Rózga od Mikołaja... ?

10.12.10, 11:20
Z dzieciństwa pamiętam jedne święta, kiedy byli u nas dwaj chłopcy z dalszej rodziny, nygusy straszliwewink Rodzice wpadli na pomysł utarcia nosa swoim pociechom i podłożyli pod choinkę rózgi. Do dziś pamiętam to rozczarowanie i łzy w oczach tych dzieciaków, a sama byłam wtedy dzieckiem. Wtedy wydawało mi się to straszliwą karą, teraz sama jestem mamą i moje pociechy dają mi czasem nieźle w kość, straszę ich wtedy rózgami, ale zdania nie zmieniłam i nigdy nie posunęłabym się do tego, żeby zamiast prezentów położyć pod choinką rózgi. Nie wiem może przesadzam, ale wydaje mi się, że takie wspomnienie zostaje na długo i radosny z założenia moment może być przepełniony strachem i niepewnością...
A jakie jest Wasze zdanie,macie jakieś "doświadczenia" w tym temacie?
    • broceliande Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 11:22
      Mnie rózgą tylko straszono.
      Chyba nawet nie kojarzyłam jej z biciem.
      Myślałam, że to zanika w czasach, kiedy dzieci nie wychowuje się już w stylu "dzieci i ryby głosu nie mają".
      Ja nawet nie używam słowa "grzeczny".
    • kocianna Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 11:24
      Pod choinkę bym rózgi nie dała.
      Na Mikołaja (6 grudnia), kiedy w mojej rodzinie dostaje się bardzo symboliczne prezenty, jeśli w ogóle - jak najbardziej. Miałabym wtedy gwarancję grzeczności do Wigilii big_grin
      • meliissa Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 12:09
        kocianna napisała:
        Na Mikołaja (6 grudnia), kiedy w mojej rodzinie dostaje się bardzo symboliczne prezenty, jeśli w ogóle - jak najbardziej. Miałabym wtedy gwarancję grzeczności do Wigilii big_grin

        Patrz, że też o tym nie pomyślałamsmile Bardzo to kusząco brzmi, 3 tygodnie spokoju... big_grin
    • mea8 Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 14:14
      Sama dostalam rozge na mikolajki w dziecinstwie, wielkiej traumy nie bylo, bo oprocz tego byl jakis drobny prezentsmile W tym roku moj niespelna 5 latek tak mnie do pasji doprowadza, ze straszylam rozga. Efekt zerowy, olewka zupelna. Wiec spelnilam grozby, dostal maly prezent i wielka rozge!!! I co??? Orzekl, ze to na pewno po to, zeby brat byl grzecznybig_grin Cwaniak nic a nic sie nie przejal, ale odpukac troszke bardziej sie stara z zachowaniem.
      • ewelsia Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 14:22
        u nas kiedyś była rózga smile
        ale Mikołaj był tzw. normalny, czyli prezenty jak najbardziej. Po prostu wracaliśmy z Wigilii u babci, mama zerwała jakieś suche wiechcie i poleciała szybko do domu, żeby je złożyć pod choinką.smile
        • verdana Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 14:27
          Połozenie rózgi dziecku pod choinkę uwazam za coś niewybaczalnego. To ma byc wieczór szczęścia i pojednania, a tu mówi się dzieciom, ze rodzce są z nich niezadowoleni i ze one nie mają prawa cieszyć się świętami. Inni rozpakowuja prezenty, a dzieci sa napiętnowane. Nalezy jeszczze do kompletu powedzieć teściowej w ten wieczór, ze się jej nie znosi i ze powinna jak najszybicei wynieść się do domu, a mezowi, ze wpawdzie dajemy mu prezent, ale nieszczególnie za nim przepadamy.
          Dno.
          • eilian Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 16:23
            Zgadzam się. To sadyzm psychiczny. Nie zrobiłabym czegoś takiego swojemu dziecku.
    • moofka Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 14:27
      chyba nie
      to okropne
      doroslemu moze, jesli ma to byc zart
      dziecku nigdy
      nie widze w tym niczego wychowawczego
    • mondovi Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 14:33
      moja bratanica dostała kiedyś prezenty od rodziców, od nas, a rózgę od babci swojej. Podziałało. Samej rózgi bym nie dałą. Dla małego dziecka, to bardzo duża kara.
      • grzalka Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 14:46
        koleżanka właśnie obdarowała swoje dzieci rózgami- dzieci fajne, dobrze współpracujące, z drobnymi niedociągnięciami- właśnie za te drobne niedociągnięcia dostały

        koleżanka bardzo z siebie dumna
        • ratyzbona Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 16:10
          Dziś dumna a jutro niedociągnięcia zamienią się w prawdziwy problem. Ludzie miewają dziwne pomysły naprawdę. Dać dziecku rózgę pod choinkę można chyba tylko wtedy jak się własnego dziecka nie lubi i nie rozumie.
    • nutka07 Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 16:48
      Bylam mala. Byli goscie, wszyscy siedzielismy u dziadkow w pokoju, bylo juz po prezentach. Nagle pojawil sie moj ojciec i powiedzial, ze mikolaj mi cos jeszcze przyniosl i zebym zobaczyla. Zeszlam z kolan mamy i pobieglam ucieszona, szukalam chwile bo bylo troche ciemno, az w koncu znalazlam... rozge. Boze jak ja ja zobaczylam to zaczelam strasznie plakac, no rozpacz poprostu. Do dzis to pamietam. Wszyscy oprocz mojej matki sie smiali. Na szczescie nie miala watpliwosci i opie.przyla mojego ojca, za ten glupi pomysl. Jak sobie to przypominam to samej mi siebie szkoda.
      • meliissa Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 16:58
        sad
        nutka potwierdziłaś moje przypuszczenia, że takie wspomnienie może zostać na długo w pamięci, czasem nawet na całe życie...
        Teraz możesz spojrzeć na to z dystansem, ale z opisu wynika, że strasznie to przeżyłaśsad

        Bardzo ciepło Cię pozdrawiamsmile
    • triss_merigold6 Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 16:53
      Eeee jestem spiczles.
      Straszę czasem, że Mikołaj przyniesie rózgę, ale do głowy by mi nie przyszło ów pomysł zrealizować...
      • melmire Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 17:03
        A pamietacie filmik sprzed roku, dwoch, gdzie dziecko cieszylo sie jak szalone otrzymana playstation, a w srodku byl jakis badziewny prezent? Wszyscy wokol rzeli na widok radosci dziecka, a potem jego rozczarowania, mialam ochote odszukac ich i zarabac tepa siekiera, brr.
        • meliissa Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 18:25
          melmire napisała:
          A pamietacie filmik sprzed roku, dwoch, gdzie dziecko cieszylo sie jak szalone otrzymana playstation, a w srodku byl jakis badziewny prezent? Wszyscy wokol rzeli na widok radosci dziecka, a potem jego rozczarowania, mialam ochote odszukac ich i zarabac tepa siekiera, brr.

          sad A wystarczyło trochę pomyśleć i zastanowić jak oni by się czuli gdyby dostali pudełko po perfumach Diora z Być może w środku... albo kluczyki do wozu, który po odsłonięciu okazałby się rzęchem ze złomowiska... Nie wiem czego tu więcej głupoty czy wręcz skłonności do sadyzmusad
          Ten filmik był na youtube?
        • marusia_ogoniok_102 Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 23:34
          www.youtube.com/watch?v=LV30Vd_CYqk&feature=player_embedded
          Zabić to mało według mnie.

          Właśnie chciałam zapytać o to samo jakiś czas temu. IMHO podarowanie JEDYNIE rózgi pod choinkę (bez żadnego innego upominku, a więc całkowicie na poważnie) to jedno z najgorszych świństw, jakie można dziecku zrobić. Zwłaszcza przy świadkach typu dalsza rodzina.
          • moofka Re: Rózga od Mikołaja... ? 11.12.10, 07:49
            straszne
            biedne kudlate dziecko crying
          • meliissa Re: Rózga od Mikołaja... ? 11.12.10, 13:18
            sad Przerażające, jak można wpaść na taki chory pomysłsad
            A potem się będą dziwili, że jak dzieciak dorośnie to nie będzie chciał pomagać rodzicom czy chociażby bywać w "rodzinnym" domu... To taka łagodniejsza wersja...
            Pocieszające jest to, że umieszczenie tego filmiku na youtube prawdopodobnie spowodowało, że znalazł się chętny lub chętni, którzy ufundowali mu to playstation. Sama bym się dołożyła do zbiórki gdyby ktoś to u nas zorganizował.
    • prigi Re: Rózga od Mikołaja... ? 10.12.10, 18:52
      dostałam rózgę od rodziców, gdzieś w wieku 10lat. mój starszy brat też. ale wiedzieliśmy, ze to żart i poza tym, były takie same drobnostki mikołajowe jak zawsze
Inne wątki na temat:
Pełna wersja