Kobiety, zblizam sie do 40stki...

13.01.11, 10:10
straszne...glownie chodzi mi o uciekajaca mlodosc...Zawsze bylam tzw laska i niby , wiecie, waga nie drgnela w zwyz, ale twarz to juz nie to samo...mowia, ze wygladam mlodo, ale ja to widze, zmarszki mimiczne, bialka oczu juz nie te, owal twarzy sie troche zmienil. Zawsze myslam, ze przyjme oznaki starzenia z godnoscia, ale chyba nie za bardzo! Przeraza mnie uciekajaca mlodosc! Jeszcze jak mialam 32 lata to sie mlodziany za mna ogladaly, a teraz to tylko 40latki....Czy Wy tez tak macie, planujecie jakies zabiegi w przyszlosci, a moze macie jakies specjaly cud, ktore zatrzymaja odrobine wiednacej mlodosci...o ile sa tu takie dinozaury jak ja..
Pozdrawiam
    • matsuda Re: współczuję n/t 13.01.11, 10:14
    • gryzelda71 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:17
      Możesz mi zazdrościć.Za chwilę 40 ale wolna jestem od takiego myślenia.
      • morgen_stern Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:23
        Jesteś tez próżna i pusta jak bęben. Nie przyszłoby mi do głowy napisać czegoś takiego kobiecie.
        • gryzelda71 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:25
          Tobie wiele do głowy nie przychodzi.
          • donnasanta Pierwsze 5 postow... 13.01.11, 10:28
            dziekuje. wredne jestescie. Niestety kobiety tak czasami maja, ze nie czuje sie atrakcyjne i wylalam to z siebie. Prozne to wy jestescie i pozbawione empatii. trudno
            • gryzelda71 Re: Pierwsze 5 postow... 13.01.11, 10:30
              Mam popłakać się bo ty już nie jesteś taka fajna jak 20 latka?No wybacz....
              • donnasanta Re: Pierwsze 5 postow... 13.01.11, 10:33
                Tak, dokladnie tak. Jak obserwuje rozne kobiety to strasznie wygladaja pomarszczone. Moze tez wplyw na to ma moj maz , ktory twierdzi, ze kobiety fatalnie sie starzeja a faceci dlugo niezle wygladaja...ze nie ma sexownej kobietki po 50stce...mowie sexownej, nie eleganckiej...
                Zabijcie go teraz opiniami, bede wdzieczna!
                • gryzelda71 Re: Pierwsze 5 postow... 13.01.11, 10:37
                  Zapewne zmiana męża poprawiłaby twoje samopoczucie.
                  • donnasanta Re: Pierwsze 5 postow... 13.01.11, 10:38
                    Zapewne gryzaca gryzeldo
                • drinkit Re: Pierwsze 5 postow... 13.01.11, 12:06
                  Moze tez wplyw na to ma moj maz , ktory twierdzi, (...) faceci dlugo niezle wygladaja.

                  Gdzie? Bo chyba nie w Polsce. Ja tu widzę mnóstwo świetnie wyglądających kobiet po 40. i 50., za to męskich osobników na których można oko zawiesić w tym przedziale wiekowym to niespecjalnie...
                  • ylunia78 tu:P 14.01.11, 18:21
                    drinkit napisała:

                    > Moze tez wplyw na to ma moj maz , ktory twierdzi, (...) faceci dlugo niezle wyg
                    > ladaja.
                    >
                    > Gdzie? Bo chyba nie w Polsce. Ja tu widzę mnóstwo świetnie wyglądających kobiet
                    > po 40. i 50., za to męskich osobników na których można oko zawiesić w tym prze
                    > dziale wiekowym to niespecjalnie

                    to może ja wrzucę zdj ojca?mówią,że Patrick Swayze
                    poważniewink
                    • minnie_su Re: tu:P 14.01.11, 18:25
                      masz corke? czytalam kiedys takie badania, z ktorych wynikalo, ze najpiejniejsze kobiety wyrastaja z dziewczynek, ktore mialy ladnego ojca. matka moze byc szkaradna wink
                      • minnie_su Re: tu:P - korekta 14.01.11, 18:27
                        ach, doczytalam, to twoj ojciec. w takim razie ty jestes piekna! smile
            • morgen_stern Re: Pierwsze 5 postow... 13.01.11, 10:32
              Chciałam delikatnie nadmienić, droga donnasanto, że pisałam do gryzeldy, nie do ciebie.
              • donnasanta ok Morgen 13.01.11, 10:34
                nie za bardzo wynikalo...
                • imasumak Re: ok Morgen 13.01.11, 10:45
                  ...donnasanta napisała:

                  nie za bardzo wynikalo


                  E tam, było raczej oczywiste smile

                  Ale do rzeczy - w kwietniu kończę 40 lat, nie w związku z tym wrażenia uciekającej młodości.
                  Wydaje mi się, że musisz wzmocnić swoje poczucie wartości przede wszystkim.
                  Swoją drogą, Twój facet to głąb, nie wyobrażam sobie takich tekstów od swojego, osiem lat młodszego męża.
            • gabi683 Re: Pierwsze 5 postow... 13.01.11, 10:50
              donnasanta napisała:

              > dziekuje. wredne jestescie. Niestety kobiety tak czasami maja, ze nie czuje sie
              > atrakcyjne i wylalam to z siebie. Prozne to wy jestescie i pozbawione empatii.
              > trudno



              Przestań !Nie płacz nad sobą bo przed 40 jest masę kobiet nie tylko ty ,pociesze Cię ja tak samo jestem przed 40 .I mi to nie przeszkadza wręcz cieszy mnie ten fakt .jestem inna w inny etap zycia w chodzę smile
            • lilly_about Gryzelda trafnie to ujęła 13.01.11, 11:29
              Wiek ma sie w głowie, a nie ciele!
          • morgen_stern Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:33
            Tak tak, oczywiście tongue_out
            • morgen_stern Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:34
              To było znów do gryzeldy.
              • gryzelda71 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:38
                Morgen,twoje zdanie nie jest jedynym,prawdziwym i obowiązującym.
                • morgen_stern Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:42
                  Nigdzie tak nie twierdzę, po prostu je wyrażam, podobnie, jak ty. Różnica między nami polega na tym, że z twoich wypowiedzi nigdy nie wynika nic pozytywnego, wylewasz jad bez umiaru. Wypowiadasz się tylko wtedy, kiedy chcesz komuś doj..ć, no taka jest obiektywna prawda. Wyjątkowo z ciebie antypatyczna gnida.
                  • gryzelda71 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:45
                    Twoja morgen prawda,twoja.
                    • morgen_stern Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:46
                      Ok, poczekamy na twoje wielbicielki tongue_out
                      • gryzelda71 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:47
                        A co w kupie będzie ci raźniej?
                  • gryzelda71 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:46
                    Gnida,bo nie płaczę za uciekającym czasem.Nie to co empatyczna morgen.
                    • morgen_stern Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:49
                      Gratuluję czytania za zrozumieniem. Chodzi o formę, betonowa gryzeldo, o formę.
                      • gryzelda71 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:51
                        Nie każdy z wdziękiem i delikatnością umie tak jak ty....
                        • gabi683 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 12:49
                          Nie raz miałam stracie ze z Gryzelda ale tu trafnie ujęła nie ma co pikać nad upływającym czasem .Co innego ze Gryzelda tylko czeka aby ukąsić swoją ofiarę w tym wypadku autorkę wątku
                          • morgen_stern Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 13:12
                            Ja nie wypowiadałam się co do meritum, bo też boleję nad nadmiernym kultem młodości i skupianiu się na przemijającej atrakcyjności fizycznej. Chodzi własnie o chamską, bezduszną formę, w której gryzelda celuje i robi to a priori, czy trzeba czy nie trzeba. Jak rasowy troll tongue_out
                            • imasumak Czytając tę przeuroczą wymianę zdań, 13.01.11, 14:46
                              przyszło mi do głowy pytanie, gdzie też się podziewa Elza78? Wie ktoś? Baardzo dawno jej nie było.
                              • morgen_stern Re: Czytając tę przeuroczą wymianę zdań, 13.01.11, 15:25
                                Brakuje ci jej? Mnie nie tongue_out
                                Gdzieś trafiłam na jej wypowiedź, w jakimś wątku o odżywianiu się czy coś podobnego.
                        • rosapulchra-0 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 14.01.11, 08:54
                          a co tu się tak niemiło porobiło?
                  • myelegans Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 18:11
                    morgen_stern napisała:

                    > Nigdzie tak nie twierdzę, po prostu je wyrażam, podobnie, jak ty. Różnica międz
                    > y nami polega na tym, że z twoich wypowiedzi nigdy nie wynika nic pozytywnego,
                    > wylewasz jad bez umiaru. Wypowiadasz się tylko wtedy, kiedy chcesz komuś doj..ć
                    > , no taka jest obiektywna prawda. Wyjątkowo z ciebie antypatyczna gnida.

                    bede nudna i sie podpisze. Mam ja na liscie ignorowanych. Jeszcze nie widzialam zeby okazala komukolwiek cien wspolczucia, zrozumienia, zyczliwosci, w dodatku siedzi na forum non-stop
                    "get a life"
    • baba06 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:19
      poczekaj jak się będziesz zbliżać do 50tki!
    • marzeka1 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:21
      Mam 43 lata, ale na pewno nie czuję się dinozaurem, wyglądam dobtrze, ale to zaleta w dużej mierze genów + dbania o siebie. Zabiegów inwazyjnych nie planuję,m bo mogę jeszcze zacząć wyglądac na twarzy jak E. Górniak, A. Popek czy E. Minge- te panie skutecznie odstarszyły mnie od np. botoksu, bo uzyskuje się tylko pozornie młody wygląd, a raczej wygląda się na zasadzie "stara, a chce udawać młodą". Poza tym, nie uważam się na starą, dzieci mam jeszcze podstwówokowo-licealne.
    • nisar Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:22
      Jestem starszym dinozaurem wink bo 40 właśnie świeżutko przekroczyłam.
      Zmarszczek nie mam, ale skóra wiotczeje niestety, zwłaszcza jak nieco schudnę. Planuję zabiegi "radiowe" na dolną część twarzy i szyję, właśnie zaczęłam ćwiczyć bo mi się opona stworzyła, lubię dobre kosmetyki pielęgnacyjne. I tyle.
      A co do młodzianów... no nie biorą mnie w ogóle smile Interesujący to jest facet koło pięćdziesiątki.
      • donnasanta Nisar 13.01.11, 10:31
        No, ja tez staram sie dobrych kremow uzywac i czasami sie sobie podobam, moze to pogoda fatalna...
    • morgen_stern Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:24
      Łel, doskonale cię rozumiem. Staram się o tym za dużo nie myśleć tongue_out
      • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:29
        Tez codziennie o tym nie mysle, jakos tak ostatnio, moze gorzej wygladam, bo gorzej sypiam...o operacjach inwazyjnych tez nie mysle, operowac sie moge tylko ze wzgl. na zdrowie a nie urode...
        • matsuda Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:36
          niektóre podtrzymują swoją "urodę" zachodząc w ciążę...
          • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:39
            Chyba nie jestem w stanie urodzic trzeciego dziecka....mimo, ze fajnie by bylo..
            • donnasanta Niech piersza rzuci kamien 13.01.11, 10:41
              jezeli nie patrzy na siebie w lustro czasami i to krytycznie, nie wierze, ze po swiecie chodza kobiety, ktore mimo posiadajacych problemow nie chcialayby wygladac lepiej niz wygladaja....
              • gryzelda71 Re: Niech piersza rzuci kamien 13.01.11, 10:44
                Może w tym CZASAMI jest recepta.
                Cóż ja nie naiwna i wiem,że czas działa na niekorzyść.
                Może to co przeszłam ze zdrowiem daje inną optykę i nie zadręczam się zmarszczką przy oku jak się uśmiecham.
                • donnasanta Gryzelda 13.01.11, 10:48
                  moze i jest mi przykro, ze musialas przejsc jakies problemy zdrowotne, dlatego ja nie dam sie pokroic dla urody, bo moge potrzebowac kiedys dla zdrowia byc krojona a to priorytet. powinnas jednak zrozumiec, ze kobiety sa kobietami i moze zle slowo "zadreczaja" sie ale zwracaja uwage na wyglad i czasami maja swoje watpliwosci, potrzebuja paru slow otuchy i wszystko wraca do normy...takie sa baby.
                  • gryzelda71 Re: Gryzelda 13.01.11, 10:56
                    Każda zwraca uwagę na wygląd,ale nie każda rozpacza jak zaobserwuje zmianę.

                    • donnasanta Re: Gryzelda 13.01.11, 10:59
                      gryzelda71 napisała:

                      > Każda zwraca uwagę na wygląd,ale nie każda rozpacza jak zaobserwuje zmianę.
                      >
                      Rozpacz wygladala by tak:
                      Ratujcie, chyba sie zabije, jestem stara, mam kilka zmarszczek mimincznych i che sie zabic. moje zycie stracilo sens, nie wiem jak dalej zyc....
                      wg mnie to wyglada na rozpacz, moj post to raczej lekka panika
                      • gryzelda71 Re: Gryzelda 13.01.11, 11:05
                        To nie panikuj.
                        Na świecie wiele ładnych i zadbanych 40.I nie wszystkie po zabiegach.
              • morgen_stern Re: Niech piersza rzuci kamien 13.01.11, 10:45
                No co ty, tu są wszystkie zajebiste laski bez śladu zmarszczek, czy nadwagi, bez kompleksów etc. A przynajmniej większość. Brakuje jeszcze megaidelanej lipcowej, kalipso, co to jest zarywana przez facetów co 5 minut, gryzelda już jest tongue_out zaraz przybiegnie shellerka i nie pozostanie ci nic innego, jak pogrążyć się w otchłani rozpaczy tongue_out
                • matsuda Re: a co to kółko współpłaczek? 13.01.11, 10:50
                  nie widzę sensu by wszystkie to zebrane zaczęły lamentować nad traconą przez autorkę urodą.
                  • donnasanta Re: a co to kółko współpłaczek? 13.01.11, 10:52
                    matsuda napisała:

                    > nie widzę sensu by wszystkie to zebrane zaczęły lamentować nad traconą przez au
                    > torkę urodą.
                    Halo, halo, jeszcze nie stacilam! troszke zwiedla!!!!
                • imasumak Re: Niech piersza rzuci kamien 13.01.11, 10:50
                  shellerka to ma zdaje się 30 dopiero, to nie wątek dla takich smarkul wink
                  • marychna31 Re: Niech piersza rzuci kamien 13.01.11, 12:25
                    > shellerka to ma zdaje się 30 dopiero, to nie wątek dla takich smarkul wink


                    ale z pewnością shellerka spotkała ostatnio na swoim ekskluzywnym osiedlu jakąś babcie, która jej powiedziała, że jest tak piękna , że z pewnością w wieku 40 lat wciąż będzie wygladała jakby miała dwanaście...
                    • vivibon Re: Niech piersza rzuci kamien 13.01.11, 20:33
                      Umarłam big_grin
                • donnasanta Re: Niech piersza rzuci kamien 13.01.11, 10:51
                  Fajnie, bo pewnie na podstawie tego postu pozostane tu na forum jako prozne babsko goniace mlodosc, a ze jestem tu nowa (mimo, ze czytam od baaardzo dawna) to niezly poczatek...wink
                  • echtom Re: Niech piersza rzuci kamien 13.01.11, 11:03
                    > a ze jestem tu nowa (mimo, ze czytam od baaardzo dawna) to niezly poczatek...wink

                    Donna, to sie nazywa chrzest bojowy na forum ematka wink Najpierw Cię zrównają z glebą, a jak przeżyjesz i wstaniesz, to zaakceptują smile
                    • donnasanta Re: Niech piersza rzuci kamien 13.01.11, 11:25
                      echtom napisała:

                      > > a ze jestem tu nowa (mimo, ze czytam od baaardzo dawna) to niezly poczate
                      > k...wink
                      >
                      > Donna, to sie nazywa chrzest bojowy na forum ematka wink Najpierw Cię zrównają z
                      > glebą, a jak przeżyjesz i wstaniesz, to zaakceptują smile
                      >
                      Mam zamiar przezyc i zaistniec! Ide, ryczaca czterdziestka na podboj forum ematek, mlodych i sedziwych wiekiem!
                • myga morgen 13.01.11, 14:13
                  ty pms dzis masz? Co taka nerwowa?
                  • morgen_stern Re: morgen 13.01.11, 14:31
                    Jednak ta przewidywalność na forum jest fajna tongue_out
                    Piszesz coś i jak za naciśnięciem odpowiednich guzików dostajesz spodziewane komentarze od odpowiednich nicków tongue_out
                    • myga Re: morgen 13.01.11, 14:44
                      Doprawdy nie trzeba byc jasnowidzem, aby przewidziec reakcje na twoje dosc chamskie odzywki i epitety na calkiem rozsadna wypowiedz gryzeldy. I to ona sie w tej pyskowce wykazala klasa, twoja reakcja niewspolmierna do bodzca.
                      • nenia1 Re: morgen 13.01.11, 15:10
                        Wypowiedź gryzeldy wcale nie była rozsądna.
                        Wpasowuje się jedynie w dość charakterystyczny acz nieco głupawy kanon zachowania,
                        rzekomo zakładający, że człowiek nie powinien odczuwać smutku czy żalu z powodu
                        utraty młodości czy na widok pierwszych oznak starzenia.

                        I nie chodzi tu wcale by popadać w skrajność, czyli utrzymywać młody
                        wygląd na wszelką cenę, drastycznymi metodami, ale o naturalną reakcję na pewne fakty.
                        Nie ma nic w tym złego, ani nic nienaturalnego, że człowiek doznaje różnych emocji związanych z "odkryciem" upływu czasu.
                        Właśnie takie uczucia mogą być inpiracją do zmian, pewnego przewartościowania,
                        i nie mówię o wymianie męża/żony na młodszy model.

                        Po prostu kryzys, przemyślany i przeżyty może być o wiele bardziej inspirujący
                        od poczucia (nieprawdziwego w końcu), że przecież niż się nie zmiania i ciagle
                        jesteśmy tacy sami.
                        • morgen_stern Re: morgen 13.01.11, 15:23
                          Dodajmy jeszcze "możesz mi zazdrościć". No po prostu szczyt delikatności i rozsądku tongue_out
                • kali_pso Re: Niech piersza rzuci kamien 13.01.11, 16:46
                  kalipso, co to jest zarywana przez facetów co 5 minut


                  A wiesz jakie to męczące?wink Chcesz poznać przepis na ten sukces, czy jak? napisz na priw, zobaczę do się zrobic....
                  • morgen_stern Re: Niech piersza rzuci kamien 13.01.11, 16:47
                    Cytatkali_pso napisała:

                    > kalipso, co to jest zarywana przez facetów co 5 minut
                    >
                    >
                    > A wiesz jakie to męczące?wink Chcesz poznać przepis na ten sukces, czy jak? napis
                    > z na priw, zobaczę do się zrobic....


                    Och, zbytek łaski, na brak powodzenia nie narzekam, ale też nie muszę się tym na siłę dowartościowywać smile
              • echtom Re: Niech piersza rzuci kamien 13.01.11, 10:53
                > nie wierze, ze po swiecie chodza kobiety, ktore mimo posiadajacych problemow nie chcialayby wygladac lepiej niz wygladaja....

                Chcieć to może chcą - pytanie, ile są w stanie dla osiagnięcia tego celu poświęcić.
                • donnasanta Re: Niech piersza rzuci kamien 13.01.11, 10:57
                  echtom napisała:

                  > > nie wierze, ze po swiecie chodza kobiety, ktore mimo posiadajacych proble
                  > mow nie chcialayby wygladac lepiej niz wygladaja....
                  >
                  > Chcieć to może chcą - pytanie, ile są w stanie dla osiagnięcia tego celu poświę
                  > cić.
                  To wlasnie jest tez ten feler, bo ja niewiele. Mam kolezanki, ktore juz planuja zabiego chirurgiczne, ale ja nie z tych...
        • tomojnowynick Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:50
          doskonale cię rozumiem,ja za dziewięć dni kończę 38 lat i czuję już na karku ciężar czwartego krzyżyka...no cóż,czasu nie cofnę...a co do tego,że nie ma seksownych pięćdziesięciolatek-niedaleko od mojego domu ma działkę rekreacyjną pewna pani,ma 62lata,wygląda jak kopia Sophi Loren,wspaniała,seksowna kobieta,ma jakiś taki magiczny urok,że nawet panowie trzydziestoletni są pod wrażeniem...pani bardzo dba o siebie,nie używa żadnych drogich kremów ani nie chodzi do kosmetyczki,ale racjonalnie się odżywia,mieszka na działce od końca kwietnia do nawet listopada,jak pogoda pozwoli,ciągle jest w ruchu,pije hektolitry soków warzywnych,nie pali i nie pije. Też w tym roku postanowiłam ostro wziąć się za siebie,lekarz powiedział,że dobrze byłoby schudnąć przed czterdziestką,potem będzie trudniej...na szczęście mam małego synka,który mnie trochę odmładza,chociaż w przedszkolu będę zapewnie jedną ze starszych mamuś,ale trudno...chociaż jak pomyślę,że niektóre mamy będą ode mnie o piętnaście-szesnaście lat młodsze to włos mi się jeży na głowie,jaka jestem stara...
          • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 10:56
            tomojnowynick napisała:

            >
            .na szczęście mam małego synka,który mnie trochę odmładza,chociaż w prze
            > dszkolu będę zapewnie jedną ze starszych mamuś,ale trudno...chociaż jak pomyślę
            > ,że niektóre mamy będą ode mnie o piętnaście-szesnaście lat młodsze to włos mi
            > się jeży na głowie,jaka jestem stara...

            Hej, nie przesadzaj, mam dzieci w wieku przedszkolnym ja tez, a i moja mama mnie urodzila w wieku 33 lat, to dopiero dinozaur jak na tamte czasy...Pamietam, ze mimo, ze miala 40stke to wygladala super na tle innym mam, szczupla, wysoka, nie ma co
            okaze sie , ze pocieszajac innych pociesze siebie wink))))
    • kura17 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 11:02
      heh, jestes przyzwyczajona do dobrego (laska, faceci sie za Toba od zawsze ogladaja - jak sama napisalas), to trudno sie przestawic na odrobine gorsze czasy wink
      ja jestem w podobnym wieku, ale nigdy specjalnie atrakcyjna fizycznie nie bylam (nieatrakcyjna tez nie, ot - zwyczajna smile). nigdy nie mialam wielkiego powodzenia i podrywow "na wyglad". dlatego teraz, gdy lata leca i uroda wiednie, specjalnie mnie to nie rusza - bo nigdy nie bylo moim duzym asetem.
      staralam sie przyciagac ludzi innymi cechami, nawet jak musialam nad nimi popracowac i choc ze wzgledu na to powodzenie mialam (i mam) mniejsze, niz atrakcyjne wizualnie kobiety, to nie maleje ono za to dramatycznie w czasie wink wrecz mysle sobie, ze wiek czyni mnie bardziej dojrzala i atrakcyjna, a amatorzy tego typu wyzwan zawsze sie znajda (choc jest ich mniej) smile

      moze tez przeprowadz takie przewartosciowanie w swojej glowie? niektore atuty wprawdzie bledna, ale postaw na inne smile na pewno masz ich sporo! zmien target z MLODYCH na INTERESUJACYCH mezczyzn... wiadomo, dotrzec do takich jest trudniej, mnie natychmiastowes gratyfikacji (zobaczyl mnie i oniemial z zachwytu wink), ale - wedlug mnie - moze byc ciekawiej.

      powodzenia smile
      • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 11:17
        kura17 napisała:

        > heh, jestes przyzwyczajona do dobrego (laska, faceci sie za Toba od zawsze ogla
        > daja - jak sama napisalas), to trudno sie przestawic na odrobine gorsze czasy ;
        > )
        Troche tak i nie ma nic gorszego jak podstarzala kokietka, wiec pokorna jestem...

        > staralam sie przyciagac ludzi innymi cechami,
        moj maz zakochal sie bo jestem dobra, doslownie, tylko po latach ta moja dobroc zaczela mu przeszkadzac i okreslenie zamienil na naiwna i dajaca sie r..pac przez wszystkich...

        > zmien target z
        > MLODYCH na INTERESUJACYCH mezczyzn... wiadomo, dotrzec do takich jest trudniej,
        > mnie natychmiastowes gratyfikacji (zobaczyl mnie i oniemial z zachwytu wink), al
        > e - wedlug mnie - moze byc ciekawiej.
        Z tymi spojrzeniami to tylko proznosc, mezatka wierna jestem wink
        >
        > powodzenia smile
        >
        • kura17 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 11:30
          > Troche tak i nie ma nic gorszego jak podstarzala kokietka, wiec pokorna jestem...

          zapewniam Cie, ze sa gorsze rzeczy wink

          > moj maz zakochal sie bo jestem dobra, doslownie, tylko po latach ta moja
          > dobroc zaczela mu przeszkadzac i okreslenie zamienil na naiwna i dajaca sie
          > r..pac przez wszystkich...

          no tutaj to nie wiem, co powiedziec...
          w sumie ODROBINE rozumiem Twojego meza, bo mam ze swoim podobnie. jest anielsko dobrym czlowiekiem, takim z serca itp. i tez czasem mnie irytuje odrobine, jak daje sie wykorzystywac innym. ale tylko czasem i tylko odrobine - na codzien jednak wciaz go za to podziwiam smile
          moze podejscie Twojego meza ma inne przyczyny? pogadajacie smile

          > Z tymi spojrzeniami to tylko proznosc, mezatka wierna jestem wink

          no rozumiem, ale moze przestaw sie na "proznosc intelektualna" (czy jakas inna, ktora Ci odpowiada)? zamiast czekac na blysk w oku ze wzgledu na Twoj wyglad, czekaj na blysk podziwu, jaka to z Ciebie inteligentna/oczytana/interesujaca/oryginalana/znajaca sie na/... laska? smile
          ja Cie odrobine rozumiem - ja akurat nie zaluje blyskow "estetycznych" (choc bym nie pogardzila), ale jak po ciazach i przy dzieciach troche otepialam intelektualnie, to mi bylo zal dawnego zainteresowania rozmowcow, hehe...
          • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 11:44


            > > Z tymi spojrzeniami to tylko proznosc, mezatka wierna jestem wink
            >
            > no rozumiem, ale moze przestaw sie na "proznosc intelektualna" (czy jakas inna,
            > ktora Ci odpowiada)? zamiast czekac na blysk w oku ze wzgledu na Twoj wyglad,
            > czekaj na blysk podziwu, jaka to z Ciebie inteligentna/oczytana/interesujaca/or
            > yginalana/znajaca sie na/... laska? smile
            > ja Cie odrobine rozumiem - ja akurat nie zaluje blyskow "estetycznych" (choc by
            > m nie pogardzila), ale jak po ciazach i przy dzieciach troche otepialam intelek
            > tualnie, to mi bylo zal dawnego zainteresowania rozmowcow, hehe...

            Troche to u mnie przekorne...nazwijmy to, ze jak bylam mloda i piekna cieszyly mnie komplementy typu, jaka ty madra jestes....bo wydawalo mi sie, ze dostrzega sie tylko moja fizycznosc....Teraz tak jakby z racji takze chyba moich intelektualnych osigniec zyciowych, ...jakos ta fizycznosc chcialabym eksponowac...Wiesz, nie jest to dla mnie kwestia zycia i smierci, tak tylko popatrzylam na siebie troche krytyczniej i zauwazylam te zmiany...Kobieta przewrotna jest i chyba wiekszy nacisk kladzie na deficyty, niz zalety, a to poprostu glupie, zwlaszcza, ze czesto tak naprawde tych deficytow nie ma.
            Ciesze sie, ze powaznie podeszlas do mojego postu, mimo, ze powiedzmy wagi panstwowej on nie jest...i ciesze sie, ze widze w tobie kobiete madra, wyrozumiala, spokojna i pewna siebie. To ja ci zycze abys zawsze pozostala soba i korzystala ze swoich fantastycznych umiejetnosci..
            • kura17 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 11:58
              hehe, ale mnie scharakteryzowalas smile gdybym taka naprawde byla, to na pewno chcialabym taka pozostac do poznej starosci big_grin

              a tak na powaznie - skoro to jest w Twojej glowie, to moze sprobujesz to sobie poprzestawiac? dobrze rozumiem, o co Ci chodzi z ta przewrotnoscia, choc u mnie to bylo na innej plaszczyznie. mam siostre, ktora jest z tych rzeczywiscie slicznych (a ja nie, jak juz pisalam). i cale zycie ciagnelo sie to za nami - ja bylam ta "madra", a ona ta "sliczna"... i - jak napisalas - przekornie, ona chciala, zeby ktos ja docenil intelektualnie, a mi nigdy komplement o mojej urodzie nie przeszkadzal smile

              moze, jesli nie uda Ci sie calkowicie przestawic (ze teraz to NAPRAWDE chcesz byc podziwiana za cos innego), to przestaw sobie chociaz tych, ktorych "zachwyty" beda Cie cieszyc? wink poniewaz, jak sama napisalas, wciaz jestes bardzo atrakcyjna kobieta, to NA PEWNO ogladaja sie za Toba mezczyzni, tylko... no wlasnie, nie mlodzieniaszki, a dojrzali, pewni siebie, atrakcyjni mezczyzni w sile wieku smile jesli popatrzysz uwaznie, to na pewno dostrzezesz ich zachwycone spojrzenia... moze to by Ci humor poprawilo??? najlepiej zagladni do watku niedawnego "starsi panowie ... " i przekonaj sie, ze starszy (pan) nie znaczy gorszy, a wrecz przeciwnie big_grin a tacy na pewno ogladna sie za Toba lakomie, hehe...
              • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 12:02
                Chyba nic innego mi nie pozostalo droga kolezanko wink
                chyba, ze zgarne kase z konta, polece do hollywood i skorzystam z oferty drogiego chirurga i zrobi ze mnie druga Demi Mooresmile))))))))
                • kura17 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 12:13
                  potrzeba Ci zmiana PODEJSCIA, hehe... nie "nic innego mi nie pozostalo", ale "wkraczam w najlepszy okres w swoim zyciu" big_grin
                  ja osobiscie naprawde duzo bardziej wole dojrzalych mezczyzn, niz mlodzieniaszkow (zreszta tacy sie za mna nigdy nie ogladali).

                  a co do operacji plastycznych... ja bym sie zwyczajnie BALA, co z tego wyjscie... jakos temu nie ufam... tyle sie widuje kiepskich efektow u slawnych osob, ktore NAPRAWDE moga sobie pozwolic na najlepszych specjalistow, ze nie wyobrazam sobie, jak spieprzyc sprawe moze "zwyczajny" chirurg plastyczny wink
                  • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 12:20
                    kura17 napisała:

                    > potrzeba Ci zmiana PODEJSCIA, hehe... nie "nic innego mi nie pozostalo", ale "w
                    > kraczam w najlepszy okres w swoim zyciu" big_grin

                    To tez prawda, w sumie mam wszytko na czym mi zalezy smile

                    > a co do operacji plastycznych... ja bym sie zwyczajnie BALA, co z tego wyjscie.
                    > .. jakos temu nie ufam... tyle sie widuje kiepskich efektow u slawnych osob, kt
                    > ore NAPRAWDE moga sobie pozwolic na najlepszych specjalistow, ze nie wyobrazam
                    > sobie, jak spieprzyc sprawe moze "zwyczajny" chirurg plastyczny wink

                    Cos o tym wiem, bo mam przyklad w bliskiej rodzinie, pieniadze w bloto wyrzucone...a ogolnie to ja tak boje sie igly, nie mowiac skalpela, ze raczej nie dla mnie te frykasy i ten stosunek mam juz od wielu lat. jezeli operacja to tylko w celu ratowania zycia lub zdrowia..
                    >
              • dorry Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 19:52
                kura17 napisała: >wciaz jestes bardzo atrakcyjna kobieta, to NA PEWNO ogladaja sie za Toba mezczyzni, tylko... no wlasnie, nie mlodzieniaszki

                Chyba niewiele o "młodzieniaszkasz" wiecie. Za super MILFA prawie każdy sporo by dał. No chyba, że MILF nie super, to inna sprawa...
    • tully.makker Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 11:07
      Mam 40 lat i chyba nigdy w zyciu nie wygladalam i nie czulam sie lepiej. Tzn, na chwile obecna pomijajac mdlosci ciazowe...
      • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 11:22
        tully.makker napisała:

        > Mam 40 lat i chyba nigdy w zyciu nie wygladalam i nie czulam sie lepiej. Tzn, n
        > a chwile obecna pomijajac mdlosci ciazowe...
        >
        I chyba o to mi chodzila, cos takiego uslyszec, czasami naprawde niewiele potrzeba, zeby lepiej sie poczuc. poczuc, ze nie jest sie jedyna 40stka, ze sa tez inne kobiety, pelne zycia, energii i dumne ze swojego wieku. Nie jest tak, ze macie przed saba prozna krolewne, w zyciu najbardziej poswiecilam sie dzieciom i rodzinie, pracuje zawodowo i w zyciu bylam 4 razy u kosmetyczki na blachych zabiegach....u fryzjera czesciej wink))))
    • minnie_su Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 11:47
      postanow sobie, ze to bedzie najlepsze dziesieciolecie twojego zycia. bedziesz piekna i madra. i szczesliwa. moja babcia wyszla trzeci raz za maz majac ponad 70 lat. w chetnych przebierala jak w ulegalkach. nie mieli co prawda po 20 lat, ale to ja malo obchodzilo.

      tutaj sophie marceau w 2010, lat 44...
      www.youtube.com/watch?v=ymil52v9WI0
      • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 11:51
        minnie_su napisała:

        > postanow sobie, ze to bedzie najlepsze dziesieciolecie twojego zycia. bedziesz
        > piekna i madra. i szczesliwa. moja babcia wyszla trzeci raz za maz majac ponad
        > 70 lat. w chetnych przebierala jak w ulegalkach. nie mieli co prawda po 20 lat,
        > ale to ja malo obchodzilo.

        Pogratuluj Babci, przede wszyskim wiary w mezczyzn!!!! No jak sie ma taka babcie, to i nadzieja na przyszlosc lepsza! gratuluje!
        >
        > tutaj sophie marceau w 2010, lat 44...
        > www.youtube.com/watch?v=ymil52v9WI0
    • mojko-2 a ja mam 43 lata 13.01.11, 11:50
      Nie wiem co was tak wzburzyło w wypowiedzi gryzeldy? Ja się z nią zgadzam. Też mam 43 lata i nie zaprzątam sobie głowy upływającym czasem i więdnącą urodą . Mam tyle różnych problemów do rozwiązania że brakuje mi już czasu na ten problemik.
      Na atencje mężczyzn nigdy nie narzekałam, wciąż mi się przydarza i to znacznie młodszych ale to już dla mnie nie ma znaczenia.
      To chyba właśnie upływający czas i bagaż różnych , często trudnych doświadczeń sprawia, że człowiek nie myśli takimi kategoriami. Ten problem po prostu nie istnieje.
      Zresztą , moja filozofia życiowa mówi, że dopóki będę na tyle sprawna żeby obsłużyć siebie samą jestem młoda . I mam nadzieję że aż do śmierci będę w taki sposób młoda smile
    • nenia1 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 11:52
      Miewam podobnie, nie widzę w tym nic złego.
      Szczerze, to nie wyobrażam sobie przejść całego życia bez jakiś kryzysów czy poczucia utraty.
      Nie ma co się łudzić, młodość przemija, wygląd się zmienia i to chyba dość naturalne, że człowiek przeżywa uczucie żalu, po czymś co odchodzi, czy jak to nazywasz doznaje uczucia lekkiej paniki.
      Pocieszam się, że to podobno mija po 46 roku życia i krzywa szczęśliwości zaczyna wzrastać.

      Ale generalnie faktycznie dość trudno na ten temat szczerze pogadać z innymi.
      Dość mocno trzyma się przekonanie, że mówić i myśleć o wyglądzie to rzecz pusta i próżna.
      Te wszystkie hasła typu - liczy się tylko wnętrze, czy z ładnej miski się nie najesz itd.
      To dość ciekawe, pokrętne zjawisko w naszej kulturze, gdzie tyle wydaje się na przemysł kosmetyczny, galerie handlowe pełne ciuchów wyrastają jak grzyby po deszczu, a gazety dla panów i pań są pełne wyretuszownych pięknych kobiet.
      • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 12:06
        Tak i te retusze sa straszne i powinny byc zakazane wink Potem chlop na taka patrzy i co?
        POROWNUJE
        • kura17 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 12:19
          to jest - wedlug mnie - calkiem powazny problem.

          jeszcze nie jest tak zle, jak dorosly, "doswiadczony" chlop sobie popatrzy - bedzie od razu wiedzial, ze to fotomontaz, ze prawdziwa kobieta tak nie wyglada - bo sie juz tych prawdziwych w zyciu naogladal.

          ale jesli CHLOPCY beda sie uczyc, jak kobieta wyglada z tego typu gazetek, to przeciez moze to miec katastrofalne skutki na ich wyobrazenie o kobietach, o erotyce... moze na ich calym zyciu zawazyc...

          i jest to niebezpieczne rowniez dla kobiet. sa karmione totalnie nierealnymi obrazami cielesnosci (wlasnej), staraja sie im sprostac (a nie da sie w szokujacej wiekszosci przypadkow) i maja kompletnie poplatane w glowie przez wiekszosc zycia sad nie chcialabym byc nastolatka w obecnych czasach, zwlaszcza z moim "balastem genetycznym"...
          • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 12:27
            nie chcialabym byc nastolatka w obecnych czasach, zwlaszcza z moim "bal
            > astem genetycznym"...
            >
            Ja tez nie, za moich czasow swoja droga trudniej bylobyc ladnym, o ciuchy bylo trudno, biednie i szaro...Teraz to tyle ladnych dziewczyn jest, ze hej!
    • inguszetia_2006 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 12:04
      donnasanta napisała:
      Zawsze myslam, ze przyjme oznaki starzenia z godno
      > scia, ale chyba nie za bardzo! Przeraza mnie uciekajaca mlodosc!
      Witam,
      Żartujesz? Jak można spokojnie i z godnością patrzyć, jak zmarszczka na czole się robi?;-P
      Ostatnio byłam u kosmetyczki i mi zaproponowała botoks. O! Takie klockiwink
      Powiedziałam: dziękuję, zastanowię się. I ciągle o tym myślę, bo mnie postraszyła, że z taką wrażliwą skórą na twarzy, to zaraz zmarszczki powychodzą i lepiej przeciwdziałać. I czoła nie marszczyć.
      Tak więc, nie jesteś sama. Są też inne dinozaury, które chciałyby wyglądać piknie, bo są do tego przyzwyczajone, a od dobrego trudno się odzwyczaić;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 12:11
        inguszetia_2006 napisała:

        > donnasanta napisała:
        > Zawsze myslam, ze przyjme oznaki starzenia z godno
        > > scia, ale chyba nie za bardzo! Przeraza mnie uciekajaca mlodosc!
        > Witam,
        > Żartujesz? Jak można spokojnie i z godnością patrzyć, jak zmarszczka na czole s
        > ię robi?;-P
        > Ostatnio byłam u kosmetyczki i mi zaproponowała botoks. O! Takie klockiwink
        No, botox to chyba maks na jaki bym sie zdecydowala, ale moze pozniej..wink

        > przeciwdziałać. I czoła nie marszczyć.
        No, mialam kolezanke, ktora smiejac sie podkladala alce po oczy, zeby zapobiec zmarszkom mimicznym smile
        > Tak więc, nie jesteś sama. Są też inne dinozaury, które chciałyby wyglądać pikn
        > ie, bo są do tego przyzwyczajone, a od dobrego trudno się odzwyczaić;-D

        To mile, to mile, myslalam, ze to tylko ja taka dziwna....


        • donnasanta mialo byc palce po oczy... 13.01.11, 12:12
          • kura17 Re: mialo byc palce po oczy... 13.01.11, 12:16
            w mojej dawnej pracy byla sekretarka, ktora zupelnie powaznie dosc czesto nam oznajmiala, ze ona sie NIGDY nie smieje i nie usmiecha, bo od tego sie zmarszczki robia... wyjatkowa zolza byla, to fakt... ale faktem jest rowniez, ze - majac 70 lat - prawie nie miala zmarszczek mimicznych wink a moja tesciowa, bardzo serdeczna i wesola osoba, ktora smieje i usmiecha sie czesto, byla w takim samym wieku pomarszczona jak suszona sliweczka...
            • donnasanta Re: mialo byc palce po oczy... 13.01.11, 12:22
              kura17 napisała:

              > w mojej dawnej pracy byla sekretarka, ktora zupelnie powaznie dosc czesto nam o
              > znajmiala, ze ona sie NIGDY nie smieje i nie usmiecha, bo od tego sie zmarszczk
              > i robia... wyjatkowa zolza byla, to fakt... ale faktem jest rowniez, ze - majac
              > 70 lat - prawie nie miala zmarszczek mimicznych wink a moja tesciowa, bardzo ser
              > deczna i wesola osoba, ktora smieje i usmiecha sie czesto, byla w takim samym w
              > ieku pomarszczona jak suszona sliweczka...
              >
              To mam przechlapane bo ja sie od dziecka ciagle smieje........bede sliwka..

              • kura17 Re: mialo byc palce po oczy... 13.01.11, 12:29
                > To mam przechlapane bo ja sie od dziecka ciagle smieje........bede sliwka..

                moze masz szczescie i dobre geny? wink
                ja tez sie duzo smieje, mam sporo zmarszczek mimicznych, ale cieniutkich, malo widocznych. widac je, gdy jestem zmeczona, albo chora. skore na policzkach mam wciaz gladka smile moja mama jest po 60-tce, a zdecydowanie na tyle nie wyglada, pocieszam sie, ze moze geny mam po niej? wink
                u mnie najgorsze sa bruzdy od nosa do kacikow ust - robia sie od usmiechania. ale bez usmiechu wygldaja, jakby byly od wiecznej "podkowki", niestety sad i nie martwi mnie tak bardzo to, ze sa, tylko ze nadaja mi "niezadowolony" wyraz twarzy, gdy sie nie usmiecham...
              • joana.com Re: mialo byc palce po oczy... 31.01.11, 22:42
                Dziewczyny rozwalacie mnie...big_grinbig_grinbig_grin
                Ja też będę śliwką na bank... Nawet ostatnio koleżanka mi powiedziała że mi to niewiele trzeba a śmieję się jak głupi do sera.
                Od dzisiaj koniec tych przyjemności, cholera trzeba jakoś wyglądać na stare lata!
    • gazeta_mi_placi Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 12:33
      Zmarszczki wiadomo, że się pojawiają, ale o co chodzi z tymi białkami oczu?
      • mikas73 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 12:37
        bledną, żółkną, mętnieją ?
        • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 12:43
          mikas73 napisała:

          > bledną, żółkną, mętnieją ?
          szarozolte.....
      • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 12:40
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Zmarszczki wiadomo, że się pojawiają, ale o co chodzi z tymi białkami oczu?
        Sorki za niescislosc, sa takie lekko zaczerwienione, ale to chyba od niewyspania a i maja lekko szary odcien, moze mama problem z watroba????
    • mikas73 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 12:49
      Większość z babek ma takie dylematy, raz większe, raz mniejsze.
      Swoje rekordy popularności biłam świeżo po 30-stce, tez zauważyłam że grono "podziwiających" niebezpiecznie się zawęża wink
      Ale ja wolę teraźniejsze czasy, z drugim mężem i jeszcze jednym synem. Teraz jestem szczęśliwa, wtedy "piękna na salonach" - nie.
      Pozostaje mi dbać o siebie do śmierci. Dopingują mnie : moja 48 letnia koleżanka - z tyłkiem 20 latki i wciąż piękną twarzą i moja 60-letnia mama - budząca zainteresowanie wśród panów swojej kategorii, ostatnio wpadła ćwierkająca, a za nią pan taksówkarz (który ja przywiózł) z iskierkami w oczach, wtaszczył jej ciężkie pakunki i nie mógł od niej oderwać oczu big_grin.
      Wkurza mnie tylko tendencja do nadwagi, jaka teraz mnie dopadła, to mnie denerwuje.
    • gwiazdozbiory Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 13:16
      donnasanta napisała:

      > straszne...glownie chodzi mi o uciekajaca mlodosc...

      Piekny wiek, daje Ci slowo. Ciesz sie, bo przed Toba osigniecie dojrzalosci, pewnej zyciowej madrosci i wejscie (jesli o to zadbasz) w intelektualny rozkwit.
      • konwalka donna, jak ja Cie rozumiem... 13.01.11, 13:22
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,113689948,,postarzalam_sie_i_zbrzydlam.html?v=2
        o to chodzi, nie?
        o to uncertain
        • donnasanta Re: donna, jak ja Cie rozumiem... 13.01.11, 13:43
          konwalka napisała:


          > o to chodzi, nie?
          > o to uncertain
          No, o to chodzi....siedze sobie i mysle, fajnie wygladam a potem look do lusterka i co? To nie ja...
    • gaskama Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 15:02
      Rozumiem Cię. Też tak miewam, nieczęsto, ale miewam. Pamiętam regularną kakofonię dźwięków, jaka się rozlegała, gdy przechodziłam w mini z długimi rozpuszczonymi włosami obok grupy chłopaków, młodych mężczyzn. Oczywiście, teraz ubieram się inaczej, czeszę też inaczej nież te kilkanaście, dwadzieścia lat temu. Tej kakofonii mi jakoś nie brakuje. Ale np. na plaży te kilkanaście lat temu większość facetów się oglądała. Teraz jeśli już, to raczej tacy po 40-tce. A co robie? Używam dobrych kremów, lubie jeździć na rowerze i pływać, z synem zasuwamy często na hulajnogach (każdy ma swoją), dużo się uśmiecham, co dodaje zmarszczek wokół oczu. Nic sobie raczej nie dam zrobić, naciąganie, botoksy itd. nie dla mnie. Nawet do kosmetyczki nie lubię chodzić. Pozdrawiam. Oby do wiosny!
      • kali_pso Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 16:56
        dużo się uśmiecham, co dodaje zmarszczek w
        > okół oczu.

        Ale tak naprawdę w tym przecież jest dużo uroku...zmrszczki mimiczne to oznaka naszego usposobienia- pogodnego, jakby nie było. Piękno tkwi w uśmiechu często- moja dyrekcja jest sporo po 40, ale jej usmiech deklasuje młodsze kobiety- jest piękną, urocza kobietą, dzieki temu uśmiechowi również.
    • meliissa Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 15:28
      Wiesz co Ci poradzę? Uśmiechaj się częściej! Nie przejmuj się zmarszczkami, które przy tym powstająwink Na wszystkich zdjęciach gdzie chociaż cień uśmiechu będzie na Twojej twarzy będziesz lepiej wyglądała, niż z niezadowolonym grymasem i kłębiącymi się w głowie kompleksamismile Kiedy mam dobry dzień, a staram się, żeby było tak jak najczęściej, nie ma dla mnie rzeczy nie do załatwieniawink Wchodzę wszędzie z uśmiechem, co nie oznacza, że nie narzekam, ale wszystko to robię pół żartem pół serio. Śmiem twierdzić, że jest trochę osób młodszych i lepiej wyglądających ode mnie, które są gorzej odbierane przez otoczenie. W sensie "o znowu przyszła ta co się ciągle awanturuje" lub " przyszła ta wiecznie niezadowolona z czegoś". Nie jest to oczywiście łatwe, zwłaszcza przy takiej pogodzie jak dziś, ale zobaczysz, że to działa, bo naprawdę niewiele trzeba, żeby poprawić sobie i innym nastrójsmile
      I na koniec jak się tak nad tym zastanowisz, i nie jest to do końca optymistyczne, ale być może zadziała, za jakieś 20, 30 lat wrócisz pamięcią do tych dni i zaczniesz zastanawiać się dlaczego tak narzekałaś. Przyjdzie taki czas (dla każdego), kiedy to trudno będzie znaleźć miejsce bez zmarszczkiwink a dzień będzie można zaliczyć do udanych jeśli nic nie będzie bolałowink
      Ciesz się życiem, bo jesteś dopiero w połowie drogi (jeśli nie dalej) i wiele jeszcze przed Tobą i im mniej będziesz się skupiała na tym co utraciłaś tym więcej jeszcze przyjemności przed Tobąsmile
      Pozdrawiamsmile
    • yenna_m Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 15:31
      e, nie przesadzaj smile
      w tym roku koncze 39 lat. Zyje i mam sie dobrze.
      Waga nie ta, co 20 lat temu, buzia tez. Trudno.
      Oznak starosci nie dostrzegam (bo sie na nich nie koncetruje).
      I wiesz, mnie naprawde jakos nie cieszyloby, gdyby sie za mna ogladalo liceum czy studenty wink
      • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 15:40
        I wiesz, mnie naprawde jakos nie cieszyloby, gdyby sie za mna ogladalo liceum czy studentywink

        Nie, no mnie tez juz by to nie bawilo, raczej niepokoilo, ze sie nabijaja czy cos....tak tylko gwoli tego, ze juz nie wygladam mlodziutko, no trudno by bylo w tym wieku...
    • kali_pso Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 16:13

      Hmmm...wiesz, jak się nie ma niczego, coby mozna utracic to łatwiej napisac, że jest się ponad towinkPPPPPP

      To tak trochę pod kątem wypowiedzi z początku wątkuwink

      Zawsze myslam, ze przyjme oznaki starzenia z godno
      > scia, ale chyba nie za bardzo

      To tak jak ja- starości, jej brzydoty obawiam się bardziej niż samej śmierci. Może dziwne, może puste, ale mam to gdzieś- lubię przeglądać się w męskich oczach i tyle. Lubię siebie teraz, chociaż jestem juz po 30 kilka lat i chciałabym ten stan utrzymać jak najdłużej, ale widzę, jak duzo wymaga to wysiłku, duuuzo więcej niż kiedyś.
    • myelegans Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 18:34
      Wiek jest w glowie, w glowie jest rowniez stosunek do tego wieku. Jak bedziesz w podeszlym wieku 40 lat czula sie staro, to bedziesz staro wygladala i ludzie beda Cie widziec jako ta stara, bo to projektujesz.

      Spotkalas sie kiedys z kobietami, na ktore nie patrzylas pod katem tego ile maja lat, bo tego po prostu nie zauwazalas, tzn. zmarszczki, zwiednieta skora, opona na brzuchu byla, ale roznicy wiekowej nie odczuwalas? Ja mam wiele takich w otoczeniu i na nich sie modeluje. Moja idolka jest ... moja tesciowa, ktora ma 74 lata i kolezanka z mojego "running club". Ta ostatnia ma 55 lat, figura nastolatki, fiigranowa, ladny biust, swietny tylek, cwiczy kick-boxing, biega maratony 2 razy w roku, uczestniczy w biegach ulicznych, jest szybka, z trudnoscia za nia nadazam, przy czym jest energiczna, animowana, z tych, ktore jak mowia, to wszyscy milcza i sie w nia gapia. Ma charyzme, ale tez ma zmarszczki, pewnie ze ma, ale sie tego nie widzi. Kokietuje mezczyzn, a oni ja.
      Mnie osobiscie zmarszczki mimiczne sie podobaja, dodaja charakteru, w przeciwienstwie do plastikowych, wynaciaganych botoksowych obliczy. Wystarczy spojrzec na Priscille Presley, ktora usmiechnac sie biedaczka nie moze.

      Mam po 40, i chyba nigdy wczesniej nie bylam tak z zycia zadowolona jak teraz. Mam rodzine, swietna prace, meza, na ktorego dzialam jak na nastolatka, stabilna prace, ktora uwielbiam, mnostwo przyjaciol i znajomych rozmaitych masci, przyjemnosci, itd. itp. Nie, przemijajaca uroda mi nie przeszkadza i sie nia nie martwie, to, ze nie ogladaja sie za mna mezczyzni jak dawniej jest wyzwalajace (moze tez dlatego, ze wszyscy sa juz sparowani, zonaci, dzieciaci, i takie samcze zachowania sa mniej akceptowalne spolecznie), nigdy tego nie lubilam. Nie to mnie martwi, skupiam sie nad tym zebym byla ZDROWA, uroda i tak sobie pojdzie, i co? Do konca zycia juz mam sie zamartwiac? A w zyciu.
      • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 19:11
        Ta ostatnia ma 55 lat, figura nastolatki, fiigranowa, ladny biust, swietny tylek, cwiczy kick-boxing, biega maratony 2 razy w roku, uczestniczy w biegach ulicznych, jest szybka, z trudnoscia za nia nadazam, przy czym jest energiczna, animowana, z tych, ktore jak mowia, to wszyscy milcza i sie w nia gapia. Ma charyzme, ale tez ma zmarszczki, pewnie ze ma, ale sie tego nie widzi. Kokietuje mezczyzn, a oni ja.

        No wlasnie...poczytaj jak ladnie wyglada mimo zmarszczek, jest aktywna i swietnie sie trzyma, za to ja ludzie podziwiaja, za wyglad tez.....
        • myelegans Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 20:17
          Nad zmarszczkami nie masz kontroli, nad sylwetka, figura, kontrola wagi masz. Mozesz utrzymac zdrowa i ladna sylwetke na lata. Wymaga pracy. W moim "running club" jest duzo babeczek 40-60+ i co jak co, ale wszystkie maja swietne syltwetki, zwlaszcza nogi, zadnych opon i drugich podbrodkow. Wyrozniaja sie na reszty populacji zdecydowanie na plus.

          To jest caloksztalt, nie te nieszczesne zmarszczki. Jak Tobie zmarszczki nie daja spac, to nawet najlepsza figura nie pomoze.
          • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 14.01.11, 10:16
            No bo ja sylwetke mam liceum, jak nie lepiej, jestem wysoka i szczupla....nosze rozmiar 34-36 i jestem proporcjonalna, biust 75 D...dlatego mnie martwia zmarszczki, ktore tez powalajace nie sa, ale zaczynaja sie pojawiac niepokojaco...
            Wewnatrz czuje sia b mloda!
            • gryzelda71 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 14.01.11, 10:23
              biust 75 D.

              Zaraz przeczytasz,ze masz źle dobrany stanikwink
              • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 14.01.11, 10:25
                gryzelda71 napisała:

                > biust 75 D.
                >
                > Zaraz przeczytasz,ze masz źle dobrany stanikwink
                To wyjasniam, mam dobrze dobrany, razem z Pania w sklepie Firmowym jakis rok temu!
            • echtom Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 14.01.11, 10:28
              > No bo ja sylwetke mam liceum,

              Przytyj, to zmarszczki się wypełnią wink
              • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 14.01.11, 10:37
                echtom napisała:

                > > No bo ja sylwetke mam liceum,
                >
                > Przytyj, to zmarszczki się wypełnią wink
                >
                Masz racje, tylko u mnie przytyc graniczy z cudem..przynajmniej narazie...
            • myelegans Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 14.01.11, 15:58
              donnasanta napisała:

              > No bo ja sylwetke mam liceum, jak nie lepiej, jestem wysoka i szczupla....nosze
              > rozmiar 34-36 i jestem proporcjonalna, biust 75 D...dlatego mnie martwia zmars
              > zczki, ktore tez powalajace nie sa, ale zaczynaja sie pojawiac niepokojaco...
              > Wewnatrz czuje sia b mloda!

              No to tak trzymaj! To jeszcze nad mezem popracuj, bo wydaje mi sie, ze to on jest zrodlem Twoich kompleksow i wcale Ci nie pomaga. On sie nie starzeje?
    • wyssana.z.palca Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 20:15
      Młodość przemija- to pewne. Uroda- niekoniecznie. Można być piękna 20-latką i piękna 40-latką, co nie znaczy że TAKĄ SAMĄ. To by dopiero było kuriozum wyglądać w wieku +40 na 20 (choć jak znam życie połowa ematek wygląda na dwudziestki big_grin )
    • kawka74 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 13.01.11, 20:43
      Ani starzenie się z godnością, ani pogoń za młodością (BTW nie cierpiałam okresu między 15 a 25 rokiem życia). Jedno nasuwa myśl o kobiecie, która po czterdziestce przeistacza się w siwiuteńką zakoczkowaną babuleńkę, której wyrasta trzecia noga w postaci laski, beret i wózek na zakupy, a drugie - histeryczne likwidowanie zmarszczek, nerwowe wbijanie się w rozmiar 0 i zmuszanie córki do wspólnego imprezowania w modnych klubach, oczywiście zabroniwszy jej mówić do siebie 'mamo', zanim przejdziecie bramkę.
      Nie kręci mnie ani zatrzymywanie czasu, ani 'starzenie się z godnością', czas po prostu upływa i chcę żyć w nim tu i teraz, w tym wieku, w jakim jestem.
      "Zmarnowała lata szkolne, myśląc tylko o tym, żeby wreszcie być dorosła, a teraz zmarnuje
      resztę życia, starając się zatrzymać czas. To jej recepta na życie: przebiec ten najgłupszy
      dystans jak najszybciej, a potem zatrzymać się na tak długo, jak można." - tego właśnie chcę uniknąć. Szkoda życia na zatrzymanie tego, co i tak nam się wymyka z rąk.
      • donnasanta Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 14.01.11, 10:19
        kawka74 napisała:
        a drugie - histeryczne likwid
        > owanie zmarszczek, nerwowe wbijanie się w rozmiar 0 i zmuszanie córki do wspóln
        > ego imprezowania w modnych klubach, oczywiście zabroniwszy jej mówić do siebie
        > 'mamo', zanim przejdziecie bramkę.
        To zachowanie byloby conajmniej ponizajace i chorobliwe, to nie ja...obserwowalam kobiety po 30stce jak bylam malotata i bardzo krytycznie patrzylam na te, ktore kreowaly sie na malolaty nie majac ku temu predyspozycji, np majace duze kupry i krotka trwala brrr....
        • kawka74 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 14.01.11, 18:20
          te, kt
          > ore kreowaly sie na malolaty nie majac ku temu predyspozycji, np majace duze ku
          > pry i krotka trwala brrr....

          A jeśli się ma predyspozycje, to czemu służy kreowanie się na małolatę? Wiek widać, nawet jeśli ma się kuper jak kulki od bilarda i fryzurę spod nożyczek Jagi Hupało, maskarada nic tu nie pomoże.
    • minnie_su Tak... 13.01.11, 22:18
      ... chce wygladac, kiedy bede miala 65 lat, jak ona...

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ce/rf/w0e9/igM3RLMUeDLaZpPKEX.jpg
      • minnie_su Re: Tak... 13.01.11, 22:21
        i jeszcze wielkie dzieki dla dziewczyn, ktore mnie wczoraj nauczyly wstawiac zdjecia smile
        • imasumak Re: Tak... 14.01.11, 16:42
          Moja mama w tym roku kończy 66 lat i ma dużo mniej zmarszczek o tej kobiety.
          • minnie_su Re: Tak... 14.01.11, 18:15
            ima, to jest wlasnie to, o czym mowie. zaleznosc miedzy zmarszczkami a pieknem kobiety jest dosyc luzna. to nie jest tak: im mniej zmarszczek tym lepiej wygladam. mozna byc piekna kobieta ze zmarszczkami i brzydka bez zmarszczek. dlatego ja nie widze sensu w jakiejs ekstremalnej walce ze zmarszczkami. nie tedy droga.
            pewnie, jesli zmarszczek jest okropnie duzo i sa okropne glebokie to trudno wygladac pieknie. natomiast jesli ich ilosc jest w, powiedzmy, "wiekowej normie", albo jeszcze lepiej troszke mniej, to nie graja one w zasadzie zadnej roli. mozliwe, ze twoja mama nie ma zmarszczek i wyglada fajnie. ale to nie brak zmarszczek jest tego powodem.

            twarz i sylwetke po 40stce glownie samemu sie sobie "wypracowalo". cale zycie sie tutaj odbija.

            a druga rzecz - tak malo kobiet po 40stce potrafi dopasowac fryzure, kolor wlosow, sposob ubierania sie, do swojego obecnego ciala i twarzy. czesc, majac lat trzydziesci wypracowala jakis styling, w ktorym wygladala najbardziej "hot" i dalej sie tego trzyma. a czesc zajmuje sie ukrywaniem - im wiecej uda sie ukryc pod ubraniem - tym lepiej. i naturalnie wygladaja tragicznie.
          • minnie_su Re: Tak... 14.01.11, 18:21
            "ta kobieta" to helen mirren, ta ktora dostala oscara z role krolowej elzbiety II w filmie frearsa kilka lat temu smile . rzeczywiscie jakos tu malo do siebie podobna...
      • donnasanta Re: Tak... 14.01.11, 10:20
        minnie_su napisała:

        > ... chce wygladac, kiedy bede miala 65 lat, jak ona...
        >
        To ja chyba bede, bo moja mama ma 74 lata i wyglada lepiej niz ta Pani (choc takze wyglada dobrze) a mama geny po mamie!
        • minnie_su Re: Tak... 14.01.11, 11:54
          donnasanta napisała:

          > minnie_su napisała:
          >
          > > ... chce wygladac, kiedy bede miala 65 lat, jak ona...
          > >
          > To ja chyba bede, bo moja mama ma 74 lata i wyglada lepiej niz ta Pani (choc ta
          > kze wyglada dobrze) a mama geny po mamie!

          w takim razie nic ci nie grozi. zawsze beda za toba szaleli faceci w wieku od 10-lat-mlodsi-niz-ty do wszyscy-starsi-od-ciebie. czyli od 30-stki do 90-tki. za malo? tych 20-30 trzeba bedzie pominac, niestety. troche niemile, wiem. fajne bylo to uczucie, ze KAZDEO faceta mozna sobie zakrecic wokol palca. to, ze sie NIGDY nie placi mandatow - wystarczy usmiech i zalotne spojrzenie. ale to czysta biologia, z twoim pieknem nie ma to nic wspolnego. ja mysle, ze tych calkiem mlodych moge sobie pominac. w zamian za madrosc, jaka zyskalam z wiekiem. smile
    • rosapulchra-0 Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 14.01.11, 08:51
      dziwne, osiągnęłam 40 -stkę rok temu, a zmarszczek nie posiadam, może tyłek mi się trochę marszczy gdy siadam, ale to podobno każdy tak ma.
      • thaures Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 14.01.11, 09:14
        Ja magiczną 40-tkę przekroczyłam parę miesięcy temu, jakoś przeżyłam, mimo,że sam dzień urodzin był pełen przemyśleń,he,he...
        Ważę mniej niż 20 lat temu, ale zmarszczek mi przybywa-nie wiem dlaczego widzę to najlepiej (najdłużej raczej) u fryzjera- tu mi coś zaczyna wisieć , tam mogłabym występować w reklamie Vichy z odważnikami.. Najbardziej mnie wkurza czoło- myślę o botoksie, ale tylko myślę- chociaż tłumaczę sobie, że na czole fuszerki by nie było widać. No i mam coraz więcej pieprzyków.
        Dojrzały wiek dostrzegam np u lekarza-zazwyczaj byli starsi ode mnie, teraz nieraz trafiam prawie na dziecko, he,he.. Studiujące dzieci przyjaciół mnie również niezmiennie dziwią.
        No i nawlekanie nitki na igłę trwa dużo dłużej... Na szczęście robię to rzadko- może to tylko brak wprawy...
        A najbardziej mnie dobija i rozśmiesza pewne wspomnienie-dekorowałyśmy tort na 18-tkę przyjaciółki i rozmawiałyśmy o jej mamie, która w tym samym roku kończyła 40-tkę. Wtedy dla nas stała prawie nad grobem...
        Eh... Na szczęście sąsiadka mnie pociesza, że 40-tka to jeszcze gó...arstwo- podobno 50-tka jest gorsza. I tego się trzymam.
        • aretahebanowska Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 14.01.11, 11:12
          Ja kończę w tym roku. Ale, że nie mam wielkich skłonności do przemyśleń, traumy chyba nie będzie. Mam zamiar urządzić huczną imprezę i dobrze się na niej bawić. Nad wyglądem się nie zastanawiam specjalnie. Jakiejś eksplozji zmarszczek nie zauważam, dopiero od paru miesięcy zaczęłam zauważać pierwsze siwe włosy (ale pojedyncze) - na razie nie farbuję. Jakoś nie odczuwam specjalnie upływu czasu, mam na tyle dużo zajęć, że nie zwracam na to uwagi. W dodatku mam małe dzieci, młodszego męża, mnóstwo dużo młodszych znajomych (trochę takich w moim wieku i starszych też, ale podobnych z charakteru do mnie) i pracuję z młodziakami. W dodatku nie miałam chyba wielkiego parcia na wygląd. Bywały okresy kiedy się tym przejmowałam, ale najczęściej miałam to w nosie. I tak na codzień preferuję raczej sportowy strój, albo co najmniej po prostu wygodny. Rzadko się maluję, bo mi się najczęściej nie chce. Nie stosuję jakiś specjalnych zabiegów kosmetycznych ale przy tym nie widzę, żeby było ze mną gorzej niż z koleżankami w tym samym wieku. Zresztą nie mam ciśnienia. Czasem faktycznie kiedy rozmawiam ze znajomymi ze szkoły czy studiów to widzę, że jednak czas upływa nieubłaganie, ale bardziej ze względu na nich niż na mnie. Wielu moich rówieśników prowadzi totalnie odmienny tryb życia i często odnoszę wrażenie, że oni są tacy strasznie dorośli i odpowiedzialni a ja nie. Dziwi mnie wiek ich dzieci, czasem jestem faktycznie zaskoczona gdy spotykam byłego studenta i okazuje się, że on już po doktoracie albo specjalizacji. Ale ogólnie chyba doszłam do wniosku, że co będzie to będzie, bylebym zdrowa była a jak będę wyglądać to chyba dużo mniej istotne. Pocieszam się tylko, że Karwowski (z "Czterdziestolatka") w tym samym wieku wyglądał (i chyba czuł się) dużo starzej niż ja.
          • minnie_su Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 14.01.11, 11:45
            Madzia Karwowska byla chyba mlodsza od Karwowskiego??? O Jezu....
          • foczkaccc Re: Kobiety, zblizam sie do 40stki... 31.01.11, 21:38
            Nie znalazłem lepszego odsiwiacza niż Lozione K – przetestowałem różne w 100% polecam www.futuracosmetici.pl
            Ale można też znaleźć w sklepach stacjonarnych – strona którą podałem to strona dystrybutora i tam jest najtaniej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja