babcia dziecka - kiedy stawiać granice

27.12.10, 18:33
Chciałabym poprosić o ocenę takiej sytuacji. Moja młodsza siostra ma 1,5 roczne dziecko. Moja mama ma na punkcie wnuczki fioła, pozytywnego jeżeli chodzi o miłość do małej, ale przesadza jeżeli chodzi o robienie wszystkiego po swojemu, nawet gdy siostra prosi by czegoś nie robiła i robienia zamieszania wokół dziecka. Nie mieszkają razem w jednym mieście, w przeciwieństwie do mnie, a jestem właśnie w ciąży. I tak np. w święta wszyscy byliśmy u rodziców. Mama zaabsorbowana tylko dzieckiem, pomijając przy tym gości, których sama zaprosiła. Wyszło trochę niegrzecznie, zwłaszcza że nie było potrzeby by to mama np. zostawiła gości, którzy dopiero co przyszli do niej, żeby uśpić małą, gdyż chciała to zrobić siostra. Pyta np. siostry z ilu miarek ma zrobić mleko małej, a jak siostra odpowiada, że 5, to mama oczywiście daje 6 i mówi wszystkim potem, że moja siostra źle robi, gdyż mała potem jest niedokarmiona i głodna. Pyta czy kąpać małą, siostra mówi, że za wcześnie, a 2 minuty później mama już ją kąpie. Siostra chciała zostać u mamy z małą do czwartku, ale mama namówiła ją do wyjazdu już wczoraj, oczywiście dziecko zostało, mimo że trochę zaczęło chorować. Argument, że ona musi się małą zająć, bo ta moja siostra to narazi ją tylko na pogorszenie zdrowia, a poza tym głodzi ją, dając za mało tych miarek mleka. I tak jest za każdym razem jak mała z siostrą są u mamy. Nie komentuję postępowania siostry, która dość łatwo dała się namówić na zostawienie chorego dziecka. Nie mój bezpośredni problem. Ale moim problem i jednocześnie pytaniem jest. Wtrącać się już teraz i uświadamiać mamie (o ile się w ogóle da), że źle robi tak negując wszystkie decyzje siostry co do sposobu karmienia i zajmowania się dzieckiem i jak będzie to robić odnośnie mojego, to będzie konflikt czy też zostawić to sobie na później. Z przerażeniem myślę co to będzie u mnie, skoro mieszkam tak blisko. Wiele się pisze tu o granicach, które trzeba postawić teściowym czy rodzicom w takich sytuacjach. Ale kiedy zacząć je stawiać. Ustalałyście jakieś zasady wcześniej czy na bieżąco? Na dodatek tata mojego dziecka to obserwując jest bardzo źle nastawiony do pomysłu by naszą małą zostawić u babci, chociaż na weekend. Wiem, że skoro już korzystam z pomocy mamy, to powinnam się pogodzić z tym, że pewne rzeczy zrobi nie tak jak bym chciała i czasem może lepiej. Ale chyba jeżeli matka mówi że dziecko ma czas kąpania później, to te pół godziny mogła by wytrzymać. Poza tym mam wrażenie, że przed eskalacją zachowania mojej mamy, tamuje ją tylko odległość 200 km od siostry. U mnie to będzie tylko 20. Trochę zaczynam się bać tego co będzie już za niecałe 3 m-ce. Jak to było u was?
    • donkaczka Re: babcia dziecka - kiedy stawiać granice 27.12.10, 18:57
      kazdy sam ustala granice, to ze Twoja siostra pozwala na takie komentarze i zachowania to jej sprawa i nie znaczy wcale, ze z Toba bedzie tak samo
      gdybym slyszala komentarze na temat siostry wyglaszane za jej plecami zapewne bym zwrocila mamie uwage, bo to niegrzeczne, ale nie wtracalabym sie w ich uklady

      ja ukrecilam leb wtracaniu szybko i skutecznie, zaraz na poczatku, obraza byla krotka i nikt wiecej granic moich kompetencji jako matki nie naruszal, wrecz z pewnym szacunkiem sie o mnie mama i ciotki wyrazaly wink
      pamietam, ze karmilam mala piersia, miala koszmarne kolki, kiedys wyszlam i zostawilam troche sciagnietego mleka w butelce, stalo w pokoju i maz je podal bez podgrzewania - upalne lato bylo i mleko bylo cieple
      a moja mama wpadla w histerie, ze to od zimnego mleka mala ma kolki, nie docieralo do niej, ze kolki ma dlugo, a mleko z butelki dostala pierwszy raz
      i jak brzeczala mi tak za uszami drugi dzien, to warknelam wsciekla i zmeczona, czy jej zdaniem mam przed karmieniem cycki do mikrofali wsadzac big_grin ale byl foch!!

      ja od poczatku mialam swoje zdanie, o ile rad sluchalam grzecznie i dawalam sie babciom i ciotkom wygadac, to decyzje podejmowalismy my
      sytuacja sie zmienia zazwyczaj, gdy sie babcie opiekuja dzieckiem, wtedy bywa ciezko z egzekwowaniem swoich zasad
    • jul-kaa Re: babcia dziecka - kiedy stawiać granice 27.12.10, 19:03
      Problemów brak, bo na tyle wcześnie dałam światu do zrozumienia, że warto szanować moje decyzje, że teraz jest sielsko anielsko i mama robi wokół dziecka wszystko tak, jak ja chcę. Także dlatego, że po prostu uważa, że robię dobrze i zgadza się w pełni z moim modelem rodzicielstwa - może to jest kluczowa kwestia.

      A teściowa - b. rzadko widuje wnuka, więc nie ma zbyt wielu problemów z jej innym od naszego podejściem. Jak juz jest z małym, to zawsze za ciepło go ubiera, dokłada skarpetki lub jedną dodatkową warstwę, zwykle jej mówię (żartobliwie), że to za dużo i idziemy na kompromis - jak już musi coś dołożyć, to cienkiego.

      I tak ogólnie - gdyby moja mama/teściowa miała zostawać z moim dzieckiem na stałe, a w kwestiach kluczowych robiłaby wszystko inaczej, niż ja sobie życzę, to by z dzieckiem nie zostawała. Warto jednak zawsze rozważyć, co jest kwestią kluczową. U mnie byłoby to zostawianie dziecka by samo płakało, nieodpowiednie żywienie, skrajne przegrzewanie i ogólnie pojęta tresura/zimny wychów.
      • gwen_s Re: babcia dziecka - kiedy stawiać granice 27.12.10, 21:09
        u mnie było bardzo podobnie, z tym, że mniejsza różnica między moim a siostry dzieckiem... mama do dziś spuszcza się nad siostry młodym a do mojego nawet słowem się nie wtrąci...
        Ja sobie nie pozwoliłam na to by to ona dyktowała mi kiedy i jak mam cokolwiek robić, jak choćby zakładanie dziecku czapki po kąpieli, co było dla mnie absurdem, a np tego, że dziecko powinno się kłaść na brzuszku mojej siostrze nie powiedziała itd...
        Teściowa siedziała parę mcy z młodym, ale robiła wszystko jak chcieliśmy, w sensie ubioru czy jedzenia, jeżeli odbiegała "od normy" to bardzo małymi krokami, które mi nie przeszkadzały, ale nie wpajała nam na siłę swoich racji tylko szanowała nasze zdanie smile
        Także moim zdaniem wszystko będzie zależało od Ciebie jakie będą Wasze relacje, a w relacje między siostrę i mamę bym się nie wtrącała smile
    • anorektycznazdzira Re: babcia dziecka - kiedy stawiać granice 27.12.10, 19:39
      U mnie tak po prostu nie było. Gdyby było, mówiłabym wprost i bez ogródek, choć pewnie miło i z szacunkiem, bo bardzo szanuje swoją mamę. Nie mówiłabym też "zawczasu" czyli w sytuacji, w której Wy obecnie jesteście. Nie o Wasze dziecko chodzi, odezwiecie się, jak będzie o Wasze.
      Przełykać trzeba niejedno, kiedy sie babcia wnukiem zajmuje- normalka. Jeśli tylko przebywa w tym samym pokoju, to już powinna się powstrzymać.
      Pewnie zresztą w tym wypadku oszalała na punkcie wnuczki, może do pojawienia się na świecie Twojego dziecka nieco ochłonie i dojdzie do jakichś przemyśleń wink
    • marzeka1 Re: babcia dziecka - kiedy stawiać granice 27.12.10, 20:22
      Gdy urodziłam dzieci, moja teściowa już nie żyła, a mama była zbyt chora, by pomóc w jakikolwiek sposób, ale przez jakiś czas młodszym zajmowała się ciocia, z gatunku jak twoja mama. I co? Podziękowaliśmy za opiekę (a płaciliśmy jej jak opiekunce, w myśl: niech sobie zarobi, a zawsze to ktoś z rodziny), była duża obraza, potem pogodziła się z tym, że jednak to NASZE dziecko i nasze decyzje, jak dziecko ma być wychowywane. Przy takim podejściu matki wolałabym opłacić opiekunkę, niż cierpieć, widząc jak matka ma w nosie mnie jako matkę swojego dziecka.
    • schere Re: babcia dziecka - kiedy stawiać granice 27.12.10, 20:49
      Co by się nie działo własną mamę zawsze łatwiej "uspokoić" niż teściową wink.
      Przygotuj sobie rozsądne argumenty, skonsultowane z lekarzem (mam uzna że lekarz się nie zna ale Ty poczujesz się pewnie).
      W końcu znasz kobietę parę lat i wiesz na co możesz sobie pozwolić i co na nią działa - groźba czy proźba
      • velluto Re: babcia dziecka - kiedy stawiać granice 27.12.10, 21:07
        schere napisała:

        > Przygotuj sobie rozsądne argumenty, skonsultowane z lekarzem (mam uzna że lekar
        > z się nie zna ale Ty poczujesz się pewnie).

        Jedynym argumentem, który zadziała skutecznie jest "tak postanowiłam" powtarzane jak zdarta płyta. Nie musi się z nimi zgadzać, ma się dostosować.
    • schere Re: babcia dziecka - kiedy stawiać granice 27.12.10, 20:51
      prośba, oczywiście smile
    • fajka7 Re: babcia dziecka - kiedy stawiać granice 27.12.10, 23:58
      Granice warto umieć stawiać zawsze. We wszystkich dziedzinach, które tego wymagają. Jeżeli masz problem ze stawianiem mamie granic obecnie, potrenuj zanim dziecko się urodzi, będzie Ci potem łatwiej. A chyba Ci się przyda, skoro masz takie wątpliwości.
      Dodatkowa informacja: stawianie granic nie polega na próbie zmiany światopoglądu takiej mamy czy innej osoby. Nie polega na nieustannym tłumaczeniu jej wszystkiego, by zrozumiała jak ma być. Nie jest zresztą Twoją rolą i zadaniem wychowywanie własnej matki. Stawianie granic polega na przeciwstawieniu się w imię własnych idei i za argument wystarczy "bo tak". Bo ja tak uważam, bo tak postanowiłam, bo mam inne zdanie, bo tak wolę, bo tak chcę itd. Im mniej dyskusji, tym skuteczniej, tym mniej negatywnych emocji, konfliktów, pretensji - tak, żeby drugiej stronie dać szansę samodzielnie zmierzyć się z tematem w zaciszu domowym, a nie wywoływać rodzinną debatę na skrajne argumenty aż iskry idą smile
      • kocianna Re: babcia dziecka - kiedy stawiać granice 28.12.10, 07:31
        Ćwiczyć się w stawianiu granic możesz już teraz (dziecko, nie przechodź pod drabiną, bo coś tam - to mój brzuch i moja ciąża), foch i obraza majestatu może być w każdej sytuacji (moja mama BEZ PRZERWY się o wszystko obraża, podziwiam swoją siostrę, do której regularnie przyjeżdża, bo tamtejsza Młoda chodzi - a raczej nie chadza - do żłobka).
        Ważne też, by mieć w mężu oparcie, przynajmniej na początku.
    • lilly_about Re: babcia dziecka - kiedy stawiać granice 28.12.10, 07:58
      Jeśli moja mama zrobiłaby mleko po swojemu, to bym zrobiła jeszcze raz, tak jak chcę. Jestem matką. Jeśli raz pozwolisz zrobić matce, tak jak uważa za słuszne, to będzie tak robiła cały czas. Nie ma się co czepiać pierdół, ale nieustanne robienie po swojemu jest wkurzające.
    • gladys_g Re: babcia dziecka - kiedy stawiać granice 28.12.10, 17:08
      Moja mama (teściowa zresztą też) zobaczyły dziecko dopiero jak okrzepłam w roli matki, jak ogarnęlismy z chłopem temat i przestaliśmy się bać. Zobaczyły, to znaczy odwiedziły, obejrzały, pogłaskały - nie zajmowały się ani nie pomagały w żaden sposób.
      Wyszliśmy z ojcem dziecka z założenia że dwoje dorosłych ludzi w zupełności wystarczy do zajmowania się jednym małym noworodkiem.

      Teraz, kiedy dziecko ma pół roku, słyszymy, ze jest za cienko ubierane (oczywiście) albo że za późno kładziemy je spać (no nie będę się z tego tłumaczyć) itd itp. Moja mama dostała ostatnio palpitacji niemal, kiedy dałam dziecku pić wodę o temp. pokojowej (TA WODA JEST ZIMNA!!!). Ale jakoś tam z tym żyję, dziecko mam zdrowe i fajne a babcie są babciami, a nie pomocą do wychowywania dziecka.
      Do czego zmierzam - ano do tego, że skoro się boisz (i masz podstawy, moim zdaniem) że Twoja mama będzie podważać Twój autorytet, ignorować Twoja wolę i robić po swojemu - najnormalniej w świecie na to nie pozwalaj. Przecież nie wyrwie Ci dzieciaka bo będzie chciała go wykapać. Piersią też nie nakarmi. Jeśli będziesz karmila butelką - niech trzyma dziecko, kiedy Ty będziesz je przygotowywać, albo niech robi je mąż. Nie wyręczaj się nią w żadnej sprawie aż przyzwyczai się, że jest babcią a nie drugą mamą.
Pełna wersja