mikas73
23.12.10, 11:04
Taki pompatyczny temat rzucam w tym przedświątecznym okresie
Dane Wam było : przebaczyć winnemu? I co ważne - utrzymać relacje na tym samym, co wcześniej poziomie. Obojętnie czy sprawa dotyczy; koleżanki, ojca, męża, teściowej, innej ematki

Ja mojemu byłemu mężowi wybaczyłam, lubię go, rozmawiamy, nawet żartujemy czasami, mamy przecież syna. Ale nie kocham go już. I tak myślę, że to takie „wybaczenie niecałkowite”…