Polska a zagranica

03.12.10, 22:02
To nieprawda, że wszytko co zagranica jest "lepsze". Skupie się Na Wielkiej Brytanii, a konkretnie Londynie, bo w innych krajach bywam czysto turystycznie.

Przejeżdżając do UK szokowałam sie zarówno pozytywnie jak i negatywnie.

Pozytyw:
List idzie 1 - słownie - jeden dzień i nigdzie nie ginie.
Negatyw:
ale przelew bankowy potrafi iść i 3 dni!
Pozytyw:
Sprawy urzedowe w większości załtawia się na telefon, ewentualnie przez internet, pocztą
Negatyw:
ONI używaja czeków. Płacą nimi! I potem trzeba z tym czekiem iść do banku, odstac w dłuuuuugasnej kolejce i czekac dwa dni aby kasa wpłynęła na konto!
Pozytyw
Nikt w tych kolejkach nie marudzi, nie wpycha się
Negatyw:
Kolejki są długie
Pozytyw
Kasjerki sa zawsze i wszędzie mile
Negatyw
Nikt nigdy nikogo nie przepuści (nawet dziadka, kobiety w ciąży czy staruszki w ciązy ze zlamaną nogą)
Negatyw
Prawie w kazdym domu są wykladziny (my wykładziny mielismy za komuny i z tym mi się kojarzą). I żeby tylko w domu! Wykładziny są w hotelach, urzędach, zakladach pracy. Naprawdę, nie chcę sobie wyobrażać co w nich siedzi.
Negatyw
Aby umyc okna najcześciej trzeba wynajac specjalna firmę, bo otwierają sie na zewnatrz lub wcale.
Negatyw
Trawę strzyze się raz na tydzien bo jak ma ponad 5 cm to jestes fleja
Pozytyw
Wszyscy te trawę strzygą i prywatni i panstwowi i wszedzie jest ladna, króciutka i superzielona (no moze nie teraz, bo teraz jest akurat biała od śniegu).
Negatyw
Jak spadnie 5 cm śniegu to jest paraliż, zamykają szkoły i stoi się w gigantycznych korkach smile
Trochę mrozu i zamarazają rury w starszych domach.
Pozytyw
Zazwyczaj jest jednak ciepło. Na tyle cieplo, że ludzie w ogrodkach maja takie fajne palmy (czy draceny?)
Pozytyw
Jeszcze o trawie: Brak na niej psich kup
Negatyw
Za to mozna się natknąć na kocią. Kotów, lisów i wiewiorek i pajaków tu jak naprał
Negatyw
W wielu domach, restauracjach nadal mają dwa krany przy umywalce. W jednym leci wrzątek, w drugim lodowata woda. Jak się w tym myc? Szybko.
Pozytyw
Wszyscy pralki maja w kuchni (dopiero tu przekonalam sie, że to plus)
Negatyw
Bo w łazience nie ma kontaktow!
Negatyw
Anglicy na sniadanie jedzą obrzydliwe smażone kiełbachy, fasolkę w sosie pomidorowym, boczek, smazone pieczarki i pieczone/grillowane pomidory. Taki zestaw znajdziesz w każdym hotelu czy barze (bo sniadania czesto je sie poza domem). A tak w ogóle angielskie tradycjne jedzenie jest praktycznie niejadalne jak dla mnie poczawszy na śniadaniu, na christmas puddingu skończywszy.
Negatyw
Uliczki sa wąskie, niekiedy baaardzo wąskie
Pozytyw
Autobusy jezdża szybko (podziwiam kierowcow manewrujących w tych uliczkach)
Negatyw
Te autobusy jezdża jakby woziły ziemniaki
Negatyw
Jeździ się po tych uliczkach slalomem bo wszedzie sa poparkowane samochody.
Negatyw
Miejsca parkingowe są zazwyczaj bardzo wąskie a parkingi drogie
Negatyw
Korki są makabryczne. Moim zdaniem Polska to pikuś, no, może Warszawa w godzinach szczytu dorównuje.
Pozytyw
Na przejści dla pieszych ZAWSZE przepuszcza pieszych, nie ma tez problemu z włączeniem się do ruchu. Nie trzeba sie wbijać "na chama".
Pozytyw:
W barach i restauracjach od 3 czy 4 lat się nie pali i wszedzie sa krzesełka dla dzieci.

Wszyscy piją kranówę. Niegotowana oczywiście.
Negatyw:
Do tej pory nie wiem gdzie kupic centymetr krawiecki. Chyba nie ma czegos takiego jak pasmanteria?
    • emilly4 Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:12
      Boski tekst!
      Centymetru poszukaj w sklepach z wyposazeniem do domu : "Home, Store & More".
      • kropkacom Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:23
        Dobry tekst. big_grin Mój syn ubóstwia fasolki w sosie pomidorowym, pralkę mamy w kuchni a przelew też idzie tu trzy dni.
      • green_shamrock Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:24
        zgodzę sie prawie ze wszystkim ,tyle za ja z IE piszę wink
        tu przelew idzie 1 dzień smile
        nie używają migaczy , ale sa nieziemsko uprzejmi na drogach big_grin
        centrymet znajdziesz w sklepiee po 2 e czy Funty
        a gdzie sie kupuje porządne igły do szycia ,nie takie co się łamią i wyginają?
        pewnie jest u Ciebie pasmanteria tylko gdzieu nas jset ale w centrum H. po drugiej stronie D. 3 lata już tam jadę :p
        • hanalui Re: Polska a zagranica 03.12.10, 23:11
          green_shamrock napisała:
          > nie używają migaczy , ale sa nieziemsko uprzejmi na drogach big_grin

          U mnie uzywaja migaczy, no chyba ze Polacy to nie wiedza jak uzywac migaczy na rondach i faktycznie nie uzywaja tongue_out.
          Ciagle tu jeszcze spotykam takich co lata tu mieszkaja i nadal nie odkryli po co te migacze na rondach sie wlacza big_grin
          • kulawa.stonka Re: Polska a zagranica 05.12.10, 19:27
            Może nie używają migaczy na rondach, bo faktycznie nie używa się ich na rondzie? Kierunkowskazu na rondzie używa się ZJEŻDŻAJĄC z ronda.
            • hanalui Re: Polska a zagranica 05.12.10, 20:36
              kulawa.stonka napisała:

              > Może nie używają migaczy na rondach, bo faktycznie nie używa się ich na rondzie
              > ? Kierunkowskazu na rondzie używa się ZJEŻDŻAJĄC z ronda.

              Ano widzisz nie masz racji. W PL faktycznie tylko wtedy sie kierunkowskazow uzywa, stad wlaczenie sie do ruchu to "uda sie, nie uda, stuknie mnie kto czy nie" smile
              W UK migaczy uzywa sie nieco czesciej, bo tak stanowia przepisy ichniejszego ruchu drogowego i ktos mieszkajacy dluzej niz turystycznie wartaloby zeby sie z tym zapoznal i laskawie dowiedzial.
              Jesli mieszkasz w UK i nadal o tym nie wiesz po co i czemu to wspolczuje, stanowisz zagrozenie na ulicy
              • hanalui Re: Polska a zagranica 05.12.10, 20:46
                > kulawa.stonka napisała:
                >
                > > Może nie używają migaczy na rondach, bo faktycznie nie używa się ich na r
                > ondzie
                > > ? Kierunkowskazu na rondzie używa się ZJEŻDŻAJĄC z ronda.

                Tu sobie popatrz:
                www.driving-test-success.com/roundabouts/roundabouts.html
                • vincentyna Holandia 05.12.10, 21:07
                  Pozytywy:
                  - tutaj wszystko jest dobrze zorganizowane, zaplanowane, jak sie pociag spozni 3 min. to ludzie sie smieja, bo to takie wyjatkowe
                  - kultura jazdy, nie popychaja, ustepuja sobie miejsca, uzywaja migaczy, na rondach jak najbardziej, przepuszczaja pieszych, rowerzysta w miescie jest krolem ulicy
                  - dbaja o otoczenie, o to zeby miasta, ulice, domy ladnie wygladaly, o estetyke
                  - nie snobuja, nie chwala sie, moga miec kupe kasy a jezdza starym volvo
                  - sklepy sa pelne zarcia z roznych stron swiata, wiele swietnych restauracji
                  - Holendrzy lubia wychodzic do restauracji, barow itd, zycie w miastach kwitnie, jest co robic
                  - dobra opieka nad ciezarna, porody w szpitalu w luksusowych warunkach, opieka w pologu rowniez swietna
                  - sklepy sprzedajace tylko zolty ser, odmian setki
                  - zero bezpanskich zwierzat, nawet by wziasc kota z azylu, trzeba sie zapisac na liste oczekujacych

                  Negatywy:
                  - zero spontanu, wszystko musi byc wczesniej zaplanowane z kalendarzem w reku, nawet spontaniczne wyjscie na piwo
                  - zupelnie inny typ goscinnosci, ktory przez nas jest odbierany jako niegoscinnosc, zas ich, nasza goscinnosc przytlacza
                  - generalnie do lekarza sie nie chodzi, bo po co, skoro i tak dostanie sie tylko paracetamol i porade w stylu: przeczekac, o antybiotykach mozna zapomniec
                  - w knajpie kazdy placi za siebie, po obiedzie trzeba spedzic jeszczepol godziny na dokladna analize rachunku oraz dodawanie centow a nastepnie kazdy wylicza napiwek procentowo
                  - drogo, droga benzyna, drogie zarcie (poza syfem z aldika), drogi transport publiczny, drogi wynajem mieszkan, drogi gaz, drogie ubezpieczenia
                  - kuchnia holenderska, czyli zarcie, bardzo prosta, farmerska,
                  - strasznie drogie zlobki i przedszkola
      • najma78 Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:25
        Centymetr krawiecki kupilam w Morrisons, zaden problem.
      • boo-boo Re: Polska a zagranica 04.12.10, 15:07
        W najnormalniejszym tesco można kupić.
    • croyance Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:21
      Heh, a ja mieszkam w Londynie od prawie 6 lat, i mam niektore inne spostrzezenia.
      Przede wszystkim zalezy, co uwazasz za pozytyw, a co za negatyw smile Dla mnie czeki np. to pozytyw, na poczatku mnie zaskoczylo, ale lubie placic czekami.
      Poza tym w domu mamy drewniana podloge, trawnik przed domem i w ogrodku nie byl strzyzony juz ze dwa lata (ale palma faktycznie jest big_grin). Nie wiem, gdzie kupic centymetr krawiecki big_grin
      • green_shamrock Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:27
        aaa palmy zdechły sad po ostatniej zimie były klapniete a teraz nie został już żadne liść , nie na wszystkich ale u nas tak sad
        Pozytyw: : w kazdym urzedzie Ci mówią NO PROBLEM na wszytsko , jakoś prosto to działa , brak zawiłj biurokracji
        negatyw: wszedzie mówią NO PROBLEM i szlag mnie trafia , bo ja chce wyjasnien a nie no problem big_grin
        • sueellen Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:31
          tez mam drewniana, ale co jasie za nia nachodzilam to moje
          • estelka1 Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:40
            suellen, wyślę Ci nawet 5 centymetrów krawieckich, tylko pisz więcej takich kapitalnych tekstów smile jesteś genialnym obserwatorem i masz pazur dziennikarski
            • sueellen Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:43
              wow, dzieki!
        • kocianna Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:35
          negatyw - ogromne łapówkarstwo
          pozytyw - w sumie wszystko jest do załatwienia za drobną opłatą smile
          negatyw - cholernie zimno
          pozytyw - 30 cm śniegu w ciągu kilku godzin to NIE JEST powód do ogłoszenia armagedonu
          negatyw - urzędnicy zdecydowanie nie są mili. i sprzedawcy też. ani kierowcy.
          pozytyw- ale jak się jest z dzieckiem, to jest się świętą krową, która jest wszędzie przepuszczana, załatwiana poza kolejnością i w ogóle smile
          pozytyw - przedszkola i świetlice szkolne czynne minimum do 19.00, bezpłatnych zajęć dodatkowych jest tyle, że nie wiadomo, co wybrać, i wszystko wysokiej jakości
          pozytyw - pociągi się nigdy nie spóżniają
          • sueellen Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:42
            rozumiem, ze piszesz o moskwie?
            w uk tez pozytywnie o pociagach
            negatyw
            drogie jak pieron
            • kocianna Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:47
              oj, zapomniałam dopisać negatywu przy pociągach.
              Pociągi w Rosji owszem, nigdy się nie spóźniają i w ogóle są takie, że szczęka opada i długo jej nie można pozbierać (bezpłatny obiad, wagony prysznicowe, kapcie i szlafroki), ale

              - negatyw - dróg samochodowych nie ma!
      • croyance Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:32
        W poprzedniej lazience mielismy za to dywan (!) w lazience. Rany boskie, ani tego odkurzyc, ani wyprac wlasciwie ...
    • volta2 Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:31
      ja się tak rozpisywać nie będę u nas tylko idąc twoim tropem,
      pozytyw:
      tania benzyna, tak tania, że jest tańsza dwa razy od litra mleka(takiego tańszego uht)
      negatyw:
      mamy strasznie drogie mlekosad

      negatyw:
      skorupmowana drogówka
      poztyw:
      dość tanie łapówki w porównaniu do pl. średnio -40-80 zeta.
      • claudel6 Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:37
        a gdzie mieszkasz?
      • sueellen Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:40
        pozytyw
        mleko mi mleczasz dostarcza na prog domu smile
        negatyw
        robi to okolo 2 nad ranem - wczoraj na szczescie uslyszalam samochod i kazalam chlopu zwlec sie po nie bo do rana by zamarzlo
      • drinkit Re: Polska a zagranica 04.12.10, 13:55
        pozytyw:
        > tania benzyna, tak tania, że jest tańsza dwa razy od litra mleka(takiego tańsze
        > go uht)

        A co to za kraj? Arabski?
        • kocianna Re: Polska a zagranica 04.12.10, 14:55
          W Rosji też benzyna jest tania (95 kosztuje 23 ruble, najtansze mleko UHT - 33) - więc to nie musi być arabski smile
          Co nie zmienia faktu, że dróg nie ma.

          A co do sklepów, gdzie jest oddzielna pani do każdej lodówki - to dawno już takich nie widziałam, ale były, jak najbardziej. Najpierw stało się w kolejce po biały ser, pani ważyła ser i mówiła, ile kosztuje, potem się szło nabić paragon do kasy, potem się wracało z paragonem i dostawało się swój ser. Już bez kolejki.
    • sharpless6 Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:37
      nadal mają dwa krany przy umywalce. W jednym leci
      > wrzątek, w drugim lodowata woda.
      jak to dwa krany?
      • sueellen Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:51
        no takto:
        https://www.sobathrooms.com/basins-134/pedestal-mounted-135/bristan-twist-55cm-hole-basin-with-28193-11229_medium.jpg
        • sharpless6 Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:55
          wlasnie poczytałam w necie, no w szoku jestem, czego Anglicy nie wymyślą big_grin
        • croyance Re: Polska a zagranica 04.12.10, 00:28
          No, sprobuj sobie umyc wlosy pod kranem, hehe.
        • baltycki Re: Polska a zagranica 04.05.11, 10:32
          Ale z prysznica leci juz wymieszana ciepla z zimna.. baterie tez sa, co nie zmnienia, ze z bateri wyplywaja dwie oddzielne strużkismile
          Bedac u corki wymienilem jej wykladzine na deski (lite drewno) kladzione jak panele, bez klejenia, przybijania..itp...
          • landora Re: Polska a zagranica 04.05.11, 11:00
            Zdecydowany negatyw: cholerne dwa krany, tak jak bałtycki pisze, nawet z prysznica wypływa oddzielnie ciepła i zimna woda, choć teoretycznie są połączone
            Talentu do majsterkowania tez oni nie mają...
            Czeki. Grrr!
            Otwarcie konta - droga przez mękę

            Pozytyw główny: tam jest tak ładnie! Trawniki zadbane, brak wysokich płotów (u nas mus!), brak reklam wszędzie...
            Uprzejmi ludzie - ale ta uprzejmość jest często bardzo powierzchowna.
            • mozyna Re: Polska a zagranica 04.05.11, 11:44
              landora napisała:

              > Uprzejmi ludzie - ale ta uprzejmość jest często bardzo powierzchowna.


              Moim zdaniem lepiej byc np. obsluzonym w sklepie przez sprzedawce (ktory jest ci obojetny i dla ktorego jestesmy obojetni) w sposob uprzejmy niz nieuprzejmy smile
              • landora Re: Polska a zagranica 04.05.11, 12:09
                To na pewno. Ale kiedy na studiach dorabiałam sobie w sklepie, to po całym dniu miałam ochotę strzelać, gdy, ktoś mnie pytał "how are you" wink
                • mozyna Re: Polska a zagranica 04.05.11, 13:44
                  Przeciez nie ma obowiazku odpowiadac zawsze, ze "tak,swietnie!", albo wprost przeciwnie - wywlekac cala litanie narzekan smile
                  Ja tam inaczej to odbieram. Dla mnie to krotki zwrot grzecznosciowy i zazwyczaj taka sama odpowiedz. Sama pytam czesto kolegow z pracy, rodzine, znajomych jak sie miewaja, czy wszystko w porzadku itd...i nie maja mi tego za zle smile
                  Obca osobe tez spytam, bo np. widze, ze niespokojnie sie kreci na krzesle w banku (wlasnie wypadlo mu szklo z okularow, wiec pomoglam szukac), bo np. dziewczyna pakuje sie do autobusu z wozkiem i wielka paczka, ktorej nie ma jak chwycic...wiec samo zapytanie, jest rowniez uzywane w kontekscie, czy da sobie z tym rade sama, czy potrzebuje pomocy.
    • claudel6 Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:39
      suelleen, fajny tekst, ze wszystkim się zgadzam.
      a centymetra krawieckiego bym szukała w Woolsworthie jak jeszcze był smile
    • claudel6 Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:42
      POZYTYW
      w każdym sklepie, nawet małym można kupic egzotyczne przyprawy i dodatki, np. świeże chilli i imbir
      NEGATYW
      nie ma sezonowości co boli szczególnie w owocach - truskawki i czeresnie są w sezonie bardzo drogie (w porównaniu), poza tym bez smaku
      • krapheika Re: Polska a zagranica 03.12.10, 23:02
        Pozytyw:
        2razy wiecej powodow do swietowania,karnawal trwa juz od 11listopada
        negatyw:
        dlugie weekendy sa malo popularne,albo wcale nieuskuteczniane.
        Pozytyw:
        ladne mieszkania za przystepna cene
        Negatyw:
        wszedzie tapety,cos takiego jak gladka sciana nie istniejetongue_out
        Pozytyw:
        dosc dobre jedzenie narodowe
        negatyw:
        w normalnych sklepach brak skladnikow do przygotowania polskich potraw (trzeba sie udawac na drugi koniec miasta do polskiego sklepu)
        pozytyw:
        dobre drogi
        negatyw:
        tubylczy kierowcy przy 5cm, sniegu zapominaja jak sie jezdzitongue_out
        pozytyw:
        brak parciana paierki,liczy sie fachowosc a nie tytul przd nazwiskiem
        negatyw:
        straszliwa biurokracja
        pozytyw:
        mozliwosc poznawania zwyczajow,tradycji wielu kultur
        negatyw:
        zdecydowanie zybt wielu wyznawcow islamu o ekstremalnych pogladach i braku checi integracji
        • sueellen Re: Polska a zagranica 03.12.10, 23:11
          hmm... niemcy??? czy francja?
          • ma_dre Re: Polska a zagranica 04.05.11, 11:46
            nie, nie francja, te pukty eliminuja Francje wink :
            Pozytyw:
            2razy wiecej powodow do swietowania,karnawal trwa juz od 11listopada
            negatyw:
            dlugie weekendy sa malo popularne,albo wcale nieuskuteczniane.
            Pozytyw:
            ladne mieszkania za przystepna cene
            pozytyw:
            brak parciana paierki,liczy sie fachowosc a nie tytul przd nazwiskiem
            • ma_dre Re: Polska a zagranica 04.05.11, 12:03
              Francja :

              pozytyw : sluzba zdrowia na wysokim poziomie
              negatyw : terapie niepoparte odgornie maja ciezkie zycie
              pozytyw : lapowkarstwo w sluzbie zdrowia praktycznienie istniej
              negatyw : cholernie ciezko znalezc lekarza co wypisze lewe zwolnienie wink

              pozytyw : stosunkowo dobre zarobki w branzy budowlanej
              negatyw : sila robocza cholernie droga, zrobic remont w domu to ogromna inwestycja

              pozytyw : komunikacja panstwowa na dobrym poziomie (tzn jezdzi duzo i czesto)
              negatyw : w paryskim metrze jest brudno i smierdzi

              pozytyw : bardzo dobra opieka zdrowotna okoloporodowa
              negatyw : zbyt krotki jak dla mnie urlop macierzynski (16 tygodni, w tym 6 przed porodem i 10 po porodzie, no chyba ze ma sie juz 2 dzieci)

              pozytyw : dobre jedzenie
              negatyw : tak dobre ze nie utyc nie sposob :-E

              pozytyw : kurtyazjana drogach
              negatyw : bardzo drogie prawo jazdy (od 1000€. do ... zalezy na kogo sie trafi)

              pozytyw : nikogo nie obchodzi jak zyjesz
              negatyw : nikogo nie obchodzi czy jeszcze zyjesz

              pozytyw : francuzi kochaja zwierzeta, maja ich tu jakies 30 milionow
              negatyw : na ulicy wszedzie g.wna

              pozytyw : francuskie miejscowosci sa spojne architektonicznie,
              negatyw : domu na cytrynowo nie wymalujesz, jesli taka nie jest odgorna wytyczna

              pozytyw : dobre drogi
              negatyw : drogie autostrady
              ...
    • kalasotka Re: Polska a zagranica 03.12.10, 22:51
      Ja mieszkam w Londynie 7 lat i :
      z listami sie zgodze: ida szybko, ale nie zawsze 1 dzien,
      z czekiem sie nigdy nie spotkalam,
      w paru mieszkaniach mialam deski, teraz ma dywan-lipa
      z dwoma bateriami w kranie juz sie dawno nie spotkalam
      sniadania angielskie uwielbiam.
      Poza tym reszta to prawda: na przejsciu Cie przepuszcza, w kolejce nie.
      Przy kasie to tylko w Netto czy Lidlu trzeba szybko zawijac manatki, w innych mozesz sie babrac z pakowaniem zakupow ile chcesz.
      Centymetr w kazdym supermarkecie czy funciaku. Za to nitek i igiel nie kupuj, bo nitki urywaja sie w palcach, a igly wyginaja. Pasmanterie sa. Trzeba szukac.
    • hanalui Re: Polska a zagranica 03.12.10, 23:02
      sueellen napisała:
      > Negatyw:
      > Do tej pory nie wiem gdzie kupic centymetr krawiecki. Chyba nie ma czegos takie
      > go jak pasmanteria?

      Maja, maja pasmanterie i oczaplasu w nich mozna dostac od cudeniek...
      centymetra poszukaj w zwyklym supermarkecie typu tesco na stojaku z niciami, iglami, gumkami i sznurowkami
    • niamn Re: Polska a zagranica 03.12.10, 23:04
      To z mojego podworka (Kanada)
      Pozytyw: Kanajdyczycy to najbardziej uprzejmy narod z jakim sie spotkalam, uprzejmi do bolu
      Mimo, ze podobno mieszkam w najbardziej nieuprzejmym miescie tego kraju i tak standardem jest zyczenie kierowcy autobus miejskiego milego dnia, o prosze i dziekuje wypowiadanym setki dziennie nawet nie wspomne.
      Negatyw: jak Cie ktos wkur.. to nawet mu powiedziec nie mozesz, ze Ci wk.., bo jak tu powiedziec takiemu super uprzejmemu czlowiekowi, ze nawalil

      Pozytyw: obsluga kelnerska w barach, resturacjach, kawiarniach, doskonala, cierpliwa, uprzejma
      Negatyw: jak juz zabiora Ci pusty talerz i pusta szklanje to przynosza rachunek, wiec nie ma czegos takiego jak siedzenia przy resztce piwa przez godzine (jak mi sie np. w Polsce zdarza)

      Pozytyw: wode podaje sie do picia wszedzie za darmo

      Negatyw: kiepsko rozwiniety transport publiczny (wszelaki), drogie bilety kolejowe, autobusowe
      Pozytyw: benzyna jest calkiem tania
      Negatyw: mieszkajac w duzym miescie czesto nie oplaca sie posiadac samochodu, bo ubezpieczenie (z OC) i parking sa na tyle drogie, ze lepiej wypozyczyc

      Negatyw: podawanie cen bez podatkow (bez podatku od sprzedazy, taki tutejszy VAT), slowem: napisano, ze kosztuje 10 dolarow, a kosztuje 11.30, choc sie czlowiek szybko do tego przyzwyczaja

      Pozytyw: poziom obslugi klienta jest bardzo wysoki, od sklepu, przzuslugi, po np. urzad podatkowy (odpukac)

      Pozytyw(?): temperatura minus 30 stopni sie nikt nie przejmuje, metrowa zaspa sniegu tez nie

      Negatyw: wiele budynkow mieszkalnych - blokow, nie pozwala na posiadanie pralek w mieszkaniu, zmywarek etc. (pralnie sa w piwnicy, blee). Rok temu w moim budynku byl zakaz posiadania zywej choinki w mieszkaniu z uwagi na zagrozenie pozarem (sic!)

      Pozytyw: prawie wszyscy posiadacze psow wysylya swoje zwierzeta na psi trening, psy sa grzeczne, ulozone i nie skacza na przypadkowe osoby np. na korytarzu
      Pozytyw: kup psich tez brak

      Negatyw: wszyscy (nawet obywatele Kanady) przechodza przyjezdzajac do kraju rozmowe z urzednikiem kontroli granicznej, czesto gdzie byles, co robiles, co przywozisz (kumpele - Kanadyjke - straznik przepytywal przez pol godziny i musiala podac nazwy wszytskich miejscowosci gdzie byla w przeciagu swojego miesiecznego pobytu w Europie)

      i wlasciwie dlugo by mozna

    • marghe_72 Re: Polska a zagranica 03.12.10, 23:08
      sueellen napisała:


      > Pozytyw
      > Autobusy jezdża szybko (podziwiam kierowcow manewrujących w tych uliczkach)

      W Londynie? Autobusy? Szybko?
      eeeeeeeeeeeee
    • pitahaya1 Wątek miesiąca:) 03.12.10, 23:29
      Dawno tak się nie uśmiałamsmile))
    • lena_madzia Re: Polska a zagranica 03.12.10, 23:29
      To ja co nieco skrobne.
      Będzie o Danii

      negatyw: dunki sa strasznie brzydkie i mało dbają o siebie

      pozytyw: ale nikt nie przykłada też wagi do twojego wyglądu, w polsce na ulice bez tapety bym nie wyszła, a tutaj- no problem, nikt na to nie zwróci uwagi.

      negatyw: lekarze przepisują mało leków, jak masz wirusa i dusi cie i smarkasz to nawet syropu na kaszel nie przepiszą, nic kompletnie- masz przechorowac i tyle

      pozytyw: za to antybiotyk dają rzadko i jak jest konieczność

      negatyw: na basenie nie mozna robić żadnych zdjęć (chciałam mojej niuni zrobić)

      pozytyw: ale za to na plaży mozna być topless i używac aparatu też

      negatyw: duńczycy nigdzie sie nie spieszą

      pozytyw: weekend zaczyna sie w piatek po 14

      negatyw: w szkole dzieciaki nia mają ocen aż do 7 klasy (!)

      pozytyw: za to lubią chodzic do szkoły
      https://dl7.glitter-graphics.net/pub/474/474167l68h9nknqq.gif
      • krapheika Re: Polska a zagranica 03.12.10, 23:48
        ooo przypomnialo mi siebig_grin
        negatyw:kobity tutaj sa najgrubsze w calej Europie
        pozytyw:z moim rozmiarem 38 czuje sie jak szczypiorek na wiosnesmile
        negatyw:faceci sa czesto niestety rudzi i niezbyt urodziwi
        pozytyw:lubia sie bawic i sa b.mili
        negatyw:ja sa mistrzostwa swiata/europy to ciezko cokolwiek zrobic,bo wszscy kibicuja
        pozytyw:tez kibicuje,bo az trzech Polakow strzela dla nich gole,czyli i tak nic nie zalatwiam,a wiec jakby pozytyw sie zrobilsmile
        • hayet Re: Polska a zagranica 04.12.10, 21:41
          haha, w hiszpanii tez nie sa najszczuplejsze, ale nikt na to nie zwraca uwagi, nie komentuje ani nie wysmeiwa na ulicy. szczegolnie lubia eksponowac swoje kraglosci dziewczyny z czarnej afryki
        • aniorek Re: Polska a zagranica 05.12.10, 22:35
          krapheika napisała:

          > negatyw:kobity tutaj sa najgrubsze w calej Europie

          Bzdura, zapoznaj sie prosze ze statystykami zanim napiszesz nieprawde.

          > pozytyw:z moim rozmiarem 38 czuje sie jak szczypiorek na wiosnesmile

          W jakims dziwnym miejscu mieszkasz. Ja spedzilam 4 lata w Monachium - zatrzesienie pieknych i szczuplych kobiet.
      • kobieta_z_polnocy Re: Polska a zagranica 04.12.10, 13:23
        Ja też z Danii, ale odczucia mam nieco odmienne.

        > negatyw: dunki sa strasznie brzydkie i mało dbają o siebie

        Brzydkie?? W życiu! Rzeczywiście, styl mają bardziej sportowo-naturalny-niekobiecy, czyli bezkształtne szare tuniki, powyciągane swetry, itd.
        Włosy też mają raczej niedbale związane bądź rozpuszczone aż niewyprostowane, makijażu niewiele - ale to akurat dodaje im uroku. Brzydkimi bym ich z pewnością nie nazwała - jasne włosy, niebieskie oczy, małe noski. Są jedynie nieco duże - chodzi o masę ciała i wzrost, nie o nadwagę. Ale to też nie jest wada.

        to co piszesz o przywiązywaniu wagi do wyglądu - zgadzam się.

        o dzieciach i lekarzach się nie wypowiadam, bo nie mam styczności.

        Dodam:

        pozytyw/negatyw - uporządkowany kraj, w którym na wszystko jest przepis, tylko czasem może być ich zbyt dużo.

        negatyw - kraj nudny. Kopenhaga - największe miasto skandynawii jest malownicza, sympatyczna i w ogóle, ale brakuje mi powiewu metropolii, takiego jak chociażby w starej dobrej warszawie!

        pozytyw - ludzie są niezwykle uprzejmi i pomocni. urzędnicy są równie niekompetentni jak na całym świecie, ale przynajmniej obsługują cię z uśmiechem na ustach.

        negatyw - poza powierzchowną uprzejmością i uśmiechem na ulicy, są mało gościnni

        pozytyw/negatyw - bardzo luźne podejście do hierarchii. Do wszystkich mówi się na "ty", do nauczycieli po imieniu, widzę na uczelni, że studentom pozwala się na dużo więcej niż w PL czy francji (tam akurat studiowałam). znów - dobrze to czy źle, zależy. co za tym idzie, często uznaje się duńczyków za mało grzecznych.

        negatyw - wszystko jest horrendalnie drogie. co prowadzi nas do..
        negatyw/pozytyw - państwo opiekuńcze, wysokie podatki, socjalizm, itd. choć to się powoli zmienia.
        pozytyw - powszechna znajomość angielskiego. z niemal każdym się dogadasz.
        pozytyw - kraj badzo dobrze zorganizowany, może poza kopenhaskim metrem, które co rusz ma problemy, kiedy spadnie za dużo śniegu wink ale ogólnie, jest to kraj solidarny, dobrze ze sobą współpracujący
        pozytyw - w pracy i na studiach stawianie na jakość, nie na ilość. mam mniej zajęć w tygodniu niż w polsce, ale za to mam do dyspozycji doskonale zaopatrzoną bibliotekę, platformę internetową do wymiany info, zero kontaktu z dziekanatami, podpisami, itd.
        pozytyw - dbanie o pracownika. kuchnia dobrze zaopatrzona (za darmo) w owoce, kawę, herbatę, itd. nawet pomagając jako studentka dostawałam wynagrodzenie i super jedzenie wink

        pozytyw - przeciętne zarobki pozwalają na normalne życie bez większych wyrzeczeń. dlatego mnóstwo duńczyków jeździ po świecie i nie jest to żaden powód do chwalenia się przed innymi

        pozytyw(?) - skromność. nie wypada obnosić się ze swoją zamożnością.
      • beverly1985 Re: Polska a zagranica 04.12.10, 18:56
        > negatyw: dunki sa strasznie brzydkie i mało dbają o siebie

        Nieprawda. Dunki są całkiem ładne, maja kasę a więc i zadbane, wysokie, blondwłose. A Duńczycy!
    • hanalui Re: Polska a zagranica 03.12.10, 23:49
      sueellen napisała:
      > Anglicy na sniadanie jedzą obrzydliwe smażone kiełbachy, fasolkę w sosie pomido
      > rowym, boczek, smazone pieczarki i pieczone/grillowane pomidory. Taki zestaw zn
      > ajdziesz w każdym hotelu czy barze (bo sniadania czesto je sie poza domem). A t
      > ak w ogóle angielskie tradycjne jedzenie jest praktycznie niejadalne jak dla mn
      > ie poczawszy na śniadaniu, na christmas puddingu skończywszy.

      A ja tam uwielbiam ichniejsze sniadanka, zwlaszcza fasolke, kielbasy i boczki sobie odpuszczam. Ale ja widac dziwna bo uwielbiam tez frytki z vinegarem tongue_out
      Aaaa....zapomnialas dodac ze procz tego do wyboru jest owsianka (porridge), ktora polowa klentow wcina. Czy ktos w PL jeszcze jada owsianke?
      Tak z ciekawosci...gdzie mialas okazje probowac ichniejszego tradycyjnego jedzenia? Bo to co podaja w hotelach, barach niekoniecznie odzwierciedla faktyczna tradycyjna kuchnie
      • marghe_72 Re: Polska a zagranica 03.12.10, 23:51
        hanalui napisała:

        . Czy ktos w PL jeszcze jada owsianke?

        Yhy. Moje dziecię
        Owsianka prosto z Marksa i Spencera big_grin
        • sueellen Re: Polska a zagranica 04.12.10, 00:00
          ja tez jem owsianke! a polubilam jak kupilam kupiłam nie wiedzac jeszcze ze porridge to owsianka!
        • krapheika Re: Polska a zagranica 04.12.10, 00:04
          Moja babacia namietnie jada owsianke.
        • hanalui Re: Polska a zagranica 04.12.10, 00:17
          marghe_72 napisała:

          > hanalui napisała:
          >
          > . Czy ktos w PL jeszcze jada owsianke?
          >
          > Yhy. Moje dziecię


          Fakt...nie sprecyzowalam. O doroslych mi chodzilo, bo ze dzieci sa tym katowane to wiem wink
          • krapheika Re: Polska a zagranica 04.12.10, 00:24
            Aaa oprocz babci to jeszcze moja mama,ona dodaje do tego czegos,ale sie nie interesowalam,bo dla mnie to wyglada i smakuje obrzydliwie.
          • croyance Re: Polska a zagranica 04.12.10, 00:32
            Moj maz (Anglik) je codziennie rano owsianke, ale tylko zima big_grin Latem i wiosna je wheetabeexy.
            • gris_gris Re: Polska a zagranica 05.12.10, 09:30
              To tak, jak moj - i ja tez zreszta. A Ty sie nie przekonalas?
              Owsianke lubilam zawsze, a weetabixy pokochalam!
          • zuzanna56 Re: Polska a zagranica 27.05.13, 14:51
            Moja rodzina kocha owsiankę smile dzieci i rodzice
        • alutkama Re: Polska a zagranica 27.05.13, 16:06
          My jemy codziennie owsianke. Wieczorem platki owsiane zalewam mlekiem, dorzucan kawalki swiezego mango. Rano dosypuje orzechy pecan, zurawine, rodzynki. Sniadanie dla wszystkich przygotowane wieczorem.
          • podkocem Re: Polska a zagranica 27.05.13, 18:28
            Ja tez juz jem owsianke i bardzo ja polubilam choc ponad 3 lata mi to zajelo!
            A moj M mieszka tu juz chyba z 14 i dalej nie tknie. Moze za 20 lat jak juz zeby pogubi... tongue_out
      • nanuk24 Re: Polska a zagranica 04.12.10, 00:30
        ja! ja jem owsianke!smile
        • echtom Re: Polska a zagranica 04.12.10, 21:14
          Ja uwielbiam. Tylko jadam ją nietypowo, bo wyłącznie na kolację.
    • sueellen Re: Polska a zagranica c.d. 03.12.10, 23:54
      Pozytyw
      Trawę mozna deptac i nikt się nie bulwersuje. Ba! Można się na niej klaść i czesto tak się robi w porze lunchu w lecie.
      Negatyw
      Pracuje się czesto 9 godzin
      Pozytyw
      Ale godzinę ma się na przerwe na lunch. Zalezy to jednak od firmy (w mojej pracuje się 8 ale ma się poł godziny na lunch). Tak czy siak lunch musi być - w końcu trzeba miec czas by wylegiwac się na trawie!
      Negatyw
      Seler jest warzywem egzotycznym
      Pozytyw
      Słodkie ziemniaki są swojskie smile Uwielbiam slodkie ziemniaki!
      Pozytyw
      Sortuje się śmieci
      Negatyw
      W kazdej dzielnicy sortuje się inaczej - przeprowadzasz się, to musisz sie uczyć sortowania na nowo!
      Pozytyw
      Ludzie się ubieraja kolorowo
      Negatyw / Pozytyw
      Ludzie ignoruja pory roku. Widziałam zarówno szaliki w lipcu jak i beleriny w grudniu. Słyszałam też o porannych zakupach w piżamie i nic nikogo nie dziwi
      Pozytyw/Negatyw
      W TV uwielbiają extreme. Nie ogladam na ogoł telewizji ale szokujące są niektore angielskie programy. Najpierw szokował mnie How Clean is your house ale to nic przy seksualnej edukacji dla młodziezy (tytułu nie pamiętam). Moze ktos podrzuci?
      Pozytyw
      Antykoncepcja jest a darmo.
      Negatyw
      Do kazdej roboty jest inny specjalista. Jeden specjalista przyszedł sprawdzić wyciek gazu, ale nie byl wystarczajacym specjalistą aby wysunąć piekarnik (!). Przyszedł wiec inny specjalista aby wyciągnąc piekarnik. Następnie wrocil pierwszy specjalista by stwierdzić wyciek z fajerki. Zamówiono więc nowa plytę i przyszedl trzeci specjalista by zamontować nową płyte po czym wrócił ten pierwszy by zatwierdzić dokument że instalacja gazowa jest sprawna smile
      Pozytyw
      Wszyscy (prawie) mają pracą!
      Pozytyw
      Jak nie mają, państwo pomoga
      Negatyw
      Ludzie coraz bardziej kombinują co robić by brac zasiłki i nie pracowac. Denerwuje to pracujących zwłaszcza od czasu kryzysu.
      Pozytyw
      Lekarze i pielegniarki traktują Cie jak człowieka i nigdzie nie daje się łapówek.
      Pozytyw
      Prawie nikt nie słyszal o pieczątkach! Firmy nie maja pieczatek, pisze się listy na papierze firmowym (z wydrukowanym logo) i tyle. Podobnie z papierami urzedowymi.
      Pozytyw
      Nie trzeba się meldowac.
      Negatyw
      Ale do załatwienia wielu spraw potrzeba "potwierdzenia adresu" czyli świezy rachunek za gaz czy telefon stacjonarny. Jest to klopotliwe na poczatku zwlaszcza, bo:
      - bez potwierdzenia adresu nie wynajmie się mieszkania, nie załozy konta w banku, trudno też o pracę. Stąd te perypetie imigrantów z praca i mieszkaniem bez umowy.
      Pozytyw
      Przy krotkiej chorobie nie trzeba isć do lekarza po zwolnienie tylko dzwoni sie do firmy mowiac ze jest się chorym i zostaje się w domu.
      Negatyw
      Wszystko leczy się... paracetamolem (no, prawie wszystko). Po porodzie położna zaproponowala mi painkiller. Jasne, ze chciałam! A to był paracetamol smile
      Pozytyw
      Za to rzadko lekarze przepisują antybiotyki.
      • sueellen Re: Polska a zagranica c.d. 04.12.10, 00:04
        Pozytyw
        Mają świeta bez okazji panstwowo - polityczno - historyczno - religijnych.
        Np z okazji wiosny czy lata. Nie mogłam w to uwierzyc. Pytałam Anglików z jakiej okazji to świeto. Byłam pewna, że musi się za tym kryć jakaś wygrana bitwa. A tu nic.
        • sueellen Re: Polska a zagranica c.d. 04.12.10, 00:48
          Jeszcze o transporcie:

          Pozytyw
          W metrze czyta sie ksiazki i gazety
          Negatyw
          5 osób czyta Ci przez ramie
          Pozytyw
          Ty tez mozesz czytac komus przez ramiec (chyba ze masz pecha i ten ktos czyta po chinsku smile)
          Negatyw
          Po torach biegaja myszy i szczury
          Pozytyw
          Obserwowanie ich zabija czas w oczekiwaniu na pociag
          Pozytyw
          Najpierw sie wysiada a potem wsiada
          Pozytyw
          Po schodach ruchomych do/z metra idzie sie po lewej, stoi po prawej, dzieki temu ci co sie spiesza nie muszą się przepychać.
          Pozytyw
          Do autobusu wsiada się wylacznie przednimi drzwiami a wysiada tylnymi
      • hanalui Re: Polska a zagranica c.d. 04.12.10, 00:34
        sueellen napisała:
        > Do kazdej roboty jest inny specjalista. Jeden specjalista przyszedł sprawdzić w
        > yciek gazu, ale nie byl wystarczajacym specjalistą aby wysunąć piekarnik (!). P
        > rzyszedł wiec inny specjalista aby wyciągnąc piekarnik. Następnie wrocil pierws
        > zy specjalista by stwierdzić wyciek z fajerki. Zamówiono więc nowa plytę i przy
        > szedl trzeci specjalista by zamontować nową płyte po czym wrócił ten pierwszy b
        > y zatwierdzić dokument że instalacja gazowa jest sprawna smile
        > Pozytyw
        > Wszyscy (prawie) mają pracą!


        Ale chyba nikt nie przebije tego co sie dzialo (byc moze jeszcze sie dzieje, bo kilka lat juz nie bylam, niech kociana potwierdzi) w Rosji. Tam w sklepie "specjalista" byl od kazdej lodowki, by kupic loda i jogurt najsampierw trzeba bylo zaplacic rachunek u pani kasjerki, oswiadczajac co bedzie sie kupowalo, potem udac sie do "specjalistki" od otwierania lodkowki z lodami, ona po sprawdzeniu wydawala loda, potem szlo sie do "specjalistki" od lodowki z jogurtami i tam po okazaniu oplaconego swistka mozna bylo odebrac jogurt. W sklepie wielkosci wiekszego jarzyniaka pracowalo 7-8 osob smile
      • 3-mamuska Re: Polska a zagranica c.d. 04.12.10, 00:46
        Pozytyw:fajne jest podejscie do dzieci w szkolach,i mundurki,nie ma problemu ze ten ma takie ciuchy i ze bierdnie czy bogato.
        Negatyw:to ze dzieciaki chodza do szkoly prawie do konca lipca,i do tego maja dlugi dzien.
        No godziny przerypane,a najbardziej drazni mnie, ze dzieciaki sa o dopiero 16 w domu,jak mowi mi bratowa ze jej wracaja o 13-15 to szlag mnie trafia
        Pozytyw:to ze maja wolne co 6 tygodni, a na swieta 2 tygodnie wolnego.
        Pozytyw:super opieka w ciazy i nie badaja co chwila ginekologicznie(przynajmniej ja taka mialam,porob rodzinny darmowy i znieczulenie,jesli sie nic nie dzieje to po porodzie mozna wrocic opo 6 godzinach do domu.
        Negatyw:to ze ciazy do 20 tygodnia sie nie ratuje.
        Pozytyw:leki dla dzieci sa bezplatne na recepte.
        Negatyw:to ze nikt nic nie wie,pytam babki w przychodni,o numerek na pobranie krwi,a ona mi mowi ze ona nie wiem bo to kolezanka obok tym sie zajmuje,....przychodzi kolezanka i daje mi numerek,a siedza tak blisko siebie ze stykaja sie prawie lokciami.
        Wielki pozytyw: to taki ze wysylaja list z przychodni do szpitala i ustalaja ci date,i nie wazne ile masz kasy,na operacje szlam i nawet nie widzialamlekarza ktory operowal ,tylko anestezjolog przyszedl zeby pogadac o znieczuleniu.Nawet bym nie wiedziala komu lapoke dac.
        Pozytyw:ze leki na choroby przewlekle sa darmowe,a jak nie to placisz jedna stawke okolo 7 funtow za kazdy lek, nie ma znaczenia ile jeste opakowan.

        sueellen napisała:

        > Pozytyw
        > Trawę mozna deptac i nikt się nie bulwersuje. Ba! Można się na niej klaść i cze
        > sto tak się robi w porze lunchu w lecie.
        Uwielbiam,jak tak wszyscy leza bawia sie i graja na trawie,cale rodziny przyjaciele.Nie rozumiem zupelnie w polsce zakazu wchodzenia na trawie.
        No z ubiorem to swietnie ludzie chodza jak chca,a najbardziej widac rano w niedziele,ile takich po imprezie wskocza co maja pod reka i czlapia do sklepu.
        Co do specjalistow:siedzialam kiedys u siostry bo jej mieli sprawdzic jak co roku bojler do ubezpieczenia,no i przyszla pani i chciala cos odkrecic i urwala.
        Potem przyjechal specjalista,i wiecej czasu spedzil gadajac z kolega lepszym specjalista i na laptopie ,zeby instrukcje przeczytac.Potem ten kolega przyjechal popatrzyl postali i dalej dzwonili,na dumali sie ze hej przyjechal 3 specjalista ,po czym 5 godzinach stwiedzili ze musza zamowic czesc.Wymiana czesci 15 minut,po 2 tygodniach jak doszly czesci.
        Co do leczenia paracetamolem to sie nie zgodze,niestety mialam przyjemnasc,miec dosc dluga i czesta stycznasc z lekarzami,i wiem ze jak sie cos naprawde dzieje to daja leki,miala 2 ciaze problemowe i bjopsje watroby,roczne leczenie,i wiem ze jak jestes chory to nie olewaja.
        Antybiotyk tez daja,moj syn 5 miesiecy bral antybiotyk,moja siostra brala 3 miesiace,a maz przez miesiac,bo baja jak musza.
        Zreszta negatyw:ze w szkole jak dziecko bierze antybiotyk ,to mowia ze moze chodzic do szkoly,ze moga mu nawet dawac w szkole ten antybiotyk.
        Pozytyw:ze krew dziecku pobiera sie w szpitalu i ze znieczuleniem.
        Pozytyw:sa fajne grupy dla dzieci,i to za grosze.
        Pozytyw:dzieciaki nie placa biletow,jak maja 11 lat to maja bilet darmowy na autobusy,na metro i pociagi placa grosze.
        Pewnie ,to co dla jednych pozytyw dla innych to negatw,ale mozna dlugo tak wymieniac.Duzo mozna by bylo tak pisac.
        A ja wymieniam krany na taki jeden,jak zmienialismy mieszkanie.Wiec w kazdym mieszkaniu mam jeden kran.
        A pozytyw,syn zaczal przedszkole i nie placimy za nic,nawet za jedzenie.
      • beverly1985 Re: Polska a zagranica c.d. 04.12.10, 18:58
        >Pozytyw
        >Przy krotkiej chorobie nie trzeba isć do lekarza po zwolnienie tylko dzwoni sie do firmy mowiac ze jest się chorym i zostaje się w domu.

        ja tak robię w Polsce.. (i nie, nie pracuje na własny rachunek ani u rodziny)
    • agama77 Re: Polska a zagranica 04.12.10, 00:00

      A dla mnie ogromnym pozytwem w Londynie jest to, ze w wolny dzien zawsze jest cos ciekawego do zobaczenia. Mnostwo wystaw, koncertow, imprez dla calej rodziny, muzea. Przed np wolna niedziela sprawdzam Time Out i nie mam problemu zaplanowac fajnego dnia.
      Mieszkam tu od 10 lat i Londyn pod wzgledem atrakcji kulturalnych nie znudzil mi sie jeszcze.

      Negatywem sa te wielkie korki w miescie i problem z miejscem do parkowania w centrum.
    • lena_madzia o danii c.d 04.12.10, 00:03
      W Danii chyba najbardziej zaszokowało mnie to że na cmentarzach ludzie urządzają sobie pikniki, grają w piłke, uprawiają jogging!!! surprised
      • krapheika Re: o danii c.d 04.12.10, 00:09
        Ze co robia?big_grin ps tak robia tez cyganie, tym,ze jakos dunczykow bym o to niepodejrzewala moze dlatego,ze oni tacy straszliwie praworzadni sa.W Danii bylam tylko raz przelotem.
      • sueellen Re: o danii c.d 04.12.10, 00:28
        Odnosnie cmentarzy:
        Kiedy mój m (hiszpan) pierwszy raz przyjechał do polski, przejezdzalismy przez polskie wsie i miasta, a on co chwila robil znak krzyza. Z|aintrygowana zapytałam o co chodzi, a on ze smutkiem, ze w Polsce strasznie duzo ludzi umiera... Ani w uk ani w hiszpanii cmentarze nie rzucaja sie w oczy (sa z dala od głównych dróg?)
        • krapheika Re: o danii c.d 04.12.10, 00:34
          big_grin superbig_grin
      • kobieta_z_polnocy Re: o danii c.d 04.12.10, 13:26
        lena_madzia napisała:

        > W Danii chyba najbardziej zaszokowało mnie to że na cmentarzach ludzie urządzaj
        > ą sobie pikniki, grają w piłke, uprawiają jogging!!! surprised

        No dobrze, ale opowiedz jak te cmentarze wyglądają... Assistens Kirkegaard w Kopenhadze jest traktowany jak park.
        Ogólnie duński cmentarz to taka mniejsza wersja cmentarzy amerykańskich - zero nagrobków, jedynie tablica wmurowana w grunt wokół zieleni.
        • lena_madzia Re: o danii c.d 04.12.10, 14:18
          kobieta_z_polnocy napisała
          > No dobrze, ale opowiedz jak te cmentarze wyglądają... Assistens Kirkegaard w Ko
          > penhadze jest traktowany jak park.
          > Ogólnie duński cmentarz to taka mniejsza wersja cmentarzy amerykańskich - zero
          > nagrobków, jedynie tablica wmurowana w grunt wokół zieleni.

          To chyba o ten cmentarz chodzi smile. Szukaliśmy tam grobu Andersena-tego od bajek- no i natkneliśmy sie na rodzinke która rozłozyła sobie kocyk na trawniczku wśród nagrobków i ze smakiem zajadała przyniesione frykasy.
          Mimo wszystko nadal to jest cmentarz, część nagrobków jest taka jak w polsce, część to duże głazy z napisem albo płyty. Także ogromnie mnie zadziwił taki widok big_grin
          • kobieta_z_polnocy Re: o danii c.d 04.12.10, 15:03
            Bo akurat ten cmentarz jest jeszcze w "starym" stylu - duże nagrobki, figury, itd. I rzeczywiście traktowany jest jako park, gdyż sporo tam zieleni. Sama widziałam tam opalające się w słońcu mamusie z dziećmi i biegaczy wink

            Typowe cmentarze duńskie to raczej ciche spokojne miejsce z płytami w ziemi i małymi żywopłotkami odgradzającymi poszczególne groby wink Jeżeli jeszcze nie widziałaś, to warto się przejść. Zupełnie inne od naszych.

            Mieszkasz w CPH?
            • lena_madzia Re: o danii c.d 04.12.10, 17:21
              mieszkam w Ishøj, jakieś 25-30 km od kph a ty???
              • kobieta_z_polnocy Re: o danii c.d 04.12.10, 18:49
                Kopenhaga - Ørestad smile
    • charlircharlie cypr 04.12.10, 08:19
      Negatywy :
      Tu sie nikt nigdy nie spieszy, wszystko sie robi pomalutku, co moze sie wydawac na pierwszy rzut oka pozytywem ale nie gdy czekasz na hydraulika, glazurnikia czy kogo tam potrzebyjesz..." Przyjde jutro o 10" naprawde znaczy ze przydjde ale czy jutro to bardzo watpliwe....moze za 2 dni.

      po wplacenu czeku do banku czekasz nie 3 dni, ale 7 dni roboczych!!!!

      kierowcy sa chyba najgorsi w europie....Nie uzywaja kierunkow wcale...chyba ze przez pomylke
      Parkuja zawet na zakrecia, podwojna ciagla ne znaczy tu nic, jesli chcesz isc np do apteki to mozesz zaparkowac na chodniku przy samym wejscu, popularne jest tu parkowanie na rondzie ozaz tuz przy skrzyzowaniu smile
      jesli chcesz sie wlaczyc do pasa ruchu, mozesz czekac nawet 20 min bo nikt cie nie przpusci
      piesi nie maja zadnych praw, pierwszenstwo zawsze ma kierwoca ( nawet na czerwonym swietle jada)
      Piesi to zadki widok zleszta, zazwyczaj turysci

      Ludzie maja bardzo malo taktu. jesli ci dziecko zachoruje albo dzien po porodzie mozesz liczyc na wyzyte CALEJ blizszej i dalszej rodziny nawet gdy tego nie chcesz

      Brak komunikacj mieskiej....jak nie masz samochodui prawka to praktycznie siedzisz w domu....autobusy jezdzo tylko do tutystycznych miejsc

      Wszechobecny kurz

      aha i brak sniegu i znimna w swieta....jak mozna sie czeszyc ze swieta ida i robic swiateczne zakupy kiedy 26 stopni w cieniu sad

      brak centralnego ogrzewania zima....wychodzimy na zawnatrz jak nam zimno smile

      Pozytywy

      przyjazni ludzie, bardzo dobre jedzenie, wszysko swieze, goraco i plaza codziennie smile

      • hayet Re: cypr-ta jak w hiszpanii ;) 04.12.10, 21:29
        sporo z tego co napisalas pasuje do hiszpanii wink i to niesieszenie sie-wieczna mañana wink
        kierowcy tez kiepscy, auta sa poobijana i poscierany lakier, parkuja nawet na rondzie badz na drugiego przy chodniku-caly pas jest zajety. jak spotkaja znajomego to portrafia sie zatrzymac i rozmawiac-korek im w tym nie przeszkadza smile
        za to wpuszczaja sienp. na zakladke
        ogolnie sa rozmemlani wink ida cala szer, chodnika, nawet jesli on jest naprawde szeroki, za to jak sie ich poprosi o rozstapienie to bardzo uprzejmie i z usmiechem to robia
        co do odwiedzin i to licznych to rowniez baaardzo podobnie, w szpitalu po porodzie zlasi sie cala rodzina i znajomi, nawet siedza do poznego wieczora, przy tym sa dosc glosni smile jak i na codzien.

        pozytywem jest tez ich przyjazne nastawienie, zawsze usmiechnieci i serdeczni

        mtsle, ze poludniowe narody sa bardzo do sibie podobne
        • asia.asz Re: cypr-ta jak w hiszpanii ;) 06.12.10, 12:14
          potwierdzam, cypr wlasnie wydal mi sie najbardzej do portugalii podobny smile
    • gramwzielone sueellen - super post i wątek :) pozdro n/t 04.12.10, 08:30
    • charlircharlie centymetr 04.12.10, 08:38
      Mozesz kupic w John Lewis dzial haberdasherysmile
    • ruda_henryka Re: Polska a zagranica 04.12.10, 08:58
      suellen świetny wątek, a z tym kranami to masakra, na szczęście już bardziej w starym budownictwie. nie mieszkałam dłużej nigdy w anglii i jak pierwszy raz pojechałam służbowo do Southampton, spaliśmy w cudownym starym "country" hotelu i tam wszędzie były te krany. jesu.... co to była za gimnastyka. I na dodatek tradycyjne angielskie śniadanie, jak zobaczyłam fasolkę, brrr...
      Ja mogę dodać pozytyw ( po kilku wcześniejszych pobytach w usa ) z punktu widzenia Polaka - ten cudowny British English, którego się w Polsce uczyłam w szkole... nareszcie byłam absolutnie zrozumiana smile)))
    • carmita80 Re: Polska a zagranica 04.12.10, 09:45
      Nic nowego, nic odkrywczego, wiadomo z gory, ze w kazdym kraju beda roznice, o to w tym chodziwink byloby nudno gdyby wszyscy jedli to samo, mieli takie same tradycje, mieszkali tak samo itd. Zycie w krajach o kulturze zachodniej mozna z latwoscia przystosowac do wlasnych potrzeb, ciekawe bylyby przyklady osob, ktore zyja w krajach o bardzo odmiennej kulturze i tradycjach i jak to wyglada, takie prawdziwe z zycia wziete.
      W UK dwa krany sa takze w zupelnie nowych domach, sa inne gniazdka i ruch lewostronny, a w wielu domach okna otwieraja sie do srodka i jest czasem klopotliwe nawet dla rodakow tam mieszkajacychwink
    • thorgalla Re: Polska a zagranica 04.12.10, 13:04
      Negatyw: śledzie są słodkie a słodycze słone.
      Negatyw/pozytyw:w pierwszej kolejności leczy lekarz rodzinny i trzeba być naprawdę chorym aby trafić do specjalisty.Tutaj Polki narzekają bo nikt im nie chce usg robić co miesiąc w ciąży.
      Ja nie narzekałam,powód był i usg co miesiąc miałam.
      Negatyw:cholernie drogi dentysta ale ...
      Pozytyw: ...leczenie zębów dzieci jest bezpłatne.
      Pozytyw:dobry system odpłatności za leki i organizacja aptek.
      Pozytyw:jak się kończy termin ważności paszportu (duńskiego) to przysyłają do domu wypełniony druk,który trzeba tylko podpisać,dołączyć zdjęcie i zanieść do stosownego urzędu.
      Pozytyw: PITy rozlicza urząd skarbowy,chyba,że masz jakieś odliczenia albo nie zgadzasz się z rozliczeniem.
      Pozytyw:przepyszne jedzenie w szpitalu.
      Pozytyw:zzo do porodu dostajesz bez łaski i bezpłatnie.
      Pozytyw:w wielu miejscach są numerki (w piekarni też widziałam) więc nie ma kłótni w poczekalni.
      Negatyw:panuje równouprawnienie więc nie nie ma co oczekiwać,że mężczyzna otworzy drzwi i przepuści kobietę.
      Pozytyw:poczta działa porządnie,żadnych listów poleconych nie widziałam,nawet paszport dla dziecka przysłano zwykłym listem.
      Negatyw:brak gościnności.Jeżeli trafisz niezapowiedziany w porze posiłku,na poczęstunek nie licz.

      • lena_madzia Re: Polska a zagranica 04.12.10, 17:26
        thorgalla a o jaki kraj chodzi? skandynawia?
        • thorgalla Re: Polska a zagranica 04.12.10, 19:42
          Ten sam co Ty wink
          Ale nie Kph.
          • lena_madzia Re: Polska a zagranica 05.12.10, 22:31
            thorgalla napisała:

            > Ten sam co Ty wink
            > Ale nie Kph.

            no tak co ślepemu po oczach uncertain była mowa o paszporcie duńskim uncertain
    • thegimel Re: Polska a zagranica 04.12.10, 13:15
      Dobresmile
      Mieszkałam parę lat w UK i wszystko się zgadzasmile
      Jeszcze dodam, że bardzo lubiłam to, że można było wleźć do Lidla z siatkami z Sainsbury'ego i nikt cie nie traktował z tego powodu jak potencjalnego złodzieja.
      Co do nie ratowania ciąży do 20 tygodnia, to owszem, nie ratuje się, ale jeśli się już poroniło tak późno i bez jakiejś oczywistej przyczyny, to następna ciąża jest inaczej traktowana. Przynajmniej tak było u mojej znajomej.
      Centymetr kupisz w Pondlandzie. A jeśli szukasz pasmanterii, to nie wiem z której części Londynu jesteś, na południu była na Wimbledonie, w domu handlowym Ellis bodajże, przy Sainsburym. Była na samej górze, mieli wszystko, ale było dość drogo.
    • lykaena Rzecz o Francji 04.12.10, 17:43
      Negatywy:

      Najbardziej rozwaliły mnie apteki dyżurujące w nocy:

      Kiedy dostaniesz w nocy receptę,to jedziesz na najbliższy komisariat policji,
      pokazujesz receptę i dokument tożsamości
      ,a oni dzwonią do najbliższej dyżurującej apteki potwierdzić, że zaraz taka i taka osoba przyjdzie po taki a taki lek....

      Poza tym Francuzi cierpią na totalny brak spontaniczności - wszystko robią ,bo tak należy, bo jest taka pora ,godzina ,miejsce.

      Prawie nikt tam nie pije herbaty - traktują to jako kuriozum.

      Na każdą porę dnia jest osobne pozdrowienie.

      Środa dniem wolnym od szkoły !!

      I wreszcie pozytywy:

      Ronda, ronda i jeszcze raz ronda

      Profesjonalna obsługa w restauracjach

      Miła, usmiechnięta, przesmpatyczna obsługa wszędzie indziej ( fakt czasem trochę nazbyt upierdliwa)

      P.S.
      Super wątek smile
      • sofi75 no tak zapomnialam 04.12.10, 18:03
        negatyw:
        miejscowi fatalnie jezdza
        POL SRODY dniem wolnym od szkoly
        nie nalezy sie rozchorowywac w piatek wieczorem - bo lekarz moze przyjac dopiero w poniedzialek rano

        pozytyw:
        rewelacyjne podejscie do chorob wieku dzieciecego - nie leczyc! poczekac az samo przejdzie! NAPRAWDE DZIALA!

        negatyw:
        zakup biletow komunikacji publicznej w automacie - jedynie za MONETY! (chyba ze jest sie lokalsem i posiada lokalna karte bankomatowa). W praktyce oznacza to, ze chcac kupic 3 bilety 3-dniowe musimy posiadac 29 EUR w MONETACH.

        kuriozum:
        na pobranie krwi nalezy umowic WIZYTE na konkretny KWADRANS! Jak sie nie umowi, to tez pobiora, ale pierwszenstwo beda mieli ci umowieni - w praktyce oznacza to godzine czekania.

        negatyw:
        uslugi nigdy nie umawiaja sie na konkretna godzine (np. spisanie licznikow, naprawa telefonu, boilera, dostawa mebli). Nalezy wziac dzien wolny, bo nigdy nie wiadomo kiedy przyjada.

        negatyw:
        Nie rozumieja praw podazy i popytu np.:
        - Prosze Pani dlaczego w sklepie nie ma juz zeszytow w kratke?
        - Bo jest poczatek roku i wszystkie wykupili
        - Dlaczego w sklepie z zabawkami sa dzis same puste polki?
        - Bo niedlugo Mikolajki.

        Negatyw:
        niektore firmy za sporzadzenie oferty chca oplaty. Inaczej nie kiwna palcem w bucie.




        • joxanna Jeszcze o Francji 05.12.10, 10:39
          pozytyw:
          - Lekarze i dzieci TAK! I ogólnie system służby zdrowia, rozliczanie itp. Duży, duży pozytyw.
          - wysoka jakość jedzenia. Nawet supermarketowego. I duży wybór. Nie tylko 3 warzywa na krzyż, ale naprawdę jest w czym wybierać.
          - traktowanie kobiet. Matek. Matka = człowiek. Nie ma wyrzutów ani, że pracuje, ani, że nie pracuje. A szkoły, przedszkola, żłobki, dodatkowe formy opieki są zorganizowane tak, że da się pracować (tzn. szkoły czynne codziennie do tej samej godziny, a nie raz do 13, a raz do 15). W środę szkoły nie ma, ale są jakby domy kultury, które oferują zajęcia w tych samych godzinach.
          - TGV
          - bardzo dużo niedrogich ośrodków wakacyjnych, gdzie mieszka się w domkach, albo takich małych apartamencikach - w każdym razie nie dostaje się na 4-osobową rodzinę 1 pokoju, tylko np 2 pokoiki i wyposażony aneks kuchenny. W dodatku dofinansowywane przez firmy.
          - bardzo wesoły zwyczaj wakacjowania się w sierpniu. W Paryżu potrafią się hotele zamykać, bo właściciele jadą na wakacje!
          - 3 tygodnie urlopu tacierzyńskiego zaraz po porodzie.
          - Paryż - parki, place zabaw ogrodzone, bez wstępu dla psów. Większe nawet mają stałą ochronę w postaci pani parkowej, która czuwa i wyrzuca sikających facetów, albo awanturujących się nastolatków.
          - No i Paryż jest po prostu piękny i wiecznie inspirujący. Zwykła przechadzka zwykłą ulicą jest przyjemnym spacerem - bo piękna architektura (przeważnie), piękne wystawy sklepowe itp.
          - i mój konik: zzo za darmo i bez straszenia!smile

          Negatyw:
          - system bankowy. Jest się przypisanym do oddziału bankowego. Nie wyobrażają sobie, że można mieć konta w kilku bankach. Żeby otworzyć konto w drugim banku - chcieli, żebym przedstawiła zaświadczenie o zamknięciu konta w poprzednim!
          - dziwne godziny pracy. Pojawiają się w biurze około 10, jak już wypiją kawę, zjedzą dejeuner i drugą kawę, to zabierają się do pracy około 15. Rozkręcają się dopiero około 17, kiedy Polacy już chcą iść do domu.
          - chamscy kierowcy autobusów.

          Ale ja jestem mocno skrzywiona pro-francuskosmile
          • morgen_stern Re: Jeszcze o Francji 05.12.10, 10:51
            Cytat - dziwne godziny pracy. Pojawiają się w biurze około 10, jak już wypiją kawę, z
            > jedzą dejeuner i drugą kawę, to zabierają się do pracy około 15. Rozkręcają się
            > dopiero około 17, kiedy Polacy już chcą iść do domu.


            To już teraz wiem, dlaczego Francuzi atakują mnie mailowo w porze, w której ja już w wyobraźni zmierzam do domu, myślałam, że to tak złośliwie tongue_out
            I rzeczywiście, w sierpniu Francja zamiera.
            • an_ni Re: Jeszcze o Francji 06.12.10, 12:06
              a sie nigdy z tym nie spotkalam, mialam jakis czas temu sporo kontaktow z francuskimi firmami (konkretniej z biurami podrozy) i tam nigdy przenigdy nie dalo sie niczego zalatwic po godzi 15!
      • duzeq Re: Rzecz o Francji 04.12.10, 21:16
        "Profesjonalna obsługa w restauracjach

        Miła, usmiechnięta, przesmpatyczna obsługa wszędzie indziej ( fakt czasem trochę nazbyt upierdliwa)".

        O la la la smile. Ty chyba w Paryzu nie mieszkasz...?

        • lykaena Re: Rzecz o Francji 04.12.10, 22:03
          Teraz to już w Polsce, a we FR mieszkałam 3 lata na głębokiej wsi oraz w małym miasteczku, w Paryżu byłam tylko raz z celach zawodowych i kilkadziesiąt razy na trasie lotnisko-metro-dworzec big_grin
          • duzeq Re: Rzecz o Francji 04.12.10, 22:43
            >a we FR mieszkałam 3 lata na głębokiej wsi oraz w małym
            > miasteczku

            No, to poznalam po tej "bardzo milej obsludze w restauracjach" smile. Tego nie napisalby nikt, kto choc przez chwile mieszkal w Paryzewie. Tam mina kelnerow oscyluje w graniach "po cholere tu przylazlas" i "zabije cie, jak zamowisz jeszcze jedna kawe", a poziom obslugi jest czasem tak zenujacy, ze nawet ci sie narzekac nie chce smile.
            • lykaena Re: Rzecz o Francji 05.12.10, 11:52
              Na mojej malowniczej wiosce wszyscy byli tak do urzygu mili, że czasem miałam ochotę ich zbluzgać wink.
              Podobnie było w okolicznych małych miasteczkach.

              Wszyscy się znali, wszyscy o wszystkich wszystko wiedzieli, po 2 wizytach w sklepie, za 3 razem zakupy czekały już na mnie odłożone.

              U rzeźnika się nie stało w kolejce , nie wybierało - wszystko było już odłożone ,zapakowane i podpisane.

              W konsternacje wprawiałam go jak chciałam coś innego, nowego, dodatkowego wink
            • ma_dre Re: Rzecz o Francji 04.05.11, 12:52
              e tam! bzdury gadasz. moze i nie rozplywaja sie w usmiechach ale sa grzeczni i uczynni, pogadac tez mozna. Moze na ciebie tak dziwnie reagowali wink ?
              Nikt i nic nie dorowna w chamstwie jednej katowickiej knajpie, gdzie jakas gruba kobieta za barem zbesztala nas bo sie smialismy (normalnie smialismy, zaznaczam, nie jakies ryki), zapite zule jej nie przeszkadzaly.
Pełna wersja