a co to znaczy byc "kościółkowym"?

13.01.11, 18:41
Tak z ciekawości pytamsmile mam dużo pracy i szukam dobrego powodu by się na chwilę oderwaćwink w innym wątku jest o tym, że kraj jest chory i kościółkowy. I zastanawiam się czy zgodnie z kryteriami, zaliczam się do takich osób. Wiem, co to znaczy byc chorym (na umyśle, bądź na ciele). Podobno nikt z nas nie jest idealnie zdrowy - ja też niesmile mam problemy z tarczycą, kręgosłupem i kilka jeszcze drobiazgów. Umysłowych zaburzeń nie stwierdzono u mniesmile To tyle odnośnie bycia "chorym"smile natomiast bardzo bym chciała wiedzieć, czy jestem kościółkowa, tzn. jakie są kryteria?? I czy to źle być kościółkowym, tzn. czy to inwektywa?
ps. niestety na pewno jestem sukienkowa... częściej chodzę w spodniach, ale sukienki posiadam, nosze i kolekcję pomnażam...
    • triss_merigold6 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 18:45
      W przypadku państwa, oznacza to stosowanie norm religijnych do tworzenia lub interpretacji prawa powszechnie obowiązującego. Przykładem "klauzula sumienia" lekarzy i odmowa - w niektórych aptekach - sprzedaży leków dopuszczonych do obrotu (preparatów hormonalnych o działaniu antykoncepcyjnym).
      • szyszunia11 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 18:50
        no ale państwo nie jest jakimś inteligentnym bytem, tylko składa się z szeregu jednostek. Żeby było kościółkowe, to muszą go tworzyć osobniki takie właśnie. Czyli jakie?
        • triss_merigold6 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 18:56
          Osobniki stawiające wyżej normy jednej z religii ponad obowiązujące prawo państowowe. e strachu lub z innych niezrozumiałych dla mnie powodów.
      • 1monia4 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 20:32
        Apteka nie ma prawa odmówić wydania leków hormonalnych.Owszem konkretny farmaceuta może,ale na swoje miejsce(w danej aptece)musi wyznaczyć osobę ,która go zastępuje.Także dostępu do leków NIKT nie utrudnia
        • naomi19 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 20:48
          Oczywiście, jeśli masz wypisany taki lek NA RECEPCIE to dlaczego miałabyś go nie otrzymać? Zna ktoś przyadek nie wydania jakegoś leku z przyczyn religijnych?
          Ja wiem, że to chory kraj, ale o czymś takim jeszcze nie słyszałam.
          • 1monia4 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 21:02
            Ten kraj jest chory tak jak i inne(wszędzie dobrze gdzie nas nie ma).a kościólkowatości nie dopatrujcie się tam gdzie jej nie ma.
            • naomi19 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 21:53
              Ja wiem, ale chcę wiedzieć, czy gdzieś taka sytuacja miała miejsce- masz receptę na antykoncepcję "po" a pani aptekarka nie wydała, bo jej wiara jest temu przeciwna. To byłby już chyba koniec świata smile
              • 1monia4 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 14.01.11, 08:00
                A dlaczego twoim zdaniem to koniec swiata???Pani magister tez czlowiek- i ma prawo do swoich przekonań.Ale ma OBOWIĄZEK wyznaczyć kogos innego na swoje miejsce do wydania danego leku.I osobiscie uwazam ,ze to jest wolność(bo nikt nie zmusza jej do zrobienia czegos wbrew jej woli)To reguluje prawo-więc gdzie tu kościókowość????
                • jowita771 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 14.01.11, 12:48
                  > .I osobiscie uwazam ,ze to jest wolność(bo nikt nie zm
                  > usza jej do zrobienia czegos wbrew jej woli)To reguluje prawo-więc gdzie tu koś
                  > ciókowość????

                  A farmaceutą został z przymusu? Mógł wybrać zawód, w którym nie miałby takich dylematów.
                  Co do tego, że ma obowiązek wyznaczyć kogoś innego - tak samo, jak lekarz odmawiając aborcji ma obowiązek wskazać innego lekarza. Powiedz to tej Agacie, która próbowała dokonać aborcji, do której miała prawo.
                  • 1monia4 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 14.01.11, 13:29
                    Kobieto-o co ci chodzi-NIKT NIE ODMAWIA DOSTEPU DO LEKÓW.Masz je zapewnione w kazdej aptece-a farmaceuta ma PRAWO odmówic wydania jesli mu to nie odpowiada(pomyslalaś chociaz przez chwilę jak szybko u nas sie zmienia prawo-jak ktos zacza studiować to bylo inne i jak konczyl też)Czy ty robisz wszystko co powinnas -a moze twoja moralnność czegos ci zabrania?Poza tym nie wydanie leku nie jest dylematem(PO PROSTU TEGO NIE ROBISZ-ROBI TO KTOS INNY).Dylematem jest podjecie decyzji skazujacej pacjenta na calkowity ,celowy brak dostepu do leku(a on tu go dostanie-po prostu z rak kogos innego)
                    Nie szukaj problemów tam gdzie ich nie ma.
    • kropkacom Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 18:54
      Kościółkowy - mający poglądy "kościółkowe" (patrz tematy: aborcja, związki homo, itd) i uważający je za jedyne słuszne dla ogółu.
      • szyszunia11 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:07
        kropkacom napisała:

        > Kościółkowy - mający poglądy "kościółkowe" (patrz tematy: aborcja, związki homo
        > , itd) i uważający je za jedyne słuszne dla ogółu.

        hmmm, ciekawe, ciekawewink ale dlaczego zatem kościółkowy a nie po prostu " o poglądach zgodnych ze swoja wiarą" czy jaki tam inny? wszak osoba zaangażowana, praktykująca swoją wiarę chyba powinna wyznawać zgodne z nią podglądy (co tez oznacza, że uważa je za słuszne, tak dla siebie jak i dla innych). Oczywiście nie mówię o sytuacji wywierania na innych prsji czy zmuszania do czegokolwiek ale tylko tego "uważania" o którym piszesz. Czym człowiek kościółkowy różni się od wierzącego, praktykującego katolika zgadzającego się z nauką swojego Kościoła? Tak się zastanawiam...
        • kropkacom Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:11
          > Czym człowiek kościółkowy różni się od w
          > ierzącego, praktykującego katolika zgadzającego się z nauką swojego Kościoła?

          Tym: "i uważający je za jedyne słuszne dla ogółu". smile
        • kawad Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:14
          O rany szyszunia, nie przesadzaj i nie udawaj, że nie rozumiesz. "Kościółkowy" to taki, który uważa, że całe państwo ma żyć zgodnie z jego jedynie słusznymi poglądami. Taki, który domaga się, żeby religia stała się wyznacznikiem dla wszystkich obywateli a nauki kościoła - konstytucją państwa.
          wierzący powie: jest prawo do aborcji ale ja z niego nie skorzystam, gdyż uważam, że to zło.
          kościółkowy powie: jest prawo do aborcji ale należy je koniecznie znieść, aborcji zakazać wszystkim bo kościół tak mówi
          • cherry.coke Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:22
            Szyszunia jest swietna w nierozumieniu smile Musze sie przyznac, ze czasem zadaje jej jakies upierdliwe pytanie specjalnie po to, zeby zobaczyc, w jaki sposob go nie zrozumie smile
            • szyszunia11 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 20:23
              cherry.coke napisała:

              > Szyszunia jest swietna w nierozumieniu smile Musze sie przyznac, ze czasem zadaje
              > jej jakies upierdliwe pytanie specjalnie po to, zeby zobaczyc, w jaki sposob go
              > nie zrozumie smile

              o, a już myślałam, że naprawdę Cie interesuje moja odpowiedź na stawiane pytania, np. w ostatnim wątku gdzie rozmawiałyśmy o modlitwie moherowej babuli... I lubiłam nasze rozmowy, a tu wyszło szydło z workasmile
              • cherry.coke Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 14.01.11, 11:04
                szyszunia11 napisała:

                > cherry.coke napisała:
                >
                > > Szyszunia jest swietna w nierozumieniu smile Musze sie przyznac, ze czasem z
                > adaje
                > > jej jakies upierdliwe pytanie specjalnie po to, zeby zobaczyc, w jaki spo
                > sob go
                > > nie zrozumie smile
                >
                > o, a już myślałam, że naprawdę Cie interesuje moja odpowiedź na stawiane pytani
                > a, np. w ostatnim wątku gdzie rozmawiałyśmy o modlitwie moherowej babuli... I l
                > ubiłam nasze rozmowy, a tu wyszło szydło z workasmile

                A to swoja droga smile Ale czasem dyskusje z toba to jak boksowac sie z ludzikiem Michelin suspicious
          • szyszunia11 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 20:20
            kawad napisała:

            > O rany szyszunia, nie przesadzaj i nie udawaj, że nie rozumiesz.

            wiesz ja rozumiem po swojemusmile a udaję i przerysowuję że niby nic a nic i wcale tylko po to, by zagaić dyskusję i poznać Wasz punkt widzenia (jako że jak napisałam, mam ochotę na dyskusyjny antrakt w mojej pracy) . Mój dziadek mawiał, że racja jest jak pupa - każdy ma swojąwink
            • jowita771 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 14.01.11, 12:52
              > Mój dziadek mawiał, że
              > racja jest jak pupa - każdy ma swojąwink

              I miał rację. w tym problem, że właśnie kościółkowi tego nie rozumieją. Żadnej katoliczce nikt nie zrobi aborcji na siłę, jeśli spełni ona warunki ustawy, ale jest masa katolików, którzy innym aborcji zabronią, to jest ona niezgodna z ICH światopoglądem.
    • kali_pso Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 18:54

      Odpowiedz sobie na pytanie- czy gdybyś miała decydować o czyimś zdrowiu lub życiu kierowałabyś się swoimi przekonaniami religijnymi, czy też jedyne co by Cię interesowało, to to, czy według litery prawa ktoś jest do czegoś uprawniony czy nie?

      Jesli to pierwsze to wybacz, ale byłabyś kościółkowa i czas by było zmienić zawód, aby nie szkodzić wizerunkowi państwa i innym ludziom.
    • szyszunia11 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:01
      a żyd może być kościółkowy? albo muzułmanin?
      • chloe30 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:04
        szyszunia11 napisała:

        > a żyd może być kościółkowy? albo muzułmanin?

        ja np; obstwiam, że kościółkowy może być Śiwadek Jehowy - koleżance czasowo odbierali prawa rodzicielskie żeby dziecku krew przetoczyć
        no ale cóż, ich jest mniej w oczy nie kolą, to i spokój maja wink
      • ola Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:05
        Może. Muzułmanin który oblewa kwasem własną córkę, bo widziano ją z kolega ze szkoły, choć w imię państwowego prawa to przestępstwo, jest po tej samej stronie barykady co ginekolog odmawiajacy wykonania zabiegu aborcji kobiecie, dla której ciąża stanowi zagrozenie życia.
        • bi_scotti Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:14
          Za moich polskich czasow "kosciolkowe" to bywaly garnitury wink Takie granatowe albo brazowe w bardzo okreslonym kroju, lekko blyszczace, spodnie opiete na udach, krawat bywal zolty albo w szalone wzory ... Pieknie bylo wink
          Ale chlopy w tych garniturach to juz bywalay rozne - i partyjne, i zwiazkowe, i pijane (nawalone?), i moze nawet kosciolkowe choc to raczej na krotko, tyle co trwala msza a i ja czesto przestepowali z nogi na noge przed kosciolem w oczekiwaniu na niedzielne piwko po.
          Ja bym sie przychylala do opinii, ze historia z amnio odnoszona do "kosciolkowosci" ma wiecej wspolnego z miedzynarodowa mafia biurokratow niz z religijnoscia narodu. Urzednik i papier maja moc wszedzie na swiecie. Moc wieksza niz jakakolwiek religia.
      • kawad Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:09
        żyd będzie synagogowy a muzułmanin meczetowy smile
        • szyszunia11 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:16
          kawad napisała:

          > żyd będzie synagogowy a muzułmanin meczetowy smile

          raczej "meczetkowy" i "bożniczkowy"....
      • cherry.coke Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:12
        szyszunia11 napisała:

        > a żyd może być kościółkowy? albo muzułmanin?

        Pewnie, tylko jakos inaczej sie to pewnie nazywa. Bo chodzi o stawianie przekonania wlasnej religii nad obowiazujacym prawem.
      • nutka07 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:17
        szyszunia11 napisała:

        > a żyd może być kościółkowy? albo muzułmanin?

        Nie moze.
        Ale moze byc synagogusiowy a ten trugi meczetusiowy.
    • hellulah Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:06
      O jeny szyszuniu smile ja mam chyba jeszcze więcej pracy smile aż kusi klepać posty, heh.

      Tak, to jest inwektywa, powód do szydery. Definicja? Tak najogólniej, kościółkowi są - w opinii ludzi dalekich od kierowania się w życiu codziennym zasadami KK - ludzie, kierujący się w życiu codziennym zasadami KK. Dochodzi jeszcze czynnik przesady, czynnik narzucania oraz czynnik afiszowania się. Kościółkowi działają wbrew logice większości ukierunkowanego na permisywizm i ateizm społeczeństwa, przy czym narzucają swoje standardy innym, afiszując się z odczuwaną wyższością. Np. chodzenie codziennie rano na 6-tą do kościoła na mszę, kiedy można spać w ciepełku albo np. pobiegać w parku, nie mieści się w standardzie i jest "kościółkowe".

      Inna definicja - kościółkowatość jako niemożność myślenia samodzielnie, bez wskazań KK, ciasne horyzonty i wyuczone na spotkaniach rozmaitych wspólnot frazesy. Dochodzi do tego często hipokryzja, działanie na pokaz. Tu już zahaczamy o jakieś faktycznie negatywne cechy kościółkowatych osób (wcześniej było raczej o odstępstwie od normy).

      Jeśli:
      - uczestniczysz codziennie we mszy, w majowych/różańcowych oraz wszelkich innych,
      - masz sześcioro dzieci ponieważ Bóg tak chciał,
      - wierzysz, że in vitro to zuo, i bardzo głośno komunikujesz to znajomym, którzy nie wiedzieć czemu chodzą przybici, bo od pięciu lat czekają na dziecko,
      - wierzysz w teorie spiskowe w wariancie toruńskim,
      - obmawiasz sąsiadki, ale zawsze siadasz w pierwszym rzędzie w nawie głównej,
      - ksiądz podczas kolędy zjada u Was obiad i podwieczorek,
      - nie pozwalasz nastoletniej córce ogolić nóg, bo to świadczy o nadmiernym zainteresowaniu ciałem i "za szybko",
      - a na dodatek dajesz otoczeniu odczuć, jakie jest moralnie zgniłe i niczego nie warte,

      tak, jesteś kościółkowa.
      • chloe30 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:11
        hellulah napisała:

        > Np. chodzenie codziennie rano na 6-tą do kościoła na mszę, kiedy można s
        > pać w ciepełku albo np. pobiegać w parku, nie mieści się w standardzie i jest "
        > kościółkowe".
        >
        W czym może przeszkadzać Tobie CZYJEŚ chodzenie do kościoła nie pojmuję - ciebie z ciepłego łóżka nie wyciąga ani biegania nie zabrania?
        • hellulah Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 20:09
          > W czym może przeszkadzać Tobie CZYJEŚ chodzenie do kościoła nie pojmuję - ciebi
          > e z ciepłego łóżka nie wyciąga ani biegania nie zabrania?

          Po pierwsze, hola, hola, nie mnie. Mnie nie przeszkadza. Natomiast wielu ludzi "w oczy kole". Tak jak każda inność, odmienność, które potrafi wielu "standardowych" ludzi zakłóć czy zdrzaźnić. Dla kogoś, kto bierze swój styl życia z jedyny punkt odniesienia, i przy tym woli powylegiwać się w wyrku, uczęszczanie w codzinnej maszy porannej będzie irracjonalne i śmieszne.

          Mnie osobiście zaczyna przeszkadzać, gdy ktoś okazuje, iż jest ode mnie lepszy, ponieważ ja (teoretycznie) wolę sobie pospać, a on/ona jest anielicą/aniołem leżącym krzyżem u figury. Gdyby właśnie zabraniał leżeć. Tak jak chce zabronić tego i owego, a niektórego już zabronił.
        • ylunia78 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 22:05
          chloe30 napisała:

          > hellulah napisała:
          >
          > > Np. chodzenie codziennie rano na 6-tą do kościoła na mszę, kiedy można s
          > > pać w ciepełku albo np. pobiegać w parku, nie mieści się w standardzie
          >
          i jest "
          > > kościółkowe".
          > >
          > W czym może przeszkadzać Tobie CZYJEŚ chodzenie do kościoła nie pojmuję - ciebi
          > e z ciepłego łóżka nie wyciąga ani biegania nie zabrania?

          Już myślałam,że mój stary jest takim kościółkowcem...ale wypisane wady?zalety? przez
          hellulah takiego człeka nie do końca do niego pasuje.Alleeeee!!!!z tym chodzeniem do kościoła to taaaak!!!!Trza lecieć na 8rano,można!!!!można!!! ewentualnie pójść na msze,ale tylko te do południa.Msza o godz np 18tej jest nie do pomyslenia,a już nie daj Boże pójść w sobotę na msze,którą kościół pozwala zakwalifikować jako msza niedzielna.uncertain
      • szyszunia11 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 19:14
        hellulah napisała:


        Np. chodzenie codziennie rano na 6-tą do kościoła na mszę, kiedy można s
        > pać w ciepełku albo np. pobiegać w parku, nie mieści się w standardzie i jest "
        > kościółkowe".

        moja ciocia jest kościółkowa zatemsmile ale gdyby nie była wierząca, to zapewne zamiast na roraty chodziłaby rano biegać albo sprzątać piwnicę... taki ma charakter - ranny ptaszeksmile



        >
        > Inna definicja - kościółkowatość jako niemożność myślenia samodzielnie, bez wsk
        > azań KK, ciasne horyzonty i wyuczone na spotkaniach rozmaitych wspólnot frazesy
        > . Dochodzi do tego często hipokryzja, działanie na pokaz. Tu już zahaczamy o ja
        > kieś faktycznie negatywne cechy kościółkowatych osób (wcześniej było raczej o o
        > dstępstwie od normy).

        o, z tym się zgadzam. Tylko co zrobić z ludźmi którzy nie kontestują wszystkiego jak leci właśnie dlatego, że myślą samodzielnie i doszli do takich a nie innych wniosków? tez ich do kościółkowatych przypisać?


        >
        > Jeśli:
        > - uczestniczysz codziennie we mszy, w majowych/różańcowych oraz wszelkich innyc
        > h,
        > - masz sześcioro dzieci ponieważ Bóg tak chciał,
        > - wierzysz, że in vitro to zuo, i bardzo głośno komunikujesz to znajomym, którz
        > y nie wiedzieć czemu chodzą przybici, bo od pięciu lat czekają na dziecko,
        > - wierzysz w teorie spiskowe w wariancie toruńskim,
        > - obmawiasz sąsiadki, ale zawsze siadasz w pierwszym rzędzie w nawie głównej,
        > - ksiądz podczas kolędy zjada u Was obiad i podwieczorek,
        > - nie pozwalasz nastoletniej córce ogolić nóg, bo to świadczy o nadmiernym zain
        > teresowaniu ciałem i "za szybko",
        > - a na dodatek dajesz otoczeniu odczuć, jakie jest moralnie zgniłe i niczego ni
        > e warte,
        >
        > tak, jesteś kościółkowa.


        fajnie napisanesmile ufff, nie spełniam żadnego z warunków;P ale ale - pierwszy bym chciała spełniać. Chciałabym codziennie uczestniczyć we mszy, nie robię tego tylko dlatego, ze nie bardzo mam możliwość czasowo i organizacyjnie i może za mało determinacji. Ale bywam w dzień powszedni. Tylko i wyłącznie z potrzeby wzięcia udziału w mszy, która jest niepowtarzalną "okolicznością" i czasem łaski, której bardzo potrzebuje. Tak więc... ? Jak to zakwalifikować?
        • ewelsia Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 20:16
          Ech, a ja marzę, żeby w tym porąbanym kraju w końcu zaczęto szanować i tolerować ludzi, którzy chodzą sobie do tego "kościółka" . Zewsząd słyszę tylko o ciemnogrodzie. Za co pytam?
          Do kościółka na pokaz nie chodzę, w pierwszej, pardon trzeciej ławce siadam, mam jedno dziecko i więcej nie chcę, RM nie słucham. Czy jestem ograniczoną umysłowo ciemnotą?
          • hellulah Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 20:25
            Nie, nie jesteś. Ale co Ty myślisz, że otaczają Ciebie anioły w białych szatach? Większość narodu (każdego) to nagie małpy, siłą odrywane od telewizorów (że sparafrazuję pewien tytuł). Od takich nie wymagaj za dużo, szkoda frustracji.

            Jeśli faktycznie Ty wierzysz, ale nie narzucasz swojej wiary innym, masz słuszne prawo domagać się spokoju i szacunku, ale ja myślę, naród w napięciu, kryzys, te sprawy, od agresji nie uciekniesz. Każdy kozioł ofiarny dobry, zwłaszcza taki, któremu rogi wystają ponad tłum.

            Nawiasem mówiąc, masz jedno dziecko i więcej nie chcesz, to chyba nie zgadza się z katechizmem? "Kosciółkowa" więc zdecydowanie nie jesteś smile
            • ylunia78 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 22:11
              ja podobnie jak ewelsia...tylko,że mam dwójkę dzieci ,chciała bym czwórkę,ale to dla samej siebie,nie dla katechizmu.Nie siedzę w pierwszej ławce,ale daleko,czasami na chórz,jak mąż nie chce iść,nie zmuszam.Chciałabym też odrobinę szacunku i spokoju dla takich jak my,a nie wrzucanie nas do wora razem z moherowymi beretami.Czyli,że mam rozumieć,że skoro kryzys,napięcie,i te inne sprawy to nam się ma obrywać.Że my to taki ciemnogród?
              https://www.suwaczki.com/tickers/wff2anlitmp8bafn.png

              https://www.suwaczki.com/tickers/82do3e5evyv207ob.png
          • nenia1 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 20:25
            Może gdy z ambon przestaną płynąć hasła, że przez
            laicyzacje i ateistów świat upada i tarza się w grzechu, a ratunek
            jest tylko w wierze i to oczywiście jedynie słusznej
            to twoje marzenie o tolerancji będzie miało szansę się ziścić.
            • ewelsia Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 20:45
              Mnie interesuje tylko duchowość i to ta prawdziwa, głęboka, a to bardzo, bardzo trudne.
              Nenia, "niestety" ale ja uważam, że dla wielu ludzi w wielu sprawach ( tak było ze mną) ratunek jest właśnie w wierze. Ale nie jestem nawiedzona i nie żyję zgodnie ze wszystkim , co nakazuje KK. Dla mnie wiara to jedyna droga. Trochę już przeszłam w życiu. A to, że świat schodzi na psy wiadomo od dawna.
        • hellulah Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 20:19
          Dwie uwagi, dla porządku: jedna rzecz, że domyślam się, jak funkcjonuje to słówko w powszechnym obiegu, a druga, i nieco inna, czym jest dla mnie (z czym ja jako hellulah mogłabym się identyfikować).

          Ciocia-co-dzień-na-mszy nie jest dla mnie kościółkowa, jeżeli jest otwarta na innych i Inność, jeżeli jest serdeczną i ciepłą osobą i tak dalej.

          > Tylko co zrobić z ludźmi którzy nie kontestują wszystkieg
          > o jak leci właśnie dlatego, że myślą samodzielnie i doszli do takich a nie inny
          > ch wniosków? tez ich do kościółkowatych przypisać?

          Patrz wyżej; w moim odczuciu - nie muszą być kościółkowi.

          > Tak więc... ? Jak to zakwalifikować?

          Jak pisałam wyżej, obawiam się, że dla wielu osób możesz być "kościółkowa", bo wykraczasz poza ich normy i jesteś "na orbicie" KK. Tylko dlatego, że w ogóle bywasz w tygodniu w kościele albo że np. stosujesz NPR z pobudek wyznaniowych.

          Dla mnie "kościłkowatość" wiąże się nie tyle z praktykowaniem czy wiarą, ile ze stanem ducha, raczej nieciekawym. Nie znam Cię, a wolę założyć, że jesteś fajna babka i że w realu dałoby się z Tobą pogadać bez poczucia, że traktujesz moje poglądy jak pierdy Szatana.
          • szyszunia11 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 20:24
            hellulah napisała:

            Nie znam Cię, a wolę założyć, że jesteś fajn
            > a babka i że w realu dałoby się z Tobą pogadać bez poczucia, że traktujesz moje
            > poglądy jak pierdy Szatana.

            bardzo się ciesze i powiem nieskromnie, że Twoje założenie jest słusznesmile
          • joasiek.1 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 20:35
            hellulah bardzo mi się podoba twój punkt widzenia i sposób myślenia
            • naomi19 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 20:58
              Myślę podobnie, mądrze prawi smile
              • ylunia78 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 22:15
                Dla mnie "kościłkowatość" wiąże się nie tyle z praktykowaniem czy wiarą, ile ze stanem ducha, raczej nieciekawym. Nie znam Cię, a wolę założyć, że jesteś fajna babka i że w realu dałoby się z Tobą pogadać bez poczucia, że traktujesz moje poglądy jak pierdy Szatana.

                mam przyjaciolkę,która kościoła nie oglada nawet z zewnątrz,jednakże rozumiemy się bez słów.Często rozmawiamy,ale nikt nic nikomu nie narzuca i to jest super....
                • majer555 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 23:01
                  Kościółkowatość to nie jest wcale chodzenie na mszę. Chodzi triss także o narzucanie swoich wyborów innym. Kiedyś robiono to mieczem i stosem, a teraz KK wpływa na kształtowanie prawa i opinii publicznej, co ma skutki dobre i złe (dobre = większa świadomość, że aborcja jest zabójstwem, złe = LK na Wawelu, Komisja Majatkowa, to przykłady). Osobom z drugiej strony barykady to się nie podoba. Kościół ma siedzieć cicho i się cieszyć, że w ogóle jest - tak to jest odbierane w KK. Kościółkowatość to jest też Chrystus Król w Świebodzinie - taka forma przeżywania swojej wiary niestety w naszym kraju przodująca.

                  Antonimem dla kościókowatości jest postmoderniz, albo jeszcze bardziej liberalność - to już prawie brzmi jak obelga z ambony. Liberalność nieodłącznie się wiąże dla niektórych z ekologią, więc barykady będą jeszcze długo stały po obu stronach.
                • franczii Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 14.01.11, 01:29
                  Ja ma przyjaciolke gleboko wierzaca i praktykujaca.
                  I jestesmy w stanie pogadac a nawet bylysmy razem (wraz z rodzinami of course) na wakacjach w tamtym roku i sie nie pogryzlysmy i nawet planujemy powtorke w kolejne wakacje. Ale ona mi nie wypomina, ze ubieram choinke w swieta i kupuje synom prezenty mikolajkowetongue_out
      • piegowata9 Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 13.01.11, 23:10
        > ksiądz podczas kolędy zjada u Was obiad i podwieczorek,

        A jak tylko jeden posiłek, bez podwieczorku?
        Na całą kościółkową to chyba za mało... Na co się łapię??? wink
    • aurita Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 14.01.11, 08:37
      "kosciolkowy" tzn SLEPO przestrzegajacy wymagan swojego kosciola/wiary, nie bioracy pod uwage ZADNYCH racjonalnych argumentow. Jednoczesnie podchodzacy do tematu plytko i pobieznie: typu:" ksiadz na ambonie (w kosciolku wlasnie) powiedzial wiec ja zadnej refleksji miec juz nie musze"

      I jak? lapiesz sie na te definicje?

      > jakie są kryteria?? I czy to źle być kościółkowym, tzn. czy to inwektywa?
      a chorym to zle byc? to jakas inwektywa?
      Niktorzy sie szczyca ze sa kosciolkowi, prawdziwymi polakami siebie nazywaja smile
    • ewa_mama_jasia Re: a co to znaczy byc "kościółkowym"? 14.01.11, 08:45
      A dla mnie "kosciółkowy" ma wydźwięk sympatyczny. Sama mówię że jak mi się uda to poślę syna do szkoły kościółkowej (a zależy mi bardzo). I przeciez nie mam zamiaru dziecka skrzywdzić tylko przeciwnie, dać mu wszystko co najlepsze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja