mój "gwałciciel" na naszej klasie

14.12.10, 18:38
Co czuć, widząc profil faceta z rodzina zona, dzieckiem na rekach, albo ich zdjęcia ślubne, który próbował was zgwałcić i był bardzo bardzo blisko.
Miałyście naście lat, niedostatecznie się opierałyście, nie czaiłyście czego chce, a on był lekko starszy, i nadal to pamiętacie. Teraz pokazuje się z pulchną żoną - gigantem. Mają roczne dziecko, i zdjęcia na którym widać jego szyje-tą szyję, która nade mną dyszla i której zapomnieć nie mogę..
Najśmieszniejsze z tego jest to, ze on nie ma swojego profilu, a znalazłam go po zonie, która widzę pierwszy raz w życiu...
Jak ona może mu ufać? Wygląda na szczęśliwą, zakochana. Głupio wygląda, moim zdaniem. .

Niedobrze mi się robi, jak o tym myślę.
    • gryzelda71 Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 18:47
      > Jak ona może mu ufać? Wygląda na szczęśliwą, zakochana. Głupio wygląda, moim zd
      > aniem. .

      Bo nie wie tego o nim co wiesz ty?
      Na marginesie po co na niej psy wieszasz?
    • gazeta_mi_placi Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 18:53
      A ja znalazłam mojego byłego.
      Kiedyś był przystojniaczek, jak aktor wyglądał.
      A teraz spaślak big_grin
    • barbaraonly Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 18:58
      Pojsc na policje i zglosic probe gwaltu.
    • beata985 [...] 14.12.10, 19:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kotka.zielonooka Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 19:12
      Uważam za obrzydliwe ze komentujesz wyglad jego żony słowami "Teraz pokazuje się z pulchną żoną - gigantem."
      To jest b. charakterystyczne w zupelnie innej sytuacji - kiedy na facecie jeszcze zależy (czesto żony mowia tak o kochankach, kochanki o żonach, nowe partnerki o ex, ex o nowych etc.) Co ciekawe nie obrazasz w ten sposob owego domniemanego gwałciciela.
      Nie chce tu tworzyć spiskowej teorii dziejow wiec pozostane przy stwierdzeniu ze komentowanie wyglądu osoby która nic nie jest winna - jest ohydne.
      • cdn.jw Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 19:29
        Niczego nie zglosze, bo NAWET nasza klasa powstala w 2007r., a to co bylo, bylo w 2000.. czyli szmat czasu...

        Sama waze 42kg i mam 155cm wzrostu, a tak obieta jest moim przeicwienstwem.. Zastanowilo mnie tylko to, czy ona tak latwo jak ja dalaby mu sie.. usunac na ziemie.
        • cdn.jw Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 19:31
          Szukałam jego nazwiska, a on byl na jej zdjęciu, stad ich znalazłam.
          Szukałam, bo nie mogłam uwierzyć ze istnieje. Wolałabym, żeby nie żył.
          • hayet a po co szukalas? 14.12.10, 19:55
            zeby sie katowac patrzeniem na niego i jego zone?

            zglosilas to co facet ci robil w tym 2000r? jesli nei to o co ci teraz chodzi?
        • sueellen Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 20:11
          A ja myślę, że zmyślasz
      • urana kotka 14.12.10, 20:33
        kotka.zielonooka napisała:

        pozostane przy stwierdzeniu z
        > e komentowanie wyglądu osoby która nic nie jest winna - jest ohydne.

        A co ma jakakolwiek wina do komentowania wyglądu. Uważasz, że gdyby była "winna" to już można by komentować jej wygląd?
    • niezwykladziewczyna Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 19:28
      Po co go odszukałałaś, skoro nie chcesz na niego patrzeć? Coś cię chyba ciągnie w jego kierunku skoro nie trafiłaś na niego, a wertowałaś te same nazwiska kobiet. Jeszcze wieszasz psy na kobiecie. Zazdrość? Dziwna sprawa.
    • alicja_ala Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 19:33
      a na jaka cholere go szukalas i zadalas sobie tyle trudu zeby jakos tam przez zone go odnalezc? a dlaczego ma mu nie ufac?
      • gazeta_mi_placi Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 19:48
        >a dlaczego ma mu nie ufac?

        Bo jest przestępcą?
        Chyba, że dla Ciebie gwałt to nie przestępstwo...
        • atowlasnieja Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 19:51
          weź pod uwagę że przestępcy nie znakują się zwykle na czole
          • atowlasnieja Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 19:53
            a facet miał na tyle szczęścia, że dziewczyna była zielona, nie czaiła tematu i nie zgłosiła sprawy więc kartotekę może mieć czystą
            • gazeta_mi_placi Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 20:00
              Jeżeli faktycznie gwałt był w 2000 roku to niezależnie od zgłoszenia na policję i wyroku sądowego sprawa mogła się przedawnić, po pięciu latach od odbycia wyroku ulega on kasacji (chyba że oczywiście w międzyczasie dojdzie do kolejnego przestępstwa) ,ulega on wymazaniu z kartotek.
              • krapheika Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 20:14
                Nie gwalt tylko proba gwaltu,a pod probe gwaltu mozna uznac b.wiele rzeczytongue_out zmysla az sie kurzy
              • baltycki Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 22:29
                gazeta_mi_placi 14.12.10, 19:48
                Bo jest przestępcą?
                Chyba, że dla Ciebie gwałt to nie przestępstwo...
    • atowlasnieja Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 19:48
      lepiej poszukaj organizacji pomagającej kobietom po przejściach.

      ty widzisz tego faceta przez taki pryzmat. tamta kobieta pewnie o tym nie ma bladego pojęcia.
      • krapheika Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 19:56
        Dla mnie to dziwne szukac swego niedoszlego gwalcicela,przegladac profile kobiet,ktore nosza to nazwisko tylko po to by go znalezc i jeszcze ta nutka zazdrosci,obrzydliwe komentowanie nieznanej ci kobiety.Jestes idiotka albo trollem.
        Raczej jesli to prawda to nie byl twoj prawie gwalciciel tylko ex albo jakis facet,ktoremu dlas kosza i teraz zalujesz.Stad te wtrety o jego zonie.

    • deodyma Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 19:55
      jesli tej proby gwaltui nie zglosilas na Policje, to skad moze o tym wiedziec?
    • anorektycznazdzira Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 20:26
      Skoro nie masz zamiaru po latach wyciągać konsekwencji z tego co zrobił, to wykasuj wszelkie namiary jakie masz na te zdjęcia, tę żonę i wszystko co z nim związane i nie katuj się ani nie rozdrapuj tego!
      Taki post sugeruje, że szok Ci nie minął bynajmniej.

      Dziwi mnie natomiast ton, w jakim piszesz o jego żonie. Zrobiła Ci coś? Poza, oczywiście, nieświadomym dowartościowywaniem gnoja, który próbował Cię skrzywdzić. Chyba masz na tyle trzeźwy ogląd sytuacji, że rozumiesz, iż gość się na bank nie pochwalił swoim "wyczynem" z przeszłości?
    • parowkowa Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 22:23
      No dobrze, ale co do tego wszystkiego ma informacja ze zona jest pulchna? Wyzywajac ja od gigantow czujesz sie lepiej?
    • changeone Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 22:45
      Jakoś mało wiarygodny ten post.

      1. Dlaczego oczerniasz jego żonę? Co to ma być, zazdrość??? Porównywanie się?
      2. Po co go w ogóle szukałaś?

      Jeśli to co opisałaś to jest to co czujesz naprawdę to potrzebujesz fachowej pomocy.
    • glasscraft Re: mój "gwałciciel" na naszej klasie 14.12.10, 23:07
      Jak Ci sie niedobrze robi, to rzygnij, idz na policje i przede wszystkim odpusc sobie grzebanie w internecie, zeby sie podniecac waga i podwojnym podbrodkiem jego zony...
    • krokre Troll??????????? 14.12.10, 23:26
      "Uwielbiam" jak ktoś "Nowy" zakłada wątek i od razu tak kontrowersyjny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja