playnumbers
03.01.11, 11:02
Pytanie czysto "teoretyczne".
Zaginal chlopczyk, lat 11. Cala krajowa go szuka i prosi o wskazowki. Wy wiecie, ze w okregu 40 km od miejsca zdarzenia mieszka pedofil i gwalciciel, niestety nieskazany.
Czy byscie daly "donos" na niego?
Nie chcecie byc w to wciagane, poniewaz macie rodzine i dzieci.