wysyłanie kartek świątecznych

20.12.10, 15:10
mam taki problem do przemyślenia
Co roku wysyłam kartki na święta, imieniny, urodziny i różne okazje. Jestem osobą, która pamięta o takich rzeczach za pomocą kalendarza/przypominacza lubię dawać ludziom znać, ze o nich pamiętam, myślę etc
W tym roku rozmawiałam z bratem i jakoś tak wspólnie doszliśmy do wniosku, ze w sumie to chyba jeszcze tylko my wysyłamy te wszystkie kartki (np w grudniu'2009 wysłałam 19 kartek), dostałam tylko 2 ( w tym jedna właśnie od brata), a na urodziny też tylko 2. Więc doszliśmy do kolejnego wniosku, ze wysyłamy tylko tym, którzy nam wysyłają.
No i ostatnio odwiedzili mnie kuzyn z rodziną i jacyż byli oburzeni, ze dostałam kartkę od mojego brata a oni nie dostali (gwoli ścisłości nigdy nie wysyłają nikomu), przemilczałam fakt, ja im też nie wysłałam.

I mam pytanie, czy wy wysyłacie sobie kartki z różnych okazji? Czy tylko ja mam dziwne wrażenie, że ten zwyczaj zanika na poczet tańszych SMS-ów/wiadomości na NK/FB ?
Kartki które dostaję przez jakiś czas wiszą przypięte magnesem do lodówki lub tablicy korkowej w kuchni, czyli na honorowym miejscu i jest mi bardzo miło, kiedy w ciągu dnia mi migają przed oczami. Macie tak?
    • kropkacom Re: wysyłanie kartek świątecznych 20.12.10, 15:17
      W tej chwili dostaliśmy 7 kartek z życzeniami świątecznymi. Stoją ustawione w dużym pokoju koło choinki. Ja wysyłam już tylko rodzinie i zawsze się trochę tego uzbiera. big_grin
    • iwoniaw Re: wysyłanie kartek świątecznych 20.12.10, 15:20
      Mamy. smile Tzn. wysyłamy i dostajemy kartki papierowe i robimy wystawki sezonowe wink
      Ba, ja mam nawet znajomych, z którymi kontakt utrzymuję głównie przez kartki świąteczne smile

      Do, tych, którzy nie wysyłają, ja też już nie wysyłam; ich ew. oburzenie miałabym gdzieś.
    • mozyna Re: wysyłanie kartek świątecznych 20.12.10, 15:33
      Ja bardzo lubie ten kartkowy zwyczaj smile Szkoda, ze zanika. Z rodzina w PL to juz tylko e-kartki sobie wysylamy.
      Ale w pracy mamy taka kartkowa tradycje, z sasiadami tez mozna wymienic sie swiatecznymi kartkami, z osobami, ktore sie zna wymienia sie kartkami...niejednokrotnie dolaczony jest do tego niewielki upominek smile
      Takze kartek w tym roku mam mnostwo smile
    • zuzanka79 Re: wysyłanie kartek świątecznych 20.12.10, 15:41
      Ja też jeszcze wysyłam kartki świąteczne i urodzinowe. Niektóre już początkiem adwentu by doszły na drugą półkulę. Jest tego trochę, ale też jeszcze kilkanaście kartek bożonarodzeniowych uzbieram smile
      Na urodziny dostaję pocztą tylko od koleżanki z Nowej Zelandii i od teściowej. Reszta kartek stanowi załącznik do prezentu i jest wręczana z tej okazji.
      I też tak robię, że jak już idziemy na imprezę prócz prezentu zawsze są kwiaty dla solenizanta/tki i kartka z życzeniami .
      Dla mnie życzenia przysłane smsem, jakieś głupawe rymowanki to takie w dupiemanie adresata. Nie lubię dostawać i sama nie wysyłam. Wolę zadzwonić i normalnie po ludzku życzenia złożyć. Nic mi nie ubędzie wink

      A na kartki świąteczne mam w specjalny 'wieszak'.
    • shellerka Re: wysyłanie kartek świątecznych 20.12.10, 15:58
      ja wysyłam, ale raczej tym starszym krewnym - ciotkom, wujkom, bo kontaktu tel nie utrzymujemy, a to taki wyraz pamięci i szacunku do nich. nie zwracam uwagi, czy oni mi odsyłająsmile
      znajomym, czy kuzynostwu nie wysyłam.
    • burza4 Re: wysyłanie kartek świątecznych 20.12.10, 21:06
      Zwyczaj w gruncie rzeczy miły - ale mnie doprowadza do obłędu, nie rozpatruję tego w kategorii "ktoś pamięta" tylko "znowu, cholera, muszę im też wysłać". Nienawidzę kartek z całego serca, wiem, że ten ktoś ma dobre intencje, ale dobrymi chęciami to wiadomo.

      Dostaję kartki od jednej osoby, bardzo lubianej - więc mam potrzebę rewanżu. I przed każdymi świętami klnę w żywy kamień, zachodu mam z tym od metra. Kartkę kupić - żaden problem, ale znaczek?! na pocztę mam nie po drodze, muszę specjalnie jechać. I ostatnio mało mnie szlag nie trafił - dowlokłam się wściekła na pocztę, samochodu nie ma gdzie zaparkować naturalnie, i okazało się że do jednego okienka jest 20 osób, do drugiego 30. Mam stać 1,5 godziny po znaczki?! kupić w kiosku nie sposób, zostaje ta przeklęta poczta na której zawsze kłębi się tłum emerytek z rachunkami.

      To samo na wakacjach. Kartka ok, wypisuję jakieś bzdety, potem zaczyna się szopka z dowiedzeniem po ile znaczki, daj boże jak wiedzą i sprzedają od razu z kartkami. Jak gość nie wie - kaplica, szukanie poczty, poczta np. we wsi nad morzem czynna w chorych godzinach, albo brak informacji o godzinach urzędowania (w Chorwacji tak mieliśmy). Przy 3 próbie miałam żądzę mordu w oczach. Ewentualnie noszenie tej kartki parę dni w poszukiwaniu skrzynki na listy, uważanie, żeby się nie pogniotła. Niejednokrotnie wracałam z nią do domu.
      Wolałabym nie dostawać i musieć wysyłać, zawracanie głowy które się z tym wiąże mnie przerasta.
      • mali-nki Re: wysyłanie kartek świątecznych 20.12.10, 22:22
        ja dzisiaj po maratonie na poczcie obiecalam sobie ze w przyszlym roku znaczki kupie na zapas juz miesiac wczesniej, dowiem sie ile bedzie znaczek kosztowal w kraju i zagranica. My wysylamy duzo kartek i tez duzo mailow z zyczeniami. Kartki najczesciej sami produkujemy albo wymyslamy "design" i oddajemy do drukarni. W tym roku zamowilismy 40 kartek i nie wystarczylo nam. Dostajemy tez kartki ale nie az tyle. Jak ktos sie do mnie przez pare lat nie odzywa mimo ze ja o nim pamietam to tez po jakims czasie daje sobie spokoj.

        A co do autorki watku jezeli chodzi o reakcje jego kuzyna - to smiac mi sie zachcialo jak sobie ta scenke wyobrazilam: przychodzi do ciebie do domu i oglada kartke gdzies tam przyczepiona i zaczyna sie burzyc ze on kartki nie dostal, dzieciak doslownie. ale fajnie ze masz brata z ktorym sie dobrze rozumiesz!
    • demarta Re: wysyłanie kartek świątecznych 20.12.10, 22:41
      jak kogoś naprawdę szanuję i ten ktoś nie mieszka na drugiej półkuli, to okazuję mu szacunek moją obecnością i prezentem z powodu urodzin, imienin. kartka to takie symboliczne odwalenie pańszczyzny jak dla mnie.....

      a przy okazji świąt uważam, wszyscy powinniśmy być w dobrych nastrijach, jesteśmy nakręceni na bycie miłym, uśmiechniętym, przepełnionym miłością do całego świata..... bądźmy! okazujmy to uśmiechem na ulicy, uprzejmością wobec sąsiadów, dobrym słowem, a kartka.....? pretensjonalna, w większości przypadków ani ładna, ani oryginalna, życzenia co roku też w kółko te same..... sztuczność i przymus przyzwyczajeń - osobiście nie znoszę!

      mam nadzieję, że nie wysyłając od lat kartek nikomu dam w końcu jasny i czytelny sygnał wszystkim do mnie wysyłającym, że....... NIE LUBIĘ, u mnie lądują najpierw w skrzynce, potem w koszu.
Pełna wersja