Dzień Wegeterianizmu

11.01.11, 14:26
Ponieważ dzisiaj taki dzień obchodzimy chciałabym nakłonić mamy-wegetarianki na zwierzenia. Ja nie jestem wegetarianką, ale ciekawi mnie co Was skłoniło do takiego sposobu odżywiania się, co było tym impulsem? No i jak długo Wam to towarzyszy?
    • kosher_ninja Re: Dzień Wegeterianizmu 11.01.11, 14:50
      Impulsem było to, że mi mięso nie smakowało. Nigdy chyba nie zjadłam kawałka kiełbasy, bo chociaż smażona czy pieczona zapach ma piękny, to smak dla mnie obrzydliwy (próbowałam i zawsze wypluwałam szybko). Wędlin nie jadłam też nigdy, żadnych szynek czy polędwic. Plułam tym potwornie. A jak nie plułam, to moja mama dostawała nerwicy, kiedy widziała jak każdy kawałek rozkładam na czynniki pierwsze i oglądam pod światło, czy aby nie ma żyłek (to były jeszcze czasy, kiedy niełatwo było dostać mięso w sklepie).
      Jadałam kurczaki, tolerowałam karkówkę z grila i... I więcej nie pamiętam. Rzuciłam mięso całkowicie, kiedy skończyłam 15 lat. Bardzo szybko minęły mi wieczne problemy żołądkowe i znikły zupełnie ciągłe zajady.

      Nie jem mięsa od 16 lat. Nie wróciłam do niego w ciąży, chociaż wszyscy na to czekali. Ja zresztą też się zastanawiałam, czy przypadkiem nie najdzie mnie na nie ochota. Nie naszła. Jedyne co toleruję, to pierś z kurczaka w jakiejś dobrze przyprawionej potrawie, ale tylko wtedy, kiedy sama ją przygotuję. Nie zjadłabym tej piersi w knajpie ani nawet w domu rodzinnym. A tę pierś jestem w stanie przełknąć też zaledwie od jakichś trzech miesięcy.
      • matsuda dalej tp już samo pódzie 11.01.11, 14:53
        jeśli wegetariance smakuje pierś.
      • cherry.coke Re: Dzień Wegeterianizmu 11.01.11, 15:32
        Rozumiem cie doskonale, bo jak jadlam mieso, to tez glownie piers kurczaka - najmniej ze wszystkiego kojarzy sie ze zwierzeciem, to jakas nieokreslona tkanka smile
        • miliwati Re: Dzień Wegeterianizmu 11.01.11, 15:34
          cherry.coke napisała:

          > Rozumiem cie doskonale, bo jak jadlam mieso, to tez glownie piers kurczaka - na
          > jmniej ze wszystkiego kojarzy sie ze zwierzeciem, to jakas nieokreslona tkanka
          > smile

          W tym w ogóle jest niewiele zwierzęcia suspicious
    • cherry.coke Re: Dzień Wegeterianizmu 11.01.11, 15:30
      Ja nie przepadalam za miesem od zawsze, protestowalam jako dziecko i zostalam nauczona jedzenia go "dla zdrowia". Ale miesa typu flaki, salceson, cokolwiek tlustego czy chrzastkowatego nie jadlam nigdy, z czystego obrzydzenia. Bylam kumatym dzieckiem i wiedzialam, skad sie bierze mieso. Za czasow nastoletnich mialam faze niejedzenia miesa, a potem wrocilam do jedzenia przez jakis czas - mialam odczucie, ze "czegos mi brakuje" i byla teoria, ze powoduje to u mnie anemie, ale upadla. Teraz znowu nie jem miesa i czuje sie z tym znakomicie, wyniki mam w normie. Jem nabial i sery rozmaitych rodzajow, duzo warzyw straczkowych. Weganka raczej bym byc nie mogla.

      Powody zatem sa takie:
      - obrzydzenie do miesa jako takiego.
      - chec zaoszczedzenia strasznego jednak losu setkom zwierzat, ktore zezarlabym w ciagu mojego zycia.
      - w rodzinie byl rak jelita grubego, a jednym z wymienianych czynnikow przyczyniajacych sie do rozwoju tej choroby jest spozywanie miesa. Dwie moje krewne, ktore zapadly na te chorobe, mieso owszem lubily bardzo.

      Jedyna wada, jaka widze, jest to, ze chodzac z ludzmi do normalnych knajp mam bardzo ograniczony wybor dan. Z gotowaniem w domu nie ma problemow - nigdy nie jedlismy dan typu "mieso, ziemniaki, jarzynka". Jak mam ochote na hamburgera, kupuje Quorn.

      Ogolnie polecam smile
    • aneta-skarpeta Re: Dzień Wegeterianizmu 11.01.11, 15:33
      ja nie jestem wegetarianką, ale od jakis 2-3 lat coraz mniej smakuje mi mieso

      rozreciłam sie w robieniu dan bezmiesnych, smakują mi- mąż był przeciwny, do momentu az nie pochwalił dania, które nie ma mięsa, a myslał, ze mawink

      obecnie wiekszosc moich dan to dania wegetarianskie i bez fanatyzmu widze ze mi to sluzy- mąż tez zadowolony

      mamy w domu mieso, ale wieprzowiny nie robie od dawna

      wiec pewnie w koncu bedziemy coraz bardziej wegetarianscy

      syn je roznie, ale niestety ma inne smaki niz my
    • pruszynkaaa Re: Dzień Wegeterianizmu 11.01.11, 16:05
      U mnie złożyło się na to kilka czynników.

      Będąc ok 5-6 letnią dziewczynką mieszkałam na wsi. Pewnego dnia rodzina zarządziła świniobicie, a ja jako ciekawskie dziecko podejrzałam przez okno... widoku i tego kwiku zabijanej świnki nie zapomne do końca życia (tak, mięso bierze się ze śmierci zwierzęcia, które płacze prawdziwymi łzami i kwiczy ze strachu - rozumie, co je czeka).

      2 czynnik to taki, że zwyczajnie śmierdzi... zapach surowego mięsa jest dla mnie odorem

      3 czynnik: sama nie dałabym rady zabić żadnego zwierzęcia, więc dlaczego "spycham" tę robotę na innych?

      Jest jeszcze kilka innych motywów, ale juz mniej ważnych. Podobnie jak poprzedniczki kiedy byłam młodsza i na garnuszku mamy, wybrzydzałam i wydłubywałam z najlepszej gatunkowo nawet szynki wszelkie niedoskonałości w postaci żyłek i takich innych blee smile Potrafiłam zwymiotować na talerz takie cudo, gdy zostałam zmuszona do zjedzenia
      Mięsa nie jem odkąd sama sobie gotuje, czyli od 5,5 lat.

      W ciąży zaczęłam jeść ryby zmuszona przez ginekologa, ale po 2 m. zrezygnowałam. Wyniki miałam super, robione co 4 tygodnie przez całą ciąże. Urodziłam chłopaka 4.300, 61 cm.
    • katia.seitz Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 00:59
      Taki miałam impuls rok temu, zrobiłam sobie postanowienie noworoczne i do tej pory się trzymam wink
      Ogólnie rzecz biorąc, chodzi o względy etyczne - żeby nieco w mniejszym stopniu przyczyniać się do nędznego losu zwierząt hodowlanych. Nie mam złudzeń, że nie przyczyniam się do niego wcale - jem nabiał i jajka (choć "trójek" nie kupuję), noszę skórzane obuwie, ale - zawsze coś.
      Nigdy zresztą nie przepadałam za mięsem, wolałam dania nabiałowe lub warzywne. Im dłużej nie jem mięsa, tym mniej mnie do niego ciągnie. I mąż się też powoli przestawia na dietę bezmięsną. Tylko syn wyrodny za mięso i wędliny dał by się pokroić wink
      • montechristo4 Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 10:38
        nie jem mięsa od ponad 15 lat. Nigdy nie była specjalnie mięsożerna, poza tym naczytałam się o sposobach zabijania zwięrząt w rzeźni, o wydzielaniu adrenaliny i takie tam. Na początku zmiana żywienia zaowocowała anemią, ale potem było już ok. Nie jadłam mięsa w trakcie dwóch ciąż (chociaż lekarze nalegali) ani w czasie mojego "incydentu" nowotworowego. Mięso śmierdzi trupem. Po prostu.
        • miliwati Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 10:43
          montechristo4 napisała:

          > nie jem mięsa od ponad 15 lat. Nigdy nie była specjalnie mięsożerna, poza tym n
          > aczytałam się o sposobach zabijania zwięrząt w rzeźni, o wydzielaniu adrenaliny

          Można jeść dziczyznę.

          • achajka99 Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 12:27
            Nie jem zwierząt od 16 lat ze względów etycznych.
          • iuscogens Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 14:06
            miliwati napisała:

            >
            > Można jeść dziczyznę.

            jasne, że można, tylko po co?? Mówię tu o wege punkcie widzenia.
            • miliwati Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 14:12
              iuscogens napisał:

              > miliwati napisała:
              > > Można jeść dziczyznę.
              >
              > jasne, że można, tylko po co?? Mówię tu o wege punkcie widzenia.

              Żeby dostarczyć własnemu organizmowi potrzebnych mu składników.
              • iuscogens Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 14:19
                miliwati napisała:

                > iuscogens napisał:
                >
                > > miliwati napisała:
                > > > Można jeść dziczyznę.
                > >
                > > jasne, że można, tylko po co?? Mówię tu o wege punkcie widzenia.
                >
                > Żeby dostarczyć własnemu organizmowi potrzebnych mu składników

                no jasne, tylko te same składniki można dostarczyć z innych źródeł. Więc dalej nie rozumiem po co.
                • miliwati Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 15:33
                  iuscogens napisał:

                  > miliwati napisała:
                  >
                  > > iuscogens napisał:
                  > > Żeby dostarczyć własnemu organizmowi potrzebnych mu składników
                  >
                  > no jasne, tylko te same składniki można dostarczyć z innych źródeł. Więc dalej

                  Nie można. Łykanie witaminy C to nie jest to samo co jedzenie porzeczek.
                  Części ludzi wystarczą rośliny. Ale nie wszystkim, bo są i tacy którym bez mięsa zacznie się sypać zdrowie.

                  > nie rozumiem po co.

                  • cherry.coke Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 15:38
                    > Nie można. Łykanie witaminy C to nie jest to samo co jedzenie porzeczek.
                    > Części ludzi wystarczą rośliny. Ale nie wszystkim, bo są i tacy którym bez mięs
                    > a zacznie się sypać zdrowie.

                    To jest watek o wegetarianizmie, a nie o weganizmie smile
                  • iuscogens Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 15:52
                    miliwati napisała:

                    > iuscogens napisał:
                    >
                    > > miliwati napisała:
                    > >
                    > > > iuscogens napisał:
                    > > > Żeby dostarczyć własnemu organizmowi potrzebnych mu składników
                    > >
                    > > no jasne, tylko te same składniki można dostarczyć z innych źródeł. Więc
                    > dalej
                    >
                    > Nie można. Łykanie witaminy C to nie jest to samo co jedzenie porzeczek.
                    > Części ludzi wystarczą rośliny. Ale nie wszystkim, bo są i tacy którym bez mięs
                    > a zacznie się sypać zdrowie.
                    >
                    > > nie rozumiem po co.

                    mam nadzieję, ze nie sugerujesz, że na diecie wege nie je się porzeczek wink
                    a tak na serio to ja po prostu nie wierzę, ze są ludzie, którym przy dobrej wege diecie zacznie się sypać zdrowie. Na jakiej podstawie?? Chyba, że dieta wege wygląda tak:
                    rano odtłuszczony jogurt, na obiad liść sałaty i kotlet sojowy (wstrętna rzecz swoją drogą), a na kolację biała bułka z dżemem.
                    Wierzę, że są osoby, którym będzie brakować mięsa, bo lubią smak, bo są przyzwyczajeni, nie chce im się zmieniać nawyków żywieniowych, ale jeśli jedzą zdrowo to nie będzie im brakować "mięsnych" składników (czyli głownie białko, żelazo o wit. z grupy B), bo one są w innych produktach.
                    za dużo widziałam "niedzielnych" wege, który nie mieli pojęcia o zdrowej diecie, a na wege przeszli np. żeby schudnąć, a potem opowiadali o szkodliwości tej diety.
                    Dieta wege sama w sobie nie jest trudna, ani skomplikowana, ale jednak dość odmienna od tej tradycyjnej, więc cała trudność chyba na tym polega, że trzeba się przestawić.
                    • miliwati Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 16:07
                      iuscogens napisał:

                      > a tak na serio to ja po prostu nie wierzę, ze są ludzie, którym przy dobrej weg

                      To nie wierz. Oni i tak będą istnieć.

                      > e diecie zacznie się sypać zdrowie. Na jakiej podstawie?? Chyba, że dieta wege
                      > wygląda tak:

                      Na takiej podstawie że rośliny są biochemicznie odmienne od zwierząt. Inne białka, inne tłuszcze. Inne proporcje składników. Można silnik benzynowy zasilać gazem LPG. Ale nie każdy silnik to zniesie. Można do diesla zatankować benzynę i pojedzie - jakoś. A biochemia człowieka jest znacznie bardziej skomplikowana niż banalne spalanie kilku węglowodorów, nieprawdaż?
                      • katia.seitz Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 17:15
                        Poczytaj sobie może trochę na ten temat, co? Zacznij od stanowiska Amerykańskiego Towarzystwa Dietetycznego, przejrzyj sobie różne naukowe badania z dziedziny dietetyki. Zamiast klepać o "biochemicznych różnicach", z których niby coś ma dla zdrowia ludzkiego wynikać.
                        • ceide.fields Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 18:00
                          Amerykańskie Towarzystwo...

                          czy już mamy padać na kolana?
                          • iuscogens Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 18:11
                            ceide.fields napisała:

                            > Amerykańskie Towarzystwo...
                            >
                            > czy już mamy padać na kolana?

                            najpierw przeczytać, później paść wink

                            czy to się komuś podoba czy nie, w Ameryce jest znacznie więcej badań na temat wegetarianizmu i weganizmu.
                          • katia.seitz Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 18:11
                            Ja jestem bardziej skłonna padać na kolana przed amerykańskimi, kanadyjskimi i niemieckimi stowarzyszeniami naukowymi oraz przed wynikami badań prowadzonych na próbach reprezentatywnych niż przed forumowiczką miliwati. Ale oczywiście można inaczej smile
                            • iuscogens Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 18:14
                              Przede wszystkim w tych krajach mają o wiele większy "materiał" do badań, u nas coś takiego jak dorosły wegetarianin zdąża się rzadko, a takie np. wieloletni weganin to jak ufo wink więc nie mamy za bardzo kogo badać.
                      • cherry.coke Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 18:13
                        miliwati napisała:

                        > Na takiej podstawie że rośliny są biochemicznie odmienne od zwierząt. Inne biał
                        > ka, inne tłuszcze. Inne proporcje składników. Można silnik benzynowy zasilać ga
                        > zem LPG. Ale nie każdy silnik to zniesie. Można do diesla zatankować benzynę i
                        > pojedzie - jakoś. A biochemia człowieka jest znacznie bardziej skomplikowana ni
                        > ż banalne spalanie kilku węglowodorów, nieprawdaż?

                        Ale na jakiej konkretnie podstawie uwazasz, ze wegetarianie jedza wylacznie rosliny?...
                        • iuscogens Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 18:16
                          cherry.coke napisała:

                          > miliwati napisała:
                          >
                          > > Na takiej podstawie że rośliny są biochemicznie odmienne od zwierząt. Inn
                          > e biał
                          > > ka, inne tłuszcze. Inne proporcje składników. Można silnik benzynowy zasi
                          > lać ga
                          > > zem LPG. Ale nie każdy silnik to zniesie. Można do diesla zatankować benz
                          > ynę i
                          > > pojedzie - jakoś. A biochemia człowieka jest znacznie bardziej skomplikow
                          > ana ni
                          > > ż banalne spalanie kilku węglowodorów, nieprawdaż?
                          >
                          > Ale na jakiej konkretnie podstawie uwazasz, ze wegetarianie jedza wylacznie ros
                          > liny?...

                          to ty nie wiesz, że wegetarianie to tylko trawę jedzą?? wink
                          o ile dobrze kojarzę to nie mieszkasz w Polsce, to chyba Cie jeszcze nikt nie uświadomił wink
          • cherry.coke Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 14:15
            miliwati napisała:

            > Można jeść dziczyznę.

            Pominelas fragment o trupie. Dziki trup tez jest trupem smile
            • miliwati Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 15:34
              cherry.coke napisała:

              > miliwati napisała:
              >
              > > Można jeść dziczyznę.
              >
              > Pominelas fragment o trupie. Dziki trup tez jest trupem smile

              Jak to komus przeszkadza to można jeść żywe ostrygi suspicious
    • czekolada_orzechowa Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 14:01

      W maju będzie 18 lat odkąd nie jadam mięsa, kierowały mną względy etyczne.
    • kasia12_2 Re: Dzień Wegeterianizmu 12.01.11, 14:21
      Nie jem mięsa z powodów etycznych i estetycznych (brzydzę się mięsa) od 17 lat, mąż od 18, a córeczka od samego poczatku, czyli od 3 lat.
      Jak byłam w ciąży, lekarz nie nalegał, zresztą nie miał powodów,wyniki miałam super.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja