chatka_1
28.12.10, 18:06
cześć dziewczyny!
piszę bo potrzebuję obiektywnego spojrzenia na sytuację. szczerze mowiąc od paru dni już pownnnam tak być starającą się o dziecko, i szczerze mowiąc aż do wczoraj tak myślałam.
Od dziś myslę aby to przełożyć. powody są zawodowe. i pozazawodowe.
zawodowe to: praca (b dużo pracy b stresującej), studia (w innym mieście), inne zobowiązania ktore na siebie wziełam i muszę zdać teraz egzaminy.
pozazawodowe: brak zrozumienia.
jestem wymęczona tym wszystkim, a zdaję sobie sprawę że może się tak podziać że będę potrzebowała L4, że coś mogę zawalić.
do tego brak zrozumienia- nie wiem jak wy ale je śmiem twierdzić że jeśli teraz nie daję rady to jak zajdę w ciąże to raczej będzie jeszcze trudniej niż jest teraz.
Na to usłyszalam że mogę przecież wziąć dzień urlopu. i jakoś to będzie. przecież ciąża w niczym nie przeszkadza.
no cóż jak jest ok i wszystko jest ok, to tak. A jesli będzie coś nie ok? to co będę musiała rzucać monetą- zajęcia i zaliczenia, praca, czy może ta ciąża? no i może jeszcze jazda zatłoczonymi autobusami i wystawanie na mrozie na przystankach bo przecież 'to' jeszcze nie przeszkadza
jest mi b smutno. od ponad pół roku przygotowuję sie do starań. ale wiem że nie dam rady nieść tego całego toboła na plecach i jeszcze być w ciązy.
Nawet nie wiecie jak cieszyłam się na to że wogole planuje zostac mamą, teraz czuję że poprostu nie ma narazie sensu bo nie dam rady.
czuję że poprostu muszę odłożyć ciążę. tak mi przykro.
wiem że nikt nie da mi odpowiedzi, ale moze ktoś coś mi poradzi, albo chociaż zrozumie.