prezent dla matki z okazji porodu od ojca dziecka?

    • princessa.of.persia Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 13:56
      Ja dostałam od męża złty pierścionek z brylantami i tanzanitem.
      Na poczatku myslałam ze moze szkoda pieniedzy itp ale po porodzie zmieniłam zdanie i stwierdeziłam ze mi sie należy jak psu zupa smile
      Swoją drogą smieszna historia była z tym pierścionkiem. Poszliśmy go przymierzyć i po wyjściu ze sklepu odeszły mi wody... smile
    • szyszunia11 Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 13:59
      dla mnie to nie jest kwestia obyczaju, tylko jakiegoś naturalnego odruchu - choćby te kwiaty symboliczne. Przyznam, oczekiwałam tego od męża i się nei doczekałam, za to od mamy dostałam śliczny naszyjniksmile
    • miriam.hendumorne Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 14:07
      Moja mama po powrocie ze szpitala dostała od taty "za mnie" złote kolczyki i łańcuszek z wisiorkiem, taki sam komplet (z innymi kamieniami) dostałam wtedy ja (oczywiście nosić zaczęłam sporo później) wink
      Natomiast nie mam pojęcia czy był jakiś prezent za moje młodsze rodzeństwo.
      Rzecz się działa w Krakowie, ale rodzina taty jest częściowo z gór a częściowo Kresów - w sumie podpytam go czy to zwyczaj czy jego osobista inicjatywa.

      Czy w rodzinie męża jest taki zwyczaj okaże się za kilka miesięcy (jestem w pierwszej ciąży).

    • kali_pso A "za co" ten prezent? 10.12.10, 14:11

      Pytam, bo raczej nie bez okazji( bo okazja wrzeszczy w beciku właśnie).
      Czy matka dziecka wręcza mężowi prezent również, np. po wodczytaniu wyniku testu?
      Za trudy porodu...jak jest się w ciąży to z reguły kończy się to porodem, a który to z reguły do najmilszych wydarzeń nie nalezy.


      Nie mówię, że to nie jest miłe. Ale nie przypisywałabym temu wielkiego znaczenia.
      • gazeta_mi_placi Re: A "za co" ten prezent? 10.12.10, 19:16
        Robienie dziecka jest z reguły przyjemniejsze i bez następstw zdrowotnych dla ojca w odróżnieniu od porodu.
    • moofka Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 14:12
      dostalam
      i sadze ze to nie jest kwestia regionalnego zwyczaju
      a klasy faceta
      • kali_pso Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 14:25

        Aha, czyli jak dasz pralkę to jesteś łoś i szowinista., jak dasz kolie to masz klasę chłopie..tak?winkp
        A może ona się z tej pralki ucieszyła bardziej, niż ucieszyłaby się z kolii?
        A może on tak wyraził miłość do niej, bo nie umiał inaczej?
        Może bardziej jej się ona przyda i chłopa będzie pod niebiosa wychwalać?
        czym rózni się twój darczyńca od tamtego?
        Niczym?
        Obydwaj dali to, co uważali za najwiekszy wyraz uznania.
        Róznica jest w odbiorze obdarowanego- byc może tamata pani była zadowolona.
        • moofka Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 14:28
          ano
          kolia to prezent, przyjemnosc zbytek
          dla kobiety
          a czym jest pralka?
          • mgd3 Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 14:51
            No jeżeli wcześniej nie mieli pralki to jest na pewno większą przyjemnością niż kolia wink
            Zwłaszcza, jeżeli przy podziale domowych obowiązków to do niej należało pranie big_grin
            • moofka Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 14:54
              mgd3 napisała:

              > No jeżeli wcześniej nie mieli pralki to jest na pewno większą przyjemnością niż
              > kolia wink
              > Zwłaszcza, jeżeli przy podziale domowych obowiązków to do niej należało pranie
              > big_grin

              ludzki pan smile
              • kali_pso Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:01
                Ona pierze- on węgiel nosi.
                Oczywiście to nie po emamowemu, ale tak bywa, więc warto się zastanowić co komu radośc przynieść może a nie wyjeżdząc z klasą czy bez.
                • moofka Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:40
                  kali_pso napisała:

                  > Ona pierze- on węgiel nosi.

                  czyli zupelnie adekwatnym prezentem na urodziny meza bylaby lopata do sniegu
                  naprawde dziwie sie ze kobiety nie czuja takich subtelnosci
                  i jedno im czy pralka czy kolia
                  bizuteria byc moze nie musi
                  ja sama nie przepadam i oprocz obraczki nosze nic
                  ale kolorowe jarmarki w uszach
                  ale prezent z okazji narodzin dziecka w moim pojeciu powinien byc podarkiem bardzo osobistym
                  nawet jesli skromnym
                  przy pierwszym dostalam bizuterie, przy drugim kosmetyk co go chcialam miec

                  podobnie mozna sie zastanawiac czy prezent na urodziny jest na miejscu
                  bo przeciez jubilat sie niczym nie przysluzyl oprocz tego sie narodzil
                  albo czy z okazji obrony nalezy cos darowac swiezemu magistrowi
                  bo przeciez sam dyplom jest gratyfikacja i dla siebie robil

                  a jednak takie prezenty sie daje i jest to wyraz uznania, sympatii, uczczenia ze dzieje sie cos wyjatkowego
                  nam rodzenie dzieci jeszcze nie spowszednialo
                  ale wszystko przed nami, dwojka lata dopiero smile


                  • lacitadelle Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:49

                    > podobnie mozna sie zastanawiac czy prezent na urodziny jest na miejscu
                    > bo przeciez jubilat sie niczym nie przysluzyl oprocz tego sie narodzil

                    Właśnie tu jest całe clou, bo prezent nie ma być za coś smile

                    A sporo dziewczyn pisze, że im się za trudy porodu należy i to jest dla mnie dziwne podejście, bo dawanie prezentów jest właśnie miłym zwyczajem, a obowiązkiem, bo się należy.

                    Dziwne, że w niektórych środowiskach daje się prezent na np. imieniny, w niektórych nie, i o to nie ma takich kłótni, i jakoś nie sądzę, żeby ktoś, kto dostaje prezent na imieniny napisał, że Ci co nie dostają, na pewno mu potajemnie zazdroszczą.
                    • moofka Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:56
                      lacitadelle napisała:

                      >
                      > > podobnie mozna sie zastanawiac czy prezent na urodziny jest na miejscu
                      > > bo przeciez jubilat sie niczym nie przysluzyl oprocz tego sie narodzil
                      >
                      > Właśnie tu jest całe clou, bo prezent nie ma być za coś smile

                      nie
                      prezent nie jest za
                      prezent jest z okazji
                      z okazji urodzin, imienin, bozego narodzenia i z okazji urodzenia dziecka
                      • lacitadelle Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 16:03
                        > nie
                        > prezent nie jest za
                        > prezent jest z okazji
                        > z okazji urodzin, imienin, bozego narodzenia i z okazji urodzenia dziecka

                        Też tak uważam, choć może być i bez okazji smile

                        Tylko sporo dziewczyn tu pisze, że jest jak najbardziej za, należy się jak psu micha, i jeszcze musi być adekwatny do wyceny trudu włożonego przez kobietę w proces rodzenia.
          • kali_pso Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:08

            Pralka może posiadać wartośc wyłacznie uzytkowa i w danym momencie życia być najbardziej pożądanym przedmiotem- dla mnie to proste, że ludzie mają rózne potrzeby i z różnych prezentów potrafią cieszyć się jak dzieci.

            > kolia to prezent, przyjemnosc zbytek

            Właśnie tak jest, co w tym dziwnego?
            Zbytek, na którego nie wszystkich stać i nie każdy tego pragnie.
            Czy gdybym chciała za urodzenie dziecka prostownicy do włosów a nie biżuterii( nosze jedynie delikatny łańcuszek z serduszkiem , który dostałam od chrzestnej wieki temu, i nic więcej) i mąz mi to kupił, pewnie też byłoby źle, bo co to za klasa faceta, który prostownicę za poród kupuje.
            • gryzelda71 Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:24
              Prezent jest miłym dodatkiem.Pewnie bardzo byś sie ucieszyła właśnie z prostownicy.
              Inne z kolii.
              Jeszcze inne z pralki.
              Po latach jednak,pralkę sie wymienia,prostownice zastępuje nowszą ot życie.
              A biżuterię ma się cały czas(pomijam zgubienie,kradzież czy coś w tym rodzaju)Można potem córce,czy synowej ofiarować.Miły zwyczaj.
              I nie ma się co oburzać jak sie nie dostało.Da radę przeżyć.A ze na forum nie ma się czym pochwalić....Luzik.
        • imasumak Kurde, a jakby nie urodziła 10.12.10, 21:47
          to pralka się jej nie należałaby?
          • kali_pso Re: Kurde, a jakby nie urodziła 10.12.10, 22:43

            A co to ma do rzeczy?
            Nie rozpatrujemy tutaj pożytku z pralki jako takiej, tylko jej wartości jako prezentu od męża za urodzenie dziecka.
            • imasumak Re: Kurde, a jakby nie urodziła 10.12.10, 22:53
              Pralka, to rzecz pierwszej potrzeby. Nie powinna być rozpatrywana jako prezent, bo prezent ma być czymś wyjątkowym i osobistym.
              • kropkacom Re: Kurde, a jakby nie urodziła 10.12.10, 22:58
                Ima, a Ty ludziom nie dyktuj co ma być prezentem a co nie.
              • kali_pso Re: Kurde, a jakby nie urodziła 10.12.10, 23:02

                oooo, nie wiedziałam, że posiadasz monopol na prawdę w kwestii tego, co i kto powinien uważać za odpowiedni prezent dla siebie...i z czego się cieszyć a za co strzelić focha partnerowi.

                A teraz spokojnie, skup się i nie zejdź na zawał tylko - jakby mnie ktoś kupił pralkę szczęśliwa bym nie była. Ale znam kobiety, które uznałyby ją za prezent, wartościowy prezent i nawet pochwaliłyby się sąsiadkom, jakiego to dobrego chłopa Stwórca dał im za ślubnego..przerażające....wink
    • burza4 Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 14:14
      Zwyczaj obdarowywania biżuretią znam, i dotąd uważałam go za powszechnysmile
    • ivaz Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 14:28
      Ja dostałam na prezent od męża, piekny srebrny naszejnik i kolczyki, ba dostałam nawet od teściów i do tego byłam w szoku bo dostałam od nch złota bizuterię za 3 tysiaki, była cena na metkach, chyba celowo pozostawiona zebym zobaczyła na ile się szarpnęli wink, choc ja nie znam tej tradycji i nie wymagałam zadnych prezentów od nikogo, choc nie powiem było to miłe
    • alicja_ala Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 14:47
      dostalam od meza piekna zlota bransolete i wbrew tryndowi lubie zloto i nosze smile
      • czar_bajry Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 14:59
        Ja to sroka jestem i złoto bardzo lubięsmile
        Po każdym porodzie dostałam jakieś cacko: pierścionek, bransoletkę, łańcuszek z wisiorkiemsmile
        oraz bukiet kwiatów a dokładniej róż- tak wiem banalne ale ja uwielbiam bordowe róże na metrowych łodygachtongue_out
    • deodyma Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:01
      wiesz, dla mnie to jakas glupota i o czyms takim na forum sie dowiedzialam.
      nie znam kobiet, ktore za urodzenie dziecka dostaja od mezow prezenty.
      bez jaj.
      moze ja swojemu tez prezent zrobie, ze dwojke dzieci mi zmajstrowalbig_grin
      • kali_pso Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:03

        Ja też sie dziwięwink Ale przyznaj- pytałaś?wink
        Ale dziwia się też te, które dostały i dla nich to taka oczywistość, że dopiero teraz dowiedziały się, że jednak nie wszyscy mężczyxni mają klasewink
        • lacitadelle Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:10
          kali_pso napisała:

          >
          > Ja też sie dziwięwink Ale przyznaj- pytałaś?wink
          > Ale dziwia się też te, które dostały i dla nich to taka oczywistość, że dopiero
          > teraz dowiedziały się, że jednak nie wszyscy mężczyxni mają klasewink

          Wiesz, fajnie jest dostać prezent z jakiejkolwiek okazji albo i bez, także radości z prezentów się nie dziwię.

          Ale pisanie, że należy się jak psu micha za trudy porodu to dla mnie jakaś abstrakcja, ja tam chciałam być w ciąży, chciałam mieć dziecko i wiedziałam, że porodu w związku z tym nie uniknę, nie robiłam tego dla nikogo i żadnej zapłaty ani rekompensaty za to nie oczekuję, bo takie rzeczy to w innych okolicznościach są wymagane (zapłata za pracę, rekompensata za wyrządzoną komuś szkodę).
          • kali_pso Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:14
            > Wiesz, fajnie jest dostać prezent z jakiejkolwiek okazji albo i bez, także rado
            > ści z prezentów się nie dziwię.
            >
            > Ale pisanie, że należy się jak psu micha za trudy porodu to dla mnie jakaś abst
            > rakcja,


            Dokładnie też tak uważam.
        • deodyma Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:12

          kali_pso napisała:

          >
          > Ja też sie dziwięwink Ale przyznaj- pytałaś?wink



          no wlasnie juz jakis czas temu pytalam, poniewaz z netu sie dowiedzialam o tych prezentach i zadna z kolezanek prezentow za urodzenie dzieci nie dostawala.
          • czar_bajry Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:22
            i zadna z kolezanek prezentow za urodzenie dzieci nie dostawala.
            >

            moje koleżanki dostały...
            • czar_bajry Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:23
              a ja i tak jestem ciekawa co wiki dostała no i lilka teżsmile
      • czar_bajry Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:19
        a niby czemu miała byś nie dostać prezentu przecież czarną robotę odwaliłaś Ty a nie Twój małżonektongue_out
      • gazeta_mi_placi Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 19:10
        Widać w takim środowisku się obracasz.
        U mnie na przykład w naszych kręgach normą jest że kobiety rodzą wyłącznie w prywatnych klinikach (najczęściej CC), od razu mają do pomocy nianię, zaś prezenty za ów trud różne, od dość wysokiej klasy samochodu do złotej biżuterii z brylantami.O fundowaniu SPA i plastyki brzucha nawet nie wspomnę bo to oczywistość.
        • czar_bajry Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 22:41
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Widać w takim środowisku się obracasz.
          > U mnie na przykład w naszych kręgach normą jest że kobiety rodzą wyłącznie w pr
          > ywatnych klinikach (najczęściej CC), od razu mają do pomocy nianię, zaś prezent
          > y za ów trud różne, od dość wysokiej klasy samochodu do złotej biżuterii z bryl
          > antami.O fundowaniu SPA i plastyki brzucha nawet nie wspomnę bo to oczywistość.

          i co wtedy się obudziłaś?
    • mondovi Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:22
      nie znam smile nie dostałam nic na sali porodowej poza gratulacjami wink ale w urodziny syna zawsze dostaję kwiaty, czy inny upominek od ojca dziecka (na razie, bo jeszcze pamięta, że poród był ciężki i uważa, że to powinno być nasze wspólne święto.) wink
    • w_miare_normalna Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:23
      Mój mi kupił kwiatki smile
      Wiem, że był to pomysł teściowej bo sama przyjechała po mnie do szpitala z bukiecikiem. Nie mniej przyjemnie mi się zrobiło smile
      Kiedyś jakiegoś wieczoru leżeliśmy sobie na łóżku, młoda bawiła się zabawkami, a my oglądaliśmy jej zachowanie. W pewnym momencie mój K. powiedział "dziękuję Ci za to, że ją urodziłaś".Do dziś dzwięczy mi to zdanie w uszach.
    • kropkacom Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:27
      > a czy wy dostałyście coś od mężów swoich dzieci za urodzenie?

      Nie. Nie znam tego zwyczaju big_grin Nie wiedziałam, że trzeba na coś liczyć i czegoś wymagać. Mój błąd wink
      • alicja_ala Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 16:35
        ja na nic nie liczylam, o wymaganiu nie wspomne- nawet mi do glowy nie przyszlo...Maz sam z siebie sprawil mi taka przyjemnosc...
      • gazeta_mi_placi Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 18:49
        Niektóre mają niedomyślnych mężów big_grin
        Pewnie na urodziny i imieniny też nic nie dostajesz big_grin
    • zabulin Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:28
      Nie wiem, czy takie sa zwyczaje, czy nie.

      Ja dostałam prezent od męża, gdy urodziłam syna.
      • kropkacom Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:36
        Za córkę byś nie dostała?
        • zabulin Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 16:10
          > Za córkę byś nie dostała?

          czy jeśli poprawię zdanie z "dostałam prezent od męża, gdy urodziłam syna" na "dostałam prezent od męża, gdy urodziłam dziecko" przestaniesz bredzić?

          Mam jedno dziecko i rzadko mówię o nim "dziecko"- znacznie czesciej mówię "syn "

          A gdybym miała córkę, mówiłabym "córka" smile Bo tak lubię
          • kropkacom Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 16:18
            Ale się nie denerwuj. Dziękuje za odpowiedz.
        • gazeta_mi_placi Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 18:58
          Ty nie dostałaś nawet za bliźniaki big_grin
          Żal ściska, że inne dostają nawet za jedno dziecko? big_grin
          • kropkacom Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 19:29
            > Żal ściska, że inne dostają nawet za jedno dziecko? big_grin

            Ojej, jestem taka zazdrosna wink Jak rozumiem każdy ocenia według siebie...
    • count_zero Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:29
      Dostałam. Kwiaty i świecidełka.
      Jestem z Warszawy, mój mąż też
      Kwiaty (niestety już bez świecidełek) dostaję na każde urodziny córki.
    • przeciwcialo Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:51
      Rodziłam dzieci mężowi. Nasze wspólne. Surogatka to ma "płacone " za urodzenie dziecka innym ludziom.
    • nikulam Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 15:56
      ja z pomorza, mąż z warszawy
      zwyczaju takiego nie znam, ale po porodzie dostałam bukiet kwiatów i piekną broszke- motyla ze srebra (złota nieznosze).Planuje przekazać go córce na 18-te urodziny.
    • triss_merigold6 Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 17:01
      No taktu chłopak nie miał, że przy współpacjentkach prezent wręczył, że biedne się gorzej poczuły. D

      Z okazji urodzenia pierworodnego dostałam od męża prezent - złote kolczyki z brylantami.
      Teraz tzn. za parę miesięcy od aktualnego też dostanę prezent - wyraziłam pragnienie otrzymania złota umajonego brylantem. Pewnie pokażę u jubilera co konkretnie mnie zachwyca.
      Nie szczypię się i mówię mniesięnależy. Moje mdłości, dodatkowe kilogramy, dyskomfort, upierdliwe badania, stres.
      Złoto lubię i noszę.
      • martusik78 Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 17:27
        u mnie sie daje pierscionek przekazywany poźniej dziecku. i tak ja " swój" dostałam na 18 urodziny, mój brat natomiast "swój" dał swojej żonie za urodzenie syna. Mój mąż kupił mi nowy, który ja kiedyś też dam synowi jak synowa urodzi wnukasmile iż cała tradycjasmile
        • monnap Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 12.12.10, 14:07
          Ja uwazam, ze jak facet wykarze sie inicjatywa i sprawi zonie prezent z okazji urodzenia dziecka to tylko dobrze o nim swiadczy. Nie chodzi tu juz o wartosc prezentu, ale o sam fakt i wysilek wlozony w jego wybor.
          Ja po pierwsxym porodzie dostalam kolczyki z diamentami(
          Bardzo lubie dobrej jakosci bizuterie i nie znosze srebra i innej tzw artystycznej bizuterii).
          Nie spodziewalam sie tego i bylo to fajny gest, mojego meza na to stac, wiec nie mam z tym problemow. Po blizniakach dostalam ipada, ktorego bardzo chcialam, ale jeszcze sie nie ukazal jak bylam w ciazy i pakiet masazy w pobliskim spa.
          Dawanie prezentow jest w naszym srodowisku dosc powszechne, moja bliska kolezanka dostala samochod i bardzo sie z tego prezentu ucieszyla. Prawdopodobnie ucieszylaby sie tez z drobiazgu liczy sie sam fakt, a nie koszt, szxzegolnie jak nie ma sie na drogie prezenty pieniedzy i nie musi byc to bizuteria, ale pralka to juz przegiecie i jak dla mnie jest to zakup do domu a nie prezent z jakiejkolwiek okazji. Ja bym mocno sie wkurzyla jakby maz mi kupil jakis sprzet do domu np. Odkurzacz z okazji urodzenia dziecka.
      • iwoniaw Triss, materialistko ;-) 10.12.10, 17:47
        O czym my tu ostatnio wspominałyśmy? big_grin

        Cytat No taktu chłopak nie miał, że przy współpacjentkach prezent wręczył, że biedne
        > się gorzej poczuły.


        Ciekawe czemu swoją drogą - wszak powinny poczuć wdzięczność do losu, że w ich przypadku nie ma mowy o "gestach na pokaz", "materializmie" i "protekcjonalnym traktowaniu".
        O konieczności wynagradzania mężowi za materiał genetyczny i możliwość przeżycia upojnego porodu w niniejszym wąteczku już było, o niezwracaniu uwagi na materialne rzeczy też, o możliwości doświadczania duchowych przeżyć (jakimś sposobem dziwnie się wykluczających przez obecność już nie mówię brylantów, ale kwiecia w bukiecie wink też) również... Czego jeszcze brakuje?
        • triss_merigold6 Konkret 10.12.10, 18:08
          Wyżej napisałam, że od wzruszenia męskiego nie będzie mniej mniej boleć, więc niech to wzruszenie ma taki wymiar jaki lubię i pożądam.
          Teraz mam fazę na KRÓLOWĄ MATKĘ i informuję chłopa, że nie mogę schylać się, myć luster, wanny, kibla, wieszać zasłonek, dźwigać, etc. więc on to robi. Jest mi słabo, mdli, budzę się w nocy, ciąża jest mistyczną tajemnicą, której żaden mężczyzna nie przeniknie i w ogóle to NOSZĘ W SOBIE ŻYCIE więc nie wolno mnie denerwować ani martwić.
          Niech się cieszy, że gotuję i że w ogóle chciało mi się jeszcze raz być w ciąży.
          • iwoniaw Wiem wiem :-D 10.12.10, 18:15
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,119420911,119429064,Re_Uwielbiam_ten_wateczek.html
            Tylko się zastanawiam, co jeszcze nie padło w niniejszym wątku z powyżej wspomnianej klasyki gatunku big_grin
            Normalnie faktycznie najtaniej i najprzyjemniej wychodzi znaleźć żonę, która te dzieci mi z wdzięcznością i przytupem urodzi wink
          • ledzeppelin3 Re: Konkret 10.12.10, 19:21

            Tez tak mam

            Generalnie chłopy najpierw wielbią i ubóstwiają mamusie, a potem powinni żony
            Tak kurde, za miesiączki, za płodność, za wymioty, za obrzęki, cukrzycę ciężarnych, okres rozwarcia i wydalania płodu, karmienie cysią i instynkt macierzyński.
            Tak, NALEZY SIĘ NAM za to uwielbienie chłopa.
            A chłopu, jak jest w porządku, też się nalezy szacunek i nawet podziw (jak jest za co).
            Jak która się śmieje z bycia wielbioną, to widac nie nalezy jej się bycie wielbioną.
            I w życiu wielbiona nie będzie.
            I niech żałuje, bo to jest fajne i potrzebne.

            Baby-odśniezające, baby-samewiozącesiędoporodu, baby-stachnowce, baby-"szkoda-na-mnie-prezentu-lepiej-cos dzieciakom-kupić" w życiu tego uwielbienia nie zaznają.
            • kali_pso Re: Konkret 10.12.10, 22:38

              Jasnneeeee..mimozy i omdlewające lelije pewnie by dzisiaj wymusiły odsnieżanie auta na chłopie..stachanowiec pozowlił chłopu spać i sam sobie dzisiaj odśnieżył samochód...

              Powinnam go zewlec z łózka, prawda?
              No powiedz, że powinnam, bom nie uświadomiona jak nalezy sobie radzić z facetami coby MNIE było dobrze...
              • powerextension Garaż złotko, garaż 10.12.10, 23:57
                Zazwyczaj uwielbiane lelije mają garaż, a przy garażu dom. Z domu myk myk do garażu, wsiadasz do samochodu, pilot brama, pilot druga brama i masz w d...ie śnieg deszcz i takie tam.
                Ale to trzeba chcieć.
                • kali_pso No faktycznie.. 11.12.10, 00:08

                  ...masz rację- co tam kolie i brylanty... "jesli nie chcesz SWOJEJ zguby, garaż na pręce zbuduj mi luby"winkp
                  • powerextension No i widzisz 11.12.10, 11:18
                    Przyczyna braku sukcesów w życiu zawodowym i osobistym ma banalne podłoże - pochodzenie społeczne, wychowanie, edukacja big_grin Na Twoim miejscu, pozostaje już tylko zatroszczyć się , żeby dzieci miały nieco lepiej i lepszy bagaż społeczno ekonomiczny.

                    kali_pso napisała:

                    >
                    > ...masz rację- co tam kolie i brylanty... "jesli nie chcesz SWOJEJ zguby, garaż
                    > na pręce zbuduj mi luby"winkp

                    Budować cokolwiek w naprędce (patrz prawidłowa pisownia i znaczenie sjp.pwn.pl ) się nie opłaca, chyba, że ktoś lubi dziadostwo i nieustanne koszty.
                    Ale kobietom z gatunku rodzę w polu przy kopaniu buraków i jestem tanim wyrobnikiem i tak jest wszystko jedno. Ciemna zagrzybiona izba starczy - reszta to wzruszający luksus.
                    • kali_pso Re: No i widzisz 11.12.10, 11:40
                      Nie sil sie na jakieś bełkotliwe psycho-społeczne analizy mojej osoby
                      Nie dasz radywink

                      Ale niech stracę....

                      Wszystko co mam zawdzieczam SOBIE - pewnie właśnie i swojemu pochodzeniu( a jakże z chłopów, nic za darmo, o wszystko musiałam zabiegać sama) i wychowaniu ( obrzydzenie dla sztuczek, szantaży w rodzinie i udawania) i edukacji. No i faktycznie- urodziłam niemalże w polu- po godzinie, pewnie to też moja winawink

                      Ale wiesz co, o krynico mądrości - dobrze mi z tym. Nie uważam, że cokolwiek mi się NALEŻY, z jakiegokolwiek powodu- pewnie to właśnie z powodu pochodzenia, wychowania i edukacjiwink I nie dlatego, że jestem "tania w utrzymaniu" - to jest nawet w pewien sposób zabawne- osoby piszące w tym watku wielokrotnie z niechęcią wypowiadają się o tzw. marginesie, który mówi, że cos mu się należy, a same z łatwością prezentują tutaj podobna postawę- mnie się należywinkppp. Cudowna hipokryzja...

                      Ja jeśli czegoś chcę, to do tego dążę. Nie muszę od nikogo niczego wymagać. Tyle. na więcej nie zasługujesz. Buźkasmile
                      • ledzeppelin3 Re: No i widzisz 11.12.10, 12:14
                        Ale kali_pso, okej
                        Nie należy Ci się
                        Więc o co biega? Czemu się wkurzasz na te, co im się nalezy?
                        Mnie się przykładowo NALEŻY
                        A Ty mnie od lelyj przezywaszwink
                        Coś uwiera?
          • imasumak Triss :D 10.12.10, 22:03
            Radości Ty moja big_grin big_grin big_grin
            No uwielbiam Cię big_grin big_grin big_grin
        • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 10.12.10, 18:17
          > O konieczności wynagradzania mężowi za materiał genetyczny i możliwość przeżyci
          > a upojnego porodu w niniejszym wąteczku już było, o niezwracaniu uwagi na mater
          > ialne rzeczy też, o możliwości doświadczania duchowych przeżyć

          Kurcze, no i znowu za mało ekskluzywna jestem i za mało faceta za jaja trzymam chyba big_grin Echhh życie ....
          • triss_merigold6 Re: Triss, materialistko ;-) 10.12.10, 18:28
            Ależ nie ma obowiązku dostosowywania się do jakiejś normy, naprawdę.
            Tylko może niech frakcja niematerialistycznych i wzruszonych okołoporodowym wzruszeniem męża, przestanie krytykować te, które się cieszą z prezentu i uważają taki gest za miły oraz pożądany.
            • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 10.12.10, 18:38
              Kochana Triss, ja nikomu cieszyć się i pożądać nie bronie. Jak pan ma dobre serduszko, duży portfel i potrzebę obsypania małżonki diamentami to tylko przyklasnę. Ja nie czuje tylko czemu ma mi trudy porodu wynagradzać. Chyba, że taka była umowa: dasz mi dziecko a ja ci białe złoto.
              • triss_merigold6 Re: Triss, materialistko ;-) 10.12.10, 18:49
                "Umilić" zamiast "wynagradzać" lepiej brzmi?
                Bo, obiektywnie rzecz biorąc, trudy porodu i połogu (IMO gorsze) ponosi kobieta. Pan, żeby kochał nad życie, nie sprawi, że zniknie nawał albo, że poród będzie równie przyjemny jak seks.
                • gazeta_mi_placi Re: Triss, materialistko ;-) 10.12.10, 18:53
                  Brylantów się zachciewa jak niektóre forumki nawet ciepłych skarpet z okazji własnych imienin od mężów nie dostają big_grin
                • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 10.12.10, 19:10
                  No, ciąża i poród nie bajka. Odnoszę wrażenie jednak, że to tobie na dzieciątku zależało. Żeby było jasne, nie preferuje samoumartwienia się czy źle pojętego altruizmu i nie bronie nikomu tych diamentów pożądać i otrzymywać. Ot, taki zgrzyt.
                  • triss_merigold6 Re: Triss, materialistko ;-) 10.12.10, 19:19
                    Jasne, że mi zależało i w ogóle pierwotnie był to mój pomysł. Ale, ponieważ jestem już w tej ciąży, to subtelnie przestawiam akcenty w kierunku "doceń co dla ciebie robię, skarbie". D I tak się chłop cieszy, że nie wrzeszczę "to wszystko twoja wina" ewentualnie "co mi zrobiłeś to przez ciebie", bo tego się obawiał.

                    Mnie tam nic nie zgrzyta, nic nie poradzę na to, że akurat lubię biżuterię i biżuteria ładnie mi się komponuje z powiciem potomstwa.
                    • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 10.12.10, 19:33
                      > Mnie tam nic nie zgrzyta, nic nie poradzę na to, że akurat lubię biżuterię i bi
                      > żuteria ładnie mi się komponuje z powiciem potomstwa.

                      A ja ci nie kazałam czymkolwiek zgrzytać. big_grin Lubisz, dostajesz i super. Przyczepiłam się (przyznaje) do jednego tekstu i nawet gdybyś chciała za poród dostać pęczek dorodnej marchewki a nie brylanty (czy co tam sobie wymarzłaś) napisałabym to samo.
                  • mgd3 Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 08:05
                    kropkacom napisała:

                    > No, ciąża i poród nie bajka. Odnoszę wrażenie jednak, że to tobie na dzieciątku
                    > zależało.

                    Na dzieciątku jasne, że każdej zależy. Ale nie zależy na trudach ciąży i bólach porodu wink I argument - 'mi zależało, więc od męża nie należy się prezent' jest naciągany.
                    To tak jakby np. nam obojgu zależało na porsche. Jeżeli mamy nadmiar gotówki i sobie je kupujemy - to ok - wdzięczności się nie spodziewam. Ale jeżeli biorę drugi etat i pracuję przez rok po 16h żebyśmy mogli je kupić to spodziewam się wdzięczności. Pomimo tego, że to było też MOJE marzenie. Bo marzyłam o porche, a nie o pracy na 2 etaty wink
                    Teraz też - marzę o drugim dziecku. Ale na samą myśl o porodzie i ciąży słabo mi się robi wink
                    • moofka Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 08:23
                      mgd3 napisała:

                      Na dzieciątku jasne, że każdej zależy. Ale nie zależy na trudach ciąży i bólach porodu I argument - 'mi zależało, więc od męża nie należy się prezent' jest naciągany.

                      a ktora powie ze nie dostala bo jej chlop na to nie wpadl
                      albo olal i mu sie nie chcialo - no nie powie przeciez

                      tu juz dochodzimy do teorii u kalipso wyczytalam, ze ci co daja i auta zonom odsniezają to losie sa big_grin
                      bo prawdziwy facet nie daje i nie odsnieza wink
                      • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 08:36
                        > a ktora powie ze nie dostala bo jej chlop na to nie wpadl
                        > albo olal i mu sie nie chcialo - no nie powie przeciez

                        moofka, ja wiem, że wszystko trzeba sprowadzić do pewnych zrozumiałych dla siebie poziomów big_grin
                      • lusitania2 Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 08:47
                        moofka napisała:

                        >
                        > a ktora powie ze nie dostala bo jej chlop na to nie wpadl
                        > albo olal i mu sie nie chcialo - no nie powie przeciez
                        >

                        mój mąż wpadł.
                        Został uświadomiony co do genezy takiego podarku i przy drugim dziecku tego błędu już nie popełnił.

                      • gryzelda71 Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 08:49

                        a ktora powie ze nie dostala bo jej chlop na to nie wpadl


                        Ja.Nie wpadł,nie słyszał no bez klasy.
                        Ale ja tez z forum się o takim fajnym zwyczaju dowiedziałam.
                        Żałuje,ale rozwodzić się nie będę.Ani pisać,że mi się nie należało bo to wspólna sprawa.Wychowania tak,ale ciąż i poród nie.
                    • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 08:46
                      > Na dzieciątku jasne, że każdej zależy. Ale nie zależy na trudach ciąży i bólach
                      > porodu wink I argument - 'mi zależało, więc od męża nie należy się prezent' jest
                      > naciągany.

                      No, trudno być w ciąży i jednocześnie nie być big_grin Prawda?

                      Facet nie ma mi wynagradzać a ma być nadal opiekuńczy i pomocny. Po porodzie ma się zajmować dzieckiem. Takie proste. A jak wasi chcieli wam zrobić prezent to ok ale nie sprowadzajmy tego gestu do paranoicznego absurdu.
                      • gryzelda71 Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 08:54
                        > Facet nie ma mi wynagradzać a ma być nadal opiekuńczy i pomocny. Po porodzie ma
                        > się zajmować dzieckiem

                        Poczekaj,czy ty sadzisz,ze ci co kolie podsunęli przy dziecku palcem nie kiwnęli?
                        No ludzie,prezent NIEOBOWIĄZKOWY,ale miły.Już widzę jak byłabyś oburzona,gdyby mąż dal jakąś błyskotkę w prezencie,albo pralkę,albo odkurzacz,bo to sa prawdziwej klasy prezenty,a nie jakieś zbytki służące tylko kobiecie.
                        • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:02
                          > Poczekaj,czy ty sadzisz,ze ci co kolie podsunęli przy dziecku palcem nie kiwnęl
                          > i?

                          Nie. Absolutnie. Napisałam o moich oczekiwaniach.

                          > No ludzie,prezent NIEOBOWIĄZKOWY,ale miły

                          Ktoś kwestionuje, że jak mąż chce żonie prezent zrobić z własnej woli to jest niemiło? Może przeoczyłam.
                          • moofka Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:06
                            no niemilo, bo jest losiem przeciez
                            a rodzaca baba roszczeniową godżilla smile

                            co ciekawe zadna zgrzytu nie czuje wdzięcznie przyjmujac kwijatki na z dupy wyjęty dzien kobiet na ten przyklad
                            bo kobieta wszak jest i jest okazja
                            a gest ze strony faceta z okazji narodzin jego osobistego dziecka budzi tyle sprzecznych emocji
                            u tych co nie dostaly rzecz jasna, znamienne
                            • mgd3 Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:13
                              Heh.
                              No mi ten wątek nasunął refleksję, że najwyraźniej jestem zimną materialistką bo OCZEKUJĘ prezentu z okazji MOICH urodzin. A to, że się urodziłam to już na pewno żadna moja zasługa wink
                              • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:16
                                A jest zasługa? Kto miał urodzić?

                                > No mi ten wątek nasunął refleksję, że najwyraźniej jestem zimną materialistką b
                                > o OCZEKUJĘ prezentu z okazji MOICH urodzin.

                                Tak samo jak ja jestem zazdrosna tongue_out

                                Fajnie, ze facet co prezent zrobił a czy z własnej woli czy wmuszony osobiście mi zwisa.
                            • kaeira Re: Triss, materialistko ;-) 12.12.10, 19:08
                              moofka napisała:
                              > co ciekawe zadna zgrzytu nie czuje wdzięcznie przyjmujac kwijatki na z dupy wyj ęty dzien kobiet na ten przyklad
                              > bo kobieta wszak jest i jest okazja

                              Skąd wiesz że żadna? Ja, ja czuję!
                          • gryzelda71 Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:07
                            No w twoich zapisach to odczytałam,że co jak co ale prezent po urodzeniu dziecka to panie juz przesada.....
                            • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:14
                              Bo widzisz, albo czytać nie potrafisz, albo widzisz to chciałabyś zobaczyć. I jakoś nie mam ochoty po raz enty pisać, że fajny sam gest ale tłumaczenie, że miałby mi trudy wynagradzać DLA MNIE od czapy jest.
                              • gryzelda71 Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:15
                                Jasne jasne...
                                • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:20
                                  Gryzeldo, ja wiem, że wszystko trzeba z własnego poziomu oceniać. Nawet jeśli to poziom czepialskiej zazdrośnicy...
                                  • gryzelda71 Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:28
                                    Tylko czego mam zazdrościć?
                                    A... umiejętności wytłumaczenie sobie samej,że co się nie stanie jest to tak jakbym chciała żeby było.W sumie masz rację,zazdroszczę.
                                    • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:32
                                      > Tylko czego mam zazdrościć?

                                      Nie wiem. Wszystkiego?

                                      > A... umiejętności wytłumaczenie sobie samej,że co się nie stanie jest to tak ja
                                      > kbym chciała żeby było.W sumie masz rację,zazdroszczę.

                                      Może jednak masz problem z czytaniem i przekazywaniem swoich myśli. Może poziom irytacji sięgnął już zenitu?
                                      • gryzelda71 Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:44
                                        A co nie zrozumiałaś co napisałam?
                                        I tak masz rację zazdroszczę tobie wszystkiego.
                                        • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:55
                                          Jeśli to miał być sarkazm to mogłaś dodać uśmieszek chociaż. big_grin
                                      • gryzelda71 Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:46
                                        I owszem,zirytowałam się na wiadomość,ze nie dostałaś prezentu po urodzeniu dzieci.Bosz jakie ty od kilku dni masz pomysły............
                                        • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:53
                                          A tak nie chciałam żeby cię szlag trafił big_grin
                                          • gryzelda71 Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:57
                                            Kropko,na spokojnie pomyśl,z jakiego powodu mam mnie trafić szlag?
                                    • myga Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 09:56
                                      gryzelda71 napisała:

                                      > Tylko czego mam zazdrościć?
                                      > A... umiejętności wytłumaczenie sobie samej,że co się nie stanie jest to tak ja
                                      > kbym chciała żeby było.W sumie masz rację,zazdroszczę.
                                      _______
                                      najgorsze oszustwo to oszukiwanie samej siebie. Nie ma czego zazdroscic.
                                      • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 10:06
                                        > najgorsze oszustwo to oszukiwanie samej siebie. Nie ma czego zazdroscic.

                                        Dziękujemy za przetłumaczenie nam myśli Gryzeldy. Thank you.
                                        • myga Re: Triss, materialistko ;-) 11.12.10, 10:16
                                          > Dziękujemy za przetłumaczenie nam myśli Gryzeldy. Thank you.
                                          _______
                                          w su mie mialam ciebie na mysli, ale nie zaskoczylas mnie. Dla lepszego zrozumienia zilustruje moja mysl niesmiertelna bajka Ezopa:
                                          "Pewnego razu lis przemykał polami w jasnym słońcu . Nadsłuchiwał , starał się schwytać w uszy każdy szmer w powietrzu . Był lisem . Człowiek zaś - jego potencjalnym wrogiem!
                                          Przystanął , bo drogę zagrodził mu drewniany płot . Za nim wiło się tysiące poplątanych winorośli a z gałęzi zwisały wielkie , soczyste winogrona !
                                          - Ukradnę trochę zanim przyjdzie właściciel - postanowił lis .
                                          Skoczył i kłapnął zębami . Kiść winogron była niestety dla niego za wysoko . Szczękami chwycił tylko powietrze . Warknął ze złością . Był zły ale spróbował ponownie . Podbiegał i skakał . Podbiegał i skakał . Podbiegał i skakał ...
                                          Wreszcie zmęczony , zrezygnował . Powiedział do siebie :
                                          - Wcale nie chciałem tych winogron . Są niesmaczne i kwaśne !"
              • gazeta_mi_placi Re: Triss, materialistko ;-) 10.12.10, 18:51
                Aleś Ty prymitywna...
                Nie dziwię się, że chłop nie kupuje Ci prezentów, jeszcze byś źle zrozumiała ten zwykły miły gest.
              • hanalui Re: Triss, materialistko ;-) 10.12.10, 21:18
                kropkacom napisała:
                >Ja nie czuje tylko czemu ma mi trudy porodu wynagradzać.

                Widzisz...ludzie wchodza w zwiazki z ludzmi o podobnych wartosciach, nie tylko w przypadku zakladania rodziny ale przyjaciol, znajomych rowniez.

                Nie musisz czuc potrzeby wynagrodzenie, okazji tego waznego wydarzenia, to nie jest obowiazkiem.
                Na partnera i ojca swoich dzieci pewnie tez wybralas podobnie sobie myslacego wiec nic nie dostalas...ot i tyle.
                Ale na swiecie zyja tez inni ktorzy maja inne wartosci niz twoje i chca doceniac trud, jak i czuja potrzebe obdarowywania z tej okazji. Ot i tyle.
                Zwyczajnie nie chcialas to i nie masz
          • gazeta_mi_placi Re: Triss, materialistko ;-) 10.12.10, 19:01
            >Kurcze, no i znowu za mało ekskluzywna jestem.

            Tu akurat większość osób się z Tobą zgodzi smile
            Na pocieszenie dodam, że do Ciebie kolczyki z brylantem pasowałyby jak kwiatek do kożucha, to raczej dla kobiet z klasą, więc wiesz...
            Nie masz czego żałować wink
            Nie dla psa kiełbasa big_grin
            • kropkacom Re: Triss, materialistko ;-) 10.12.10, 19:06
              Ciekawe cię tak gazetko zabolało? big_grin Głosuje, że to trzymanie za jaja. big_grin Ba masz jaja, co? big_grin
    • mamajestem Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 17:20
      Dostałam w prezencie złoto - uwielbiam smile
      • ledzeppelin3 Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 19:10

        Kocham to forumsmile
        • ledzeppelin3 Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 19:15
          Ja zawsze chcę kremów, bynajmniej nie Ziaji tongue_out
          Ze wszystkiej biżuterii i ciuchów najbardziej lubię kremy
          • imasumak Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 23:28
            ledzeppelin3 napisała:

            Ze wszystkiej biżuterii i ciuchów najbardziej lubię kremy

            Bo są kremowe wszak big_grin
    • bunkowa Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 20:19
      Ha, małżonek na pomysł biżuterii czy nawet badyli kwitnących z okazji porodu nie wpadł. Za to teściowa mnie zaskoczyła kolczykami (z podlasia pochodzą jakby co).
      • krapheika Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 21:14
        W mojej rodzinie ten zwyczaj byl zawsze praktykowany.Ja dostalam komplet bizuteri,wisior,kolczyki i pierscionek z dedykacja.Plus do tego pudelko czekoladek w ksztalcie sercasmilePierscionek nosze caly czas od chwili gdy dostalam,wisior bardzo czesto,kolczyki´od okazji,bo mnie uszy bola.
    • kawka74 Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 21:30
      Nie wiem, czy to jest zwyczaj.
      Jest to po prostu miły gest, sprawiający przyjemność obdarowanej i obdarowującemu.
      Dostałam prezent, nie złoto, nie biżuterię, bo nie noszę, ale coś, co chciałam mieć i mam z tego i pożytek, i frajdę.
      Mąż się cieszył, że mi tę frajdę zaserwował.
      Nie wiem, czy ma to coś wspólnego z uwydatnieniem podziału na role w małżeństwie, i wuj mnie to obchodzi, nam było po prostu przyjemnie.
      I szafa gra.
    • nangaparbat3 Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 10.12.10, 22:33
      Po pierwsze, to każdy powód dobry żeby obdarować żonę.
      Ja od męza darów nie dostałam, a wszyscy znajomi i cała rodzina przynosili jakieś śpioszki i kaftaniki, tudzież grzechotki, których jeszcze długo dziecię nie umiało wziąć do rączki.
      Ja się czułam jak urządzenie do obsługi nowegorodka.
      I wtedy przyszła paczuszka - było cos dla młodej, a dla mnie - śliczne kolczyki z masy perłowej i srebra.
      Ktoś pamiętał, że wciąż jeszcze jestem kobietą, która chce się stroić i podobać.
      Może najmilszy prezent, jaki w życiu dostałam.
    • karro80 a to nie chodzi 11.12.10, 04:48
      po prostu o szpital? wiecie dzieci dostaja maskotki "za odwagę", dorosła rodzina/przyjaciele kiedyś kwiaty(bo teraz to chyba rzadko)
      • lusitania2 Re: a to nie chodzi 11.12.10, 08:45
        karro80 napisała:

        > po prostu o szpital? wiecie dzieci dostaja maskotki "za odwagę", dorosła rodzin
        > a/przyjaciele kiedyś kwiaty(bo teraz to chyba rzadko)

        Nie.
        Chodzi o to, że taki "prezent za urodzenie dziecka" u genezy miał po pierwsze funkcję zabezpieczającą alimentacyjnie, po drugie - stanowił nagrodę za wykonanie obowiązku(słabiej oblatanym w historii obyczajów polecam "Księżnę"). Jakby pan mąż zechciał w przyszłości odejść, matce zostawało złoto i brylanty albo posiadłości - mogła spieniężyć i mieć za co przez jakiś czas przychówek odziać i nakarmić.
        Wdzięczność, uznanie, umilenie trudów ciąży i porodu to racjonalizacja wtórna, dość świeżej daty, bo pewnym kobietom ciężko się wyrzec tych brylantów i złota, a uzasadnienie pierwotne jest w nowszych czasach dość obrzydliwe.

        • lila1974 Re: a to nie chodzi 11.12.10, 10:57
          > a uzasadnienie pierwotne jest w nowszych czasach dość obrzydliwe.

          Hmm ...święta Wielkanocne, czy BN też pierwotnie miały inne uzasadnienie niż dziś, a jakoś to ludziskom nie przeszkadza

          Tak ciężko pojąć, że o tamtych "uzasadnieniach" ludzie nie myślą.

          Jak można z miłego gestu zrobić taki problem?
          • kali_pso Re: a to nie chodzi 11.12.10, 12:10
            > Jak można z miłego gestu zrobić taki problem?

            Można. Kiedy miły gest jest gestem wymuszonym przez wymagania damy. Przestaje być wtedy miłym gestem a staje się transakcją- "Jak już zdecydowałam się zaciążyć i znosić mdłości i nadwagę, to coś mi się za to od ciebie należy. Kup mi."..i tutaj konkretne wytyczne- to według Ciebie ma coś wspólnego z "miłym gestem"?
        • ledzeppelin3 Re: a to nie chodzi 11.12.10, 12:20
          Wdzięczność, uznanie, umilenie trudów ciąży i porodu to racjonalizacja wtórna,
          > dość świeżej daty, bo pewnym kobietom ciężko się wyrzec tych brylantów i złota,
          > a uzasadnienie pierwotne jest w nowszych czasach dość obrzydliwe

          Wcale nie jest obrzydliwe
          Szczególnie w kontekście wątków pt. "mam dwójkę małych dzieci, jestem w trzecim w ciąży a mąż mnie zdradza"-brylanty takiej pani na pewno by się przydały, łatwiej mogłaby gnojka z domu pogonić
          Dzis już w ogóle panowie nic nie muszą
          Nawet samochodu odśniezyć
          Dobrze, że są portki w chałupie, reszta to zbytek
        • karro80 Re: a to nie chodzi 11.12.10, 14:31
          ano człowiek z pośrednio z wioski pochodzi, żadnej arystokracji ni ma w rodzinie to i nie wiesmile u nas jest "zwyczaj" przynieisenia czegoś do szpitala "szpitalnikowi" tak, coby miło było. Brylantów nie dająwink, posiadlości i majątków ziemskich tyż nie.
    • nenia1 Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 11.12.10, 13:33
      Chyba będę dość obiektywyna z tej przyczyny, że z mym lubym dziecka nie mam, więc
      nie mogę przyczepić się do tego, czy dał czy nie dał.

      Rozważając rzecz hipotetycznie dochodzę do wniosku, że nie chciałabym dostać zasobnego prezentu typu złote precjoza, podskórnie czuję że to trochę tak jak pisze lusitania -
      nagroda za wykonanie obowiązku.

      No czułabym się jak jurna jałówka którą nagradzają za wydawanie na świat zdrowego potomstwa.

      Ciekawe, czy takie "nagrody" dostają kobiety gdy poronią, albo gdy dziecko umrze, czy urodzi się ciężko chore?
    • dzoaann Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 11.12.10, 13:59
      u mnie w rodzinie i wsrod znajomych byl taki zwyczaj i nie widze w nim nic zlego.
      moj maz byl przy porodzie moim ostatnim, przy innych ja sama go wyprosilam. Sie wzruszal, pomagal, wspieral, w domu sprzatal na blysk i robile mega zakupy przed moim wyjsciem ze szpitala, dostalam kwiaty i prezenty, za kazdym razem prezent byl rzecza, o ktorej marzylam i sprawil mi wiele radosci. Dla mnie to naturalne i mile. Tak jak prezenty na urodziny , z okazji rocznicy itp.
    • purpurowa_komnata Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 11.12.10, 14:10
      O matko,,,
      Robicie debatę nad zwykłym miłym prezentem-masakra....
      • karina-5 Re: prezent dla matki z okazji porodu od ojca dzi 14.12.10, 00:51
        Na narodziny dziecka polecam np. : obraz opiekuńczego aniołka - piękny prezent na lata
        nasza-sztuka.blogspot.com/
Pełna wersja