"Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złapały:)

20.01.11, 15:00
Uwielbiam książki, nie wyobrażam sobie bez nich życiawink Zdarza mi się myśleć z przyjemnością, że jeszcze tyleee książek przede mną. Niektóre z pozycji na mojej liście umieściłam dzięki lekturze wątków forumowychsmile
Od jakiegoś czasu próbowałam zarazić tą pasją dzieciaki. Szukałam książek, które młodą tak wciągną, że między naszym wspólnym czytaniem sięgnie po książkę, bo ciekawość co dalej zwycięży. W końcu trafiłam. Czyta nawet rano, kiedy obudzi się wcześniej i wszyscy jeszcze śpiąsmile Młodsze na razie uczy się czytać, ale robi to z takim zaangażowaniem, że wszyscy mamy ubawwink Oprócz czytanek wieczornych, czyta ostatnio wszystkie napisy, nawet plakatywink

A jak jest z Waszymi dzieciakami?
Ps.Wybaczcie proszę ten osobisty wątek, musiałam się tym podzielićsmile
    • dorota.alex Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 20.01.11, 15:22
      A co tak ją wciągnęło? Mój też bardzo oporny w temacie czytania sad I bardzo mnie to martwi...
      • meliissa dorota.alex 20.01.11, 19:27
        dorota.alex napisała:
        A co tak ją wciągnęło?

        dorotka odpowiedziałam w poście poniżej pod wpisem dagbe, znalazłaś?smile
        Nie martw się na zapas, trzeba próbować, dobrym sposobem wydaje się "zastawienie" swego rodzaju pułapki, czyli jak napisała któraś z dziewczyn przeczytać część książki, lub jak w wypadku Harrego, 1 i część drugiego tomu i powiedzieć, że jak chce się dowiedzieć co było dalej to musi przeczytać samsmile
        Tak czy owak, musisz przede wszystkim trafić w gust małego czytelnika, żeby chwycił przynętęwink Trzymam kciuki! smile
        • dorota.alex Re: dorota.alex 21.01.11, 10:12
          Dzięki smile Na pewno kupię, choć mój niespełna 9-latek jeszcze chyba do niej nie dorósł. Myślę, że dostał by zawału serca gdybym sprezentowała mu prawie 400-stronną książkę smile Na razie tłoczy Koszmarnego Karolka - limit dzienny narzucony odgórnie to 6 stron i muszę stać z batem, bo inaczej nie przeczyta sad
          • meliissa dorota.alex:) 21.01.11, 12:43
            dorota.alex napisała:
            Na razie tłoczy Koszmarnego Karolka - limit dzienny narzucony odgórnie to 6 stron i muszę stać z batem, bo inaczej nie przeczyta sad

            A może spróbowałabyś mu osłodzić te chwile czytania, w dosłownym tego słowa znaczeniu?wink
            Dobrym pomysłem wydaje się też stworzenie przytulnych warunków. Sama lubię czytać książki półleżąc, pod kocykiem, często przy lampce(mam na myśli oświetleniewink), czasem coś pogryzając lub z kubkiem herbaty lub kawy. Podobną atmosferę starałam się stworzyć córce, w połączeniu z książką, która ją wciągnęła efekt jest taki, że "utyka" w pokoju na kilka rozdziałówwink Pomyśl nad tym dorotko, bo skojarzenie książki z przykrym obowiązkiem, może zadziałać w odwrotną stronę. Nie pouczam! tylko głośno myślęwink Z moich doświadczeń mogę Ci jeszcze doradzić, że podsuwałam dzieciom książki, które mnie też wciągały, bawiły, wzruszały. Koszmarnego Karolka nie znam, ale z czystym sumieniem mogę Ci poradzić Emila ze Smalandii, bardzo śmieszna książka o przygodach urwisowatego chłopca. Napisana dowcipnie, ale też po prostu ładnie. Jeśli będziesz miała czas przejrzyj też, to co synek czyta i spróbuj z nim o tym porozmawiać, możecie też narysować wspólnie ilustracje.
            Uff rozpisałam sięsmile Nie odbieraj proszę tego posta jak wymądrzanie się, po prostu myślę co może Ci pomócsmile
            Ps.Polecam Ci to bardzo ładne wydanie Emila, w merlinie jak widać nie ma, ale na pewno gdzieś znajdziesz:
            merlin.pl/Przygody-Emila-ze-Smalandii_Astrid-Lindgren/browse/product/1,524636.html
    • barba-ra13 Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 20.01.11, 15:24
      Ja również uwielbiam czytać. Jak byłam młodsza to wszędzie chodziłam z książką[dosłownie wszędzie!]. Teraz mam na to mniej czasu-małe dziecko... Starszy syn ma 11 lat. Czytałam mu od najmłodszych lat , kupowałam ciekawe książki z mnóstwem kolorowych obrazków-działało-słuchał z ciekawością a potem sam próbował czytać. Dzisiaj czyta dość chętnie chociaż przeważnie lektury[jak ma czas to lubi sięgać po Mikołajka]. Młodsza pociecha ma pół roku-Kubuś-bardzo lubi jak mu się czyta kolorowe książeczki[a ma ich dużo po bracie]. Cieszy się bardzo, wymachuje rączkami i nóżkami i słuchać potrafi długo.
    • marghe_72 Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 20.01.11, 15:43
      Moja urodziła się z pasją czytelczniczą wink
      A tak serio - od małego kocha książki. I mam nadzieje, ze jej tak zostanie.
      Czyta wszędzie - w wannie, przy stole (taaak, wieeem, nieeelegancko), w samochodzie itp
    • dagbe Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 20.01.11, 15:57
      A jaką książką trafiłaś?
      Ja też jestem molem książkowym, chociaż początki nie były łatwe... W II klasie SP nie potrafiłam czytać... podobno wink Starszy syn do czytania samodzielnego się nie garnął, chociaż zawsze bardzo lubił słuchać. Wzięłam go sposobem na Harry'ego Pottera - przeczytałam głośno tom I, potem tom II, potem 20 stron tomu III... i zapowiedziałam, że jak go interesują dalsze losy bohaterów, to już ma sam sobie czytać a był właśnie w II klasie SP i czytał już płynnie, jednak nie sięgał dobrowolnie po książki. Zadziałało smile Kolejne tomy HP były "połykane" w kilka dni po zakupie. A obecnie czyta w każdej wolnej chwili.
      Młodszy dzielnie ćwiczy samodzielne czytanie na lekturze szkolnej - Kubuś Puchatek. Mam nadzieję, że też będzie molem książkowym po mamusi i starszym bracie.
      W dzisiejszych czasach telewizji i gier komputerowych czytanie książek jest trudnym hobby do zaszczepienia. Tym bardziej cieszą sukcesy na tym polu.

      Pozdrawiam,
      Dagmara
      • meliissa Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 20.01.11, 17:01
        dagbe napisała:
        A jaką książką trafiłaś?

        "Amor z ulicy Rozkosznej"
        Wystarczy w księgarni przeczytać pierwszą, stronę, żeby sobie poprawić humorsmile
        merlin.pl/Amor-z-ulicy-Rozkosznej_Liliana-Fabisinska/browse/product/1,399367.html
        Teraz mamy już upatrzoną kolejną. Znalazłam stronę gdzie są fragmenty książek(to cała seria) dałam córce do przeczytania i teraz już nie może się doczekać ich kupnasmile
        Po lewej stronie w spisie:
        felixnetinika.pl/
    • lejla81 Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 20.01.11, 16:07
      Fajnie, bardzo Ci zazdroszczę. Ja z moim trzylatkiem czytam dużo książeczek i co miesiąc chodzimy do biblioteki, ale właśnie zamieszkałam z moim nowym partnerem i jego dwoma nastoletnimi synami. Dobre z nich chłopaki, tylko że niestety ich główne rozrywki to gry i telewizor, a mój syn oczywiście w nich zapatrzony sad
      • meliissa Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 20.01.11, 17:03
        lejla nie zniechęcaj się. To na pewno będzie trudniejsze zadanie, ale nie niemożliwewink
        A w jakim dokładnie wieku są nastoletni synowie?
        • lejla81 Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 20.01.11, 17:17
          14 i 12 lat smile Nie zamierzam się zniechęcać, ja też jestem molem książkowym.
          • meliissa Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 20.01.11, 17:27
            A może spróbowałabyś zaszczepić u nich miłość do książek. Na początek muszą Cię oczywiście dobrze poznać i co ważne polubićsmile
            Możesz przecież zaproponować im wspólne czytanie, na przykład przy lampkach lub świeczkach, żeby stworzyć odpowiedni nastrójsmile Do książek "Felix..." taka atmosfera tajemniczości będzie wyjątkowo pasować, przeczytaj pierwszy fragment i się przekonajsmile
            Zajrzyj pod stronę z fragmentami do książek z serii Felix, Net i Nika.. którą wkleiłam w tym wątku. Jeśli Ci się spodoba, wydrukuj i zobacz czy chłopców zainteresują.
            Inna seria podobno świetna dla nastolatków to Zwiadowcy:
            merlin.pl/zwiadowcy/browse/search.html?phrase=zwiadowcy§ion=&x=0&y=0&place=0+simple&offershock&sort=rank&page=1
    • lelija05 Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 20.01.11, 16:11
      Gratulacje!
      Zazdroszczę, moja to chyba będzie typ sportowy, książeczki nadal służą do demolki.
      A szkoda, bo ja uwielbiam czytać, też jestem molem (zawsze byłam), a z córą chyba będzie inaczej...
      Pozdrawiam Cię Melisso smile
      • meliissa lelija05:) 20.01.11, 17:06
        Również pozdrawiam cieplutko Lelijasmile
        Co do córeczki to nie zaszkodzi spróbować, nawet typ sportowy musi czasem odpoczywać, trzeba tylko trafić z dobrą książkąsmile
    • aga.pier Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 20.01.11, 17:14
      Mój syn jeszcze nie umie czytać więc my mu czytamy przed zaśnięciem. Ostatnim hitem, wczoraj zaczętym i skończonym, był "Horror! czyli skąd się biorą dzieci" Grzegorza Kasdepke. Bardzo lubię tego autora i wszystkie jego książki są naprawdę fajne, łącznie z "Savoir-vivrem dla dzieci".
    • yoko0202 Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 20.01.11, 20:53
      moje dziecko jest już strasznie stare, powoli myślę, jakby ją tu za mąż jak najszybciej wydać, ale też załapała bakcyla jako dziecię i zostało jej do dzisiaj smile
      nad moją młodszą siostrzenicą "pracowałam" od niemowlęcia, i uwierzcie albo nie, ale już jako kilkumiesięczny dzidziuś, gdy brałam do ręki jej pierwszą kilkustronicową książeczkę o słoniu i zaczynałam czytać, to zaczynała patrzeć tylko na mnie i na książeczkę i patrzyła tak fajnie badawczo do końca czytania, żeby nawet stado słoni przebiegało po pokoju to by się nie oderwała; bardzo często jej to czytałam, i któregoś dnia, gdy jeszcze nawet dobrze nie siedziała, tylko tak półleżała na swojej mamie, miała tą książeczkę gdzieś w okolicy rączki, ja weszłam do pokoju, ona spojrzała na mnie, poszukała wzrokiem książeczki, wzięła ją do ręki i wyciągnęła w moją stronę .... wszyscy osłabli po prostu big_grinD Dzisiaj ma niecałe 3 latka, nie ma dnia bez książkismile
      • meliissa Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 20.01.11, 22:02
        yoko0202 w tą anegdotkę z siostrzenicą faktycznie ciężko uwierzyćsmile Hmmm może jakiś naukowiec rośniewink Koniecznie musicie jej to opowiedzieć jak podrośnie!
    • piegowata9 Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 20.01.11, 23:16
      Pierworodna czyta wszystko, co wpadnie jej w ręce: od gazet, przez lektury i literaturę "młodzieżową", na leksykonach i poradnikach skończywszy. Przy łóżku ma cały stos książek na okoliczność obowiązkowej wieczornej lektury.
      Młodsza ciągle jeszcze jest na etapie "poczytaj mi mamo/tato". Czytamy, mając nadzieję, że pójdzie w ślady starszej.
      Niemowlę namiętnie ogląda bajkę o gospodarstwie. Niestety, praktycznie nie ma tam tekstu, więc nie wyciągam optymistycznych wniosków wink
    • joasiek.1 Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 21.01.11, 00:16
      Czytanie to chyba mój jedyny nałóg. Czytam od dziecka, nie wyobrażam sobie życia bez książek i moje dzieci też tą pasją zarazić chciałam. Udało się. Mój synio 11-letni też już czyta nałogowo, obecnie głównie serię z Panem Samochodzikiem Nienackiego, trochę "Tomka..." A. Szklarskiego i książki o tematyce wojennej (Liskowacki, Zawada). Młodsza latorośl (prawie 2 lata) też nie potrafi dnia bez książek przeżyć. Czasem 10 książeczek po kolei czytam, czasem jedną kilka razy sobie życzy.
    • zebra12 Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 21.01.11, 05:23
      Moje czytałay chętnie i dużo. Córka z latarką nawet na łóżlu nocą. Ale niestety im mija. Jedna jest w gimnazjum i czyta tylko lektury, a młodsza w 4 klasie czasem coś jeszcze poczyta poza lekturą. Ale jest coraz gorzej.
    • daga_j Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 21.01.11, 12:33
      No skoro w tym wątku można się chwalić to ja też! Mam dwoje dzieci i starsza już jest czytelnikiem na całego. Zapisałam ją do biblioteki jak miała 2,5 lat, w wieku 3 nauczyłam ją literek ale czytać "dopiero" jak skończyła 5 lat ale to już sama do tego doszła, tak płynnie to jak 5,5. Także od roku samodzielnie czyta książki i lubi to, praktycznie każdego wieczoru czyta godzinę! Wypożyczamy różne, raczej dość dziecięce pozycje o przygodach zwierzątek, ale i Martynkę polubiła. Nadal funkcjonuje czytanie przez rodzica, bo młodszy synek też to lubi, także "Dzieci z Bullerbyn" mąż im czyta aktualnie, a czasem to starsza czyta braciszkowi jakąś książkę, jest to naprawdę słodkie.
      • meliissa Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 21.01.11, 12:54
        Gratulacje Daga! Godzina samodzielnego czytania dziennie to nie mały sukces i masz rację czytanie braciszkowi książki to słodki widoksmile
        Spróbuj "przedstawić" córeczce Zuzkę Zołzik, prześmieszne książki przy których ja też się świetnie bawiłamsmile
        merlin.pl/zuzka-zolzik/browse/search.html?phrase=zuzka+zo%B3zik§ion=&x=0&y=0&place=0+simple&offershock&sort=rank&page=1
        A tu fragment na zachętęwink
        www.natkaszczerbatka.pl/ksiki/ksiki-dla-przedszkolakow/2426-zufka-d-zoszik-zostaje-fryzjerkp-barbara-park.html
    • ascii2 Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 21.01.11, 13:17
      zgłaszam mojego synka i córkę. Syn za m-c 9 latek, uwielbia czytać, zaczęło się od tego, że dużo mu czytaliśmy, później obserował jak ja to lubię robić, właśnie ulubiona poduszeczka, herbatka, książka itp.
      zaczęło się od karolka, przeczytał wszystkie Mikołajki, teraz pochłania 2 tom harry potter.
      budzi się rano wcześniej i czyta czasami nawet 1,5 h no i wieczorem też się domaga. wiec czyta naprawdę dużo. córa ma 2 latka i też uwielbia bajeczki wiec często braciszek Jej też czyta.
      fajnie widzieć jak wieczorem leżą w jednym łóżeczku On czyta swoje o Ona przegląda swoje bajeczkismile
      • meliissa Re: "Bakcyl ksiązkowy" udało się! dzieciaki złap 21.01.11, 14:16
        ascii2 napisała:
        zgłaszam mojego synka i córkę.

        Zgłoszenie przyjętewink
        Jak duże jest to osiągnięcie, szczególnie w przypadku synka, pokazuje poniższy artykuł:
        wyborcza.pl/1,75478,8860546,Dziewczynki_beda_rzadzic_chlopcami__Nadchodzi_seksmisja_.html
        Pozdrawiamsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja