mimka23
12.01.11, 13:53
Ostatnio skuszona reklamą i namówiona przez męża zakupiłam Stimerię (tak się to chyba pisze) z hortexu. Taki zamrożony ryż z warzywami i kurczakiem do przygotowania w 7 minut w mikrofali. Jedno opakowanie to porcja dla jednej osoby dorosłej, wg mnie osoba dorosła się tym nie naje. Niezłe było, ale musiałabym zjeść 2 opakowania na raz aby się naprawdę rozsmakować i najeść. I tak mnie naszło, że jeszcze nigdy ilość porcji podanych na opakowaniu czy w przepisie kulinarnym nie zgodziła mi się z rzeczywistością. Bez względu na to czy chodzi tu o kisiel, budyń, czy jakąś gotową zupę, zawsze okazuje się że zarówno ja jak i mąż potrzebujemy conajmniej 2 razy taką porcję. No to gdzie jest problem? Może my jemy za dużo, tzn. ponad normę? Czy może to zwykłe okłamywanie klienta? No ale moim zdaniem jedząc tyle ile proponuje producent/kucharz w telewizji i inny tego typu osobnik, to ja bym chodziła wiecznie głodna. Dla zainteresowanych-należę do osób szczupłych, więc tym bardziej nie rozumiem tego zjawiska.