samotne macierzyństwo w małżeństwie....

26.01.11, 10:05
czy tylko ja czuję się jak samotna matka, mimo męża na stanie?! co jest z tym facetem nie tak? po pracy musi się zrelaksować-tv/komputer/spanie. na dzieci jakby energii mu nie starcza. nie zna nazwiska pediatry, nazwisk wychowawczyń, o kolegach nie wspomnę... eh...doła mam. i dodam, że to on potrzebuje urlopu żeby wypocząć, ja nie, bo skoro nie pracuję tylko zajmuję się domem i piątka dzieci, to powinnam być świeża jak skowronek.
gdybym teraz stała na początku drogi, to zamiast faceta wybrałabym dziewczynę.
    • marzeka1 Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 10:09
      Z kims takim to decydować się należy na góra jedno dziecko, a nie piątkę.
      • naomi19 Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 11:26
        Oj tak, ta rada ne pewno jej pomoże, mało tego, wsparłaś ją psychiczne, a to takie ważne.
    • beszalu Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 10:24
      Mój zna nazwisko pediatry, załatwia wizyty u lekarzy, uwielbia zabawy z dzieciakami, wstaje w nocy do małego, karmi, przewija, chodzi z małym na rehabilitację, zostaje w nocy na oddziale jak jesteśmy w szpitalu.
      Oboje pracujemy w tej samej branży, tyle samo godzin.
      Jak wracamy z pracy "bijemy się" o małego, kto ma go przytulać, karmić, kapać.
      Z innym facetem nie zdecydowałabym się na dziecko.
      • gryzelda71 Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 11:41
        To miał już z kimś innym dziecko,że wiedziałaś jakim ojcem będzie?
        • beszalu Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 11:51
          Tak, był ojcem naszych kotów. Woził je do weta, bawił się z nimi laserem, karmił. I stad wiedziałam hehehe
          • beszalu Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 11:52
            I jeszcze wstawał do nich w nocy (jak były po sterylce) i sprawdzał jak się mają.
            Widzicie, jak to dobrze mieć koty zanim się zdecydujecie na dziecko?
            • gryzelda71 Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 11:54
              No..........
              Jest coś co ty dla odmiany robisz?Czy twój mąż pisze na innym forum jak sonix?wink
              • beszalu Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 12:01
                Nie tylko ja jestem takim bezecnym trollem. I kto powiedział, że to mój mąż? smile
                • beszalu Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 12:05
                  I jeszcze proszę wstawić sobie przecinek, tam gdzie uważacie za stosowne.
            • seniorita_24 Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 11:57
              Wiem, wiemy. Mój test na kociego tatę przeszedł i przechodzi od lat zwycięsko.Tyle, że koty nie płaczą nocami więc odporności na wysokie dźwięki jeszcze nie przetestowaliśmy.
          • matsuda Aaa feee, a to już nie żyje? 26.01.11, 11:59
            "Tak, był ojcem naszych kotów."
            • beszalu Re: Aaa feee, a to już nie żyje? 26.01.11, 12:02
              a czemu feeee? Co to nieżywy, to już feeee? Paniusia się znalazła.
              • matsuda nie każdy ma męża- ojca kotów 26.01.11, 12:15
                no chyba, że takich poborowych z lamusa.
                • beszalu Re: nie każdy ma męża- ojca kotów 26.01.11, 12:22
                  Nieee, niemożliwe! Naprawdę?
    • tully.makker Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 10:34
      Zdradz nam prosze, po ktorym dziecku odkrylas ten brak w malzonku?
    • alabama8 Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 10:57
      Obawiam się, że poruszony problem jest szerszy i poważniejszy niż się niektórym wydaje. Tyle tylko, że trudno się do niego przyznać.
      Zróbcie sobie bilans zaangażowania w życie rodziny i powiedźcie szczerze: czy u was podział obowiązków to 50% on i 50% ona. Pewnie bywa i tak, ale nawet te 50% udaje się osiągnąć po tym jak ona przypomni, jak ona zagoni, jak ona zaplanuje. On zrobi zakupy - owszem - ale z kartką którą przygotuje ona bo on nie wie czego w domu brakuje. On wywiesi pranie, ale po tym jak łachy do pralki wrzuci ona - po drodze pozbierawszy wszystkie jego skarpety z podłogi.
      Ale e-matkom trudno przyznać, że nie jest idealnie. Trudno przyznać nawet przed samą sobą - że czują się koniem napędowym rodziny i związku w zamian dostając kwiaty na dzień kobiet.
      • skanke ok, i właśnie dlatego mamy tylko 1 dziecko 26.01.11, 11:01
        na resztę brak mi poświęcenia i zaangażowanie, ale każdy rozmnaża się jak chce.
      • beszalu Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 11:02
        Nigdy nie zmuszałam mojego do niczego, oboje ciągniemy nasz wózek, a niedługo zagonimy do niego dzieci.
        Taką jest osoba i wiedziałam o tym przed założeniem z nim rodziny.
        Nie zniosłabym faceta-dziecka, za którego trzeba myśleć.
      • e_r_i_n Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 11:12
        Szczerze? U mnie raczej 60/40 w stronę męża.
      • pelapa Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 11:14
        Nie chcę aby watek przerodził się w licytaje pt"mój najlepszy M" ale nie zawsze tak jest. U mnie nie jest. Zgadzam się jednak ze większości facetów wygodniej ustawić sie w pozycji dziecka. Bo nie wierzę że nie potrafią, nie chcą zwyczajnie.
        • beszalu Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 11:24
          Prawdę mówiąc znam tylko jednego faceta, który nie pomaga w domu, ale jego partnerce to pasuje. Reszta znanych mi facetów albo wyręcza we wszystkim nieporadną żonę (obowiązki domowe podzielone po połowie z tym, że wszelkie dokumenty, opłaty, sprawy urzędowe załatwia on).
      • kosher_ninja Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 11:16
        Nie ma to jak poprawianie sobie humoru wmawianiem, że jak u mnie czegoś nie ma, to to nie istnieje.
        Ja nie wybrałam na męża kaleki życiowego. Wolałabym być sama niż dać z siebie zrobić służącą tylko dlatego, że nie mam penisa.
        • matsuda nic nie jest lepsze od pokazanie innym 26.01.11, 11:21
          jaka to ja jestem MĄDRA bo..., nie porównuj się ze słabszymi od siebie, równaj w górę!!
      • tully.makker Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 12:00
        U mnie na pewno nie jest idealnie. Czasami ja lapie lenia, czasami chlop. Czasami sie klocimy o to, kto robi wiecej, czasami nawet obrazamy sie na siebie.

        Ale najwaznejsza jest swiadomosc, ze dom jest nasza wspolna sprawa i ze na rowni za niego odpowiadamy. Nawet jesli szczegoly po 10 latach wciaz czasami wymagaja dopracowania.
    • baba06 Re: OT 26.01.11, 11:08
      misiu tańczy całkiem nieźlesmile, taka mała rada jak umieszczasz film, to zgarnij to pranie choćby do drugiego pokoju, bo psuje cały efekt Twojego "Polaka Małego"smile
    • sueellen Re: samotne macierzyństwo w małżeństwie.... 26.01.11, 12:03
      ...za to fajne dzieci robi smile
Pełna wersja