el_jot
26.12.10, 09:58
moto.wp.pl/kat,89554,title,Kobieta-jednak-gorsza-za-kolkiem,wid,12966864,wiadomosc.html?ticaid=1b7ca
Z tego wynika, że miałam kupę szczęścia na egzaminie - zdałam za drugim razem. Za pierwszym razem nie udało mi się zrobić łuku na placu, więc nawet nie mam na kogo zwalić

ZA drugim razem trafiłam na super egzaminatora - podpowiadał, pomagał, zwracał uwagę na trudniejsze momenty. CZterdzieści minut, na koniec krtókie podsumowanie i po wszystkim. Kurs na prawo jazdy wspominam niezbyt ciekawie, ale nie z powodu seksistowskich uwag, bo takich nie było, ale z powodu braku zdolności instruktora do nauczania. Za to egzamin był miły, łatwy i przyjemny. Ach, dla zainteresowanych - zdawałam w Łomży, cztery lata temu.