i nie będzie "choinki "

13.12.10, 23:40
lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,8806639,Nie_bedzie_szkolnych_zabaw_w_piatki__Religia_zakazuje.html
mi sie nawet komentowac nie chce , nie podoba sie nie posylam dzieci na imprezy organizowane w piątek , ale odwoływac na wniosek nielicznej grupy rodzicow ??
    • el_jot Re: i nie będzie "choinki " 13.12.10, 23:50
      W szkole, w której uczę nie robi się dyskotek ani żadnych zabaw w piątki. Zawsze mi się wydawało, że w piątek najlepiej, bo nie trzeba rano na drugi dzień wstawać, nie trzeba się uczyć a tu ...wszelkie imprezy taneczne odbywają się w czwartki. Pytałam kilku nauczycielek - odpowiedź zawsze ta sama - w piątki nie robi się dyskotek.
      • bsl Re: i nie będzie "choinki " 13.12.10, 23:55
        to ja jakis dinozaur jestem smile bo jak ja chodzilam do szkoly to zawsze byly w piatki smile
        ok ale jezeli jest to szkola publiczna a nie katolicka ?
        • krapheika Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 00:03
          U nas ksiadz dawal dyspensy na dyskoteki,takze na jedzenie miesa,bo sam sie zywil na stolowcewink Jednak Polska jest panstwem katolickim.Ciekawa jestem czy odwolaja impreze jak jakis uczen z powodu ramadanu nie bedzie mogl w niej uczestniczyc,jak sprawiedliwosc to sprawiedliwosc dla wszystkich.
          • gacusia1 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 04:55
            Moja corka chodzila do katolickiego liceum i wszelkie imprezy ZAWSZE odbywaja sie w piatki.
            • zmija9 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 05:52
              Sztuczna demonizacja problemu - jak w każdym słabym artykule. Choinka nie jest odwołana całkowicie tylko przesunięta. Dla dobra dzieci tych radykalnych katolików, uważam słusznie - po co maluchy maja płacić tak dużą dla nich cenę wykluczenia z grupy. Pobawią się i w inny dzień.
              W mojej szkole choinki były zawsze w soboty - raczej nie ze względów religijnych.
              • tezas Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 20:02
                > po co maluchy maja płacić tak dużą dla nich cenę wykluczenia z grupy

                Jakos katolikom, zwlaszcza tym radykalnym, nie przeszkadza wykluczanie z grupy dzieci nie-katolickich, czekajacych na szkolnym korytarzu lub wyprowadzanych do innej przedszkolnej sali na czas religii.
                ---------------------------------
                Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
        • el_jot Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 15:29
          Ale ja pracuję w publicznej szkole. "Pod wezwaniem JPII". Nie wiem jak w drugiej szkole, bo jestem tam tylko dwa razy w tygodniu i nie zdążyłam zauważyć.
    • analist73 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 07:26
      Jak pamiętam w piątki robiliśmy zabawy dla dzieci (w siostrą zakonną) w salkach przy kościele.
    • sueellen Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 08:14
      Do przyszkolnej zerówki poszłam w 88r, podstawowkę skończyłam w 97. Szkoła publiczna, miasto raczej lewicowe i u nas zabaw w piatki też nie było, co nigdy nikomu nie przeszkadzało. Wszystkie zabawy były w czwartki, a w piatki po zabawie nie było klasówek, odpytywania przy tablicy ani prac domowych! Nikomu to nie przeszkadzalo.

      Argumnty 24 rodziców rozumiem. Jakmaja wytłumaczyć swoim dzieciom, żew zabawie uczestniczyc nie mogą? 24 dzieci to jednak spora grupa.
      • pitahaya1 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 08:26
        sueellen napisała:


        24 dzieci to jednak spora grupa.


        Od dwóch mam, które podpisały pismo usłyszałam, że trudno będzie im wyjaśnić dziecku, że musi być w świetlicy, podczas gdy jego klasa jest na balu. Jestem przede wszystkim mamą dzieci i wczułam się w trudną sytuację rodziców - tłumaczy dyrektorka szkoły. Jednocześnie dodaje: - Szkoła ma obowiązek wspierać rodziców, nawet jeśli to wsparcie dotyczy mniejszości.

        To w końcu mniejszość, czy większość?
        Rozumiem, że jeśli mniejszość wystąpi ze zdjęciem krzyży, to pani dyrektor, powołując się na własną argumentację, przystanie na ten pomysł. W przeciwnym razie jej słowa są tyle warte co...sama wiesz.
        • pitahaya1 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 08:29
          - Ale dlaczego jako dyrektorka publicznej szkoły, w kraju, gdzie obowiązuje rozdział kościoła od państwa, zdecydowała pani o odwołaniu zabawy dla około 400 dzieci na wniosek mniejszości powołującej się na katolicki światopogląd? - pytamy.

          Już widzę sytuację, gdy 24 osoby decydują o zdjęciu krzyży w szkole, w której naucza się 400 dziecismile)))))
          Już widzę te hasełka "ale przecież większość ma rację".
          Jak widać, nie większość a mniejszośćsmile
          • sueellen Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 08:46
            Aleprzecież oni niczego nie zdjeli. Impreza wcale nie została odwołana tylko przesunieta na inny termin. 24 dzieci to jak cała klasa, wcale nie takmało.

            > Już widzę te hasełka "ale przecież większość ma rację".
            > Jak widać, nie większość a mniejszośćsmile

            Na tym polega tolerancja. Czy gdyby w tej szkole było 24 uczniów na wózkach i z tej przyczyny postanowiono z braku miejsc parkingowych zrobić parking tylko dla rodzicow tych dzieci, do tego robiac wejście z drugiej strony bo od frontu podjazd, przez co 376 uczniów musiałoby chodzić dalej by 24 ułatwic dostęp, też bys się tak burzyła?
            • melmire Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 09:11
              Dobrze, to niech nie zadaja zdjecia krzyzy, tylko przewieszenia ich do sali od religii. Wszystkich i na zawsze. I wilk syty, i owca cala smile
              • maman3 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 21:36
                Praktykujący katolik, świadomy, nie urządza zabaw w piątek-gdyby "choinka" nie została przeniesiona-pewna grupa dzieci pewno nie uczestniczyłaby w zabawie, byłaby poszkodowana. Dla nie-katolików kazdy inny dzień nie stanowi problemu, więc w czym rzecz? Podobnie z krzyżem- to najważniejszy symbol dla katolików, dla nie-katolików jest tylko przedmiotem, jak krzesło, stół- dlaczego miano by go zdejmować, obraża ich jakies wartości? Gdyby szkoła miała gości z Izraela i na obiad zaserwowano by im wieprzowinkę- nikt by się chyba nie dziwił, że jej nie tkną i czują się urażeni, czyż nie? Fajnie, że są ludzie, którzy nie boją się dawać świadectwo swojej wiary.
            • pitahaya1 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 09:21
              sueellen napisała:


              > tej przyczyny postanowiono z braku miejsc parkingowych zrobić parking tylko dl
              > a rodzicow tych dzieci, do tego robiac wejście z drugiej strony bo od frontu po
              > djazd, przez co 376 uczniów musiałoby chodzić dalej by 24 ułatwic dostęp, też b
              > ys się tak burzyła?

              Ani to śmieszne, ani poważne.
              A, gdyby człowiek na pasach leżał i 376 osób w autobusie kazałaby przejechać leżącego a tylko 24 zwolnić i pomóc potrzebującemu, też byś się tak burzyła?
              • sueellen Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 10:39
                Mój przyklad jest realny i poważny. Twoj z choinki, więc nie będę dyskutowac.
                • pitahaya1 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 10:43
                  Zabrakło argumentów?
                  Twój przykład jest z choinki.
        • sueellen Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 08:53
          > To w końcu mniejszość, czy większość?
          > Rozumiem, że jeśli mniejszość wystąpi ze zdjęciem krzyży, to pani dyrektor, pow
          > ołując się na własną argumentację, przystanie na ten pomysł. W przeciwnym razie
          > jej słowa są tyle warte co...sama wiesz.

          1. Pozostali rodzicenie znajdą żadnego mocnego argumentu dlaczego zabawamusi być wpiatek. Przecież jest jeszcze po, wt, śr, czw... 4 dni do wyboru! Zabawy nie saco tydzien i nie ma problemujesli dyrekcja zarzadzi że dzienpo zabawie nie ma pytan ani sprawdzianów. To podstawówka i zabawa ma być jak wspomniano w artykule w czasie godzin lekcyjnych, wiec tymbardziej argument o tym ze nastepnegodnia trzeba rano wstaćjest zupelnie nietrafiony.
          2 Jesli 24 rodziców wystąpi przeciw krzyzowi to 300 wystapi za i jestempewna że argumenty tych 300 przebiją argumenty 24.
          • krejzimama Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 08:58
            Jakich jeszcze pokrętnych argumentów użyjesz by wytłumaczyć tą głupotę?
            Własciwie to się nie dziwię że katole i prawacy mają łby jak sklepy. On musi pracowac wciąż na najwyższych obrotach by tłumaczyć bzdury jakie to niesie.
          • pitahaya1 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 09:06
            Moja rodzina też twierdzi, że "nic się nie stanie", jeśli moje dzieci będą chodziły do kościoła. Zjeść ich nie zjedzą, pogryźć też nie pogryzą. To co im się stanie, jeśli pójdą?
            Zwykła argumentacja, że dzieci nie chcą, nie wystarczy.

            A co, jeśli wystąpią inni rodzice, którzy z powodów religijnych i innych, będą żądały przeniesienia zabaw na jedyny, dla nich sensowny, dzień zwany piątkiem?

            Czyli jak mniejszość chce przesunąć zabawę to ok. Jak mniejszość będzie chciała zdjąć krzyże, czy też zażądać innej zmiany, to już nie ok, bo to mniejszośćsmile
      • echtom Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 08:36
        > Argumnty 24 rodziców rozumiem. Jakmaja wytłumaczyć swoim dzieciom, żew zabawie
        > uczestniczyc nie mogą?

        Proste - niech uczą dzieci, że prawdziwa wiara zawiera w sobie pierwiastek męczeństwa. Dzieci ŚJ nie chodzą na imprezy niezgodne z ich wiarą.
      • aurita Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 09:48
        > Argumnty 24 rodziców rozumiem. Jakmaja wytłumaczyć swoim dzieciom, żew zabawie
        > uczestniczyc nie mogą?

        a ja nie rozumiem, skoro sa przekonani o swojej racji to chyba nietrudno jest swoje wartosci przekazac dzieciom?
        Choinka to swiecka tradycja, a nawet poganska, katolickie dzieci naprawde nie musza w niej uczestniczyc ( a wlasciwie to nie powinny w zaden dzien, nie tylko piatek).

        Jak szalec to szalec!
    • karolina.madej Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 08:33
      Trochę obok tematu (w artykule mowa o podstawówce) - znajoma nauczycielka cieszącego się złą sławą gimnazjum mówi, że u nich w szkole wszelkie dyskoteki organizuje się zawsze w czwartki, żeby w razie co można było wezwać policję i od razu na drugi dzień poprzesłuchiwać świadków, bez zawracania nauczycielom i uczniom głowy w weekend i bez czekania do poniedziałku.
      • woman_in_love Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 09:39
        hahahahaha!!!
    • julialila Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 08:40
      mam znajomą... bardzo religijną kobietę. w piątki nie je mięsa ani nie spożywa tłustych potraw - ale tylko w domu. w pracy - post, świątek, piątek czy niedziela - wp**a aż się uszy trzęsą, bo w pracy obowiązek postu nie obowiązuje wink wink wink
    • angazetka Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 08:54
      W moim liceum (jak najbardziej - publicznym) też nie było imprez w piątki, nawet studniówka była w czwartek. Też na wniosek niewielkiej grupki ludzi (mniej więcej po łebku na klasę). Wydawało mi się to (i nadal wydaje) bez sensu, ale dyrekcja miała inne zdanie.
    • woman_in_love Sylwester 2010 tez jest w piatek, nie zapomnijcie 14.12.10, 09:35
      odwolac gosci / oddac biletow na imprezy smile
      • lili-2008 Re: Sylwester 2010 tez jest w piatek, nie zapomni 14.12.10, 09:41
        Emamy z Kielc nie musząwink Biskup tamtejszej diecezji dał swoim wiernym dyspensę na zabawę sylwestrowąwink
        www.pardon.pl/artykul/13119/jestes_katolikiem_biskup_musi_ci_pozwolic_na_sylwestra
        • echtom Re: Sylwester 2010 tez jest w piatek, nie zapomni 14.12.10, 10:51
          Gdański też smile
    • ste3fa Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 10:31
      aleście się czepiły...
      1. choinka nie zostanie odwołana tylko przeniesiona na inny termin
      2. co istotne i w Waszych uwagach pomijane - owa impreza miała się odbyc w czasie lekcji, czyli dzieci nieuczestniczace w zabawie musiałyby ten czas w swietlicy spedzic. W tym kontekście uważam że przesunięcie imprezy na czas, kiedy wszystkie dzieci będą mogły się bawić jest jak najbardziej stosowne. Niezależnie od przyczyn tej zmiany.
      uważam, że to właściwe zachowanie dyrekcji, bo rzeczywiście trudno jest wyjaśnić 6 - czy 7 - latkowi dlaczego musi siedzieć w świetlicy i nie może bawić się z innymi.
      Swoją drogą od kiedy sięgam pamiecią imprezy szkolne typu choinki czy dyskoteki zawsze były w czwartek a w piątek się nie odpytywało.
      • pitahaya1 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 10:42
        ste3fa napisała:


        > uważam, że to właściwe zachowanie dyrekcji, bo rzeczywiście trudno jest wyjaśni
        > ć 6 - czy 7 - latkowi dlaczego musi siedzieć w świetlicy i nie może bawić się z
        > innymi.

        A, czy ktoś tłumaczy 6 i 7-latkowi, że musi siedzieć w świetlicy, ponieważ pozostałe dzieci są na rekolekcjach, które, nie wiedzieć czemu, odbywają się w trakcie zajęć lekcyjnych? Jakby nie można było zorganizować ich PO lekcjachsmile Tylko kto by wówczas przyszedł?smile)
        Nikt nikomu nie tłumaczy, najwyżej w ten sposób, ze mogą zostać w domu albo posiedzieć w bibliotece.

        Jesteśmy w stanie wszystko wytłumaczyć o ile jest to nam na rękęsmile)))
        • ira_07 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 18:29
          Tylko co innego siedzieć w świetlicy bo reszta dzieci na rekolekcjach czy religii(po pierwsze nuda, po drugie, rodzice tej religii nie uznają i już) a co innego siedzieć, kiedy reszta się świetnie bawi.
      • melmire Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 10:43
        No to doskonala okazja zeby dzieci nauczyc ze w piatki sie posci, czyli wyrzeka przyjemnosci. To tak jaby zakazac w sklepikach szkolnych sprzedawac w piatki i posty slodycze i bulki z szynka, zeby biednym wierzacym nie kluly w oczy. Post nie polega chyba na tym zeby nie narazac sie na pokuse, tylko na tym zeby jej nie ulegac.
        • echtom Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 10:58
          > Post nie polega chyba na tym zeby nie narazac sie na pokuse, tylko na tym zeby jej
          > nie ulegac.

          Dokładnie. A już na pewno nie na tym, żeby "niewierzący" byli zmuszeni go przestrzegać.
          • maman3 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 21:47
            To niech niewierzący idą na dyskotekę poza szkołę. Tu mowa o zabawie szkolnej-dotyczącej całej społeczności szkolnej, więc nawet taka "mniejszość" musi być uszanowana.
            • krapheika Re: i nie będzie "choinki " 15.12.10, 10:40
              A dlaczego to niewierzacy maja isc? to jest pewnie z setka dzieci albo wiecej,katolikow jest 24.Mamy demokracje,liczy sie wiekszosc.Szkola nie jest tylko dla katolikow.
        • ste3fa Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 11:19
          Generalnie się z Tobą zgadzam. widzisz róznica między słodyczami a zabawą choinkową jest taka, że słodycze (nawet jeśli zostaną w jaiś dzień zakazane) są dostępne wpozostałe dni, a na taką choinkę dzieciaki czekaja, bo ejst raz do roku. W dodatku tutaj w normalnych godzinach zamiast lekcji. To bardzo przykra sytuacja dla maluchów. Po południu mogłyby zostać w domu. Tego typu mprezy są albo składkowe albo organizowane ześrdoków komitetu rodzicielskiego, na ktore składali się również rodzice wierzący. I ich dzieci mają takie samo prawo do udziału w zabawie jak pozostałe. A nie do siedzenia w świetlicy w tym czasie.
    • nihiru Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 11:41
      prawdę powiedziawszy, nie pamiętam jak to było z dyskotekami u mnie w podstawówce, ale

      1. zdaje się, że mowa jest o choince a nie dyskotece, co moim zdaniem stanowi dość istotną różnicę.

      2. z tego co pamiętam, małych dzieci post nie obowiązuje, więc nie widzę powodu dla zabraniania im robienia choinki w piątek.

      3. gdyby pytanie brzmiało: zrobić choinkę w piątek czy nie robić w ogóle, powiedziałabym: robić, bo szkoda żeby niewierzące dzieci traciły przyjemność z powodu katolickich tradycji. a powieważ pytanie brzmi "zrobić choinkę w piątek czy w czwartek" to twierdzę, że nikomu żadna krzywda się nie stanie jeśli choinka będzie we czwartek.

      a całe to gadanie i oburzanie się to szukanie dziury w całym i bicie piany.
    • jkl13 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 12:51
      fanatyzm w jakimkolwiek wydaniu jest zawsze wysoce szkodliwy...
    • kingaiola Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 14:03
      Jakiś czas temu w piątek właśnie u mojej córki były dwie koleżanki. Jak się później okazało z tych bardziej fanatycznych rodzin. Bawiły się szalały, wcinały czekoladki i chipsy. Jaki było moje zaskoczenie kiedy stanowczo odmówiły zjedzenia tostów z szynką - bo to piątek przecież! .... to jest właśnie post dla dzieci. Śmiechu warte sad
      • krapheika Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 14:36
        Fanatycy KK nie wiedza,ze ksiadz na sto procent dalby dyspense tym bardziej,ze sa to dzieci?dziwne
        To sie nazywa demokracja,nie ma racji wiekszosc,tylko ci co wiecej krzyczawink
        Jak chca wychowywac dzieci na fanatykow to niech wysylaja je do szkoly katolickiej.
      • ira_07 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 18:32
        Dlaczego FANATYCZNYCH? Twoim dzieciom szyknę od ust odejmowali, czy co?

        W tym kraju jest tak:
        - przestrzegasz zasad swojej religii: fanatyk!
        - nie przestrzegasz: hipokryta!

        Dla mnie to oczywiste, że jesli jesteś katolikiem to nakazów i zakazów katolicyzmu przestrzegasz.
        • krapheika Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 20:09
          Mi odejmowali,bo piatek musial byc bezmiesny choc zbiorowego zywienia to nie obejmuje.Praktycznie co piatek byl sledz w smietanie,fujjjjjjjjjjjjjjjjjjjj
          Skoro wiedzieli,ze katolicy sa mniejszoacia w tej szkole powinni dac dzieci do szkoly katolickiej.
      • maman3 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 21:51
        Ale co w tym śmiesznego? Dzieci się uczą , wielu rzeczy nie rozumieją, nakazów też nie muszą do końca rozumieć, co nie znaczy, ze należy od nich odejść.
    • przeciwcialo Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 14:34
      U córki wszystkie zabawy i dyskoteki sa w środy.
    • imasumak Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 16:31
      Szczerze powiedziawszy, pierwsze słyszę o tym, żeby w piątek katolicy nie mogli urządzać imprez - nie jest to jakaś nadgorliwość w interpretacji przepisów KK?
      Z drugiej strony jednak uważam, że przesunąć imprezę na inny dzień to żaden problem i jeśli dzięki temu wszystkie dzieci będą mogły się bawić, to dlaczego tego nie zrobić? Dla zasady? Bo szkoła nie jest wyznaniowa?
      • sarah_black38 Re: i nie będzie "choinki " 15.12.10, 08:48
        imasumak napisała:

        > Szczerze powiedziawszy, pierwsze słyszę o tym, żeby w piątek katolicy nie mogli
        > urządzać imprez - nie jest to jakaś nadgorliwość w interpretacji przepisów KK?


        ,,W czasach zakazanych zabaw hucznych nie urządzać". To tyle w kwestii przepisów KK.


        A poza tym nie wydaje mi się,żeby dzieci dostały jakieś szczególnej traumy, po tym jak zabawa choinkowa odbędzie się w czwartek a nie w piątek.

        Moja córka nie ma traumy wychodzi z sali w czasie religii, czy to katolickiej , czy prawosławnej. Wiadomo ,ze warunki lokalowe w przedszkolach są kiepskie - brak sal, przepełnienie. Nie ma również ubocznych skutków na swojej psychice, kiedy wychodzi z sali podczas angielskiego/rytmiki/karate/próby teatralnej/baletu/ jogi czy innego fiki-miki ....

        Wręcz przeciwnie - jest zadowolona, że idzie do sali Wiewiórek czy innych Niedźwiadków bo tam są inne zabawki i koleżanki niż we własnej sali. Poza tym widzę często ,ze na korytarzu panie organizują fajne zajęcia. Dzieciom to nie przeszkadza, byle miały czas zorganizowany i nie pozostawały bez opieki. Myślę ,że największą traumę z powodu przełożenia choinki, czy wyjścia z sali mają przewrażliwione mamuśki niż ich dzieci.
    • najma78 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 16:56
      Moje dzieci chodza do szkoly katolickiej, mlodsze zabawe ma w piateksmile Katolicyzm po polsku to zupelnie inna bajka, nawet koscioly katolickie za granica sa rozne, te polskie z polskim proboszczem przypominaja bardziej te w Pl, dlatego omijam szeroki lukiem, wole tutejsze.
      • hayet Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 18:15
        szkoda, ze pani dyrektor nie przeniosla zabawy na inny dzien jeslijuz takabrdzo chciala dogodzic tej garstce rodzicow. co to w ogole za tluamzenie, ze dyr. sie wczula w role rodzicow, ktorzy nie umieja wytluamczyc swoim czemu one siedizlayby w swietlicy a inne by sie abwily-zenada
    • kai_30 Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 18:42
      Pomijacie jeden istotny fakt - to nie miał być jakiś zwyczajny piątek, tylko 7 stycznia, po wolnym czwartku. Taki dzień ni w kij ni w oko, idealnie nadający się na jakieś gry/zabawy, bo i tak możliwe jest, że część dzieci by nie przyszła. Jeśli rodzicom nie pasuje - niech dzieci zostaną w domu, proste, tak samo, jak dzieci niekatolickie zostają w domu w czasie rekolekcji, a dzieci Świadków Jehowy w ogóle nie biorą udziału w szkolnych imprezach i zabawach. Jakoś rodzice ŚJ nie domagają się, żeby w ogóle takich imprez zabronić, bo "jak oni dzieciom wytłumaczą". I jakoś nie wyobrażam sobie, żeby nawet gdyby się domagali, pani dyrektor równie chętnie by na to przystała.
    • szymama Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 20:24
      w szkole w ktorej ucze i do ktorej chodza moje dzieci robimy zabawy choinkowe zawsze w piatek po poludniu, dla wszystkich to najrozsadniejszy termin. A jest to szkola katolicka. Tyle ze nie w PL.
    • dag_dag Re: i nie będzie "choinki " 14.12.10, 21:08
      Moja córka chodzi do szkoły katolickiej (co prawda nie w Polsce, ale katolickiej). Imprezę ma w czwartek, ale tylko dlatego, że w piątek imprezę mają nauczyciele i kler wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja