meliissa
13.12.10, 13:51
Parę lat temu kiedy moja córka miała około 4.5 roku wybraliśmy się na zakupy Mikołajowe do sklepu. Nie zapomnę do końca życia jak mój mąż przekonywał mnie, że samochód zdalnie sterowany sięgający naszemu dziecku do kolan to świetny prezent pod choinkę

Ba przekonywał mnie tak skutecznie, że samochód kupiliśmy, a w rezultacie dwójka, wówczas, moich dzieci, czyli tatuś z córeczką mieli świetną zabawę
Drugi przykład: parę miesięcy temu poszliśmy do znajomych. Kolega z wypiekami na twarzy zaciągnął nas na poddasze, żeby pokazać jaką fajną kolejkę dostał jego synek od nich na urodziny

A jak jest u Was, znacie jeszcze jakieś przykłady?