lilka69
21.12.10, 14:24
bylam wczoraj w urzedzie miejskim warszawie i tam wiedzialam kobiete w widocznej juz ciazy mloda-miedzy 25 a 30. wlosy byle jakie, brak makijazu, kiepska cera ale tez widac nic nie robi aby lepiej wygladac, bluzka opieta maksymalnie na brzuchu ale zwykla, nie ciazowa wobec tego zle lezala. zreszta nie pierwszy raz widze kobiete z tlustymi wlosami, zaniedbana, bez cienia makijazu aby podkreslic urode w starych , spranych ubraniach.zastanawiam sie wtedy KTO im to dziecko zrobil? czy bylo tak, ze podniecony uroda i seksapilem maz powiedzial-andzia, robmy dziecko i oby bylo podobne do ciebie!? czy moze JUZ nie oplaca sie jej starac. no ale pracuje w urzedzie z petentami wiec powinna sie chyba troche postarac!
dodam, ze: tipsow nie mam, urody tez nie mam szalowej ale podkreslam jej atuty, figure akurat mam dzieki bogu i wiem, choc nie praktykuje, ze majac nawet malo pieniedzy mozna fajnie wygladac i miec styl. jednym slwoem-nie jestem lala, ktora caly dzien spedza na solarium (bo wcale nie chodze) ale staram sie i jestem zadbana. tak samo w ciazy.