zakupy w lumpeksie - jak to wygląda.

17.12.10, 09:45
Dziś chciałabym poruszyc temat zakupów w lumpeksie. temat dość kontrowersyjny i dla mnie bardzo ciekawysmile
wyprawa do lumpeksu ma w sobie jak dla mnie cos z pierwotnego instynktu "polowacza"
ubolewam, że rzadko mam czas i okazję na łowy. ale, kiedy już uda mi się być w pobliżu mego ulubionego "primarka" - nazwę utworzyłam, odkrywszy że większość ciuchów w nim ma metki atmosphere, więc kiedy już tam dotrę, bez dzieciów, które niepotrzebnie plączą się pod nogami i przeszkadzają w skoncetrowaniu się na łowach, to czuję jak serce bije mi szybciej, jak nastrój poprawia się jak po zjedzeniu czekolady z chili, albo ewentualnie z solą morską wink

pierwsza zasada - kolory - w "moim" lumpeksie, ubrania wisza na wieszakach, posegregowane kolorami wlaśnie. idę tylko do kolorów, które lubię i w których mi dobrze.
zasada druga - unikam czerni - no chyba że w wydaniu wieczorowym - jest duże prawdopodobieństwo, ze ktos byl w tym na pogrzebie, albo nosił w zalobie - ZŁE EMOCJE
zasada trzecia - ubranie, które zdecyduje się kupic musi - idealnie leżeć, być w idealnym stanie - zero dziurek, plamek, strzępków itp itd.
nie kupuję niczego, co generalnie jest ok., ale... coś tam.
nie kupuję, bo i tak tego nie założę.
zasada czwarta - szukam tego, co jest już w magazynach o modzie - ale nie typu elle, tylko raczej fashion magazine, czy vogue. tych ubrań, nie ma jeszcze w sieciówkach, ale są w lumpeksach - bo moda wraca.
teraz np szukam fajnych flanelowych koszul w krate, bo sa fajne, cieple i modne, a w głupim h&m kosztują 79 zł i już wyglądają tak jak te z lumpeksu za 15 zł.
zasada piąta - nie kupuję używek dzieciom. z prostego powodu - te ubranka sa zniszczone, często leżą w koszach, a nie na wieszakach, poza tym ja nie chodze do lumpeksu kupować dlatego, ze muszę, tylko dlatego, że lubię mieć coś , czego nie nosi pół miasta. a ze niestety stac mnie tylko na sieciowki i mysle ze nawet czustka kupuje w sieciowkach , to lubię sobie coś do tej mojej sieciówkowej garderoby dołożyć niesieciówkowego.
jesli chodzi o snobowanie się i kupowanie "drogich marek" w sh, to rozumiem, ze z samego tylko faktu, ze to droga marka, jesli sukienka lezalaby idealnie i miala metke od znanego projektanta, tylko była juz uzywana - moze wlascicielka przytyla, schudla, zmarła - przeciwniczka lumpeksow by sie na nia wypiela, bo bleeee.
no a powracając do dzieci - to nie mam czasu na łazenie po lumpeksach i szukanie okazji dla nich. wolę iść do sieciówki i kupić na wyprzedaży wink
    • gryzelda71 Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 09:51
      To jakieś porady w pigułce?
      • shellerka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 09:57
        to moje prasownanie, ktore lezy i czeka na mnie, a mi sie nie chce, wiec szukam sobie zajecbig_grin
    • szajma Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 09:56
      póki nie urodził się mój syn byłam inną osobą, rzadko stać mnie było w ogółe na ciuchy a jeśli już to wyłącznie z lumpeksu. teraz wyprowadziłam się ze squatu, wynajmuję mieszkanie, pracuję, mam trochę kasy więc kupuję włąśnie w takich sklepach jak h&m. oczywiście, że szlag mnie trafia jak widzę na ulicy piętbnaście kobiet w "mojej" sukience, ale muszę się z tym pogodzić. myślę sobie wtedy, że ja i tak wyglądam w niej najlepiejwink
      w lumpeksach też czasem kupuję, głównie włąśnie po to, żeby kupić więcej, zwykle jak się pora roku zmienia. mój syn nosi ciuchy z lumpeksu, fakt, jedne spodnie ale tylko dlatego, że więcej łądnych rzeczy nie znalazłąm i jeszcze dostaję ubranka od znajomych. oczywiście nowe też ma, nie dalej jak wczoraj kupiłąm mu sweterek za 60zł na mikołaja a już panie z przedszkola dzwoniły gdzie sweter, że się zgubił!!! smile
      nie uważąm, że dziecka nie powinno się ubierać w ciuchy używane. ja to robię, tylko zawsze piorę najpierw, czasem nawet wiele razy w płynie do płukania, żeby ubranko zmiękło.
      • claudel6 Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 20:16
        OT: gdzie squattowałaś?
    • kropkacom Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 09:57
      > zasada piąta - nie kupuję używek dzieciom. z prostego powodu - te ubranka sa zn
      > iszczone, często leżą w koszach, a nie na wieszakach, poza tym ja nie chodze do
      > lumpeksu kupować dlatego, ze muszę, tylko dlatego, że lubię mieć coś

      Onegdaj zawsze kupowałam z kosza. Nie lubiłam tej segregacji na wieszakach. Dla dzieci zawsze znalazłam coś fajnego (fason, kolor) i niezniszczonego. Co śmieszne babki zawsze się kłębiły i kłóciły przy wieszakach a ja miałam spokój przy koszach. Stare dzieje ale gdybym miała taki lumpek z chęcią poszłabym na łowy big_grin
      • shellerka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 10:00
        a bo prawdziwym problemem jest brak fajnych lumpeksów.
        w większości towar nie jest prawie wymieniany, śmierdzi, a odzież naprawdę wygląda jak z darów dla powodzian.
        jedna czy dwie próby w takim lumpeksie moga skutecznie zniechęcić i wyrobić opinię, ze to "nie dla mnie"
        • kropkacom Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 10:03
          Ja miałam w pobliżu takie lumpki gdzie towar co tydzień był wymieniany. Cały towar. A potem co dzień było taniej ale też wiadomo wybór coraz mniejszy.
          • kropkacom Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 10:04
            I mimo, że lubię sieciówki to znalezienie czegoś fajnego za mały pieniądz cieszy jak nigdy.
            • shellerka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 10:11
              dokładniesmile ja potem przychodze i każę mężowi zgadywać ile zapłaciłamsmile
              i nigdy nie ukrywam, że coś kupiłam w lumpeksie, wręcz podkreślam ten fakt.
              jak miałam taki intensywny okres lumpowych zakupow, to potem moja babcia, jak mnie widziała w czymś nowym to pytała "to też z lumpeksu" ? big_grin
        • memphis90 Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 22:29
          w większości towar nie jest prawie wymieniany, śmierdzi, a odzież naprawdę wygl
          > ąda jak z darów dla powodzian.
          > jedna czy dwie próby w takim lumpeksie moga skutecznie zniechęcić i wyrobić opi
          > nię, ze to "nie dla mnie"
          To chyba o mnie... Już wolę z allegro- ktoś za mnie te ciuszki dziecięce wypatrzył, poskładał w sensowny zestaw, uprał (nienawidzę lumpeksowego smrodku)...
    • hiacynta90 Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 09:57
      shellerka stajesz sie już monotematyczna i nudna z podkreślaniem swojego stanu majątkowego i "świetnego" gustu. Już chyba wszyscy na forum wiedzą że dobrze ci się powodzi finansowo więc możesz przestać zakładać nowe wątki na ten sam temat. Zajmij sie czymś pożytecznym lepiejwink
      • shellerka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 10:01
        ??? gdzie tu mowa o guscie i pieniadzach?
        napisalam "stac mnie niestety jedynie na sieciowki"

        ty jesteś jak ta pani z filmu kogel mogel... big_grin
        • gabi683 Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 10:03
          shellerka napisała:

          > ??? gdzie tu mowa o guscie i pieniadzach?
          > napisalam "stac mnie niestety jedynie na sieciowki"
          >
          > ty jesteś jak ta pani z filmu kogel mogel... big_grin

          ale ma racje mówiąc to o tobie
          • shellerka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 10:09
            ale niekoniecznie w tym wątku skarbiesmile
        • kali_pso Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 13:26
          "stac mnie niestety jedynie na sieciowki"

          A zastanowiłaś się, jaki komunikat dajesz tym zdaniem?

          Stać Cię jedynie na sieciówki, ale tłuszcza ma odczytać- "Kiedyś było mi tak dobrze, że nawet bym nie spojrzała w tę stronę, przecież wiadomo co to za badziewie w takiej Zarze jest i jaki element tam sie ubiera..."- a przyszło do główki, że znacznej części ludzi nie stać jest na taką Zarę? na danie 250 zł za kawałek materiału uchodzący za sukienkę według producenta?

          Niby nie obrażasz a jednak obrażasz, niby chcesz być "swojska dziewczyna" a nie jesteś...
          Nie udawaj, nie kokietuj, bądz sobąwinkp
          • shellerka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 13:30
            ale mnie zawsze było stać tylko na sieciówkibig_grin czasami nawet na sieciówki mnie stać nie byłobig_grin

            i naprawdę stanowi to dla mnie spore "niestety", bo wolałabym żeby mnei było stac na taką kieckę z la manii, albo od zienia
    • deodyma Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 10:06
      nie wiem, nie chodze, nie mam cierpliwosci.
      niejednokrotnie slysze, ze ktos tam cos wygrzebal dla siebie i dziecka, ale mnie jakos takie grzebanie w ciuchach nie bawi, nie lubie tego i tyle.
    • aga.pier Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 10:14
      To zależy co dla kogo jest marką. Dla jednych Primark, TopShop, Oasis czy Next a dla innych Laurel, Max Mara, Karen Millen czy Diane von Frustenberg, nie wspominając o tych z najwyższej półki.
      Od razu wycofuję się ze sklepów gdzie wszystko posegregowane jest kolorami. Też szukam tego co jest aktualnie w In Style i Vogue bo moda zatacza koło lub już coś zostało wyrzucone w "tych" krajach (koszule w kratkę pokazywane były w w/w pismach dokładnie dwa lata temu).
      • gabi683 Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 10:18
        aga.pier napisała:

        > To zależy co dla kogo jest marką. Dla jednych Primark, TopShop, Oasis czy Next
        > a dla innych Laurel, Max Mara, Karen Millen czy Diane von Frustenberg, nie wspo
        > minając o tych z najwyższej półki.
        > Od razu wycofuję się ze sklepów gdzie wszystko posegregowane jest kolorami. Też
        > szukam tego co jest aktualnie w In Style i Vogue bo moda zatacza koło lub już
        > coś zostało wyrzucone w "tych" krajach (koszule w kratkę pokazywane były w w/w
        > pismach dokładnie dwa lata temu).


        dokładnie smile))
        Ja tam mam u siebie Pewx wielkości hali chodzę tylko w poniedziałek jak jest nowy towar kupuje rzeczy przezwanie nowe z metkami smileDobrych marek nie kupuje byle szmat bo nie ma takiej potrzeby smile)Wszystko na wieszakach ale bez segregacji kolorów nie na widzę takich lupków
        • shellerka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 10:22
          nie kupuje by
          > le szmat bo nie ma takiej potrzeby smile)Wszystko na wieszakach ale bez segregacji
          > kolorów nie na widzę takich lupków
          >

          gabi... wiec uwazasz, ze ja ciagle podkreslam swoj status materialny? big_grin
          to jednak prawda, ze kazdy ocenia po sobie...
      • shellerka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 10:21
        no bez przesady smile nie znam nikogo, dla kogo marką jest atmoshpere, czy next...
        • kali_pso Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 13:29
          nie znam nikogo, dla kogo marką jest atmoshpere, czy next...


          A co to jest według Ciebie?
          • shellerka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 13:32
            to było w odpowiedzi na post agi pier. wiec sie nie doszukuj. dla ciebie: "marką z wyższej pólki"
            • gabi683 Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 20:48
              shellerka napisała:

              > to było w odpowiedzi na post agi pier. wiec sie nie doszukuj. dla ciebie: "mark
              > ą z wyższej pólki"

              to napisz nam co to dla ciebie jest marka wyższej półki
            • kali_pso Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 20:55

              ty mi nie mów, czym dla mnie to jest, bo nie pytałam o moje zdanie siebie samą, tylko odpowiedz na zadane pytanie, mądralowinkp
              • gabi683 Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 21:03
                kali_pso napisała:

                >
                > ty mi nie mów, czym dla mnie to jest, bo nie pytałam o moje zdanie siebie samą,
                > tylko odpowiedz na zadane pytanie, mądralowinkp


                a to było do mnie pytanie to Ja Ci odpowiem Rina Cossack, Viola Śpiechowicz, Maja Kotecka, Maxima, Teeteelinka, Małgorzata Waniek Chruściel, Zień, Kamińska, Systemfive, Fama, Femini, Milita Nikonorov, Zeme łka & Pirowska, Dorota Zielińska, Marek Wójcicki, Galeria Witryna, Agnieszka Gruszka , Kasia Zapała to z Polskich dalej mam wymieniać
    • truscaveczka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 10:25
      Zakupy w ciucharni są eko - bo to recykling ubrań smile
      Zakupy w ciucharni umożliwiają mnie - grubej babie - ubierać się ładnie - a nie w trumienne garsonki ze sklepów dla puszystych.
      Ubrania z ciucharni są lepszej jakości niż ze sklepu - przykładem może być H&M - mam sporo ciuchów z drugiej ręki, więc wybrałam się do sklepu, gdzie wisiały okropnie tandetne, choć śliczne, szmatki.
      Dodatkową radością jest to, ze mogę mieć nieskończenie wiele ciuchów, bo za takie pieniądze... smile
    • czustka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 11:50
      Jaka szkoda och ale nie mam teraz czasu zgłebiać tematu , dopijam kawę ( ani z chilli ani z solą tylko z miodem niczym Anja Rubik big_grin
      i lecę.
      Powiem tak.... dla mnie w szmateksie śmierdzi trupem zaś w sieciówkach typu H&M barwnik z bangladeszu drażni mi nozdrza do tego stopnia że nie wyrabiam dłużej niż kilka minut, z zatkanym nosem lece po skarpetki dla mojego dziecka uffffff
      • shellerka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 11:57
        i ubierasz się tylko w la manii.
        nie! bo tam ci właścicielka nie odpowiadasmile

        ech czustka czustka... bo ci naprawdę trzustka wysiądzie...

        ps. rozumiem, ze zle, ze napisalam ze lubie czekolade z chili, albo z sola morska za 7 zeta za tabliczke, ktora mi starcza na dwa tygodnie?
        • czustka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 12:08
          Mówisz o pani Kulczyka?
          E nie uważam jej za blond cizię , kobieta ma wizualny potencjał i wystylizowana wygląda bardzo dobrze , nie jest głupia a jej La Mania w porządku.
          • shellerka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 12:12
            pozdrów ja ode mniebig_grin
        • krapheika Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 12:12
          Nie lubie lumpexow,nie ubieram sie tam i mam nadzieje,ze nigdy nie bede musiala.H&M tez nie lubie,czasem cos wezme dla dziecka,ale tak to dla mnie tam szmaty wisza tak samo jak w C&A i jeszcze jednym,ktorego nazwa mi z glowy wyleciala.
          Wole lepsze sieciowki i wyprzedaze w drozszych sklepach.O i dla dziecka lubie Timberlanda,fajne kurtki ma.
          • dzidka-dwa Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 13:28
            ja uwielbiam lumeksysmile z tego samego powodu co truskavkowa - jako gruba baba zawsze znajdę coś dla siebie; coś co nie jest workiem na ziemniaki. wolę takie wieszakowe sklepy, w koszach ni zawsze mam cierpliwość żeby grzebać.
            ale dziś złapałam melodię właśnie na grzebanie, wyskoczyłam z pracy do takiego jednego sklepiku nieopodal, gdzie ciuchy są przeważnie w worach smile trochę jest na wieszakach, trochę w koszach ale największe skarby są właśnie w worach. Pani ma za mały sklepik i nie wyjmuje całego towaru, trzeba sobie grzebać samemu.
            i wygrzebałam: spodnie ortalionowe od kombinezonu, 2 pary ogrodniczek jeansowych ocieplanych, sweterek, koszulkę i body. Pani podliczyła mnie na....10 zł!!! u niej są takie ceny. sama na oko ocenia sobie towar. no co za radość, ciuszki są ładne, czyste, nie zniszczone, metki znanych sieciówek (ale dla mnie to akurat nie ma znaczenia skąd są). ale jestem zadowolona z zakupówsmile mam nadzieję, że mój roczniak też się ucieszy.
            jedyny minus odkąd mam dziecko to taki, że teraz wchodząc do lumpeksu od razu kieruję się na dział dziecięcy.nie pamiętam już kiedy kupiłam coś sobie. ah, ten instynkt macierzyński wink
      • kali_pso Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 13:19
        ale nie mam teraz czasu zgłebiać tematu , dopijam kawę


        ...czyżby tę na stacji benzynowej, jako remedium na kłopoty z budżetem domowym?winkp
        • czustka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 14:26
          Tak jest wciąż rujnuje się na te rarytasy ze stacji benzynowych wink
    • moustilou Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 13:18
      nigdy niczego nie kupilam w lumpeksie, nie dlatego ze brzydze sie czy stac mnie na lepsze, ja po prostu nie umiem kupowac w takim sklepie! za kazdym razem kiedy weszlam do lumpeksu (moze 4 razy w zyciu) wychodzilam po chwili krotkiej - ja nic tam nie widze, nie mam instynktu polowacza....czasami zazdroszcze tym ktorzy umieja zlowic cos fajnego w lumpach, ja jestem do tego beztalencie! za to uwielbiam przeceny, ale tylko w sklepach w ktorych jest porzadek
      • memphis90 Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 22:33
        Ja za każdym razem widzę na wystawie te niemodne kiece w rozmiarze 44 i babciowate bluzki albo spodnie-marchewy i wymiękam na starcie.
    • kali_pso Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 13:22

      Nie kupuję w szmateksach bo...nie mam czasu.
      Szmat udających ubrania w sieciówkach też staram się unikać- zawsze można coś wybrać, nawet w takim H&M.
    • hayet to przewodnik? 17.12.10, 13:27
      moze opublikuj ? big_grin
    • figrut Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 17:00
      > teraz np szukam fajnych flanelowych koszul w krate, bo sa fajne, cieple i modne
      > , a w głupim h&m kosztują 79 zł i już wyglądają tak jak te z lumpeksu za 15 zł
      Serio koszule w kratę kosztują tyle kasy ? Te w lumpeksie nawet droższe od tych zupełnie nowiutkich big_grin O ile o takiej modzie na takie koszule mówimy:
      www.ofeminin.pl/trendy-w-modzie/moda-zima-2009-2010-moda-na-zime-moda-2010-d8553c162683.html
    • shellerka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 18:53
      dokładnie takasmile
      • figrut Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 20:43
        Dokładnie taka, to kosztuje 13 zł. prosto z taśmy produkcyjnej. Nawet kolor jest ten sam. To koszula robocza z grubszej flaneli.
        • gabi683 Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 17.12.10, 20:50
          figrut napisała:

          > Dokładnie taka, to kosztuje 13 zł. prosto z taśmy produkcyjnej. Nawet kolor jes
          > t ten sam. To koszula robocza z grubszej flaneli.
          smile
        • shellerka Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 18.12.10, 07:42
          kurde, a te w hamie są z takiej cienkiej i dlatego zrezygnowałam z zakupu.
          chyba zajrzę do jakiegoś sklepu z odzieżą roboczą.
    • franczii Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 18.12.10, 08:05
      Nigdy nie umialam kupowac w lumpku.
      Gdybym umiala to by kupowala.
      Zreszta nie umiem tez kupowac w sieciowkach, raz ze za duzo ludzi, przeladowane towarem to i jakosc mnie nie zadowala.
      Zeby nie bylo ze sie snobuje. Zara i benetton byly kiedys dla mnie drogimi sklepami ale i wtedy tam nie kupowalam bo mialam zastrzezenia do jakosci, odszycia, jak to sie uklada na figurze. Kupowalam o wiele tansze Taranko, Quiosque (ktorego jakosc dramatycznie sie obnizyla od czasow kiedy tam kupowalam), jakies chodza mi po glowie sinequanon, axara, omc, ktorych juz w ogole nie ma kiedy wracam do Pl, solar w czasach kiedy zaczelam lepiej zarabiac.
    • mruwa9 Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 18.12.10, 10:00
      Lumpeksy mnie obrzydzaja. Wyglad i zapach jest dla mnie nie do przejscia, na sama mysl mam odruch wymiotny. Jesli wchodze do second handu, to zeby ewentualnie zerknac na ksiazki, kupic jakas doniczke czy sprzety kuchenne (udalo mi sie np. kupic nowiusienka kawiarke Bialetti za kilka zlotych). Ciuchy omijak szerokim lukiem. Zreszta w ogole nie lubie kupowac ubran, w moim rozmiarze ciezko cokolwiek trafic. Wole raz w roku , przy okazji bytnosci na Wyspach, obkupic sie w ubrania na kolejny rok ( np. w Marks&Spencer) i to mi wystarcza.
    • el_jot Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 18.12.10, 10:16
      Ja uwielbiam ciuchlandy. Kupuję i dla córki i dla siebie, bo dla rubej baby w lumpeksach są dużo lepsze ciuchy niż w sklepach dla puszystych. Dla córki udaje mi się też coś często kupić, prawie nowego, chociaż w jej rozmiarze coraz trudniej, bo rzeczy dla przedszkolaków są częsciej zniszczone niż dla młodszych dzieci. Nigdy nie udało mi się kupić np kurtki dla niej w lumpeksie. W sieciówkach też kupuję, głownie M&S, H&M (dla dziecka uwielbiam, a że mieszkam 70 km od najbliższego H&M nie mam obawy, że dzeicko będzie klonemsmile, dla siebie jeszcze Wallis, Kaphal, a i cudne Jacquelin Riu.
    • sheila2 Re: zakupy w lumpeksie - jak to wygląda. 18.12.10, 10:53
      O popatrz ,a ja lecę pierwsze co do czarnego smile nawet mi przez myśl nie przeszło ,że ktoś był w tym na pogrzebie haha
      Trudno ,ja noszę i żadnych złych emocji nie odczuwam , może skuś się kiedyś smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja