zawsze muszą być w nagrodę za zjedzony posiłek, ma być to coś ekstra?

Przyznam, że dla mnie to jest problem. Moja babcia tak próbowała ze mną postępować. Zupa, drugie danie, deser. W takiej kolejności. Jeśli ominęłam któreś, to deseru nie było. Ale jak nie ominęłam, to tego deseru już nie miałabym gdzie zmieścić, więc się kończyło na tym, że i tak go nie jadłam. Pewnie gdybym miała większy apetyt, to ten deser bym w siebie wciskała, a to chyba prowadziłoby do jakiegoś rozepchania żołądka i do otyłości.

Do tej pory tak mam, że za cholerę nie wcisnę w siebie nic słodkiego po obiedzie. Jem tyle, żeby zaspokoić głód. No a jak głod zaspokojony, to ciastko czy cukierek jest już dla mnie męką, bo jest ponad normę. Żeby zjeść ciastko, musi być połowa obiadu.

Dziecko przede mną, dylematy z tym związane również. Kiedy dać tego potwornie kalorycznego pączka? Bo wychodzi mi, że chyba nigdy. Sobie daję pączka zamiast kanapki, raz na jakiś czas. Np. na śniadanie lub kolację. Gdybym miała zjeść i śniadanie, i pączka, to chyba bym pękła. No ale wtedy na śniadanie jest tylko słodycz.

Mamy nie uznające słodyczy jako posiłek - kiedy je dajecie? Nigdy? (przy założeniu, że dziecko ma śniadanie, obiad, podwieczorek, kolację - bo chyba tak to wygląda, jak się chodzi do przedszkola)
    • triss_merigold6 Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 01.12.10, 14:10
      Daję między posiłkami. I sama tez jem między posiłkami. Nie robię ze słodyczy fetyszu.
    • ammazuko_powrot Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 01.12.10, 14:16
      U nas słodycze nie zaliczają się do kategorii nagród za zjedzony posiłek czy cokolwiek innego.
      Nie muszą też być codziennie.
      Moje maluchy jedzą mniej więcej o stałych porach (nie chodzą do przedszkola).
      I wygląda to mniej więcej tak:
      przed 9 śniadanie
      ok 12 zupa
      ok 15 drugie danie
      ok 17 deser
      ok 19 kolacja

      Między śniadaniem a zupą często jest np sok ze świeżo wyciśniętych owoców albo jakiś owoc.
      Czasem kostka czekolady czy cukierek.
      Desery też są różne, czasem pączek, czasem ciastko albo owoce, budyń...
    • moofka Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 01.12.10, 14:24
      u nas to jest kompletnie od przypadku do przypadku ten paczek
      na przyklad jak jestesmy w cukierni i nam zapachnie to bierzemy
      sie zjada od razu
      chyba ze za chwile jest obiad to nie smile
      w lidlu sa takie pyszne krosanty maslane prosto z pieca i donaty z dziurka
      synio je uwielbia wiec jak jestem na zakupach to przywoze po jednym dla kazdego
      zjadają po poludniu
      albo jeszcze w sklepie smile
      czesto po basenie daje wyciagam jakiegos batonika czy bule dla szybkiego pokrzepienia smile
    • an_ni Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 01.12.10, 14:44
      raczej nie jako deser, bo rzeczywiscie gdzie to zmiescic po obiedzie
      chyba ze czekolada, bo to wchodzi lepiej niz kawalek ciasta wink
      ale stosuje metode zjesz owoc, cala kolacje/sniadanie bedzie cos slodkiego , nie od razu po ale w ogole tego dnia
      nie mowie o sobie bo jak mam gloda (w PMSie) to jem slodkie zamiast obiadu big_grin
      • echtom Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 02.12.10, 09:42
        > nie mowie o sobie bo jak mam gloda (w PMSie) to jem slodkie zamiast obiadu big_grin

        Ja w czasie świąt potrafię zjeść 3-4 posiłki złożone wyłącznie z ciasta smile
        • an_ni Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 02.12.10, 10:38
          a ja na zmiane ze sledziem big_grin
    • marghe_72 Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 01.12.10, 14:47
      Słodycze nie są nagrodą.
      Słodycze są przyjemnością.
      Nie trzeba na nie zasłużyć.
    • marripossa Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 01.12.10, 21:16
      Wkurw...bym się gdyby mi wydzielano słodycze albo dawano je w nagrodę. U mnie w domu słodycze zawsze były, są i będą i każdy może je jesc kiedy tylko ma ochotę. Nikt się jakos nimi nie obżera ani nie czeka na nie z utęsknieniem ani nikt nie ma nadwagi. Czasami mamy ochotę na jabłko a czasami na nutellę. Jemy to na co mamy ochotę. Mamy po prostu zdrowe psychicznie podejscie do słodyczy.
    • gryzelda71 Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 01.12.10, 21:34
      Nigdy nie nagradzałam słodyczami,nigdy nie wydzielałam,zakazywałam,czy wciskałam kit,że to samo zło i bezwartościowe pożywienie.Dzieci jedzą kiedy mają ochotę co nie znaczy,że kieszenie wyładowane cukierkami,batonami czy czymś w tym rodzaju.
      Bez próchnicy i cienie nadwagi,wręcz chudziaki.
    • uullaa Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 01.12.10, 21:34
      W sumie to chyba ja zaogniłam dyskusję o Nutelli. Czuję się więc w obowiązku odpowiedzieć. W naszej rodzinie słodycze jemy "raz na jakiś czas", jak mamy na nie dużą ochotę. Ze słodyczami, zwłaszcza u dzieci, jest taki problem, że częste/codzienne ich jedzenie może przerodzić się z czasem w formę uzależnienia. I dlatego właśnie uważam, że, bez wiedzy i zgody rodziców, przedszkola nie powinny karmić dzieci słodyczami. Jest to wyrabianie niezdrowych nawyków żywieniowych.
      • marripossa Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 01.12.10, 23:30
        Mój syn ma takiego kolegę, u którego w domu słodycze były właśnie "raz na jakiś czas" "w sytuacjach wyjątkowych". Dopóki rodzice mieli nad tym kontrolę, to jakoś to funkcjonowało. Chłopcy mają teraz 15 lat i odkąd poszli do szkoły średniej, to (syn mi opowiada) ten jego kolega zamienia swoje drugie śniadanie z innymi kolegami na słodycze. Chłopak nie potrafi się powstrzymać i na rzęsach staje, aby codziennie sobie coś słodkiego wykombinować jakoś w szkole. I oczywiście mu się udaje. Przez ostatnie dwa lata urósł w poprzek dwukrotnie. Z normalnej sylwetki zrobił się niezdrowy pączek. Smutne.
    • a.nancy Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 01.12.10, 21:47
      neokawa napisała:

      > Tak sobie czytam wątek o tej nieszczęsnej nutelli i się zastanawiam - kiedy jes
      > t tak naprawdę czas na słodycze? Tzn. dlaczego one według wielu zawsze muszą by
      > ć w nagrodę za zjedzony posiłek, ma być to coś ekstra?

      ja uważam takie podejście za wyjątkowo szkodliwe. efekt jest taki, że słodycze są ekstra=czymś wyjątkowo atrakcyjnym - więc chce się więcej i więcej...

      moje dziecko - o zgrozo! - podjada słodycze między posiłkami, albo czasami żeby zabić głód (np.jak jesteśmy poza domem i nic innego nie ma pod ręką). ale generalnie rzadko się to zdarza, i są to ilości śladowe typu jeden herbatnik. nie zauważyłam jak dotąd, żeby słodycze były dla niego czymś super, równie chętnie zje kanapkę albo owoc.
    • morekac Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 01.12.10, 23:27
      Ja tam je sobie daję w nagrodę za ładnie zjedzony obiadek wink
      • verdana Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 02.12.10, 09:12
        Ja tam nawet przed obiadem dawałam - i zaskoczę Was. Mój totalny niejadek czesto cos zjadał własnie wtedy, bo po czymś slodkim miał ochotę się "odsłodzic' kotletem.
        Staram się nie kupować słodyczy, ze względu na samą siebie, ale jak śa - to każdy je, kiedy chce.
    • kropkacom Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 02.12.10, 09:20
      Młode najczęściej raz dziennie zjedzą coś słodkiego w postaci żelków. Czasami mają schowane więcej paczek ale nie podjadają. Jedzą kiego chcą. Nie mają problemów z wagą.
      • kropkacom Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 02.12.10, 09:21
        Jedzą kiedy chcą - miało być big_grin
    • echtom Re: Słodycze w nagrodę, czyli kiedy zjeść pączka 02.12.10, 09:37
      Nie przypominam sobie, żeby słodycze były problemem przy małych dzieciach - po prostu jadły jako coś smacznego i przyjemnego. Generalnie młode mam wszystkożerne i obdarzone zdrowym apetytem, waga w normie. Restrykcje typu słodycze raz w tygodniu to dla mnie jakiś horror.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja