odpuścić sobie??? problem z siostrzenicą

27.12.10, 15:37
Siostrzenica ma 19 lat,wkrótce stuknie jej dwudziestka. Do pierwszej gimnazjalnej nie było z nią żadnego problemu,wręcz przeciwnie-była jedną z najlepszych uczennic w szkole,uczęszczała (z własnej woli) na mnóstwo zajęć pozalekcyjnych,interesowała się tańcem,śpiewem,aktorstwem-między innymi chodziła na zajęcia do szkoły aktorstwa państwa Machulskich. Oprócz tego była wolontariuszką w schronisku dla zwierząt,pomagała w organizacji przykościelnej...długo mogłabym jeszcze wymieniać. Jednak po zmianie szkoły,w tym przypadku po przejściu do gimnazjum,siostrzenica bardzo się zmieniła. Zaczęły się wagary,papierosy,chłopcy,opuściła się w nauce do tego stopnia,że powtarzała pierwszą klasę. Mimo zaangażowania mojej siostry i jej męża nie zaliczyła roku po raz kolejny-przez cały rok trwała walka-siostrzenica nadal nie wykazywała chęci dalszej nauki,mało tego,zaczęła podpijać,imprezować,nie wracać na noc. Siostra zmieniła jej szkołę,dostała się do Młodzieżowego Ośrodka Psychoterapii "Kąt" w Aninie. Niestety,znów zawaliła rok. Chciano wydalić ją ze szkoły,jednak siostra wybłagała pozostawienie jej jeszcze na rok. Mimo ścisłej kontroli (siostra co tydzień bywała w szkole) siostrzenica znów zawaliła. Uciekła z domu i zamieszkała z chłopakiem,była poszukiwana przez osiem miesięcy,w końcu odnalazła się kompletnie pijana na melinie niedaleko miejsca zamieszkania mojej siostry. Trafiła do szpitala psychiatrycznego,gdzie przebywała przez trzy miesiące. Nadmienię,że cały czas siostra uczęszczała z nią na różnego rodzaju terapie. U siostrzenicy stwierdzono osobowość typu borderline i nic więcej. Po wyjściu ze szpitala przebywała jakiś czas,raczej krótki,w ośrodku socjoterapeutycznym. Wydawałoby się,że jest lepiej,zaczęła nawet pracować. Niestety,niedawno poznała chłopaka,znów zaczęły się spotkania trwające godzinami,późne powroty do domu,zdążyła też dwukrotnie zmienić pracę. Przez całe Święta razem z moją siostrą rozmawiałyśmy dużo z siostrzenicą,myślałam,że jakoś do niej dotarłyśmy,niestety,drugiego dnia Świąt pojechała spotkać się z chłopakiem i wróciła dopiero dziś o czternastej,przy okazji zawalając kolejną pracę. Siostra nie wie już,co ma robić. Ja tez nie wiem,co jej poradzić. Może któraś z emam zna podobną sytuację?
    • lullanka07 Re: odpuścić sobie??? problem z siostrzenicą 27.12.10, 15:48
      moze jakas terapia rodzinna by pomogla?
      tak czytam i sie zastanawiam gdzie zostal popelniony blad ze siostrzenica z fajnej dziewczyny,w przeciagu 3-4 lat zaczela staczac sie na dno.
      z twojego opisu wynika ze matka interesuje sie corka w madry sposob?
      moze jakies probelmy w rodzinie?
      moze dziewczyna ma zal o cos do rodzicow?
      jakies bledy wychowawcze?
      • ga-ti Re: odpuścić sobie??? problem z siostrzenicą 27.12.10, 15:52
        No właśnie, też się zastanawiam, co sie wydarzyło? Mając tyle zainteresowań raczej trudno tak sobie, z niczego wszystko to rzucić i zmienić swoje zycie o 180 stopni uncertain

        A czemu nie mogła zaprosić tego chłopaka do siebie do domu na kawę i świąteczne ciasto, tak zwyczajnie, jak to robią 20 latki?

        Współczuję.
    • mamba1234 Re: odpuścić sobie??? problem z siostrzenicą 27.12.10, 18:00
      Ale to już było... forum.gazeta.pl/forum/w,567,116248586,116248586,moja_corka_koszmar.html
    • el_jot Re: odpuścić sobie??? problem z siostrzenicą 27.12.10, 18:07
      Osobowość typu bordeline to jest zaburzenie, uciążliwe dla posiadacza i dla otoczenia - tu jest problem. Pomaga terapia, intensywna, leki, może więcej się wypowiedzą inne dziewczyny,ja przytoczę Wiki:
      pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_chwiejna_emocjonalnie_typu_borderline
      Dziwne, że w szpitalu nie pokierowali twoją siostrą i siostrzenicą, nie wyjaśnili co z tym robić no i twojej siostry to nie zaintrygowało.
Pełna wersja