nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko.

23.12.10, 09:34
po raz drugi rozmawiano ze mną w przedszkolu mojego trzyletniego syna. dziecko jest nadwrażliwe, nie potrafi przyjąć krytyki, zwrócenie mu uwagi kończy się godzinnym płaczem i całodniowym przygnębnieniem. jestem przerażona, dowiedziałam się jeszcze, że jest niegrzeczny. to znaczy jedna pani mówi, że jest niegrzeczny a druga, że rozrabia jak inni chłopcy. to w końcu grzeczny, czy nie? sama nie wiem, co mam robić, w domu moje dziecko to anioł, fakt, czasem złości się, ale chwilę się denerwuje idzie wtedy do siebie a potem wraca i jest ok. w żłobku był najbardziej "obrotnym" dzieckiem, choć najmłodszym. świetnie sobie radził, nigdy nie było na niego skarg. na początku przedszkola też ciągle mówiono, że taki grzeczny, że świetnie sobie radzi. a teraz???!!! teraz będzie psycholog, sama zresztą go zaprosiłam, niech go poobserwuje na tle grupy, bo ja nie wiem, co dolega mojemu dziecku!! wiem jedno, jest smutny jak nigdy. żal mi go, przez to aż płakać mi się chce.
musiałam się wygadać.
    • analist73 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 09:42
      Pewnie jest tak niegrzeczni jak inni chłopcy, czyli w normie. Tylko dla jeden pani jest niegrzeczny, a dla drugiej normalnym chłopcem. Mój syn też nie potrafił przyjąć krytyki, to kończyło się zawsze płaczem (tylko ja mogłam) po paru latach jest lepiej, ale nigdy przez to nie chodził smutny, popłakał i było wszystko dobrze. Dobrze zrobiłaś, będziesz wiedziała co się dzieje.
      • gwen_s Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 10:32
        mój krytyki jego samego, w miarę daje radę bo tłumaczę mu, że np nie we wszystkim można być najlepszym... natomiast jeśli krytykuje się jego zachowanie, to się obraża, ale szybko na szczęście mi przechodzi...
        No a z paniami z przedszkola to ja już też mam mętlik, bo początkowo grzeczny, jadł wszystko, a zupełnie przypadkiem dowiedziałam się, że śniadań nie je... inna mama mi mówi, że słyszy jaki to synek nie grzeczny... i być tu mądrym...
    • nowi-jka Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 10:11
      zapytaj Pani co tzn niegrzeczny??
      • maghdalena33 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 10:54
        Miałam podobną sytuację w przedszkolu. Pani poskarżyła się na moją córkę, ze jest niegrzeczna. Gdy zaczęłam drążyć o co chodzi usłyszałam, że...nie lubi rozwiązywać zadań z książeczki oraz nie przykłada się do ich rozwiązywania. Nie umie zrobić z nich kompletnie nic. ( dzieci w II grupie mają książeczki edukacyjne do rozwiązywania zadań). To mnie zdziwiło, gdyż moje dziecko uwielbia tego typu zadania, sama kupuję jej tego typu książeczki i rozwiązujemy je w domu. Dodam, że mała sama przychodzi z propozycją abyśmy rozwiązały zadania i nie ma z tym najmniejszych problemów.
        Dowiedziałam się również, że moje dziecko coś źle mówi-tydzień wcześniej byłam dowiedzieć się u logopedy jak z mową młodej. Logopeda powiedział, ze nie ma najmniejszych zastrzeżeń.
        Dowiedziałam się, że młoda ma problem z koncentracją- i tu pani zbiła mnie z tropu.
        Poszłam w związku z tym z małą do psychologa. Córka jest bardzo aktywna ruchowo plus jak usłyszałam problem z koncentracją chciałam sprawdzić czy wszystko jest z nią w porządku (moja wyobraźnia zaczęła mi podsuwać ADHD)
        Byłyśmy dwa razy na wizycie. Dwa razy przez 1,5h młoda rozwiązywała testy. Aż sama jestem zdziwiona, ze wytrzymała 1,5h z rzekomym brakiem koncentracji.
        Po testach dowiedziałam się, ze psycholog nie widzi żadnych problemów dziecko jest bardzo inteligentne i ma sporą wiedzę. ADHD również nie podejrzewa.
        Także przedszkolanka po prostu naopowiadała mi stek głupot. Po co? Sama nie wiem. Gdyby powiedziała wprost, ze młoda jest niegrzeczna bo...nie słucha się, zachowuje się głośno, coś spsociła, uwierzyłabym bez dwóch zdań i porozmawiałabym z dzieckiem na temat jej zachowania a tutaj? Nie wiem co chciała osiągnąć. Pechowo podała mi problemy które nie mają pokrycia w rzeczywistości próbując zrobić z mojego dziecka mało rozgarniętego matołka.


        Wg mnie olej sprawę. Przedszkolanki może po prostu nie lubią dzieci które są trochę inne niż reszta. Najlepsze są takie właśnie cielaki. Co im się powie to zrobią bez dyskusji. Dzieci bardziej żywiołowe z własnymi pomysłami po prostu są niewygodne.
        Gorzej, że Twój synek to przeżywa. Moje dziecko ma to gdzieś i nadal lubi chodzić do przedszkola.
        • ewag12 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 12:00
          No tak... typowe dla zapatrzonej we własne dziecie, ograniczonej mamuśki...
          Inne dzieci (czyt. grzeczne) w odróżnieniu od mojej "żywiołowej z własnymi pomysłami" niuni to "cielaki"... a ich matki to krowy czyli.

          Tak, moje dziecko jest grzeczne i wrażliwe. Co nie przeszkadza mu mieć pełno pomysłów, bogatą wyobraźnię i własne zdanie.

          I żadna kwoka nie bedzie je nazywać cielakiem.

          Napisałabym ci więcej ale święta...


          • maghdalena33 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 13:16
            Nie jestem zapatrzona w swoje dziecko w żaden sposób i widzę mnóstwo jej wad. Jeżeli byłaby spokojnym cielakiem nie miałabym problemu z określeniem w ten sposób charakteru mojego dziecka.
            Może to jednak Ty masz problem z nadwrażliwością i zapatrzeniem w swoje dziecko?

            Poza tym kobieto trochę kultury. Ja Twojej nadwrażliwości nie określam jako ograniczonej i nie określam Cię mianem krowy i kwoki więc licz się trochę ze słowami gdyż w ten sposób wystawiasz tylko sobie świadectwo.

            • ewag12 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 13:56
              Nie no przednia historia Panie...poprostu przednia!
              Będzie mnie uczył kultury "osobnik" nazywający inne dzieci "cialakami" tylko dlatego, że nie strugają gwiazdy i pępka świata.

              No i niestety to Ty w ten sposób wystawiłas sobie świadectwo - jaka matka taka córunia...

              Moja Droga dobra rada - sama udaj się do psychologa, by nauczył Cie dostrzegać i tolerować wszystko co inne (tzn gorsze) od Ciebie i Twojego dzieciaka.


              • babunia_wygodka Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 14:05
                ewag12 napisała:

                > Nie no przednia historia Panie...poprostu przednia!
                > Będzie mnie uczył kultury "osobnik" nazywający inne dzieci "cialakami" tylko dl
                > atego, że nie strugają gwiazdy i pępka świata.

                Ty to masz ale problemy z akceptacją włąsnego dziecka lub siebie. Zamiast czepiać się idiotycznie lepiej się zastanów, co Cię takiego boli że zupełnie zwykłe określenie, może nie jakieś bardzo wyszukane wle w nejmniejszym stopniu nie obraźliwe, tak Cię spieniło.

                • ewag12 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 14:46
                  w najmnieszym stopniu nie obraźliwe?!

                  Może w Twoim otoczeniu jest to słowo na porządku dziennym jakim się określa dzieci ale nie w moim i póki co, bede sie czepiać jesli tylko przyjdzie mi na to ochota.

                  A co? Zabronisz mi?

                  Mniej melisy a może bedziesz umiała w sposób bardziej realny ocenić fakty.

              • maghdalena33 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 14:27
                Wizytę u psychologa Tobie sugeruję i napij się melisy bo coś z twoimi nerwami nie tak.
                Wesołych Świąt.
        • mikas73 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 12:19
          >Najlepsze są takie właśnie cielaki.

          Mam bardzo żywiołowego syna, ale w życiu nie nazwałabym spokojniejszego - cielakiem. Jedno to słowo, moim zdaniem, dyskredytuje cały Twój obiektywizm do córki, który tu starasz się przedstawić...

          Ależ oczywiście, że byłam takim „cielęciem”…

          A i jeszcze jedno, wydaje mi się, że przedszkolanki czasami po prostu- sygnalizują, takie ich zadanie, nie zauważy problemu - źe, zauważy - też niedobrze.
    • iziula1 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 10:59

      Może to kwestia formy w jakiej przedszkolanka zwraca uwagę dziecku. Jedna zrobi to na boku, ściszonym głosem, druga ośmieszy przy całej grupie.
      Musisz duzo rozmawiac z synem, to że coś zbroił lub zrobił nie tak to nie przekreśla tego, że jest dobrym dzieciakiem.
      Psycholog to dobry pomysł.
      I nie smuć się bo smutek zaraża smile
      • szajma Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 12:08
        alek na prawdę mocno się denerwuje, gdy mu się uwagę zwraca. w domu jakoś nie ma problemu z opanowaniem się, ale jestem w stanie uwierzyć, że w przedszkolu nie potrafi. zastanawiam się nad przyczyną, bo do tej pory nie miał takich problemów. to znaczy zawsze miał mocny charakter, ale nie popadał w smutek z powodu zwróconej uwagi. okropnie mi smutno, bo to niejako przez nas- mnie i mojego męża. kłócimy się ostatnio, ja dość nerwowo reaguję na krytyk ę z jego strony i odwrotnie. on patrzy na nas i naśladuje. muszę mu pomóc!!! tak bardzo go kocham.
        nie sądziłam, że on taki kiedyś będzie... taki pełny smutku. na szczęście jutro już mam wolne. będę z nim 24 na dobę. przyczyny też szukam w mojej nieobecności w domu. od początrku grudnia jestem w domu tylko raz, góra dwa na tydzień. resztę dni spędzam w pracy po 12 godzin. on też z tej tęsknoty jest taki czuły na wszystko. ale przecież muszę jakopś zarabiać. lepszej pracy znaleść nie mogę, choć szukam i szukam. na prawdę ciężko mi z sobą samą, czuję się winna. bo jestem winna.
        tylko gdybym nie pracowała, to co byśmy jedli???
        • iziula1 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 14:21

          I sama zdiagnozowałaś przyczynę. Dziecko w tym wieku nie może byc silne.Nie powinno!
          Ma być dzieckiem, a trudno nim być skoro nie rozumie dlaczego nie ma mamy cały dzień, dlaczego rodzice się kłócą itp.
          Nie obwiniaj się, nie daj się temu gryzącemu poczuciu winy. Spędź dobry dzień z dzieckiem, na spacerze, zabawach, wypij dobrą kawę, przytul sie do męża, w obecności dziecka okazujcie sobie czułość. Będzie wszystko ok.
          Pozdrawiam
          Iza
    • karro80 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 17:13
      Psycholog ci odpowie -niedawno dwie koleżanki miały podobana sytuację, z że dzieci wczesniaki to było paniom na co zrzucać. Okazało się, ze dzieci jak najbardziej normalnie sie zachowuja, nawet nie są jakieś super niegrzeczne(w jednym przypadku to przedszkole było nastawione na "sukcesy", druga se kobita nabyła jakigoś uprzedzenia, bo inne przedszkolanki nie narzekały, a psycholog potwierdził).
      A w tamtych przypadkach jeszcze panie przedszkolanki nalegały na psychologów, bo one już "zdiagnozowały" rózne nieprzystosowania, adhd i opóźnieniawink
      • myelegans Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 23.12.10, 18:06
        Uwielbiam to stwierdzenie przedszkolanek "bo on jest niegrzeczny, prosze cos z tym zrobic"

        Co to znaczy niegrzeczny i co niby rodzic ma z tym zrobic zdalnie, nie bedac swiadkiem i nie mogac odniesc sie do KONKRETNEJ sytuacji. Skad sie te panie biora? Z lapanki z ulicy? Bo o zadnym przygotowaniu pedagogicznym i znajomosci rozwoju dziecka mowy tu nie ma.

        Stwierdzenie "niegrzeczy" nie daje ZADNYCH konkretow, powiedzenie dziecku 3,4,5 letniemu "badz grzeczny" to tak jak mu powiedziec "posprzataj dom". Nic nie wniesie, bo przekaz jest za ogolny i dziecku nie pomoze, tym bardziej rodzicom.

        Przede wszystkim rola przedszkola jest ustalic staly rytual dnia, liste co dozwolone, a co nie, konkretnie "nie biegamy", "nie krzyczymy", "odnosimy sie do siebie z szacunkiem" itd. itp. i to egzekwoawac w realnym czasie. MOwienie rodzicom "prosze porozmawiac z synem bo jest niegrzeczny" g...o da. Co ma rodzic zrobic?

        Umowic sie z przedszkolanka na rozmowe, poza klasa, nie w obecnosci dziecka i poprosic o konkretne przyklady i poprosic o wskazowki, o czym masz z synem rozmawiac. Popros o wizytacje w przedszkolu, zebys mogla zaobserwowac na wlasne oczy.
        Badz adwokatem swojego dziecka.

        Zeby nie bylo, jestem matka zywiolowego dziecka, ktory w dodatku z 2 kumplami w przedszkolu, ich zywiolowosc wzrastala do potegi, widzialam jak sie zachowuja jak sa razem, bo kolega czesto nas odwiedza. I NIGDY, NIGDY nie uslyszalam, "syn jest niegrzeczny, prosze z tym cos zrobic" To jest ICH zadanie, zeby panowaly nad grupa 3,4-latkow.
        Mialy ustalone reguly gry, byly konsekwencje, ale ja wiedzialam dokladnie JAKI jest system kar w przedszkolu, i nie byla to krytyka, ani publiczne upokarzanie. Swietny sposob na zlamanie psychiki. NIe pozwol na to, przynajmniej zglos problem i badz niemilosiernie upierdliwa.

        Jedzenie, czy niejedzenie, nie podklada sie pod bycie grzecznym. Dziecko chce to je, nie chce to nie je i sprawa zakonczona. Do dzisiaj pamietam jak w przedszkolu wmuszano we mnie zupe mleczna i buraczki, ktorych nieznosilam, dlawilam sie, plakalam, a pani stala za mna i wpychala mi jedzenie lyzka do buzi, do momentu, az nie pieprznelam tym talerzem z buraczkami o sciane. Byla oczywiscie afera, ze ja niegrzeczna, itd., wtedy sie postawilam (pamietam dokladnie), i powiedzialam, ze chocby mnie kroili na kawalki ale zupy mlecznej i buraczkow do ust nie wezme i sie skonczylo.

        Powodzenia i jak intuicja Ci mowi, ze tam cos jest nie tak, to JEST
    • lauren6 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 24.04.15, 11:44
      Moim zdaniem masz całkowicie normalne dziecko. Pomysł z psychologiem dobry.
      • marychna31 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 24.04.15, 11:48
        Dziecko już dawno jest w szkole. To post sprzed 5 lat.
      • kira02 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 25.04.15, 10:30
        zupełnie nie rozumiem, po co wyciągać stare wątki.
        • marychna31 spamer wyciągnął, już go usunęli /nt 25.04.15, 13:32
          > zupełnie nie rozumiem, po co wyciągać stare wątki.
          spamer wyciągnął, już go usunęli
    • nangaparbat3 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 25.04.15, 15:14
      Przeżywacie kryzys, więc dziecko jest smutne i reaguje silniej. Wydaje mi się, że przede wszystkim pomogloby, gdybyscie jakoś uporządkowali domowe relacje - może trzeba Wam terapii rodzinnej?
      Z drugiej strony fajnie by było, gdyby pani w przedszkolu popracowala nad tak forma zwracania uwagi Twojemu synkowi, ktorą dziecko byloby w stanie przyjąc. Moze warto by w przedszkolu powiedzieć, że w domu jest kryzys, i ze dlatego maly bywa bardziej niż inne dzieci drażliwy? gdyby panie budzily we mnie zaufanie, powiedziałabym.
      • nangaparbat3 Re: nadwrażliwe dziecko- smutne dziecko. 25.04.15, 15:17
        I jeszcze z innej strony - piszesz, że w żlobku byl najbardziej "obrotnym" dzieckiem, chociaz najmlodszym - przeszedl do przedszkola i jego pozycja w nowej grupie, wśrod starszych dzieci, musiala się zmienić - teraz może o nia walczy, to też mu nie ułatwia funkcjonowana.
        Pomysl z psychologiem-obserwatorem bardzo dobry, myślę jednak, że i sytuacja domowa nie jest bez znaczenia.
        Trzymaj sie cieplutko, trzymam za Was kciuki smile
Pełna wersja