Dodaj do ulubionych

Nie mogę uwierzyć, że to prawda :)

18.12.10, 12:25
Ludzie niby dorośli, bawili się, ale skutki mogły być opłakane.

Nie zawsze należy spełniać wszystkie życzenia ukochanych. smile
Obserwuj wątek
    • imasumak Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 12:35
      Hummer, co za Bogowie Cię tu przynieśli? smile
      Idę czytać link
      • hummer Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 12:40
        imasumak napisała:

        > Hummer, co za Bogowie Cię tu przynieśli? smile

        Stwierdziłem, że do będzie najbardziej fachowe forum dla skomentowania tego artykułu. Poczucie humoru w ludziach podupada smile

        > Idę czytać link

        Tylko nic nie jedz przy tym, ani nie pij. Bo naprawdę można się udławić, ze śmiechu smile
        • imasumak Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 12:44
          Już przeczytałam, ale dzięki za ostrzeżenie wink
          W sumie tylko trochę było śmieszne, bo zaraz sobie wyobraziłam ten ból uncertain
          • hummer Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 12:49
            imasumak napisała:

            > Już przeczytałam, ale dzięki za ostrzeżenie wink
            > W sumie tylko trochę było śmieszne, bo zaraz sobie wyobraziłam ten ból uncertain

            Na głupotę nie ma rady. Kobieta nie widziała, czym ją facet zamierza wypełnić? I tak to jest lepsze od górala z ci...ską, siedzącego, na pieńku, czy innego rodaka, co się założył, że obetnie sobie głowę piłą mechaniczną i słowa dotrzymał, po czym trafił do Księgi Darwina.
    • imasumak Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 12:38
      Idiota. Nie tym miał ją wypełnić wink
      • hummer Niestety nie podano profesji ani IQ p. Zdzisława:) 18.12.10, 12:43
        imasumak napisała:

        > Idiota. Nie tym miał ją wypełnić wink

        Być może to wykwalifikowany monter, w jednostce wojskowej. Pada rozkaz, wykonuje bez zastanowienia. smile Zresztą wydawca rozkazu nie ma do niego o nic pretensji.
        • imasumak Re: Niestety nie podano profesji ani IQ p. Zdzisł 18.12.10, 12:54
          Trochę mi to przypomina urban legend o gościu, który brał to ust żarówkę, a potem lądował na pogotowiu, bo nie mógł jej wyciągnąć wink
          Jakoś nie mieści mi się w głowie, że ludzie potrafią być tak głupi wink.
          • hummer Re: Niestety nie podano profesji ani IQ p. Zdzisł 18.12.10, 13:18
            imasumak napisała:

            > Trochę mi to przypomina urban legend o gościu, który brał to ust żarówkę, a pot
            > em lądował na pogotowiu, bo nie mógł jej wyciągnąć wink
            > Jakoś nie mieści mi się w głowie, że ludzie potrafią być tak głupi wink.

            Nie ma rzeczy, której nie zrobią ludzie, jeśli jest ona możliwa do zrobienia.
    • el_jot Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 12:42
      Brak słów, bezmyślność najwyższych lotów.

      Zastanwiam się dlaczego pan trafił do więzienia, skoro pani przyznała,że to jej pomysł. Po drugie dlaczego SE pisze, że pan zgwałcił pianką, skoro pani sama tego chciała.
      • hummer Pewnie w ramach prewencji. 18.12.10, 12:53
        el_jot napisała:

        > Brak słów, bezmyślność najwyższych lotów.
        >
        > Zastanwiam się dlaczego pan trafił do więzienia, skoro pani przyznała,że to je
        > j pomysł. Po drugie dlaczego SE pisze, że pan zgwałcił pianką, skoro pani sama
        > tego chciała.

        Aż strach pomyśleć co zrobi Zdzisław, gdy Anna zakrzyknie - "rozpal mnie", albo "wyp.....ol mnie". Mam nadzieję, że nie mieszkają zbyt wysoko nad poziomem gruntu. Zabawy na 11 piętrze może pani Anna nie przeżyć. Ziemia za oknem twardą jest o tej porze roku.
        • imasumak Ahaha, apropos wyrzucania wybranki przez okno 18.12.10, 13:00
          przypomniała mi się historia, którą opowiadał mi mój wujek będący wtedy lekarzem w pogotowiu.
          Otóż pewnej nocy został wezwany do podtarnowskiej wsi, gdzie dwóch panów podczas alkoholowej libacji, zabawiało się z żoną jednego z nich.
          W pewnym momencie wpadli na genialny pomysł i wyrzucili ją przez okno z pierwszego pietra. Pani nic się nie stało, wróciła do nich.
          No to wyrzucili ją ponownie, złamała rękę, ale ponieważ mogła przecież chodzić, to znowu się przywlokła do nich wink
          No to oni ją znowu przez okno wink
          Wtedy złamała obie nogi i już nie mogła do nich przyjść nazad wink.
          To oni wezwali wtedy pogotowie.
          Ot i taka ofiara wink
          • hummer Re: Ahaha, apropos wyrzucania wybranki przez okno 18.12.10, 13:21
            imasumak napisała:

            > Ot i taka ofiara wink

            Pani tylko wstyd, nic więcej. Co innego przypadek, a co innego głupota, która angażuje całkiem spory sztab ludzi, by ratować kogoś, kogo poniosło.
          • hummer Po namyśle. 18.12.10, 13:49
            imasumak napisała:

            > przypomniała mi się historia,

            Po głębokim namyśle, dochodzę do wniosku, że przyjęli jej słowa zbyt dosłownie smile
            Co się kobita nacierpiała... Raz, że nikt jej nie zrozumiał, dwa, że kończyny połamane.
      • przeciwcialo Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 13:47
        Liczy się kto wykonał.
    • sanna.i Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 13:04
      Dobrze, że jej nie zapragnął wypełnić trocinami...
      • hummer Jakby był stolarzem kto wie :) 18.12.10, 13:39
        sanna.i napisała:

        > Dobrze, że jej nie zapragnął wypełnić trocinami...

        Wszystko jednak wskazuje, że to li tylko monter drzwi i okien.

        I adekwatny utwór.

        www.youtube.com/watch?v=o_Y-M4IiZK8
        W PRLu takie wyznania pozostawały w ramach licencia poetica. Nikt ich nie wdrażał smile
    • halapta Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 13:39
      Mój kuzyn pracujący niegdyś na pogotowiu opowiadał taka anegdotkę:
      Facet zamówił hydraulika i kiedy ten klęczał zanurzony w czeluściach rur, ktoś złapał go za krocze, on się przestraszył uderzył głową o umywalkę i zemdlał. Okazało się, ze żona klienta wzięła go za swego męża. Panowie ratownicy mieli utrudnione znoszenie pacjenta po schodach kiedy się wydało co zaszło.
    • przeciwcialo Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 13:46
      Boszzz......
      • emilly4 Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 14:02
        A znacie te historie jak mloda dziewczyna chciala sprawdzic jakie to uczucie kochac sie z chlopakiem?
        Kolezanki poradzily jej, zeby wziela pomocnika -banana, ogorka...
        Niestetey, dziewcze poza gruba parowka w lodowce nie miala nic, wiec wziela te parowke, tylko ze podczas zabawy, kielbaska sie zlamala i utkwila w pochwie wink
        Biedulka nie miala wyjscia i musiala wezwac pogotowie big_grin
        • shellerka Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 14:31
          a widelca w domu nie posiadała? tudzież łyzeczki?
          • el_jot Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 16:49
            shellerka napisała:

            > a widelca w domu nie posiadała? tudzież łyzeczki?
            >
            >
            Te sztućce nie spowodowałyby takich szkód i takiego bólu jak ta pianka.
            • panna.w.paski Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 17:03
              To była kaszanka!
    • przeciwcialo Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 15:15
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8839218,Spalone_TIR_y__sanki_z_dziecmi_pod_autobusem__Smiertelnie.html
      W to też trudno uwierzyć- ciągnąć dzieci na sankach za samochodem.
    • el_jot Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 16:55
      Zastanawiam się nad kilkoma sprawami: czy ta kobieta będzie mogła mieć jeszcze dzieci. Pianka w ekspresowym tempie pęcznieje, a po kontkacie z powietrzem twardnieje,. Kobicie zrobiła się twarda skorupa, żeby ją usunąć lekarze musieli chyba ją całą pociąć. Druga sprawa - skąd u niej ten pomysł, pewnie musiała jakiegoś pornola oglądać. Trzecie - jak zareagowali ratownicy z pogotowia, ajk zobaczyli co się stałobig_grin Będą tę historię przekazywać z pokolenia na pokolenie.
    • alexa0000 Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 17:04
      Nie wiem, co napisać . Tytuł wymiata, mam cały czas banana na pysku.
      • hummer Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 18:01
        alexa0000 napisała:

        > Nie wiem, co napisać . Tytuł wymiata, mam cały czas banana na pysku.

        Nie przejmuj się, też mam ten sam problem smile
    • vibe-b Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 19:12
      Smieszne, ale tak naprawde trzeba miec cos ze zwyrodnialca, zeby wpasc na taki pomysl. Wiekszosc ludzi by nie wpadla.
      • baltycki Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 19:32
        Jaki zwyrodnialec?
        Pan chcial wypelnic Pania pojemnikiem okraglym, grubym, dlugim.. a ze pod reka mial pianke montazowa ktora otworzyla sie bedac w akcji?
        Przypadek.
        Gdyby wzial pianke do golenia, nic by sie nie stalo.
        • vibe-b Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 18.12.10, 20:29
          Nie, no zupelnie normalne. Wypelnianie waginy pianka montazowa czy pianka do golenia. Calkiem normalne. Ale chyba w Twoim swiecie, ja sie piankami nie wypelniam. Oblesne.
          • baltycki Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 19.12.10, 15:27
            vibe-b napisała:

            > Nie, no zupelnie normalne. Wypelnianie waginy pianka montazowa (..)Calkiem normalne.
            Jeszcze raz wyjasnie Pani, ze pan wypelnial pania pojemnikiem z pianka montazowa. Wypelnienie pianka montazowa bylo efektem niezamierzonym.

            >czy pianka do golenia.
            Pojemnik z pianka do golenia nie sposodowalby takich szkod w razie niekontrolowanego "wycieku" tejze.

            >Ale chyba w Twoim swiecie, ja sie piankami nie wypelniam. Oblesne.
            W moim TOLERANCYJNYM swiecie dwoje doroslych ludzi (plci obojga) moze wypelniac siebie lub partnera/partnerke czym chce, co chce i jak czesto chce (o ile robia to za wzajemnym przyzwoleniem i w zaciszu 4 scian).
            Nie nazwe ich "zwyrodnialcami", wzrusze ramionami i tyle.
            Jesli Pania interesuje, prosze porozmawiac i chirurgiem pelniacym dyzury w SOR (Szpitalny Oddział Ratunkowy), za glowe zlapie sie Pani gdy uslyszy, czym wypelniaja sie "zwyrodnialcy".
    • peggy_su Re: Nie mogę uwierzyć, że to prawda :) 19.12.10, 01:04
      Nie lubie takich historii, nawet zmyslonych, bo zaraz wyobrazam sobie jak to musiało boleć i wyglądać uncertain no zbyt empatyczna jestem.
    • hayet nieeee, niemozliwe n/t 19.12.10, 10:54

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka