Wyszukiwanie problemów - moja specjalność

03.01.11, 10:23
Jak sobie z tym radzić? Odkąd urodziło się moje dziecko ciągle coś mnie niepokoi. Wiem, że z momentem pojawienia się dziecka tak już jest, ale u mnie to chyba przesada. A to martwię się, że robi zeza (pewnie coś jest nie tak), a to zjadło coś z podłogi (chyba będzie chore), a to kaszlnie, a to łóżeczko trzeba opuścić, bo wypadnie, a to oddycha dziwnie... Masakra. Dla dziecka, dla otoczenia, dla mnie. Jeden problem znika, znajduję następny. Tak bardzo się martwię, żeby niczego nie przeoczyć, nie zaniedbać. Jestem nadopiekuńcza, nie wiem jak się wyciszyć i przestać sie ciąglę zamartwiać.
    • annnia5 Re: Wyszukiwanie problemów - moja specjalność 03.01.11, 10:37
      Mam to samo sad ostatnio wymyśliłam, że skoro kubusiowi poci sie główka przy jedzeniu to może byc krzywica i lekarka wybiła mi to z głowy smile trzy dni temu miał od kataru taka plamke czerwona nad ustami i juz myslałam, ze to opryszczka i plamka zniknęła smile a ja sie martwiłam! duzo by było jeszcze takich przykładów... Na szczęście nic się nie potwierdziło smile
    • spirit1982 Re: Wyszukiwanie problemów - moja specjalność 03.01.11, 10:53
      Ja też tak miała, na szczęście mi przeszłotongue_out Myślę, że to w jakimś stopniu wina zbyt dużego dostępu do informacji (czyt. internetu). Przynajmniej w moim przypadku.
    • rulsanka Re: Wyszukiwanie problemów - moja specjalność 03.01.11, 13:08
      To do pewnego stopnia normalne, jeżeli jest od czasu do czasu i nie dezorganizuje życia. Ale może być też objawem depresji poporodowej. U mnie tak było, niby nastrój miałam ok, byłam dobrze zorganizowana i w mojej opinii radziłam sobie dobrze. Jednak przez pierwsze kilka miesięcy życia syna towarzyszył mi lęk o jego zdrowie, bałam się wielu rzeczy, od drobnostek, po mukowiscydozę, autyzm.
      Niby zdawałam sobie sprawę z tego, że sobie wkręcam różne niepokoje, ale nie umiałam tego przezwyciężyć. Z czasem doszło osłabienie fizyczne i intelektualne, słaba pamięć, dezorientacja, zaburzenia snu i brak apetytu. Nastrój nadal normalny, bez wyraźnego dołka. Wtedy dopiero rozpoznałam, że to depresja i poszłam do psychiatry. Z perspektywy doszłam do wniosku, że powinnam była to zrobić wcześniej, ale wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że to mnie coś dolega, a nie dziecku. Psychiatra nie gryzie. U mnie obyło się bez leku. Wystarczyła świadomość, że mam problem i nie jestem z nim sama, w razie czego mogę zadzwonić do lekarza.
      Lęki są często spowodowane zmęczeniem, stresem i zmianami hormonalnymi. Jeżeli będziesz bardziej wypoczęta, może okazać się, że będziesz patrzeć na wszystko z większym optymizmem. Możesz więc ograniczyć do minimum domowe obowiązki, w opiekę nad dzieckiem zaangażować rodzinę - zrelaksować się. To może pomóc.
      Ja na część lęków o zdrowie syna znalazłam sposób pt. "prześpię się z tym", jeżeli jutro nadal będę się martwić, pójdę do lekarza. W międzyczasie starałam się nie myśleć o problemie.
      Zastanów się na ile te obawy niszczą twoją radość z życia i bycia mamą, być może nie warto się samej męczyć i lepiej porozmawiać z psychologiem lub psychiatrą. Szczególnie, że piszesz, te lęki odbijają się też na otoczeniu i jeśli to trwa dłużej niż 2 tygodnie. Pomyśl, że gdybyś miała zapalenie płuc - poszłabyś do lekarza. A ze złym samopoczuciem psychicznym męczymy się, jakby to był nasz obowiązek.
      • agatha61 Re: Wyszukiwanie problemów - moja specjalność 03.01.11, 13:48
        zgadzam się w 100% ze spirit - za dużo się naczytam zawsze i już się zamartwiam. Gorzej: przeczytam coś i stwierdzam :" w sumie moja tez tak ma"/ Gdybym nie przeczytała to pewnie nie zauważyłabym niczego niepokojącego.
        Mnie najbardziej nurtują sprawy z rozwojem ruchowym, niby wiem, jestem świadoma, ze każde dziecko jest inne, ma inne tempo itd itp, ale się martwię, że powinna siedzieć, przekręcać się itd

        Starsza ma 6 lat, młodsza 6m, wczoraj oglądałam zdjęcia starszej jak miała 6m i już pięknie sama siedziała i siadała, nawet ma zdjęcie jak podciągnęła się w łóżeczku i stanęła. Młodsza nie siedzi nawet sadzana, przekręca się tylko z pleców na brzuch, odwrotnie nie. No i załapałam dołasad który trwa cały czas.....
        • wodnik_szuwarek5 Re: Wyszukiwanie problemów - moja specjalność 03.01.11, 14:14
          Też tak mam- tylko, że ja boję się cały czas o zdrowie dzieci. Starsza chodzi do przedszkola i często jest przeziębiona- zwykły katar i kaszel. A ja jak wariatka krzyczę żeby nie zbliżała się do młodszej, cały czas myje zabawki malutkiej jak starsza ich dotknie no i oczywiście wyobrażam sobie, że malutka już coś podłapała (choć jeszcze się jej nie zdarzyło, a za nami 5 przeziębień starszej). Malutka bardzo często kicha, kilka razy dziennie też zakaszle- taki typ- a ja już panikuję i w myślach organizuję wyście do lekarza. Aktualnie jestem przeziębiona- do małej podchodzę w maseczce, non stop myje ręce.
          Wiem, że moje zachowanie strasznie odbija się na życiu rodzinnym, wiem, że nie uchronię dzieci przed chorobami, wiem, że to tylko przeziębienia- nie jakaś poważna choroba- ale po prostu się boję. Chyba każda z nas się boi. Chyba po prostu jestem nadopiekuńcza.
          Matka- wariatka smile
          P.S. No to teraz czekam na KRYTYKĘ smile
          • cytrynowa.lemoniada Re: Wyszukiwanie problemów - moja specjalność 03.01.11, 14:32
            a jakież to choroby są przenoszone drogą grzechotkową? - oświeć mnie
            • wodnik_szuwarek5 Re: Wyszukiwanie problemów - moja specjalność 03.01.11, 15:15
              Oświecam: wystarczy, że starsza córka nie umyje rąk po smarkaniu nosa albo, co dzieci uwielbiają robić, potrze zakatarzony nos, mocno już zaczerwieniony - a później do zabawek młodszej. Maluszki, jak wiadomo, wkładają wszystko do buzi. wink
              • cytrynowa.lemoniada Re: Wyszukiwanie problemów - moja specjalność 03.01.11, 17:41
                wirusy bo to one powodują katar przenoszą się droga kropelkową, nie przez dotyk lub spożycie gila - są po prostu w powietrzu
                • wodnik_szuwarek5 Re: Wyszukiwanie problemów - moja specjalność 03.01.11, 18:56
                  Niestety lekarze są innego zdania.
                  • cytrynowa.lemoniada Re: Wyszukiwanie problemów - moja specjalność 03.01.11, 19:53
                    ok, komentować tego nie będę. mam nadzieję że pozwalasz starszemu dziecku zbliżać się do młodszego i nie dezynfekujesz ścian i sprzętów domowych.
                    • wodnik_szuwarek5 Re: Wyszukiwanie problemów - moja specjalność 03.01.11, 20:50
                      Amen
                      Pozdrawiam smile
                      • rulsanka Re: Wyszukiwanie problemów - moja specjalność 03.01.11, 22:06
                        Jak najbardziej choroby przenoszą się przez brudne zabawki i moim zdaniem słusznie izolujesz od starszej córki jak jest chora. Droga kropelkowa to obrazowo mówiąc gil w aerozolu. Jeżeli ktoś przyklei gila do grzechotki, to na niej się aż roi od wirusów i bakterii. Z drugiej strony czterolatka nie biega już usmarkana i ręce myje, więc może te gile nie skaczą na grzechotkę ot tak.
    • joasia_44 Re: Wyszukiwanie problemów - moja specjalność 03.01.11, 23:14
      Jeżeli masz dodatkowo doła przy tym, gorzej sypiasz itd to zrób sobie rachunek sumienia jak się ostatnio czujesz i czy nie masz przypadkiem depresji. W necie są dobre psychotesty żeby sobie samemu zrobić (np skala depresji Becka) i wtedy wiesz na czym stoisz. A jeżeli to tylko baby blues to Ci minie samo max po miesiącu od urodzenia. Jezeli natomiast trwa dłużej to nie ma się co męczyć i warto pójść do lekarza bo pozytywnym myśleniem możesz sobie wcale nie pomóc. Trzymaj się!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja