Artykuł w ostanim newsweeku:

07.12.10, 15:26
"Seksizm panoszy się na półkach z zabawkami. Dla chłopców zestawy do budowania i zabijania. Dla dziewczynek różowe księżniczki i dzidziusie."
Właśnie zdałam sobie sprawę, że kupiłam dla mojej córki kuchnię pod choinkęsmile Rzeczywiście- byłam dziś w tesco i są osobne półki dla chłopców i dziewczynek, w tym dla dziewczynek głównie pralki, zestawy sprzątaczek, barbi, koniki pony. Wszelkie zestawy lego na półkach dla chłopców. A może po prostu producenci zabawek wychodzą naprzeciw zapotrzebowaniom klientów? Pamiętam zdziwienie mojej ciotki, kiedy kupiłam córce na urodziny pociąg "przecież to zabawka dla chłopca"
    • purpurowa_komnata Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 15:56
      A mój synek dostał lalkę-noworodka. I co to oznacza?.
      Ano nic-dostał lalkę.
      A kto Ci bronił kupić lego dziewczynce-sprawdzali książeczki zdrowia dziecka żeby sprawdzić płeć?
      • celice73 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 16:01
        Oczywiście, że mi nikt nie broni kupic dziewczynce lego. Cytowałam artykuł o seksizmie z newsweeka, a nie moje prywatne poglądy. Trochę więcej luzu, pozdrawiamsmile
        • jowita771 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 16:04
          Ale coś w tym jest, o tym samym pomyślałam szukając prezentu na Mikołaja. Te wszystkie pralki, kuchenki, odkurzacze są różowe, widać, że ktoś je szykował dla dziewczynek. Jak będę miała syna, to kupie mu odkurzacz, niech trenuje od małego big_grin
          • lejla81 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 16:12
            Mój syn dostał taki odkurzacz, po prostu bardzo mu się podobał prawdziwy i dostał od babci na gwiazkę swój. Co z tego, że trochę w nim różu wink Ma też żelazko i zawsze ze mną prasuje. A jak coś zaczynam prasowac bez niego, to się śmiertelnie obraża.
          • gaja78 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 16:13
            jowita771 napisał:

            > Ale coś w tym jest, o tym samym pomyślałam szukając prezentu na Mikołaja. Te ws
            > zystkie pralki, kuchenki, odkurzacze są różowe, widać, że ktoś je szykował dla
            > dziewczynek.

            Jakie wszystkie ? Moje dzieci bawią się odkurzaczem popularnego producenta zabawek - kolor czerwono-żółty. Pod choinką znajdą równie popularną kuchnię - w kolorze szaro-pomarańczowym.
          • kropkacom Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 16:15
            > wszystkie pralki, kuchenki, odkurzacze są różowe, widać, że ktoś je szykował dla
            > dziewczynek.

            Nie wszystkie.

            www.simba.com.pl/oferta/smoby/smoby
          • karro80 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 19:29
            eeee tam - moja córa odkurzacz pomarańczowy z żółtym, pralkę widziałam w realnych kolorach(młoda oglądała), a kufnie są rozmaite -np tefalowska - szaro czerwona, czy inne zielono czerwone. W ogóle różowy to córa ma tylko wózek dla lalki - w sumie większość zabawek w innych kolorach.

            Ale prawdę jest przed swiętami poziom różu się w marketach podwyższa znaczącobig_grin
        • purpurowa_komnata Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 18:20
          Mnie chodziło o to,ze to konsument decyduje- nie podpisy.
          A tak już serio to wszystkie lalki sikające i jedzące mleko powinni otrzymywać przyszli tatusiowie- a nie małe dziewczynki smile
          Mój mąż jest za wink
    • lejla81 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 15:59
      Sama się nad tym zastanawiam... Mój syn na przykład jest strasznym pasjonatem samochodów, a przecież mieszka tylko ze mną, a dla mnie samochód to rzecz typowo użytkowa. Pamiętam, że zaczęło się od fascynacji kółkami, no ale przecież musiałam miec na to jakiś wpływ. Owszem kupowałam samochody, może dla równowagi trzeba było kupic lalkę? Nosiłam się nawet z takim zamiarem, ale w sumie po co kupowac coś, czym dziecko nie będzie się bawic. Niestety - jak idziemy do sklepu mój syn widzi tylko samochody, wszystko inne tak naprawdę mogłoby nie istniec.
      Nie jestem przekonana, że to tak do końca jest związane z oczekiwaniami rodziców. Większośc rodziców chocby ze względów praktycznych kupi to, co danemu dziecku się podoba. Może tak po prostu wygodniej? Może to wyjście na przeciw różnym ciotkom, co to widzą dziecko raz w roku i nie wiedzą, czym się interesuje. Dzidziusia osobiście nie kupiłabym ani córce ani synowi, chyba żeby sobie wyraźnie zażyczyli, sama nienawidziłam w dzieciństwie takich zabawkowych bobasów, jeden, którym obdarzył mnie mój szanowny, widujący mnie od święta tatuś, był przeze mnie wyjątkowo podle traktowany ;> Barbie to co innego, ale Barbie służyła mi raczej do odgrywania jakiś tam scenek, a nie do symulowania opieki nad dzieckiem. Klocki wydają mi się uniwersalnym prezentem, kuchnia w sumie też, zauważyłam, że w przedszkolu syn bawi się kuchnią.
    • jowita771 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 16:02
      Ja córce z premedytacja kupuję samochody, a ona lubi, swoja drogą. Ostatnio załapałam się na tym, że na jej tekst, że chciałaby latać samolotem, odpowiedziałam, że jak będzie duża, to może zostać pilotem. No i w sumie dobrze, że nie stewardessą, pilotem lepiej tongue_out
      • chicarica Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 08:31
        I prawidłowo. Jako dziecko chciałam zostać na zmianę pilotem albo operatorem koparki. W końcu wymusiłam na mamie kupno koparki dla mnie.
        Co ciekawe, zestaw Barbie z samolotem przewiduje dla Barbie rolę stewardessy lub pasażerki prywatnego odrzutowca. Pilotki - nie. Jako córka pilota i pilotki czuję się urażona.
        Nie mam dzieci, ale szukając prezentów dla chrześniaczki męża i jej siostry, doszłam do podobnych wniosków jak autorka wątku. Pewnie że można kupić dziewczynce Lego, samolot czy samochód, ale podział na półki "dziewczęce" i "chłopięce" istnieje i jest wkurzający.
        • franczii Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 08:50
          Podzial jest bo wiekszosc sie w nim odnajduje. Chyba wiekszosc dziewczynek a przynajmniej wszystkie mi znane wola barbi i zestaw do makijazu od lego i koparki.
          • lola211 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 10:02
            Otóz to.Jest to podzial wygodny dla kupujacego.I chocby nie wiem jak zaprzeczac, wiekszosc dziewczynek woli lalke od traktora.Bo dziewczynki od chlopców sie róznia- czysta biologia.
        • memphis90 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 14:05
          >Pilotki - nie.
          I całe szczęście, bo pilotka to czapka...
          • chicarica Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 14:25
            Nie tylko. Znam panie pilotki które same mówią o sobie, że są pilotkami.
          • chicarica Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 14:28
            Tak dla potwierdzenia moich słów:
            lotniczapolska.pl/Pilotki-w-Lesku,3988
          • ally Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 21:09
            > I całe szczęście, bo pilotka to czapka...

            a pilot to jest od telewizora.
    • gaja78 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 16:03
      celice73 napisała:

      > "Seksizm panoszy się na półkach z zabawkami. Dla chłopców zestawy do budowania
      > i zabijania. Dla dziewczynek różowe księżniczki i dzidziusie."

      Ale że co, te półki są jakoś podpisane: "dla chłopców" i "dla dziewczynek" ?
      Zabawki na sklepowych półkach zwykle są poukładane tematycznie. Osobno samochody, osobno lalki. Niczego dziwnego w tym nie widzę i nie bardzo rozumiem, o co chodzi z seksizmem w temacie tych tematycznych półek.
      • iwoniaw Tak, są podpisane 07.12.10, 16:14
        W każdym razie w Realu i w Carrefourze. A, w Smyku też. I zabawki "dla dziewczynek" są zupełnie inne niż te "dla chłopców". Dlatego zgadzam się w pełni z tezą, że seksizm się szerzy na półkach.

        Inna sprawa, że zaledwie kilka zabawek z działu "dla dziewczynek" zdołało przez lata zauważonych i upragnionych przez moich synów.
      • kamelia04.08.2007 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 14:35
        gaja78 napisała:

        > Ale że co, te półki są jakoś podpisane: "dla chłopców" i "dla dziewczynek" ?

        tak własnie są półki podpisane. Nie zauwazyłas tego do tej pory?
        • gaja78 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 17:15
          kamelia04.08.2007 napisała:

          > tak własnie są półki podpisane. Nie zauwazyłas tego do tej pory?

          Nie smile

          A 5 lat już chodzę na zakupy do Kerfjuta, w którym to (jeśli jestem z dziećmi) robię specjalny 15-minutowy przystanek na oglądanie zabawek. Zwrócę uwagę następnym razem, czy są podpisy smile
    • gramwzielone Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 16:05
      ja bawiłam się tylko lego i w głębokim poważaniu miałam barbie, kucyki i cały ten różowy szit. i siusiak mi od tego nie urósł
    • przeciwcialo Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 17:44
      Ty sie przejmujesz takimi artykułami? Mój syn na mikołaja 4 lata temu zazyczył sobie pralke. Dostał i prał ciszki córki lalek.
    • vibe-b Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 18:08
      U dzieci jdnak dosc wczesnie ujawniaja sie preferencje.
      Moj szesciolatek juz od dawna jest fanem samochodow, samolotow, akcesoriow pirackich itp. "A moze pobawimy sie w ksiezniczke" pytam czasem, bo mam czesto przesyt glosnych zabaw akcji. Odpowiedz jest zawsze ta sama "bleeeee"
      Notabene, ja nie mam nic przeciwko plci i cechom jej przynaleznym. Wole to od takiej wyemancypowanej SE na przyklad gdzie kobiety jezdza ciezarowami a faceci pracuja jako przedszkolanki.
      • jowita771 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 18:14
        Moja córka uwielbia róż, księżniczki i takie sprawy, ale jak zobaczyła samochód strażacki czy koparkę, to aż się rwała do tego. I co jakiś czas woła, żeby jej kupić nowego resoraka albo konstruuje samoloty z papieru.
        • kropkacom Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 18:22
          Moja córka to "typowa" kobieta. I co dziwne wychowana obok brata bliźniaka. W domu zawsze było mało zabawek "typowo" dziewczyńskich. Skąd to? big_grin Pocieszam się wink tylko, że od zabawy lalkami woli malować i rysować.
      • chicarica Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 08:41
        A niby czemu jedno ma przeszkadzać drugiemu? Jako dziecko uwielbiałam Lego, samoloty i tego typu zabawki, a jednocześnie sprawdzałam zawsze czy spódniczki "się kręcą" i ogólnie byłam strojnisią.
        • vibe-b Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 16:17
          a czy ja mowie, ze mi przeszkadza?
          w niczym mi nie przeszkadzaloby gdyby syn zabawil sie czasem w "dziewczece" zabawy, nawet go przeca do tego zachecam. jeno on nie chce. wiec jesli nie chce to bynajmniej nie dlatego, ze ja go ustawilam tylko ze ma takie preferencje.
    • titta Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 18:29
      Seksizmem to wykazali sie autorzy. Ktos sprawdza, czy zestawow klockow nie kupuje sie dziewczynkom a pralek chlopcom?
      poza tym dzieciom kupuje sie zwykle to co chca. ilu chlopcow zapragnie rozowej ksiezniczki?
      (Choc ostatnio rozowymi gumkami musialam obdarowac rowno cala grupe przedszkolakow - chlopcy tez chcieli big_grin
      • sharpless6 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 19:12
        chcialam kupić synowi kuchnię albo odkurzacz albo kucyka ale wszystko wściekle różowe
        • karro80 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 19:40
          idź do normalnego zabawkowego np - pisałam u góry -córa ma pomarańczowy z żółtym odkurzacz, a kuchnie widziałam przynajmniej dwie w kolorach "męskich" czli nie różowych(tefal-szary i czerwień, i coś tam niefirmowego tańszego w zieleni i czymś-żółty?) kucyki widuję brązowe - czy to mają być pony?
          jak tak to tu są ładnesuspicious
          www.thetoyzone.com/2009/little-pony/25-inspiring-my-little-pony-mods/
          https://www.thetoyzone.com/wp-content/uploads/2009/02/my_little_edward_scissorhands_by_spippo.jpg
          • memphis90 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 14:06
            Eeeeedward...? To ty....?
      • angazetka Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 19:12
        > Ktos sprawdza, czy zestawow klockow nie kupuje sie dziewczynkom a pralek chlopcom?

        Ktoś je jednak dzieli na pólkach. A potem ktoś w sklepach z gazetami ustawia "Politykę" w dziale pism dla mężczyzn (sic!).
        Ja tam lalkami bawiłam się niechętnie, uwielbiałam zaś lego. Do dziś jestem kibicką piłkarską. Nie czuję się przez to mniej kobieca.
        • krapheika Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 19:44
          A to rozowe rzeczy nie sa dla chlopcow? eee ja w sklepach w dziale chlopiecym widze mnostwo koszulek w kolorze rozowym,moj syn ma tez pare rozowych koszulek w roznych odcieniach,do tego jedna rozowa koszule.Zdarzaja sie tez rozowe napisy na szortach czy jakiejs innej czesci odziezy.
          W sklepach,bynajmniej u nas,nie ma podzialu chlopiec/dziewczynka. Lego stoja na polkach dla lego,zwierzaki wszelkie na polkach dla zwierzakow sa tam i dinozaury i milutkie hallo kittytongue_out instrumenty muzyczne tez razem,tak samo jak lalki i samochody.To wszystko jest podzielone raczej wiekowo.
    • sanna.i Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 19:56
      Histeria z tym seksizmem. Osobiście zadbałam o to,żeby mój syn lubił chłopięce zabawki. I tak jest.Różowe lale go nie rajcują. Nie widzę w tym niczego złego.
      • sanna.i Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 07.12.10, 20:00
        Acha, a jak będę miała dziewczynkę, to też jej będę kupowała chłopięce zabawki. Te różowe mnie przerażają...
    • franczii Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 08:23
      we Wloszech w suprmarketach to samo, osobne dzialy z wielkim napisem "Chlopcy" "dziewczynki", przy czym te ostatnie az bija po oczach od rozu, wlasciwie chyba wszystko tam jest rozowe. Lego tylko w dziale dla chlopcow. W dziele dziewczynek bobaski ze wszystkimi akcesoriami, wszystkie sprzety agd, barbi, Nie mam nic przeciwko rozowemu, widze ze dziwczynki same sie do rozu garna nawet jesli ich matki za rozowym nie przepadaja. Seksizm u 4latkow jest zarowno wsrod chlopcow jak i dziewczynek. Dziewczynki ze wstretem o grach i zabawach chlopiecych. Kiedys plakala coreczka znajomych ze sie bawic nie moze. Na pytanie dlaczego sie nie bawi z reszta (byli chlopcy) odpowiedziala "Ale oni sie bawia w zabawy dla chlopakow". Moj syn tez sie nie bawi w "dziewczynskie" zabawy, co nie znaczy ze sie nie bawi z dziewczynkami. 2latek czasem wozek z lalkami popcha ale tylko po to zeby wyscigi nim urzadzac a nie lale wozic i obojetne co to za wozek czy taczki, czy wozek na zakupy, czy dla lalek.
      • chicarica Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 14:30
        Akurat Włochy nie są krajem, w którym jest równouprawnienie i dzieci wychowuje się bez wpajania stereotypów.
        • franczii Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 16:50
          A czy ja gdzies pisalam o uprawnieniu?
    • mea8 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 09:25
      Moj starszy syn, na 2 urodziny dostal wymarzona piekna rozowa pralkebig_grin Niestety innych kolorow wtedy nie bylotongue_out Moj mlodszy syn, aktualnie rowniez 2 letni dostanie pod choinke odkurzacz, juz na szczescie nie rozowy. Z kuchni tez by sie ucieszyli. Ja jako dziecko bawilam sie tylko samochodami. Wychodzi na to, ze mam wywrotowa rodzinke.
    • nihiru Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 10:05
      cały problem z tym "seksizmem" istnieje tylko tylko dlatego, że wszyscy z góry przyjmują milczące założenie, że barbie i kolor różowy są gorsze/mniej wartościowe niż resoraki i kolor niebieski. przyczyny tego założenia są mi nieznane.
      • gaja78 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 10:11
        nihiru napisała:

        > cały problem z tym "seksizmem" istnieje tylko tylko dlatego, że wszyscy z góry
        > przyjmują milczące założenie, że barbie i kolor różowy są gorsze/mniej wartości
        > owe niż resoraki i kolor niebieski. przyczyny tego założenia są mi nieznane.

        Zgadzam się.
      • franczii Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 10:16
        Dokladnie, zauwazylam, ze duzo mam z duma donosi jesli corka od lalek woli samochod, klocki lub kopanie pilki tak jakby te ostatnie nalezaly do lepszej kategorii zabaw, wyroznialy dziecko na plus podczas gdy bawienie sie lalkami bylo mniej kreatywne i wartosciowe.
        • sanna.i Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 13:09
          Budowanie z klocków, moim zdaniem, JEST o wiele bardziej kreatywne i rozwijające niż bawienie się lalą.
          • franczii Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 13:55

            Zabawy lalka daja duze pole dla kreatywnosci, poczawszy od odgrywania scenek skonczywszy na wlasnorecznym wymyslaniu i zyciu akcesoriow (co moze byc bardziej kreatywnego?) .
            Tylko te kreatywnosc i wyobraznie trzeba miec a osobom o twoich pogladach tej kreatywnosci najwyrazniej brakuje.
            • franczii Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 13:59
              mialo byc szyciu akcesoriow
              • sueellen Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 14:37
                Kreatywna zabawa lalką mogłaby polegac na jej rozczłonkowaniu i próbie zlozenia spowrotem. Pozostałe zabawy to raczej kopiowanie.
                • franczii Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 15:59
                  Proba zlozenia z powrotem lalki jest tak samo odtworcze jak inne zabawy. No chyba ze glowe jej zalozysz na miejscu nogi i odwrotnie, albo na miejsce glowy wtkniesz glowe misia a misiowi glowe lalki Na pewno bardziej kreatywne jest odgrywanie scenek bo to angazuje wyobraznie dziecka. Szycie ubranek dla lalki i budowanie jej domku z kartonowego pudla i mebli od zera nie jest kreatywne? Nie tylko kreatywnosc ale i zdolnosci manualne. Samo ubieranie lalki cwiczy zrecznosc manualna. Tylko ze to "dziewczeca" zabawa wiec z definicji jest gorsza od tych przypisywanych chlopcom.
                  • sueellen Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 17:22
                    > Proba zlozenia z powrotem lalki jest tak samo odtworcze jak inne zabawy.

                    Jesteś pewna ? tongue_out Dopasowanie tych wszystkich czesci i znalezienie sposobu by naprawić to co zepsute?
                    Na pewno bardziej kreatywne jest odgryw
                    > anie scenek bo to angazuje wyobraznie dziecka.
                    Odgrywanie scenek rozwija emocjonalnie ale to właśnie tworzenie czegoś z niczego jest kreatywne.
                    Szycie ubranek dla lalki i budo
                    > wanie jej domku z kartonowego pudla i mebli od zera nie jest kreatywne?

                    Problem w tym, że zazwyczaj jednak te domki jak i ubranka kupuje sie w sklepie. Budowanie domui szycie ubranek to co innego niż zabawa samymi lalkami.
                    • franczii Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 17:27
                      Ja z kolezankami w dziecinstwie bawilam sie lalkami i zabawa polegala wlasnie na wlasnorecznym szyciu ubranek, kupione tez mialam ale tych zrobionych wlasnorecznie w oparciu o wlasny pomysl i fantazje mialam setki. To samo dotyczylo domku i wyposazenia.

                      Dopasowanie tych wszystkich czesci i znalezienie sposobu by n
                      > aprawić to co zepsute?
                      A jak to ma sie do tworzenia czegos z niczego?big_grin
                      • franczii Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 17:29
                        A odgrywanie scenek rozwija nie tylko emocje ale tez wyobraznie a wyobraznia to kreatywnosc.
                        Dlaczego za wszelka cene probujesz wmowic, ze lalka jest gorsza zabawka od zabawek "chlopackich"?
                        • sueellen Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 20:07
                          lalka jest gorsza od klocków?
                          tak
                          lalka jest gorsza od samochodów?
                          nie

                          Nie znaczy, że dziecko nie może mieć lalek czy samochodów, chodzimi o to, że zabawki powinny być urozmaicone.
                          • franczii Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 20:45
                            > Nie znaczy, że dziecko nie może mieć lalek czy samochodów, chodzimi o to, że za
                            > bawki powinny być urozmaicone.

                            No i tu zaczynamy sie rozumiec. Z tym sie zgodze (tylko z tym a nie z tym, ze klocki sa lepsze od lalki bo uwazam ze klocki rozwijaja po prostu inne sfery niz zabawa lalka w szerokopojmowanym sensie, takim jak ja pisalam).
                            Natomiast wiele mamus uwaza, ze jesli corka nie bawi sie typowo dziewcynskimi zabawkami to powod do dumy i o tym ja pisalam.
                  • sanna.i Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 18:51
                    No ale chwila, robienie mebli z pudła to już nie jest tylko "zabawa lalką". To osobna zabawa, i owszem, twórcza. Bawienie się lalą, odgrywanie scenek może i pobudza wyobraźnię, ale takie zabawy na pewno nie sprzyjają rozwojowi techniczno-matematycznemu. A właśnie w tych dziedzinach dziewczynki są wyraźnie słabsze. Gdyby więcej z nich uczyło się od małego budowania z klocków, może nie byłoby takiej sytuacji, że większość DOBRYCH inżynierów to faceci.
                    • franczii Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 20:41
                      Aha tylko robienie mebli jest kreatywne, planowanie i szycie sukieneczek dla tych lalek juz kreatywne nie jest, prawda? tongue_out
                      A scenki skoro pobudzaja wyobraznie to jednak tez sa kreatywna zabawa nie w sensie konstruowania ale w innym sensie. Czy kreatywnosc to musi byc tylko budowanie?
                      Znam dziewczynki, ktore maja w domu lego a nie interesuje ich to wcale. Rodzice nie pozwalaja? I masz racje te dziewczynki nie zapowiadaja sie na inzynierow ale czy musza?
                      Maja inne zainteresowania i w wielu rzeczach np. prace plastyczne, muzyka, koordynacja rucvhu bija o glowe swoich braci zapalonych budowniczych lego. Czy to znaczy ze ich zainteresowania i uzdolnienia sa gorsze bo zeby sie spelnic powinny dazyc do zostania dobrymi inzynierami?
    • alabama8 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 10:15
      A gdzie na tych półkach jest napisane, że ta półka dla chłopców, a tamta dla dziewczyn? Zabawki poukładane są tematycznie i kolorystycznie a co weźmiesz do wózka to już twoja sprawa.
      • franczii Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 10:17
        U nas jest jak byk wszedzie podpisane, zabawki sa podzielone na dzialy: Chlopiec, dziewczynka, gry towarzyskie, pluszaki, ksiazki.
    • lineczkaa Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 10:17
      To nawet nie sami producenci co "natura". Jak była au-pair miałam po opieką małą dziewczynką i małego chłopca, obok naszego domu był plac budowy. Idą na spacer, Jenny miała całkowicie wyłożone co się dzieje na owym placu, a Mark prawie wyskakiwał z wózka, a był wtedy w takim wieku, że poza ga gu ga gi i ślinieniem się na przemian z rzyganiem nic innego nie robił. To, że dziewczynka zdecydowanie woli samochody, samoloty, a chłopiec bawi się tylko lalkami to ewenement, a nie starania rodziców, żeby się wyrównało. Kolor nie ma tu nic do rzeczy. Nawet Barbie w stroju Lorda Vadera będzie wciąż zwykłą Barbie wink.
    • luska_mamuska [...] 08.12.10, 10:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ira_07 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 14:34
        Ale co Cię tak przeraża? Z reguły mali chłopcy wolą pistolety, dziewczynki Pony. Czasem jest inaczej, ale w przedszkołąch, szkołąch na Mikołajki nikt raczej nie uwzgląenia pojedynczych preferencjiwink

        Dlaczego lalki uznaje się za gorsze od autek, Pony od pistoletów a różowe od granatowego? Dlaczego dziś tak trudno pojąć, że dziewczynki i chłopcy rożnią się i preferują inne zabawy, wcale nie dlatego, że tak są uczone? Moja mama ubierała mnie w neutralne kolory, dużo niebieskiego i granatu. A do dziś pamiętam obrzydliwie różowe lakierki od babci, pokochałam jetongue_out Choć mama dostawała na ich widok palpitacji.

        Czegoś nie rozumiem. Niejedna mama z dumą mówi, że syn bawi się lalką czy pralką, a jednocześnie myśl, że można by kupić pralkę dziewczynce jest oburzająca, czysty seksizmtongue_out Owszem, czas skończyć ze stereotypem, że chłopiec+lalka=coś nie tak, ale nie da się ukryc, chłopcy masowo lalek nie pokochają.
    • an_ni Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 13:26
      tez mnie to wkurzalo jak corka miala tak do 3 lat i miala zabawki niby przeznaczone dla chlopcow albo unisex- kolejki, klocki
      teraz (5 lat) sama ma konkretne preferencje i raczej stricte dziewczynskie wiec latwiej mi szukac
      problemem jest dla mnie plastik fantastik, rozowa tandeta jaka okraszaja wszystko co przeznaczone dla dziewczynek a nie podzial zabawek na polkach, i dobrze ze jest bo inaczej nic bym nie znalazla
      róż moze byc, ale nie tandetny a kuchnia/odkurzacz/pralka nie musi byc rozowa!
      róż to róż, ale moje dziecie ostatnio kocha brokat! do prac plastycznych, ale najchetniej obsypalaby sie tym brokatem cala. lepiej teraz niz jako dorosla kobieta wink
    • memphis90 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 14:03
      Moja Lila uwielbia samochody, pociągi, klocki duplo- królują Autka i remiza strzażacka. Ale jeśli w sklepie stoi 20 rowerków, to ona bankowo wybierze ten różowy... Sama z siebie- ja różu nie lubię i unikam jak mogę, póki to ja decydowałam, to wybierałam dla niej wszelkie inne kolory ubrań czy zabawek. W każdym razie jestem przekonana, że płeć mózgu istnieje i w którymś momencie (może nie u maluchów czy kilkulatków) pojawiają się jednak różne tendencje do zabawy w określony sposób, określonymi zabawkami.
      • nihiru Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 14:16
        > e jestem przekonana, że płeć mózgu istnieje i w którymś momencie (może nie u ma
        > luchów czy kilkulatków) pojawiają się jednak różne tendencje do zabawy w określ
        > ony sposób, określonymi zabawkami.

        Ja tez tak uważam! Mój syn jeszcze 1,5 roku nie ma, a już widzę u niego typowe "chłopczyńskie" zachowania. Np: on uwielbia wyrzucać klocki z pudełka (i zostawiać je mamie do powkładania- wykapany tata), a jego (o 2 miesiące młodsza) siostra cioteczna lubi je wkładać.

        smilesmilesmile
    • sueellen Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 14:09
      a moja ma zwierzaki, klocki z literami, komorke, laptopa (zabawki dla niemowlakow), grające kolo fortuny, gąsienice, węża, lusterka, a jest ubrana na rozowo - niebiesko-biało.

      Bezpłciowiec?
    • anik0987 Re: Artykuł w ostanim newsweeku: 08.12.10, 14:55
      Taki układ zabawek w sklepie to wychodzenie naprzeciw oczekiwaniom klienta. I choćby wszystkie emamy zapewniały, że kupują swoim dzieciom zabawki różne, niezależnie od płci dziecka, to i tak, statystycznie, to dziewczynki dostają głównie lalki, kuchnie, garnki itp, a chłopcy samochody, zabawki konstrukcyjnie itd. To jest wybór niejako podświadomy, bo tak przez lata byliśmy wychowywani (ogólnie). Ja kupuję swoim córkom różne zabawki. I co z tego, że moja starsza uwielbia klocki i samochody, skoro i tak w przedszkolu, z koleżankami bawi się w "babskie" zabawy (na szczęście ostatnio dołączyli do zabaw też chłopcy) Większość kupuje dzieciom zabawki kojarzone z daną płcią. Tzw seksizm zaczyna się w naszych głowach (naszych czytaj społeczeństwa jako ogółu, a nie pojedynczych ematek) Sama zresztą kiedyś widziałam, jak na placu zabaw przerażona matka odciągała swojego synka od wózka-zabawki mojej córki. I tak się zastanawiam: skoro zabawa wózkiem i lalką jest tak niemęska, to czy męskie będzie potem zajmowanie się dzieckiem i spacery z nim. Warto kupować dzieciom różne zabawki. Czytałam kiedyś, że "chłopięce" bardziej rozwijają wyobraźnię i zdolności manualne, a "dziewczęce" przydają się chłopcom, by przygotować ich do różnych ról społecznych, nie tylko tych typowo męskichsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja