morgen_stern
10.01.11, 15:00
Sprawa wygląda tak. Mam okazję na prywatne lekcje niemieckiego, lokalizacja na mojej ulicy (odpadają dojazdy), u nauczycielki z doświadczeniem. Koszt 45/h.
Problem polega na tym, że byłoby to czysto hobbystycznie i z zamiłowania, bo w pracy niemiecki nie jest mi do niczego potrzebny, za to przydałoby się podszkolić angielski. Czy jest sens się w to pakować zważywszy, że chciałabym brać 2 lekcje w tygodniu (koszty) oraz że - przynajmniej na razie - tego niemieckiego używałabym chyba tylko do duchowych dialogów z Tillem Lindemanem.
Czy w ogóle jest sens chodzić raz w tygodniu na takie zajęcia? Ciągnie mnie bardzo, uwielbiam niemiecki i kiedyś się go uczyłam, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, że rozsądniej byłoby wziąć się za angielski. Gryzę się z tym od wczoraj.