Już nie daje rady maz dziwny typ...

05.01.11, 00:42
Witam chciałam wam się wyżalić i tez poprosić o rady
Mój maż kocha mnie bardzo mocno to pewne zależy mu na nas .
Ogólnie jak byliśmy para to wiedziałam o tym ze ma masę długów nabrał kupę kredytów sam nie wie który jest za co z była dziewczyna narobił masę długów i to olał przestał płacić typ byle by dzisiaj komornik ściągał z niego przed naszym poznaniem do domu naszego teściowej non stop przychodzą listy z stanem zadłużenia o sprzedanych długach masa tego jest a on ma to najwyraźniej gdzieś czasem nawet nie otwiera tylko od razu wyrzuca fakt faktem zwolnili go z wojska bo tam pracował przestał pobierać komornik teraz pracuje w firmie przewożącej ludzi za granice bez umowy choć może ja dostać zarabia kolo 3 tys ale nawet jak nie płacimy tych jego zadłużeń to i tak żyjemy skromnie nie wiem na co te pieniądze idą rozchodzą się jak woda.Druga rzecz która mnie wkurz to ze on w niczym mi nie pomaga wyjedzą nie ma go z 3 dni wraca ten jeden dzień się prześpi no i wydaje mi się ze na drugi dzień może mi pomóc w czymś ja mu już nie każe sprzątać czy coś no ale wyobraźcie się nie dość ze sama siedzę z mała 14 mies psem labradorem 1 rok<wariatka> po nocach sprzątam bo w dzień nie mam możliwości to poproszę go np by zajął się mała na 15 minut aż umyje podłogi to mycie podłogi wygląda tak ze mała koło mnie lata macza ręce w wodzie lub lata mi po mokrym a jak mowie weź ja to on ja woła jak by myślał ze zaraz do niego przyleci a jak już krzyczę by ja zabrał to on mówi ze ja przypnie do belek takie mamy w pokoju bo ona nie usiedzi na miejscu nie rozumiem czy tak ciężko zając się dzieckiem zabawić na chwile ale nie on woli siedzieć na komputerze robiąc bzdety zamiast np poświecić małej ten czas np wykapać ja lub mi w czymś pomoc ale po co on woli jeszcze nabrudzić rozebrać się i zamiast do kosza na pranie wrzucić kolo wyciągnąć skarpety nie zamknąć szuflady szlak mnie już trafia czy wy tez tak macie co mam zrobić wiem ze krzykiem nic nie załatwię ale ileż można się prosić
    • szyszunia11 Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 00:44
      słyszałaś moze o znakach przestankowych?wink
      • katarina1990 Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 00:47
        tak le już nie myślę chyba o tej godz poza tym jakoś zawsze tak pisze na kompie kurcze.....;/
        • to.kurde.ja Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 00:52
          1. to nie pisz o tej godzinie
          2. czemu jeszcze z nim jesteś?
          3. jesli zawsze tak piszesz to może zacznij więcej czytać...

          dobrze, że chociaż spacji używasz...
        • madzioreck Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 00:54
          To zacznij pisać poprawnie, bo tego się nie da czytać, mimo najszczerszych chęci nie dobrnęłam do końca, szkoda, że nie bez spacji uncertain
    • schiraz Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 00:52
      O matko droga jak ciężko się czyta bez jakichkolwiek znaków interpunkcyjnych... Co ja Ci mogę napisać: albo go zostawisz w diabły bo nieodpowiedzialny, niedojrzały, lekceważący wszystko i wszystkich, albo go kochasz i będziesz go próbować zmieniać. Proces zmieniania będzie żmudny i wcale nie musi skończyć się sukcesem. Mnie by szlag trafił i gdyby mój mąż miał się zająć dzieckiem podczas gdy ja sprzątam i olał to, to ja bym mu to wiadro z wodą od podłogi wylała na głowę. I on o tym wie, bo nie raz mu talerz z obiadem wywaliłam do kosza lub dałam psu do pogryzienia niesprzątnięte skarpetki (radość psa bezcenna). Może terapia szokowa?
      ------
      Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
    • lolinka2 Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 00:52
      Po pierwsze: pośpiech jest wskazany wyłącznie przy łapaniu pcheł. Pisząc, stosuje się znaki przestankowe - w przeciwnym razie tekst będzie nieczytelny.
      Po drugie: uzależnienie od hazardu, prostytutki, kontakty z grupami przestępczymi i choroba afektywna dwubiegunowa - sprawdź sobie te tropy. One potrafią powodować dziwne znikanie pieniędzy czasami...
    • szyszunia11 Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 01:13
      a 14 miesięcy ma labrador czy dziecko?
    • allija Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 01:18
      Moja kolezanka ma podobnego małżonka, z tym, ze on długów narobił będąc z nią w małżeństwie, z tym, że niekoniecznie za jej przyzwoleniem. Nie jest tam dobrze.
      Co z tego że twój mąż nie płaci teraz, w końcu zapłacić będzie musiał, im później tym wiecej, to chyba oczywiste. Zrób rozdzielność majątkową. I najlepiej usamodzielnij się, im szybciej tym lepiej, poszukaj pracy. Będziesz miała własne pieniądze bo na mężowskie to nie liczyłabym na dłuższą metę. A tak w ogóle to po ci taki chłop? w domu go nie ma, nie pomaga, pieniędzy nie daje, komornik nad nim wisi, ja tego nie zrozumiem chyba nigdy...
    • lalkaika Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 02:43

      Lubie Lubie Lubie Twoje Posty.
    • anorektycznazdzira Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 07:42
      Ja pierdzielę, ale sieczka, WIESZ CO TO SĄ ZNAKI PRZESTANKOWE?
      Na przykład to: .
      Albo to: ,
      Te również: ? !
      SERDECZNIE POLECAM
    • triss_merigold6 Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 09:30
      Uff, nie mamy tak.
      Rad też nie mamy.
    • agatina8 Boze tego nie da sie czytac.... 05.01.11, 10:40
      gdzie kropki i przecinki!!!!!!?????
    • piegowata9 Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 11:43
      > Mój maż kocha mnie bardzo mocno to pewne zależy mu na nas .

      No, jak licho Was kocha, a zależy mu tak, że aż się pali do bliższych kontaktów uncertain

      Ja bym ten niegasnący zapał ugasiła wiadrem wody przeznaczonym na podłogi, na czoło troskliwie przyłożyła kompres z brudnej, ale mokrej szmaty i wystawiła za drzwi pieczołowicie spakowane torby, żeby się chłopina nie przemęczał.
      Znam takiego typa. Nie zmienił się, mimo wielokrotnych dyskusji z użyciem licznych znaków przestankowych, tudzież z bardzo silnym ładunkiem emocjonalnym. Koleżanka właśnie się rozwodzi. Zostaje z dwójką małych dzieci, więc uciekaj, póki czas.
    • lykaena Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 13:24
      katarina1990 napisała: :
      " Mój maż kocha mnie bardzo mocno to pewne zależy mu na nas . "

      Nie musiałaś tego pisać - to samo widać po przeczytaniu poniższego tekstu.
    • christel Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 13:42
      "do domu naszego teściowej "
      po pierwsze zabrzmiało jak z biblii a po drugie nie wiadomo do czyjego
    • feel_good_inc Na Trygława i Swaroga! 05.01.11, 15:20
      Jeszcze raz - robisz sobie dziecko i wychodzisz za kogoś, kto ma mentalność czternastolatka oraz nieukrywaną skłonność do popadania w długi i wydawania pieniędzy na prawo i lewo? I masz do całego świata pretensje, że po ślubie magicznie nie zmienił się w skrzyżowanie Rockefellera z Mrs Doubtfire?
      W takim razie twój największy problem znajduje się między monitorem a fotelem.
      • mamachlopakow2 a tak wogóle... 05.01.11, 15:26
        to wreszcie załapałam....na forum KMW opisujesz sytuację,jak ochrzaniasz dziecko
        forum.gazeta.pl/forum/w,34708,120512555,120512555,jestem_beznadziejna_matka_czy_wy_tez_tak_macie_.html
        .Teraz już jestem "w domu" dlaczego?Mąż cie wqrwia a wyzywasz się na dziecku.
        • marzeka1 Re: a tak wogóle... 05.01.11, 16:56
          DLACZEGO uważasz, że taki beznadziejniak jak twój mąż was kocha??? Serio uważasz, że miłość TAK się wyraża?
    • hamerykanka Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 17:33
      szkoda, ze sie tak wpakowalas.
      Pierwszy alarm powinnas miec, jak piszesz, ze wiedzialas przed slubem, ze ma mase dlugow, ktorych nie splaca. To JUZ pokazuje, jak nieodpowiedzialny jest ten czlowiek. Gdyby jeszcze probowal je splacac, ustalal z bankami rozsadne splaty, ale jesli piszesz, ze wyrzuca rachunki bez czytania?!
      Rozdzielnosc malzenska to rozsadna rada, ale zdaje sie ze dziala tylko jesli nie wiedzialo sie o dlugach. Probowalalabym mimo wszystko, plus ustalenie alimentow na dziecko i na siebie, aby zabezpieczyc czesc jego wyplaty-jesli dostaje je z jakakolwiek karteczka potwierdzajaca ze cos dostaje.
      Ale rada jest taka, zeby sie ewakuowac ze zwiazku. Jak sama widzisz, maz sie nie chce zmienic, pracuje na czarno (co w przyszlosci z emerytura? Co z ubezpieczeniem zdrowotnym?), wyplate gdzies przepuszcza zamiast probowac splacic dlugi lub dolozyc do wspolnego zycia. Co wlasciwie masz z tego zwiazku, bo jak widze zadnego wsparcia z jego strony i trudno mowic o jakichkolwiek wspolnych planach na przyszlosc. Tylko sie cieszyc ze masz tylko jedno dziecko, bo mozesz skonczyc utrzymujac sama kilkoro dzieci i meza.
      Zastanow sie nad przyszloscia.
      • hamerykanka Re: Już nie daje rady maz dziwny typ... 05.01.11, 17:38
        PS. "Kochanie" to nie slowa, ale czyny. Bardzol latwo powiedziec jest "ale przeciez ja cie kocham", po czym uwalic sie w fotelu, z piwkiem i pilotem, oczekujac pelnej obslugi od zaharowanej , przemeczonej i sfrustrowanej zony. Bo powiedzenie kocham nic nie kosztuje, a wyrazenie owego kochania w czynach-jak zajecie sie dzieckiem, psem, czescia obowiazkow domowych kosztuje juz wysilek, a panu sie nie chce.
        Wiem cos o tym, moj ojciec taki jest. Slyszalam od niego 'kocham cie" bardzo czesto, tylko ze nie szly za tym czyny. Nawet najmniejsze wyrzeczenie, jak kupienie mi , jako dziecku wtedy, cukierka, zamast sobie paczki papierosow czy piwa nie wchodzilo w gre....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja