Uczniowie tak gadali że nie poprowadziłam lekcji

21.04.04, 10:00
Poruszyłam ten temat na forum dla nauczycieli ale tam chyba nikt nie zaglada,
a sprawa jest pilna. Uczę w średniej szkole 1 klasa. Już miałam z nimi
poważną rozmowę na temat
gadulstwa, obiecali poprawę. Dziś nie mogłam poprowadzić lekcji bo cały czs
ktoś gadał. Temat ciekawy - Karmienie niemowląt piersią. Powiedziałam, że jak
nie przestaną nie będę prowadzić dalej lekcji. Gadali więc zapisałam
zagadnienia na tablicy kazałam opracować i nauczyć się na czwartek , dodałam
że tematu nie ma w podręczniku.
Doradźcie w miarę szybko. Czy zrobić im w czw. kartkówkę z tego tematu. Czy
będzie to złośliwość? A może trzeba to zrobić aby ich trochę potrząsnąć.
Moje lekcje uczniowie określają (anonimowa ankieta) jako ciekawe ale dość
luźne.

    • jagusia7 Re: Uczniowie tak gadali że nie poprowadziłam lek 21.04.04, 10:32
      No pewnie, skoro kazałaś nauczyć się tematu, zrób kartkówkę! Inaczej zobaczą że
      jesteś niekonsekwentna i zupełnie przestana się z Tobą liczyć. Przemagluj ich z
      zagadnień, to następnym razem zastanowią się, czy gadanie się opłaca...
      Lekcje mogą być luźne, ale bez włażenia na głowę nauczycielowi.
      Pozdrawiam
    • jagienka.harrison Re: Uczniowie tak gadali że nie poprowadziłam lek 21.04.04, 10:48
      Wiesz ja sama niedawno skończyłam liceum (w 1999r)i właśnie należałam do tych
      co gadają.
      W każdym razie nie chcę Cię urazić ale wydaje mi się że karmienie piersią nie
      jest interesującym tematem dla 16 latków. Co do kartkówki...zależy jak chcesz z
      uczniami żyć, czy chcesz być ostrą nauczycielką czy nie. Może zrób kartkówkę
      żeby ich postraszyć, ale nie wspisuj ocen. Poza tym to że kilka osób gada na
      lekcji nie znaczy że reszta nie słucha i uważam że karanie całej klasy za kilka
      osób nie jest fajne. A może przepytasz jutro soby które gadają? Po prostu na
      koniec lekcji nauczycielka mówi "a że Jagienka miała tyle na ten temat do
      powiedzenia, to w czwartek odpowie mi na kilka pytań"wink
      Mnie kilka razy to trochę nastraszyłowink
    • szymanka Re: Uczniowie tak gadali że nie poprowadziłam lek 21.04.04, 11:01
      Z tą kartkówką to trochę ryzykowne. Jak by nie było chcesz im zrobić kartkówkę
      z wiedzy, której im nie przekazałaś. Na dodatek nie ma jej w podręczniku.
      Słuchaj, nie mam za bardzo pomysłu jak rozwiązać tę sprawę, ale wydaje mi się
      intuicyjnie (pedagogiem nie jestem) że lepiej wyławiać gadające jednostki i
      indywidualnie odpowiednio je "traktować". Zwykle jest tak, że ludzie mają
      mniejsze poczucie odpowiedzialności zbiorowej.
      W każdym razie potrząsnąć nimi trzeba, całkowicie Cię rozumiem. Nie daj sobie
      wejść na głowę.
    • mamaestery Re: Uczniowie tak gadali że nie poprowadziłam lek 21.04.04, 12:37
      hejsmile
      to ja moze napisze jako uczen bo to jszcze co nieco pamietam,a nauczycielem
      nigdy nie bylamsmiletzw luzne lekcje dla mnie to byla plastyka w podstawowce i
      religia w szkole czyli zajecia z nauczycielem ,ktory malo wymaga i wlasciwie do
      tych lekcji nie trzeba sie przygotowywac...mysle ze musisz jednak byc stanowcza
      i konsekwentna,uczniowe widza na ile moga sobie pozwolic,a wiec kartkowka
      koniecznie !i to nie bedzie zlosliwosc bo ty jako nauczycielka musisz wymagac
      i uczyc,za to ci placawink
      pozdrawiamsmile
    • ann007 Re: Uczniowie tak gadali że nie poprowadziłam lek 21.04.04, 15:03
      Moim zdaniem, kartkówka w takiej sytuacji nie będzie czymś "nie w porządku".
      Jasno określiłaś uczniom, czego od nich oczekujesz i jakie będą konsekwencje
      ich gadania. Decyzja była ich. Jeśli teraz im odpuścisz, nie pokażesz im
      granic, których nie powinni przekraczać, to skąd mają wiedzieć, jakiego
      zachowania oczekujesz od nich na kolejnych lekcjach? Uczyłam dwa lata w szkole,
      do której chodziła młodzież wyjątkowo trudna (wyrzucona z gimnazjów
      macierzystych). W momencie, w którym przestawałam być konsekwentna oni, jak
      barometry natychmiast to wyczuwali i zaczynali zachowywać się po chamsku. I to
      nie chodziło o nie nauczenie się lekcji, czy też uważanie. Wyglądało to tak,
      jakby w momencie, w którym okazałam, ich zdaniem słabość (według mnie było to
      po prostu "poluzowanie śruby" smile od razu traciłam ich szacunek. Oni chyba po
      prostu woleli mieć jasno określone reguły: co im wolno, a za co będą musieli
      odpokutować smile. Nauczyciel nie może być tylko równym kumplem, niestety.
      Chyba smile))
    • ptaszyl Re: Uczniowie tak gadali że nie poprowadziłam lek 21.04.04, 15:30
      Czasem chyba też taka "uroda" klasy- czy we wszystkich klasach masz taki
      problem?
      Miałam kiedyś naprawdę super klasę, gaduły do potęgi, ale pieronem zdolne...
      Niespecjalnie działało dyscyplinowanie (cóż, że byli ciszej, skoro traciłam z
      nimi kontakt). Działało za to szokowanie.
      Lekcję o naturalnym karmieniu zaczęłabym chyba od ekspozycji przepięknych
      damskich biustów (no, może nieco osłoniętych, ale tylko trochę) we wszystkich
      kolorach skóry i pytania: do czego służą te przepiękne części ciała?...
      Byłoby hahaha, hihihi, ale potem- jestem pewna- kapitalna rozmowa.
      Może da się ich bardziej zainteresować tematem?
      A co do kartkówki to zrób, oczywiście, potem ewentualnie, na usilne prośby
      (hehe) nie wpiszesz ocen, albo wpiszesz te powyżej 4.
      pozdr
      Joa
      • mrufkaa Re: Uczniowie tak gadali że nie poprowadziłam lek 21.04.04, 15:53
        Jak stoisz z programem?Mozesz sobie pozwolic na powtorzenie tematuna nastepnej
        lekcji? Wiec zacznij od odpytywania. Znajdz tych co sie nauczyli i niech oni
        wyloza reszcie, oczywiscie odpowiadajac na ocene. A na pozostale tematy urzadz
        dyskusje. Mysle, ze po poczatkowym magielku klasa bedzie na tyle
        skoncentrowana, ze uda sie ich wciagnac w rozmowe. Chwyt z biustami jest
        swietny, ale ja bym go wprowadzila na poczatek dyskusji, po lekkim "ustawieniu"
        towarzystwa. Zakladam, ze to jest klasa z tych trudnych.
        Uczylam pare lat w podstawowce, od pierwszej do siodmej klasy. Raczej nie lubie
        tak rozwiazywac gadulowego problemu, jak Ty to zrobilas, bo albo trzeba by te
        kartkowke zrobic, albo zadnych efektow nie bedzie. Mysle, ze warto przyuczyc
        towarzystwo do zywego zainteresowania Twoim przedmiotem i do faktu, ze Ty sama
        traktujesz go bardzo serio. A wiec regularne sprawdzanie stanu wiedzy, ktore
        owocuje dyskusja. Tak sadze...
    • kajami1 Re: Uczniowie tak gadali że nie poprowadziłam lek 21.04.04, 16:07
      Ja zrobiłabym kartkówkę ale bym jej nie oceniała. Poprostu powiedziałabym, że
      ich zachowanie było dla mnie bardzo niemiłe i chciałam im pokazać, że ja także-
      choć nie lubię- to potrafię być niemiła. Więc co wybierają: oni mili(nie
      gadający) i ja miła(bez kartkówek) czy oni niemili i ja niemiła(kartkówki).

      Jednak jeśli tak zrobisz to musisz być konsekwentna i następne
      gadanie "nagrodzić" kartkówką.

      Pozdrawiam.
      Kasia
      • 30i Re: Uczniowie tak gadali że nie poprowadziłam lek 22.04.04, 19:21
        Dziękuję wszystkim emamom za rady. Kartkówkę zrobiłam, nawet nie protestowali.
        Dodatkowo sprawdziłam notatki. Za brak notatki postawiłam jedynki. Kartkówki
        tylko 3 zaliczone na dop. Niektórzy chcieli karmić niemowlęta co 6 godzin. Ocen
        za kartkówki jak mnie jeszcze poproszą to nie wstawię.
        Oczywiście dziękuję i skorzystałam z pomysłu z piersiami. Nie byli zszokowani.
        Może jakby cofnąć czas i zrobić to wtedy jak gadali to wyszłoby fajniej.
        Zresztą oni są przyzwyczajeni do szokowania. Aby ich zainteresować tematem
        czasem robię różne dziwne rzeczy np. opowiadam niestworzone historie o
        zakochanym chłopaku, a potem okazuje się, że wszystko co go spotkało było
        związane z przerabianym właśnie składnikiem pokarmowym.
        Oczywiście nie robię tego co lekcja, bo mi brakuje pomysłów a czasem chęci i
        czasu na przygotowania wieczorem jak już dzieci pójdą spać.
        W całej mojej karierze edukacyjnej spotkałam tylko jedna taka zapalona
        nauczycielkę.
        Czasem mam słabe serducho i zamiast jedynek stawiam minusy. Może taki niewielki
        brak konsekwencji i to, że ich 1 bardziej mnie bolą.
        Klasa jest rzeczywiście z tych bystrzejszych. Na początku fajnie dyskutowali, a
        teraz wole nie zaczynać bo za bardzo odbiegają od tematu i ciężko ich wtedy
        uspokoić. Lubią pracę w grupach. Czasem po 2 lekcjach z nimi wychodzę jak po
        orce. Inne klasy są grzeczne ale są cicho nawet wtedy gdy trzeba coś z nich
        wyciągnąć i nie rozumieją niektórych dowcipów oraz kochają typowe wykłady.
        Jeszcze raz dzięki za odzew
    • betty_julcia Re: Uczniowie tak gadali że nie poprowadziłam lek 23.04.04, 22:29
      Witaj.
      Ja mam przyjemność prowadzić zajęcia ze studentami niewiele zresztą młodszymi
      ode mnie i już wiem że jak się coś powie to trzeba być konsekwentnym.
      Inaczej będą robili co chcą bo uznają że jesteś miękka i się ich boisz.
      Powinnaś zrobić ten sprawdzian i ich ocenić żeby następnym razem okazali trochę
      szacunku. A potem ewentualnie zastanowisz się nad aktem łaski smile

      -------------------------------------------------------
      Betty to mama a to jestem ja:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11383787
Inne wątki na temat:
Pełna wersja