good.energy
03.01.11, 10:23
Jak sobie z tym radzić? Odkąd urodziło się moje dziecko ciągle coś mnie niepokoi. Wiem, że z momentem pojawienia się dziecka tak już jest, ale u mnie to chyba przesada. A to martwię się, że robi zeza (pewnie coś jest nie tak), a to zjadło coś z podłogi (chyba będzie chore), a to kaszlnie, a to łóżeczko trzeba opuścić, bo wypadnie, a to oddycha dziwnie... Masakra. Dla dziecka, dla otoczenia, dla mnie. Jeden problem znika, znajduję następny. Tak bardzo się martwię, żeby niczego nie przeoczyć, nie zaniedbać. Jestem nadopiekuńcza, nie wiem jak się wyciszyć i przestać sie ciąglę zamartwiać.