tempera_tura
21.12.10, 11:23
Mieszkają ze mną "przez ścianę". Sympatyczne chłopaki, nie robia imprez, remontów, hałasów itd. Idealni sąsiedzi. Mimo to maja ciężkie życie... Ciagle ludzie robią im jakieś numery (napisy na drzwiach, podrzucone wibratory, obraźliwe teksty). Myslałam że to jakiś pojedyńczy drań ale okazało się ostatnio (na zebraniu spółdzielni) że to taka sąsiedzka inicjatywa....
Nie chcą żeby im deprawowali dzieciaki...... Podkreślam że nie widziałm ich nawet idących za ręce . Wiem że są gejami bo sie wygadali u mnie na imprezie.
Sama mam syna i do głowy by mi nie przyszło takie zachowanie, wręcz przeciwnie, są spoko to sie z nimi trzymam

Mieszkam w centurm stolicy... wszyscy wykształceni, na stanowiskach itp.
Czy są ty TAKIE Matki? Matki anty gejowe?

Jak pomóc chłopakom? Ma sens rozmawianie i przekonywanie tych gamini sasiadów że są świniami?