miss_akryl
12.01.11, 15:10
Jak w tytule.
Generalnie kobieta jest naprawdę spoko, żadnych kwasów, krzywych akcji itp. Właściwie nie mogę o niej powiedzieć złego słowa, poza jednym - może to nie tyle złe, co... sama nie wiem, jakiego słowa można użyć. Mianwicie jest do bólu kościółkowa-radiomaryjna, no, moher jak się patrzy jednym słowem.
Własciwie to mnie to lotto, ona się nie wtrąca, ja mam swoje zdanie itp. Ale w przyszłym tygodniu jest w przedszkolu Dzień Babci i Dziadka, w którym ona odmówiła kategorycznie udziału, gdyż tego samego dnia (dnia, nie o tej samej godzinie!!!, a kilka godzin później) jest wizyta sukienkowego

// Jestem zła, ale przynajmniej widać jak na dłoni, że nasz kościół robi ludziom wodę z mózgu i katolik tak samo może być fanatykiem jak talib! Wnuczka pyta, czy będą babcie, a ja mówię, że jedna nie bo... (nie chcę dzieciaka nastawiać, ale powiem prawdę, że woli faceta w sukience - a co!). Nie cierpię moherów!!!
Poskarżyłam się