ancymon123
25.01.11, 15:31
Czy znajdę tutaj mamy, które są rozczarowane macierzyństwem (i sie do tego przyznają).Kocham swojego synka i nie wyobrazam sobie, że mogłabym go stracić, zwariowałabym...ale wyobrażam sobie, że gdybym się jednak nie zdecydowała na dziecko to było by mi lepiej. Czuje się wiecznie zmęczona, osaczona, zmuszana do czegoś, brak mi dawnej spontaniczności. Dziecka nie obchodzi, że chce sobie pospać, musze z nim wychodzić na spacer, choć chciałabym poleżec na kanapie, powinnam się z nim bawić, a tego nie lubie, powinnam go zdrowo karmić, a najchetniej sama jadłabym kanapki/jogurty lub poszła do reastauracji...tysiące rzeczy, ktore powinnam.
Nie mogę nie wrócic z pracy do domu (bo mam akurat ochote skoczyć do kawiarni czy na zakupy), bo musze zwolnić osobe, która zajmuje sie dzieckiem, czy odebrac z przedszkola, bo zaraz zamkną, a nawet jakbym ustaliła, że ktoś pobędzie dłużej z dzieckiem wieczorem, to przecież nie powinnam "łazić" tylko z nim być, no i musze zaplanowac taki wyskok.
Nawet za zwykłe zakupy nie moge iśc z mężem, bo trzeba zabrać dziecko, a to już jak dla mnie mało komfortowe. Między mna a meżem nie ma juz żadnych relacji, bo na zmiane opiekujemy sie dzieckiem, żeby to drugie mogło w tym czasie odpocząć, więc czasu z mężem nie spędzam tylko z dzieckiem.
Wiem, ze wiele z Was może napisać "nie nigdy tak nie czułam" i ok, wierze...więc nie piszcie. Jeśli nikt nie czuje tego co ja to po prostu zostawcie post bez odpowiedzi, a ja będę miała tym bardziej podstawe do wizytu u psychologa