szajma
23.12.10, 09:34
po raz drugi rozmawiano ze mną w przedszkolu mojego trzyletniego syna. dziecko jest nadwrażliwe, nie potrafi przyjąć krytyki, zwrócenie mu uwagi kończy się godzinnym płaczem i całodniowym przygnębnieniem. jestem przerażona, dowiedziałam się jeszcze, że jest niegrzeczny. to znaczy jedna pani mówi, że jest niegrzeczny a druga, że rozrabia jak inni chłopcy. to w końcu grzeczny, czy nie? sama nie wiem, co mam robić, w domu moje dziecko to anioł, fakt, czasem złości się, ale chwilę się denerwuje idzie wtedy do siebie a potem wraca i jest ok. w żłobku był najbardziej "obrotnym" dzieckiem, choć najmłodszym. świetnie sobie radził, nigdy nie było na niego skarg. na początku przedszkola też ciągle mówiono, że taki grzeczny, że świetnie sobie radzi. a teraz???!!! teraz będzie psycholog, sama zresztą go zaprosiłam, niech go poobserwuje na tle grupy, bo ja nie wiem, co dolega mojemu dziecku!! wiem jedno, jest smutny jak nigdy. żal mi go, przez to aż płakać mi się chce.
musiałam się wygadać.